Hormonalne leczenie raka prostaty

Leczenie hormonalne ma zastosowanie u Pacjentów niekwalifikujących się do leczenia radykalnego i jest zasadniczą metodą leczenia zachowawczego chorych z rakiem stercza.

Ma także swoje zastosowanie jako leczenie uzupełniające leczenie radykalne przy radioterapii. Polega ono na wyeliminowaniu endogennych androgenów oraz zablokowaniu receptorów androgennych w jądrach komórkowych. Leczenie hormonalne opiera się na założeniu pierwotnej hormonozależności raka gruczołu krokowego, czyli jego podatności na stymulację rozwoju poprzez receptory androgenowe.

Rak stercza jest nowotworem, który wykazuje zależność hormonalną. Do jego rozwoju przyczynia się testosteron, a właściwie jego biologicznie aktywny metabolit – dihydrotestosteron (DHT).

Działanie dihydrotestosteronu następuje po jego związaniu się ze swoistymi receptorami androgenowymi w komórkach, zwanymi Ars (androgen receptors).

Zniesienie lub ograniczenie dostępu androgenów do gruczołu krokowego przez ograniczenie ich obecności we krwi i/lub zablokowanie Ars tak, aby nie mogływiązać DHT i testosteronu — prowadzi do zahamowania wzrostu raka prostaty.

Leczenie hormonalne przyczynia się do spowolnienia rozwoju choroby, nie pozwala jednak na całkowite wyleczenie chorego. Hormonoterapia ma także swoją rolę w zapobieganiu ciężkim powikłaniom i łagodzi objawy choroby.

Niektórych Pacjentów można na początku objąć ścisłą obserwacją i zastosować leczenie hormonalne w razie stwierdzenia progresji choroby.

Zastosowanie terapii hormonalnej charakteryzuje się w początkowej fazie wyraźną poprawą stanu zdrowia oraz najczęściej dramatycznego spadku stężenia PSA.

Okres działanie tej “blokady” androgenowej trwa nawet do kilku lat.

W kolejnym etapie jednak dochodzi do progresji biochemicznej PSA z powodu uniezależnienia się nowotworu od androgenów (rak androgenoniezależny), a następnie do hormonooporności, czyli okresu, w którym nowotwór rozwija się pomimo oznaczenia niskiego stężenia testosteronu. W takim momencie mówi się o raku kastratoopornym, ponieważ nowotwór rozwija się pomimo zastosowanie farmakologicznej kastracji. W tych przypadkach stosuj się Xtandi ® (Enzaltumid)

Na czym polega hormonoterapia?

Leczenie hormonalne polega na przyjmowaniu tabletek lub zastrzyków z substancjami blokującymi wydzielanie lub wpływ hormonów androgenowych.

Najpowszechniej stosowana forma hormonoterapii hamuje produkcję testosteronu przez jądra wskutek blokady wydzielania LH i FSH przez przysadkę mózgową poprzez podanie w formie zastrzyku analogu LHRH (np. Eligard®).

Leczenie antagonistą LHRH, stosowanie terapii skojarzonej z antyandrogenem, są kolejnymi formami terapii.

W naszym ośrodku stosowany jest Xtandi® (Enzalutamid) w leczeniu raka gruczołu krokowego opornego na kastrację, dając dodatkową nadzieję na znaczące przedłużenie życia chorych, u których dotychczasowa blokada hormonalna została „przełamana”.

Leczenie nowotworu prostaty z przerzutami do kości

Chorobę rozsianą leczy się na wiele sposobów i ciągle pojawiają się nowe możliwości terapeutyczne.

Przerzuty do kości można w HIFU CLINIC Centrum Leczenia Raka Prostaty leczyć monoklonoalnym przeciwciałem Xgeva® (denosumab) oraz rewolucyjnym lekiem z zastosowaniem radiofarmaceutyku Xofigo® (radium Ra 223 dichloride), które znacząco zmniejszają ryzyko patologicznych złamań kostnych. Powikłania zaawansowanych postaci choroby (np. złamania patologiczne, niedokrwistość, ból) leczy także się objawowo.

Pierwotne leczenie hormonalne

Amerykańskie badania u chorych na raka prostaty wykazały, że w wybranych przypadkach wczesne rozpoczęcie hormonoterapii przyczynia się do znamiennego zmniejszenia ryzyka progresji nowotworu oraz powikłań związanych z chorobą, nie powodując jednak poprawy przeżycia swoistego dla raka i zapewniając tylko względnie małą poprawę przeżycia ogólnego (raporty Veterans Administration Co-operative Urological Research Group (VACURG I i VACURG II), Medical Research Council (MRC) oraz Eastern Cooperative Oncology Group (EOCG)). Stosowanie zatem paliatywnej HTH u chorych na zaawansowanego raka gruczołu krokowego bez objawów klinicznych nie zawsze ma uzasadnienie. Jednym z możliwych warunków wdrożenia opóźnionej hormonoterapii, jest jej wdrożenie u Pacjenta z chwilą wystąpienia u niego objawów lub powikłań nowotworu stercza.

Leczenie hormonalne po leczeniu radykalnym

W przypadku wykrycia komórek nowotworowych w wyciętych węzłach chłonnych po leczeniu radykalnym – prostatektomii radykalnej z limfadenectomią, może się okazać konieczne zastosowanie hormonoterapii uzupełniającej.

W odniesieniu do Pacjentów poddanych radykalnej prostatektomii z powodu bezobjawowego nowotworu prostaty zaawansowanego miejscowo udowodniono, że stosowanie HTH w trakcie i/lub bezpośrednio po zabiegu z wydłużeniem czasu do wystąpienia progresji choroby i/lub wydłużeniem przeżycia całkowitego w porównaniu z leczeniem opóźnionym, wszczętym z chwilą stwierdzenia progresji.

Skutki uboczne związane z hormonoterapią zastosowaną w leczeniu raka prostaty Hormonoterapia ma za zadanie zmniejszenie stężenia testosteronu we krwi. Może to powodować szereg powikłań. Są to m.in.:

  • zaburzenia erekcji i utrata libido,
  • uderzenia gorąca,
  • powikłania ze strony układu kostnego i układu sercowo-naczyniowego,
  • zespół metaboliczny.

Skutki blokady androgenowej mogą wpływać dość niekorzystnie szczególnie na życie młodszych mężczyzn i mogą przyczyniać się do poważnych następstw zdrowotnych u starszych Pacjentów. Wśród młodych chorych, dla których zachowanie aktywności seksualnej jest ważnym aspektem, lekarze stosują monoterapię antyandrogenem niesteroidowym (np. bikalutamidem).

Leczenie raka prostaty | EIEM – Europejski Instytut Ekspertyz Medycznych

Spis treści: Leczenie raka prostaty

7. Radioterapia w przypadku raka prostaty

Radioterapia w celu wyleczenia raka prostaty
Radioterapia wykorzystuje promienie o wysokiej energii, aby zniszczyć komórki rakowe. Jeśli nowotwór nie rozprzestrzenił się, pacjent może poddać się radioterapii w celu wyleczenia.

Radioterapia w celu wyleczenia raka prostaty może być radioterapią zewnętrzną przeprowadzaną za pomocą maszyny do radioterapii.

Może to być również radioterapia wewnętrzna, zwana brachyterapią, gdzie wykorzystuje się niewielkie, promieniotwórcze metalowe „igły”, które są wprowadzane i pozostawiane w gruczole krokowym.

Radioterapia w przypadku rozprzestrzenionego raka prostaty
Radioterapia może być wykorzystana w leczeniu raka prostaty, który już się rozprzestrzenił, na przykład do kości. To może pomóc spowolnić wzrost nowotworu w miejscu leczenia i złagodzić objawy.

Niekiedy lekarze poddają leczeniu cały organizm używając radioterapii wewnętrznej, aby pomóc opanować ból kości. Pacjent dostaje zastrzyk z substancją promieniotwórczą (na przykład z izotopem radu 223 lub izotopem strontu 89). Płyn promieniotwórczy krąży w całym organizmie i trafia do komórek rakowych w kościach. Zadaniem płynu jest zniszczenie komórek rakowych.

Radioterapia zewnętrzna w przypadku raka prostaty
Tego rodzaju leczenie wykorzystuje promienie o wysokiej energii, aby zniszczyć komórki rakowe, ale tylko w obszarze gruczołu krokowego.

Leczenie to można przeprowadzić tylko wtedy, gdy rak prostaty jest zlokalizowany tylko w prostacie lub jedynie przedostał się przez ścianę torebki otaczającej prostatę.

Jeśli rozprzestrzenił się choć trochę dalej, ten rodzaj leczenia raczej nie będzie skuteczny.

Jak przebiega leczenie?
Zazwyczaj jest to seria codziennych kuracji, trwających od 6 do 7 tygodni. W tym czasie pacjent pojawia się w szpitalu na oddziale radioterapii codziennie, od poniedziałku do piątku. Leczenie trwa po kilka minut dziennie.

Brachyterapia (radioterapia wewnętrzna) w przypadku raka prostaty
Radioterapia wewnętrzna, zwana jest również brachyterapią. Jest to kuracja mająca na celu wyleczenie wczesnego raka prostaty. Istnieją dwa rodzaje radioterapii wewnętrznej wykorzystywane w leczeniu raka prostaty.

W przypadku implantacji „igieł” w ramach brachyterapii, lekarz za pomocą cienkiej igły umieszcza przez odbyt niewielkie źródła promieniotwórcze wewnątrz gruczołu krokowego.

Źródła te zostają wewnątrz i emitują dawkę promieniowania przez kilka miesięcy. To jest tak zwana brachyterapia „niskodawkowa”. Promieniowanie nie rozprzestrzenia się znacząco na obszarze organizmu.

Tkanki otaczające prostatę otrzymują znacznie mniejsze dawki promieniowania niż sam gruczoł.

W przypadku „wysokodawkowej” brachyterapii, lekarz umieszcza rurki, przez obszar skóry za jądrami, i kieruje je do wewnątrz prostaty.

Cienkie rurki zawierają źródło promieniotwórcze, które emituje dawkę promieniowania do gruczołu prostaty. Gdy odpowiednia dawka zostaje osiągnięta, lekarz usuwa rurki. Po tym zabiegu nie ma promieniowania w obszarze prostaty.

Pacjent może być poddany brachyterapii „wysokodawkowej” wraz z kuracją radioterapii zewnętrznej.

Brachyterapia wewnętrzna w przypadku raka prostaty oznacza jedną sesję planowania i jedną sesję leczenia.

Skutki uboczne radioterapii w przypadku raka prostaty
Skutki uboczne radioterapii w przypadku raka prostaty mogą być krótkotrwałe lub długotrwałe.

Krótkotrwałe skutki uboczne
Krótkotrwałe skutku uboczne pojawiają się już w trakcie kuracji i zanikają wkrótce po jej zakończeniu. Skutki są inne dla radioterapii zewnętrznej i wewnętrznej (brachyterapii).

Skutki uboczne radioterapii zewnętrznej to między innymi biegunka, częste parcie na mocz spowodowane zapaleniem pęcherza, ból przy oddawaniu moczu oraz bolesność skóry w miejscu leczenia.

W przypadku radioterapii wewnętrznej, skutki uboczne wymienione powyżej występują rzadziej. Jednakże może pojawić się trudność w oddawaniu moczu lub niemożność oddania moczu w ogóle, lecz nie zdarza się to często. W sytuacji, gdy pacjent nie może oddać moczu, zostanie mu założony cewnik odprowadzający mocz z pęcherza. Te skutki uboczne zwykle znikają w ciągu kilku tygodni.

Długotrwałe skutki uboczne
Długotrwałe skutki uboczne mogą pojawić się kilka miesięcy lub lat po leczeniu. Mogą stopniowo zanikać lub pozostać na stałe. Lekarz nie jest w stanie przewidzieć czy pacjent będzie miał długotrwałe skutki uboczne. Najczęstszym długoterminowym skutkiem ubocznym jest uczucie ucisku w odbycie zwane zapaleniem odbytnicy.

Około 7 na 10 mężczyzn (70%) nie będzie miało erekcji po leczeniu raka prostaty radioterapią. Ten skutek uboczny występuje dużo rzadziej przy radioterapii wewnętrznej (brachyterapii) i jest częstszy u starszych mężczyzn.

Zwężenie przewodu biegnącego od pęcherza do penisa (cewka moczowa) może spowodować trudności w oddawaniu moczu. To jest najczęściej spotykany skutek uboczny radioterapii wewnętrznej.

Radioterapia w przypadku rozprzestrzenionego raka prostaty
Radioterapia może pomóc w złagodzeniu objawów raka prostaty, który już się rozprzestrzenił. Jest szczególnie przydatna w kontrolowaniu bólu kości. Radioterapia wykorzystywana do łagodzenia objawów jest nazywana radioterapią paliatywną.

Radioterapia zewnętrzna
W przypadku radioterapii zewnętrznej, pacjent może mieć kurację jednorazową lub kilka kuracji dzień po dniu. Terapia jest bezbolesna i zajmuje kilka minut każdego dnia. W ciągu około 3 tygodni terapia zaczyna działać.

Zazwyczaj pojawia się niewiele skutków ubocznych. Główne skutki uboczne to uczucie zmęczenia i bolesność skóry w miejscu naświetlania. Inne skutki są zależne od miejsca naświetlania.

Pacjent może odczuwać nudności, jeśli naświetlana jest okolica brzucha – jeśli leczenie jest skierowane na żebra lub kręgosłup.

Jeśli naświetlany jest duży obszar, pacjent może mieć nieprawidłowe wyniki krwi i być bardziej podatny na infekcje.

Radioterapia wewnętrzna
Radioterapia wewnętrzna w przypadku raka prostaty, który już się rozprzestrzenił, wykorzystuje wstrzyknięcie do krwiobiegu promieniotwórczego izotopu radu lub strontu. Rad i stront zazwyczaj kumulują się w kościach, w związku z tym emitują promieniowanie prosto do komórek rakowych. Emisja promieniowania trwa przez kilka dni.

Dawka promieniowania jest bardzo niska. To oznacza, że jest to zupełnie bezpieczne dla osób przebywających w twoim otoczeniu. Terapia może sprawić, że guz w kości zmaleje, a ból zostanie uśmierzony.

Aby tak się stało upływa zazwyczaj około 3 tygodnie. Ta terapia może również opóźnić rozwój nowych guzów w kościach. Efekt złagodzenia bólu zazwyczaj trwa przez kilka miesięcy.

Jeśli ból powróci, pacjent może jeszcze raz przystąpić do terapii.

O co zapytać lekarza odnośnie radioterapii w przypadku raka prostaty?

  • Dlaczego radioterapia jest dla mnie zalecana?
  • Jaki rodzaj radioterapii jest zalecany?
  • Czy powinienem mieć radioterapię zewnętrzną czy wewnętrzną?
  • Czy radioterapia ze zmienną siłą i kształtem wiązki (IMRT – z ang. Intensity-Modulation Radiation Therapy – terapia z modulacją intensywności wiązki) w zależności od nowotworu jest dla mnie odpowiednia?
  • Słyszałem, o rodzaju radioterapii, który wykorzystuje prześwietlenia w celu sprawdzenia umiejscowienia nowotworu podczas leczenia. Czy taka terapia będzie odpowiednia dla mnie?
  • Jaki jest cel mojej kuracji?
  • Czy kuracja wyleczy mnie z raka?
  • Czy są jakieś inne kuracje, które mogę podjąć zamiast radioterapii?
  • Czy powinienem mieć terapię hormonalną wraz z radioterapią?
  • Jak długo zajmie kuracja?
  • Czy jest dostępny transport do i ze szpitala?
  • Czy mogę otrzymać pomoc w związku z opłatami za dojazdy?
  • Czy radioterapia jest bolesna?
  • Jakie są krótkotrwałe i długotrwałe skutki uboczne?
  • Czy jest coś, co powinienem przygotować przed leczeniem?
  • Czy mogę otrzymać informacje n na temat moich terapii na piśmie?
  • Czy terapia wpłynie na mój pęcherz i jelita, a jeśli tak to czy skutki uboczne ustąpią?
  • Jakie jest prawdopodobieństwo, że problemy z pęcherzem i jelitami utrzymają się?
  • Jak wysokie jest ryzyko utrzymania się na stałe problemów z erekcją po leczeniu?
You might be interested:  Uzależnienie od internetu – przyczyny, objawy, leczenie siecioholizmu

8. Terapia hormonalna w przypadku raka prostaty

Nowotwór gruczołu krokowego jest zależny od męskiego hormonu płciowego – testosteronu- który odpowiada za rozwój raka. Terapia hormonalna obniża poziom testosteronu w organizmie.

To, jak i kiedy będzie przeprowadzona terapia hormonalna, zależy od stadium i stopnia złośliwości nowotworu. Twój lekarz może zasugerować tylko terapię hormonalną, jeśli nowotwór rozprzestrzenił się do innej części organizmu.

Również może ona zostać zaproponowana w przypadku, gdy nowotwór przedostał się zbyt daleko za prostatę w celu podniesienia szans na powodzenie operacji lub radioterapii.

Jeśli pacjent będzie miał kurację mającą na celu wyleczenie nowotworu, ale istnieje wysokie ryzyko nawrotu raka, może mieć zaleconą terapię hormonalną wraz z innymi kuracjami.

Istnieją różne rodzaje leków stosowanych w terapii hormonalnej, są to między innymi:

  • Tabletki o działaniu antyandrogennym
  • Zastrzyki lub implanty z blokerami hormonu luteinizującego (LH)
  • Hormony blokujące wydzielanie gonadotropin (GnRH)
  • Blokery cytochromu P-17

Pacjent może przyjmować antyandrogeny i blokery LH oddzielnie albo w leczeniu skojarzonym. Połączenie obu rodzajów leków jest zwane CAB (z ang. complete androgene blockade) – całkowitą blokadą androgenową lub MAB (z ang. maximum androgen blockade) – maksymalną blokadą androgenową.

Terapia hormonalna może być stosowana, jako kuracja ciągła lub okresowa – z kilkoma miesiącami terapii, po których następuje przerwa, następnie kolejna terapia i tak dalej. Terapia okresowa powoduje skutki uboczne w zredukowanej ilości, ale niestety nie pozwala kontrolować nowotworu na dłuższą metę.

W przypadku raka prostaty, który już się rozprzestrzenił, terapia hormonalna może sprawić, że objawy całkowicie zanikną. Może również pozwolić na kontrolowanie raka przez kilka lat. Wtedy nowotwór zazwyczaj przestaje reagować na terapię hormonalną i znowu zaczyna się rozwijać. Lekarze nazywają to hormonoodpornym rakiem prostaty. W tym wypadku są różne inne opcje leczenia.

Skutki uboczne terapii hormonalnej w przypadku raka prostaty
Terapia hormonalna w przypadku raka prostaty może powodować skutki uboczne. Skutki te mogą się różnić w zależności od rodzaju terapii hormonalnej. Mogą być następujące:

Problemy z erekcją (impotencja)

Około połowa mężczyzn przyjmujących terapię hormonalną w tabletkach zauważa, że nie mogą osiągnąć erekcji. Wszyscy mężczyźni przyjmujący zastrzyki (np. goserelinę lub Zoladex) będą mieli problemy z erekcją. Dzieje się tak, dlatego, że leki powodują zaprzestanie produkcji testosteronu.

Uderzenia gorąca i poty

Niektórzy mężczyźni skarżą się na uderzenia gorąca i poty. Te skutki uboczne stopniowo zanikają, jednakże mogą utrzymywać się przez czas terapii hormonalnej. Twój lekarz może przepisać środki łagodzące te skutki uboczne.

Uczucie zmęczenia i osłabienia

Pacjent może czuć się bardzo zmęczony podczas terapii hormonalnej. Regularne i spokojne ćwiczenia fizyczne powinny pomóc w tej sytuacji.

Tkliwość piersi

Twoje piersi mogą być opuchnięte i bolesne w dotyku. Tabletki Tamoxifem pomagają zwalczyć ten skutek uboczny, jak również dawka radioterapii na obszarze piersi przed rozpoczęciem kuracji.

Ból spowodowany zaostrzeniem się objawów nowotworu

Ból spowodowany zaostrzeniem się objawów nowotworu prostaty może się pogorszyć w momencie rozpoczęcia terapii hormonalnej. Lekarz może przepisać inną terapię hormonalną, aby zapobiec zaostrzeniu objawów nowotworu, które powoduje ból w kościach. Jeśli ból utrzymuje się, lekarz przepisze leki zwane bifosfonianami.

Potencjalne długotrwałe skutki uboczne
Długotrwałe skutki uboczne leczenia mogą sprawić, że przytyjesz.

Możesz mieć również kłopoty z zapamiętywaniem lub stać się bardziej emocjonalny. Długotrwałe leczenie wystawia mężczyzn na nieco wyższe ryzyko problemów takich jak złamania kości.

Istnieją dowody na to, że jeśli jesteś powyżej 65. roku życia, ryzyko ataku serca może wzrosnąć.

O co zapytać lekarza odnośnie terapii hormonalnej w przypadku raka prostaty?

  • Dlaczego zalecana jest dla mnie terapia hormonalna?
  • Jaki jest cel tej kuracji?
  • Jakiego rodzaju hormony są proponowane?
  • Czy będę miał zastrzyki czy tabletki?
  • Jak długo potrwa terapia hormonalna?
  • Jak często będę musiał pojawiać się w szpitalu podczas leczenia?
  • Czy stracę popęd seksualny lub będę mieć problemy z erekcją, czy to będzie stała zmiana?
  • Jakie inne skutki uboczne mogą wystąpić?
  • Jak długo będą one trwały?
  • Czy jest coś, co mogę zrobić aby złagodzić skutki uboczne?
  • Czy są inne opcje leczenia w moim przypadku?
  • Jak powinienem przygotować się do kuracji?

9. Chemioterapia w przypadku raka prostaty

Chemioterapia oznacza wykorzystanie leków, które niszczą komórki rakowe. Jest również wykorzystywana w leczeniu raka prostaty, który rozprzestrzenił się do innych części organizmu. Do chemioterapii w tym przypadku może być wykorzystane wiele leków, między innymi:

  • Docetaxel
  • Mitozantrone
  • Epirubicin
  • Paclitaxel
  • Estramustyna

Docetaxel jest najbardziej popularnym lekiem. W Wielkiej Brytanii jest przeznaczony do leczenia raka prostaty, który nie reaguje na terapię hormonalną lub stał się hormonoodporny.

Jest stosowany tylko u pacjentów, którzy mają odpowiednio dobry stan zdrowia, aby podjąć takie leczenie. Wszystkie leki wykorzystywane w chemioterapii maja skutki uboczne.

Skutki te muszą być zrównoważone z potencjalnymi korzyściami płynącymi z kuracji podczas okresu kontrolowania nowotworu.

Wiele testów klinicznych bada wykorzystanie chemioterapii w leczeniu raka prostaty.

Jeśli przyjmujesz jakiekolwiek suplementy diety lub leki ziołowe, poinformuj o tym lekarza. Niektóre suplementy mogą mieć interakcje z chemioterapią i tym samym działać szkodliwie.

O co zapytać lekarza odnośnie chemioterapii w przypadku raka prostaty?

  • Czy chemioterapia mi pomoże?
  • Jaki jest cel kuracji?
  • Jakie są inne możliwości leczenia?
  • Jak długo potrwa kuracja chemioterapią?
  • Jak często będę musiał pojawiać się w szpitalu?
  • Czy powinienem przygotować się do kuracji w szczególny sposób?
  • Jakie są krótkotrwałe i długotrwałe skutki uboczne?
  • Jak długo będą trwać?
  • Czy jest jakiś telefon zaufania, pod który mogę zadzwonić, jeśli mnie coś zaniepokoi?

 „Cancer Research UK, www.cancerresearchuk.org/prod_consump/groups/cr_common/@cah/@gen/documents/generalcontent/treating-prostate-cancer.pdf, Maj 2015″

Ekspert: nowy rodzaj hormonoterapii o dwa lata opóźnia powstanie przerzutów raka prostaty

Dr Artur Drobniak z Oddziału Klinicznego Onkologii w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie zaznaczył, że wspomniane leki są bardzo potrzebne pacjentom z rakiem gruczołu krokowego, u których istnieje duże ryzyko powstania przerzutów, i których nowotwór jest oporny na leczenie tradycyjną hormonoterapią (inaczej: rak oporny na kastrację). Dzięki temu, że leki te można przyjmować w postaci tabletek w domu, pacjenci mogą normalnie funkcjonować, zachować aktywność – dodał.

Specjalista przypomniał, że w Polsce rośnie liczba zachorowań na raka prostaty. „W Polsce zbliżamy się do średniej europejskiej, gonimy mocno zaawansowaną technologicznie Europę Zachodnią” – powiedział onkolog. Zaznaczył, że od lat 80.

liczba zachorowań na raka prostaty w naszym kraju wzrosła siedmiokrotnie, a liczba zgonów 2,5-krotnie. Co roku notuje się 17 tys. nowych przypadków raka prostaty i pięć tys. zgonów z jego powodu. „Zatrważające jest to, że w Polsce aż 15 proc.

z nich rozpoznaje się w zaawansowanym stadium z przerzutami, gdzie możliwość wyleczenia zbliża się do zera. Natomiast w USA ten odsetek wynosi 3-4 proc.” – powiedział dr Drobniak.

„Wcześnie rozpoznany rak prostaty jest w pełni wyleczalny; nie mamy natomiast obecnie metod, by wyleczyć zaawansowane stadia tego nowotworu” – podkreślił specjalista.

Jak wyjaśnił, aby zwiększyć szansę na wczesne rozpoznanie raka gruczołu krokowego, mężczyźni po ukończeniu 50. roku życia powinni zgłosić się do urologa na badanie per rectum (palcem przez odbytnicę) oraz pomiar poziomu glikoproteiny określanej jako PSA.

Mężczyźni, którzy mieli bliskich krewnych z rakiem prostaty, powinni wykonywać te badania już od 40. roku życia. Również utrzymujące się zaburzenia w oddawaniu moczu, np.

parcie na mocz, ból przy oddawaniu moczu, przewlekłe infekcje układu moczowego, są wskazaniem do badania per rectum oraz oznaczenia poziomu PSA.

„Objawy, że coś dzieje się w drogach moczowych nie powinny być bagatelizowane” – zaznaczył dr Drobniak.

Zwrócił uwagę, że pacjenci często sami ma własną rękę stosują wtedy leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, zamiast poprosić lekarza podstawowej opieki zdrowotnej o skierowanie do urologa.

„Pacjent może być wtedy zdiagnozowany w ośrodku specjalistycznym i to jest najlepsze rozwiązanie” – ocenił.

Onkolog podkreślił, że poziom PSA może być podwyższony również w innych schorzeniach gruczołu krokowego, jak zapalenie czy rozrost prostaty.

Jeśli w kolejnych badaniach obserwuje się szybki wzrost poziomu PSA to może to sugerować rozwój raka. Wówczas należy wdrożyć kolejne opcje diagnostyczne, w tym badania obrazowe.

Ostateczną diagnozę stawia się na podstawie badania histopatologicznego tkanek pobranych podczas biopsji gruboigłowej.

Leczenie chorych na raka prostaty dobiera się w zależności od zaawansowania nowotworu i obecności przerzutów, wieku pacjenta, występowania u niego chorób współistniejących, tłumaczył dr Drobniak.

We wczesnym stadium zaawansowania stosuje się leczenie chirurgiczne oraz radioterapię – napromienianie prostaty i okolicznych tkanek, by zlikwidować przerzuty. W leczeniu uzupełniającym stosuje się tzw. hormonoterapię, która ma za zadanie obniżyć poziom lub zablokować działanie testosteronu (pobudzającego wzrost raka prostaty) i powstrzymać dalszy rozwój nowotworu.

Dr Drobniak zaznaczył, że po pewnym czasie rozwija się jednak oporność na standardowe leczenie hormonalne (rak oporny na kastrację). Rośnie poziom PSA, ale nie wykrywa się jeszcze przerzutów. W tej grupie pacjentów ogromne korzyści przynosi zastosowanie nowych leków z grupy tzw. antyandrogenów, które blokują działanie testosteronu w komórkach.

You might be interested:  Bladość skóry – jakie mogą być przyczyny?

Na przykład badanie kliniczne nad lekiem z tej grupy o nazwie apalutamid wykazało, że może on nawet o 40 miesięcy opóźnić pojawienie się przerzutów w porównaniu ze standardową hormonoterapią, która opóźnia przerzuty o ok. 16 miesięcy. „To różnica dwóch lat. Mało jest leków przeciwnowotworowych, które tak spektakularnie mogą wpływać na opóźnienie rozwoju choroby i poprawę jakości życia pacjentów” – zaznaczył dr Drobniak.

Lek jest stosowany w wygodnej postaci tabletek, daje mało działań niepożądanych, a chorzy zachowują sprawność i aktywność.

Onkolog przypomniał, że obecnie leki z grupy nowych antyandrogenów mogą być w Polsce stosowane, gdy u chorych dojdzie już do przerzutów. „My chcielibyśmy móc wdrożyć nowoczesne leczenie zanim przerzuty się pojawią” – podsumował. (PAP)

Autorka: Joanna Morga

jjj/ zan/

Ciężko chorzy na raka prostaty nadal bez możliwości skutecznego leczenia

Męska sprawa

Jakub (lat 60), górnik, mieszka w niewielkiej miejscowości. Dziadek Tosi i Leosia. Zdiagnozowano u niego nowotwór prostaty oporny na kastrację.

Wojciech (lat 45), właściciel niewielkiej firmy IT, prywatnie tata bliźniaczek Basi i Zosi. Zdiagnozowano u niego złośliwą formę raka prostaty.

Andrzej (lat 81), rolnik, społecznik, dziadek i pradziadek 10 wnuków. Opiekuje się chorą żoną. Ma raka prostaty opornego na kastrację.

Zdzisław (lat 78) samotny lekarz. Leczy się na przerost stercza opornego na kastrację. Statystycznie dwóch z nich nie przeżyje dłużej niż 5 lat.

Skuteczna terapia

Polska pod względem dostępności i skuteczności leczenia zdecydowanie odbiega od standardów, jakie obowiązują w innych państwach Europy Zachodniej. Odsetek pięcioletnich przeżyć chorych z rakiem gruczołu krokowego sięga niewiele ponad 50 %, podczas gdy na Zachodzie wynosi 70 %.

Co scala historie tych pacjentów? Przede wszystkim ograniczone możliwości leczenia. Lecząc nowotwór prostaty stosuje się leczenie chirurgiczne, hormonoterapię, chemioterapię i radioterapię. Często na różnych etapach, łączy się ze sobą różne metody terapeutyczne.

Aktualny program lekowy dla chorych z rakiem prostaty, u których nie działa tradycyjna hormonoterapia, jest tak skonstruowany, że pacjenci z najbardziej złośliwym rakiem prostaty nie mają pełnego dostępu do skutecznej terapii. Pacjenci najciężej chorzy, nie mogą się leczyć!

– W Polsce sytuacja wygląda tak: jak wchodzi nowy lek to jest za drogi, bo jest nowy. Jak już jest trochę na rynku, to znowu pojawia się argument pieniędzy. Tym razem zazwyczaj, że nie można dogadać się w kwestiach finansowych z producentem.

Potem, że lek już za stary i nie warto. Czekamy na nowe zamienniki, mówią decydenci. A pacjent? O nim najmniej się pamięta. On ponosi największe koszty.

Nie tylko te finansowe, ale emocjonalne i społeczne – mówi Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwo Zdrowia pracuje nad zmianami w programie. Wielu chorych oczekuje, iż do programu zostanie włączony m.in.: kabazytaksel.

Stosowany w połączeniu ze sterydowym lekiem przeciwzapalnym (prednizonem), pozwala znacząco wydłużyć życie chorych, u których dotychczasowe leczenie nie przynosi rezultatów.

O tym, że lek jest skuteczny i potrzebny świadczy pozytywna rekomendacja Prezesa AOTMiT oraz rosnąca liczba wniosków składanych przez świadczeniodawców w Ratunkowym Dostępie do Technologii Lekowych.

Złoty lek

Kabazytaksel jest rekomendowany w drugiej linii leczenia raka prostaty przez wiele towarzystw klinicznych, m.in. Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Europejskie Towarzystwo Urologiczne czy Europejskie Towarzystwo Radioterapii i Onkologii, a także przez szereg innych istotnych agencji oceniających technologie medyczne (brytyjską, francuską, niemiecką).

W badaniu TROPIC, które było podstawą oceny skuteczności i bezpieczeństwa, porównywano kabazytaksel z aktywnym komparatorem (mitoksantronem) wykazując redukcję ryzyka zgonu o 28 % przy wydłużeniu przeżycia o 2,4 miesiące. Wyniki tego badania rejestracyjnego zostały konsekwentnie potwierdzone w badaniach obserwacyjnych, między innymi w badaniu FLAC, które zostało częściowo przeprowadzone w Polsce.

Co więcej, należy zauważyć, że kabazytaksel również w I linii leczenia raka gruczołu krokowego opornego na kastrację z przerzutami wyróżniał się statystycznie wyższym wskaźnikiem korzyści klinicznych oraz około dwukrotnie większą medianą przeżycia całkowitego i przeżycia wolnego od progresji choroby (PFS) w porównaniu do terapii hormonalnej (abirateron, enzalutamid; Chi 2019).

Należy podkreślić opinię ekspertów zaprezentowaną na konferencji APCCC 2017 (Advanced Prostate Cancer Consensus Conference), iż preferowanym leczeniem raka gruczołu krokowego opornego na kastrację z przerzutami pierwszego rzutu u mężczyzn z chorobą objawową z progresją choroby w ciągu 6 miesięcy po chemioterapii i terapii hormonalnej CNPC (rak gruczołu krokowego bez wcześniejszego leczenia kastracyjnego) jest kabazytaksel – 42 %.

– Nie bójmy się chemioterapii u nowo zdiagnozowanych pacjentów. Najlepsze działanie daje wczesna chemioterapia włączona do leczenia hormonalnego u osób z przerzutami w momencie rozpoznania. Na pierwszym etapie wydłuża życie o ponad 13,6 miesiąca – mówi dr Iwona Skoneczna ze Szpitala św. Elżbiety, Mokotowskiego Centrum Medycznego.

Każdy pacjent wymaga indywidualnego podejścia. Przy wyborze odpowiedniej linii terapeutycznej należy wziąć pod uwagę wiele czynników, które później złożą się na wybór odpowiedniego leczenia przez lekarza.

Co na to resort zdrowia?

– Czekamy na nowe możliwości wielokierunkowych terapii dla mężczyzn z rakiem stercza opornego na kastrację.

Wciąż hormonoterapia nie jest dostępna w zakresie w jakim oczekujemy, enzalutamidu nie możemy podawać pacjentom przed chemioterapią, nie mamy dostępu do kabazytakselu, czyli chemioterapii po niepowodzeniu terapii docetakselem – informuje dr Iwona Skoneczna ze Szpitala św. Elżbiety, Mokotowskiego Centrum Medycznego.

W 2018 roku minister zdrowia zlecił AOTMiT ocenę zasadności wprowadzenia kabazytakselu do programu. Rada Przejrzystości AOTMiT dnia 13 maja 2019 r.

uznała za zasadne wprowadzenie produktu do programu lekowego.

Co więcej, według zapowiedzi ministra Miłkowskiego zmiany w programie Leczenia opornego na kastrację raka gruczołu krokowego mają zostać wprowadzone najpóźniej do listopada bieżącego roku.

– Jako pacjenci oczekujemy zmian w Programie leczenia prostaty opornej na kastrację. Czekamy też na włączenie kolejnych terapii, szczególnie, że są one z powodzeniem stosowane na świecie i w Polsce, co prawda u nas w kraju w ograniczonym zasięgu w ramach Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych.

Liczymy na kolejną ważną i skuteczną terapię, czyli na kabatyzaksel, który może być ostateczną deską ratunku dla pacjentów, u których progresja nowotworu postępuje pomimo leczenia hormonami oraz docetakselem.

Jako pacjenci mamy prawo dostępu do wszystkich dostępnych ratujących i przedłużających życie terapii – mówi Szymon Chrostowski, Prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Źródło: Inf. pras.

Hormonoterapia

Tylko w 2015 roku w Polsce postawiono 163 281 nowych rozpoznań chorób nowotworowych. To liczba porównywalna z liczbą wszystkich mieszkańców Bielska-Białej czy Bytomia. Na szczęście wielu osobom udaje się wygrać walkę z chorobą nowotworową – to między innymi zasługa wysokospecjalistycznej, skutecznej terapii, do której należy hormonoterapia.

Hormonoterapia nowotworów

Większość chorych kojarzy leczenie onkologiczne z zabiegami chirurgicznymi lub chemioterapią. Warto jednak pamiętać, że to nie jedyne dostępne sposoby terapii. Mamy do dyspozycji jeszcze inne metody – na przykład hormonoterapię.

Nie jest to jednak sposób leczenia, który będzie dedykowany wszystkim schorzeniom, bowiem ma zastosowanie głównie w leczeniu tak zwanych nowotworów hormonozależnych. To duże ograniczenie.

Jest to jednak terapia, którą stosuje się w leczeniu najczęstszych chorób onkologicznych u obu płci – zaliczamy do nich nowotwory piersi, gruczołu krokowego, raka trzonu macicy czy też raka tarczycy.

Hormonoterapia jest jednym z rodzajów terapii systemowej – obok chemioterapii czy też terapii biologicznej. Terapia hormonalna w chorobie nowotworowej całkowicie różni się od innych sposobów leczenia systemowego.

Często dłuższy jest okres odpowiedzi organizmu na leczenie (w porównaniu do leczenia cytotoksycznego), ale z kolei czas działania – efektywność – jest dłuższy. Dodatkowo hormonoterapia jest mniej toksyczna w porównaniu do klasycznego leczenia cytotoksycznego. U niektórych chorych stosuje się tego typu leczenie przed operacją chirurgiczną (hormonoterapia neoadiuwantowa).

Leczenie raka hormonami

Czy to właściwe stwierdzenie? W niektórych sytuacjach możemy tak powiedzieć, jednak nie zawsze to określenie jest poprawne. Dokładną odpowiedzią na to pytanie powinno być omówienie zasady działania hormonoterapii. Wyróżniamy działanie ablacyjne oraz addytywne.

Jak łatwo się domyślić, to dwa zupełnie przeciwstawne mechanizmy. Ideą ablacji jest eliminacja lub zmniejszenie funkcjonowania konkretnego hormonu. Przeciwnie, mechanizm addytywny (addycja) polega na zwiększeniu stężenia konkretnego hormonu.

Można więc śmiało powiedzieć, że hormonoterapia to „miejsce”, w którym spotyka się onkologia i endokrynologia w służbie leczenia nowotworów.

Terapia hormonalna w leczeniu raka

Skoro znane są już ogólne mechanizmy działania hormonoterapii, to warto wspomnieć również o grupach leków, które mają zastosowanie właśnie w tym sposobie leczenia. Leków jest wiele, jednak każdy z nich należy do konkretnej grupy farmakologicznej, która ma inny sposób działania – niektóre z nich działają typowo przeciwnowotworowo, a inne stosuje się także w leczeniu objawowym.

Należą do nich na przykład glikokortykosteroidy (GKS), które mają szerokie zastosowanie w medycynie – również w onkologii. Działają przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie, przeciwgorączkowo, przeciwuczuleniowo, a także stosuje się je w zespole wyniszczenia nowotworowego (kacheksja).

Z uwagi na to jak często wykorzystywane są pewne grupy leków warto wspomnieć o antyestrogenach, które mają zastosowanie u chorych na raka piersi (z obecnymi receptorami estrogenowymi i/lub progesteronowymi). To bardzo częste schorzenie, obejmujące ponad 20 procent schorzeń onkologicznych wśród kobiet – niestety z roku na rok ilość zachorowań drastycznie wzrasta.

Lekiem należącym do tej grupy jest tamoksifen, który ma szerokie zastosowanie – również jako leczenie uzupełniające. Nie jest to jednak lek idealny, bowiem podczas jego stosowania mogą pojawiać się poważne efekty uboczne. Jednym z nich jest przerost endometrium (inaczej: błona śluzowa macicy), co u części kobiet może spowodować wzrost ryzyka rozwoju raka trzonu macicy.

Między innymi z tego powodu w trakcie leczenia (a także po leczeniu) tamoksyfenem konieczna jest okresowa (najlepiej co 6 miesięcy) kontrola u lekarza ginekologa. Kolejną grupą leków stosowaną w leczeniu nowotworów hormonozależnych są inhibitory aromatazy, które hamują enzym odpowiedzialny za przekształcanie androgenów w estrogeny.

To leki, które podaje się jako leczenie uzupełniające, w zaawansowanej chorobie nowotworowej, a także u kobiet chorych na raka piersi w okresie pomenopauzalnym. Nieco inny efekt działania wykazują analogi gonadoliberyn (kolejna grupa leków stosowanych w hormonoterapii). Środki te wiążą się z odpowiednimi receptorami w obrębie przysadki.

W wyniku ich działania dochodzi do zahamowania wytwarzania FSH (hormon folikulotropowy) i LH (hormon luteinizujący), w efekcie czego dochodzi do farmakologicznej kastracji. Środki tego typu stosuje się również u chorych na raka piersi oraz u mężczyzn zmagających się z rakiem prostaty.

Warto jednak pamiętać, że to nie jedyna grupa leków stosowana właśnie w tej chorobie – używane są również antyandrogeny. Na uwagę zasługują także progestageny, które znajdują swoje zastosowanie w terapii raka trzonu macicy oraz w wyniszczeniu chorobą nowotworową (kacheksja). Oprócz wspomnianych grup leków w hormonoterapii zastosowanie mają także antagoniści gonadoliberyny oraz tyroksyna.

You might be interested:  Nerwobóle twarzy, rąk, nóg i międzyżebrowy – jakie są przyczyny i sposoby leczenia?

Hormonoterapia – skutki uboczne

Jak wspomniano wcześniej, hormonoterapia nie jest równie toksyczna jak chemioterapia, co nie oznacza, że nie jest pozbawiona działań niepożądanych. Należy pamiętać, że każdy pacjent cechuje się inną wrażliwością na konkretne leczenie i nie zawsze muszą występować poważne skutki uboczne.

Jak wcześniej wspomniano w przypadku niektórych leków stosowanych w leczeniu nowotworu piersi istnieje zwiększone ryzyko zachorowania na raka trzonu macicy.

Pozostałe skutki uboczne hormonoterapii obejmują między innymi wzrost ryzyka rozwoju choroby zakrzepowo zatorowej, zespołu metabolicznego, zaburzeń widzenia, czy też ogólne powodujące obniżenie jakości życia, jak osteoporoza, zaburzenia libido czy też problemy z płodnością. U niektórych pacjentów może pojawić się również zmiana wyglądu.

Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie skutki uboczne muszą pojawić się u konkretnego pacjenta. Decyzja o włączeniu hormonoterapii do walki z chorobą onkologiczną jest podejmowana w oparciu o wynik badania histopatologicznego zmiany podejrzanej o charakter nowotworowy.

Dr I. Skoneczna o leczeniu raka prostaty: brakuje pełnego dostępu do leczenia

– Jest ogromny postęp w leczeniu zaawansowanych nowotworów gruczołu krokowego. Jednak nadal nie mamy możliwości  stosowania chemioterapii drugiego rzutu oraz brakuje pełnego dostępu do nowych terapii hormonalnych – wskazuje dr Iwona Skoneczna, onkolog ze szpitala świętej Elżbiety w Warszawie.

– Jest ogromny postęp w leczeniu nowotworów gruczołu krokowego; w ciągu ostatnich 10 lat dostaliśmy szansę wykorzystywania kilku nowych terapii, które przedłużają życie pacjentów.

Są to różne leczenia – od klasycznej chemioterapii dożylnej z docetakselem czy kabazytakselem, przez nowe tabletki hormonalne z abirateronem czy enzalutamidem, po nowe radioizotopy radu.

Mamy do nich dostęp, ale tylko częściowy – mówiła podczas ostatniego Forum Pacjentów Onkologicznych dr I. Skoneczna.

Także Beata Ambroziewicz z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych ocenia, że leczenie w Polsce raka prostaty odbiega od standardów europejskich i światowych. – Nie mamy dostępu zwłaszcza dla pacjentów z zaawansowanym rakiem prostaty, do pełnej gamy leczenia. Chodzi np. o leczenie sekwencyjne, czyli podawania różnych leków jeden po drugim – wskazała.

Potrzebny pełny dostęp do hormonoterapii

– Chcielibyśmy, aby te najbardziej przełomowe terapie, czyli nowe terapie hormonalne, doustnymi bardzo dobrze tolerowanymi tabletkami,  które dostaliśmy w ostatnich latach, były w pełni dostępne.

Rak prostaty to głównie choroba dżentelmenów po 70-tce, a nawet po 80-tce, panów schorowanych, dla których często chemioterapia jest barierą.

Nasz system refundacyjny jest tak skonstruowany, że duża grupa z tych osób musi najpierw dostać dożylną i trudną do przebycia chemioterapię – mówiła dr I. Skoneczna.

– Niewątpliwie jest różnica między dożylną chemioterapią, a doustną tabletką hormonalną – dodała.

Jak wskazywała, posiadamy dane medyczne, które mówią o tym, że nowe leki hormonalne działają bardzo dobrze na wcześniejszych etapach choroby i nie trzeba ich podawać jako leki ostatniego rzutu, ale można stosować je jako leki pierwszego rzutu.

Są to leki, dzięki którym mężczyźni mają doskonałą jakość życia, mogą prowadzić swoje aktywności rodzinne i zawodowe. Stosowane są szeroko w Europie i na świecie, podczas gdy w Polsce w dalszym ciągu do żadnego z dwóch leków nie mamy w pełni dostępu: ani abirateronu, ani enzalutamidu.

Tylko abirateron znajduje się w programie lekowym przed chemioterapią i to w ograniczonej grupie chorych. Dr I.

Skoneczna wyjaśniła, że abirateron i enzalutamid mają analogiczne zarejestrowane wskazania, nie są to jednak identyczne leki i byłoby wspaniale gdyby oba stały się dostępne dla pacjentów również przed chemioterapią.

Jak podkreśliła dr I. Skoneczna, nie oznacza to, że powinniśmy zapomnieć o chemioterapii i że nie jest ona potrzebna. – Wiemy, że chemioterapia jest skuteczna, trwa zwykle tylko kilka miesięcy, za to potrafi przedłużać życie pacjentom nawet o półtora roku – dodała.

Na konieczność zmian w programie lekowym wskazuje także Beata Ambroziewicz. – Cały czas mamy takie obwarowania w programie lekowym, które uniemożliwiają kilkukrotną zamianę leków, podawania jednego po drugim, jeżeli następuje odporność na dany lek, podawania kolejnego. I tutaj czekamy na zmianę w programie – mówiła.

Zbyt sztywne kryteria

Według dr I. Skonecznej programy lekowe są nieprzyjazne dla pacjenta, zawierają zbyt sztywne regulacje i kryteria. – Także kryteria włączenia pacjenta do programu są czasem bardzo restrykcyjne.

Boli nas to, że dla pacjentów, z wyższym stopniem złośliwości nowotworu (suma Gleasona 8,9 lub 10), żaden z nowych leków hormonalnych nie jest dostępny, mimo, że nie ma do tego żadnych podstaw rejestracyjnych – przekonywała.

 – Jeżeli Pacjent jest w doskonałej formie i ma raka o mniejszej złośliwości, to może dostać jako pierwsze leczenie zarówno chemioterapię jak i doustne leczenie hormonalne. Gorzej, gdy jest w słabszej formie, ma bardziej agresywną postać raka a bariera z chemioterapii jest nie do pokonania – wówczas nowe leki hormonalne przedłużające życie stają się dla niego niedostępne –  zaznaczyła.

Również B.Ambroziewicz zwraca uwagę na potrzebę aktualizacji programu i zmianę kryteriów. – Mamy obecnie zapisane w programie kryterium skali Gleasona poniżej 8 punktów. Jest to czynnik rokowniczy i nie powinien być kryterium włączającym lub wyłączającym z programu – przekonuje.

– Wszyscy są zgodni, że nawet pacjenci ze skalą 8, 9,10, jeżeli spełniają pozostałe kryteria, to powinni być leczeni w programie. Na świecie  takich wykluczeń się nie stosuje. Mamy nadzieję, że ministerstwo zdrowia znowelizuje ten program o kolejne leki, ale też nie będzie wykluczać tej pewnej grupy pacjentów – powiedziała B. Ambroziewicz.

Brakuje dostępu do chemioterapii drugiego rzutu

– Nie mamy też dostępu do chemioterapii drugiego rzutu dla pacjentów z zaawansowanym rakiem prostaty – podkreślała prof. I. Skoneczna.  Jak wyjaśniała, obecnie w refundacji dostępny jest jeden lek – docetaksel, zaś brakuje drugiego – kabazetakselu, który jest zarejestrowany.

Jak mówiła, chorują często młodsi mężczyźni i przebieg choroby jest wieloletni. – Moglibyśmy sięgać po te leczenia w różnych momentach z korzyścią dla tych osób.  Wydaje się, że nie byłoby aż tylu kandydatów do tego leczenia i nie byłoby to aż taką wyrwą w budżecie – przekonywała.

– Średni wiek rozpoznawania raka prostaty to 72 lata, ale mamy grupę coraz młodszych pacjentów, z zaawansowanym rakiem prostaty  w stadium przerzutowym w wieku 39, czy nawet 34 lat. Jest to grupa, która ma zwykle chorobę agresywną i chcielibyśmy, aby mógł być tu stosowany kolejny rzut chemioterapii – dodała.

Także B.Ambroziewicz zwraca uwagę, że w Polsce nie mamy dostępu do pełnej chemioterapii.

– Są leki zarejestrowane od 10 lat, których nadal nie mamy w refundacji i tu onkolodzy wskazują, że na etapie zaawansowanego nowotworu, kiedy zaczynają leczenie od chemioterapii, mają dostępny tylko jeden lek. – (…) Więc jeżeli pacjent nie reaguje, to nie ma możliwości leczenia go innym lekiem – podkreśliła.

Zwróciła uwagę, że na świecie rak prostaty jest leczony wszystkimi dostępnymi lekami i zamienia się je, dopóki pacjent odpowiada.

Rak prostaty goni raka płuca

– Rak prostaty niewątpliwie goni raka płuca. Jeżeli chodzi o zachorowalność,  w danych za 2015 r. był na drugim miejscu po raku płuca, zaś według najnowszych danych będzie już prawdopodobnie numerem jeden. Co roku wykrywanych jest kilkanaście tysięcy przypadków zachorowań – poinformowała dr I. Skoneczna.

Jak dodała, większość z tej grupy to nowotwory, z którymi mężczyźni będą żyli wiele lat, a cały czas problemem jest wyłapanie tej grupy, która zachoruje na agresywne postacie raka prostaty, znalezienie ich w stadium jak najwcześniejszym, kiedy jest możliwe radykalne, całkowite wyleczenie.

– Szacujemy, że ok. 25 proc. polskich mężczyzn w momencie diagnozy ma przerzuty. To jest choroba, której wtedy wyleczyć nie jesteśmy w stanie, ale dzięki różnym terapiom te osoby żyją dziś już dłużej niż 5 lat, więc jest to duży postęp – mówiła.

Wstyd nadal barierą w profilaktyce

– Jeżeli chodzi o sytuację pacjentów z rakiem prostaty, to w męskiej populacji jest to jeden z głównych zabójców mężczyzn – podkreśliła B. Ambroziewicz. Dodała, że istotnych jest tu kilka aspektów od profilaktyki, badań PSA, konsultacji z urologiem, po skuteczne leczenie, gdy ta choroba wystąpi.

Według B. Ambroziewicz nadal dużą barierą w profilaktyce jest wstyd. – Rak prostaty, gruczołu krokowego i związana z nim profilaktyka to temat tabu.

Od 10 lat aktywnie staramy się o tym rozmawiać, ale cały czas nie jest tak dobrze jak w raku piersi, gdzie już nie wstydzimy się o tym mówić i kobiety między sobą rozmawiają o tym, że idą na badanie profilaktyczne.

Warto więc, aby media i każdy z nas włączał się w mówienie o tym, że badanie w kierunku raka prostaty jest czymś normalnym – podkreśliła przedstawicielka PKPO.

Jak wyjaśniła dostępność do badań profilaktycznych jest zapewniona.  – Podstawowa profilaktyka to badanie per rectum, ale też badanie czynnika PSA z krwi. Dostępność do tej profilaktyki jest, a barierą nadal jest wstyd. Ale powinniśmy wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie, tym bardziej że społeczeństwo się starzeje – dodała.

– Szczyt zachorowań jest po 60 r. życia, ale coraz częściej zdarzają się osoby w młodym wieku, nawet 30-40 latkowie, którzy mają agresywniejsze formy tego nowotworu i wymagają intensywnego leczenia – wskazała B. Ambroziewicz.

– Leczenie zwykle zaczyna się od chirurgii i radioterapii, a potem mamy leczenie systemowe i celowane, chemioterapię i hormonoterapię – mówiła. – Warto podkreślić, że to choroba przewlekła i można żyć z tym nowotworem wiele lat jeżeli jest dobrze leczony lub zostanie wcześniej wykryty –  zaznaczyła.

BPO

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *