Nietrzymanie gazów – jakie są przyczyny i co robić przy popuszczaniu gazów?

Nietrzymanie gazów – jakie są przyczyny i co robić przy popuszczaniu gazów? Autor: Getty images

Poporodowe nietrzymanie stolca i gazów to wstydliwy problem, dlatego wiele kobiet nie chce o nim mówić, nawet najbliższym, nie mówiąc już o lekarzu. Tymczasem warto to zrobić, ponieważ tę przykrą dolegliwość można leczyć. Kiedy mówimy o nietrzymaniu stolca po porodzie i jakie są przyczyny problemów z kontrolą wypróżnień?

Nietrzymania stolca i gazów po porodzie (inkontynencja) to problem wielu kobiet, które rodziły naturalnie. Jak wielu? Trudno to ocenić, ponieważ ze względu na charakter dolegliwości, wiele pacjentek nie zgłasza się z tym problemem do lekarza.

Mówi się, że poporodowe nietrzymanie stolca dotyczy od 1 do 20 procent matek, ale może ich być więcej. Wiadomo, że ryzyko nietrzymania stolca wzrasta wraz z liczba porodów, ale są badania, które sugerują, że już sam fakt bycia w ciąży sprzyja temu problemowi. Problem polega na mimowolnym, niekontrolowanym popuszczaniu stolca lub oddawaniu gazów.

Spis treści

Jakie są przyczyny nietrzymania stolca po porodzie?

Okolice intymne kobiety, a więc pochwa, odbyt i łączące je krocze to miejsca najbardziej narażone na uszkodzenia w czasie porodu naturalnego.

Pęknięcia krocza są niestety częstą dolegliwością towarzyszącą procesowi narodzin, jednak nie zawsze są to stany poważne.

Dlatego specjaliści podzielili porodowe uszkodzenia krocza na cztery stopnie w zależności od intensywności obrażeń.

  • Uszkodzenie I stopnia – oznacza pęknięcie pochwy i skóry krocza bez naruszenia mięśni dna miednicy
  • Uszkodzenie II stopnia – to pęknięcie pochwy, krocza i mięśni dna miednicy
  • Uszkodzenie III stopnia – obejmuje pęknięcia w rejonie zwieracze odbytu
  • Uszkodzenie IV stopnia – pęknięcia obejmujące dodatkowo błonę śluzową odbytnicy.

To właśnie dwa ostatnie stopnie uszkodzeń są najczęstszymi czynnikami powodującymi nietrzymanie stolca i gazów po porodzie. Drugą przyczyną jest uszkodzeniem nerwów zwieraczy odbytu odpowiedzialnych za ich pracę.

Co sprzyja uszkodzeniom mechanicznym okolic odbytu lub uszkodzeniom nerwów zwieraczy odbytu? Głównymi czynnikami ryzyka takich problemów jest:

  • poród z użyciem kleszczy lub próżnociągu,
  • zaawansowany wiek rodzącej kobiety,
  • duża liczba wcześniejszych porodów,
  • zatrzymanie się akcji porodowej i spowodowane tym wydłużenie drugiego okresu porodu
  • poród i faza parcia przebiegająca w pozycji horyzontalnej.

Uszkodzeniom odbytu, a w konsekwencji nietrzymaniu stolca po porodzie sprzyja też duża masa dziecka i jego nieprawidłowe ułożenie, np. pośladkowe lub twarzyczkowe.

Czytaj: Pęknięcie krocza: przyczyny, leczenie i higiena

Okresy porodu: od pierwszej do ostatniej fazy porodu

Uszkodzenie zwieraczy odbytu

Trzeci i czwarty stopień uszkodzeń okołoporodowych oznacza, że w czasie porodu doszło do obrażeń okolic odbytu, a więc uszkodzenia nerwów, mięśni i tkanek wokół kanału odbytu. Zerwanie mięśni zwieracza odbytu, które pomagają utrzymać stolec oznacza, że młoda mama może mieć po porodzie trudności z utrzymaniem stolca i kontrolowaniem wypróżnień.

Istnieją dwa zwieracze odbytu, które pomagają utrzymać stolec – zewnętrzny i wewnętrzny. Zwieracz zewnętrzny znajduje się niedaleko krocza i przegrody odbytniczo-pochwowej. To właśnie te mięśnie zwieracza odbytu są najczęściej uszkodzone lub rozdarte podczas porodu. Zazwyczaj są one jednak natychmiast zauważalne i naprawiane za pomocą szycia zaraz po porodzie.

Inne uszkodzenia – dotyczące zwieraczy wewnętrznych – mogą być przegapione. Takie problemy można zdiagnozować dopiero za pomocą badania USG.

Warto wspomnieć, że niekiedy nietrzymanie stolca wywołane uszkodzeniem zwieraczy odbytu ujawnia się dopiero w wieku okołomenopauzalnym, w którym w wyniku osłabienia mięśni dna miednicy. Wcześniej rolę uszkodzonych mięśni może przejąć mięsień łonowo-odbytniczy.

Uraz nerwów zwieraczy odbytu

Do uszkodzenie nerwów zwieraczy odbytu może dojść w czasie długie porodu, gdy dziecko naciska przez wiele godzin na nerw sromowy. Może to powodować obniżenie czucia i siły mięśnia, które w przyszłości mogą przyczyniać się do nietrzymania stolca.

Uszkodzenie nerwów zwieraczy odbytu podczas porodu, zazwyczaj ulega samoistnej poprawie po upływie jednego lub dwóch lat po porodzie. Podobnie jest z uszkodzeniami mechanicznymi – problem zazwyczaj rozwiązuje się w ciągu kilku tygodni lub miesięcy po porodzie, gdy ciało regeneruje się i wraca do dawnej formy.

Leczenie poporodowego nietrzymania stolca

Zdarza się, że uszkodzenia okolic odbytu po porodzie są tak rozległe, że wymagają leczenia operacyjnego. Sposób leczenia i rodzaj operacji zależy od rodzaju i stopnia uszkodzeń.

Zazwyczaj jeśli doszło do przerwania ciągłości mięśni pierwszą decyzja lekarz jest ich jak najszybsze zszycie (najpierw błony śluzowej, a następnie samych mięśni) – badania pokazują, że daje to najlepsze efekty terapeutyczne.

Poza biegu pacjentka musi otrzymywać antybiotyk, aby zapobiec zakażeniu rany. Konieczne jest też zdrożenie rehabilitacji, tzn. ćwiczeń wzmacniających mięśnie, ich elektrostymulację.

Jeśli uszkodzenia wykryto nie w czasie porodu, lecz po nim, rekonstrukcje mięśni zwieraczy przeprowadza się najwcześniej po 6 miesiącach od porodu. Warto wiedzieć, że operacje takie można wykonać nawet wiele lat po porodzie, jednak trzeba mieć świadomość, że mogą one przynieść dużo gorsze efekty. Badania pokazują, że skuteczność takich zabiegów to tylko 50 procent.

Co robić gdyż obserwujesz u siebie nietrzymanie stolca po porodzie?

Po pierwsze, bądź cierpliwa, bo jak wspominano, potrzeba czasu, aby mięśnie wróciły do dawnej formy po porodzie. Podczas oczekiwania stosuj się do poniższych wskazówek:

  • nie wstydź się rozmawiać o tym z lekarzem. Ważne jest, aby specjalista cię zbadał i obserwował postępy lub cofanie się dolegliwości,
  • ogranicz problemy z wypróżnieniem i oddawaniem gazów, unikając potraw ciężkostrawnych i wzdymających, takich jak otręby, fasola i brokuły, i unikając pikantnych lub tłustych potraw,
  • ćwicz mięśnie Kegla. Choć dotyczą mięśni dna miednicy, to jednak zwiększają przepływ krwi do krocząco pomaga w regeneracji zwieraczy odbytu,
  • zapisz się do urofizjoterapeuty, który pokaże ci odpowiednie ćwiczenia przyspieszające regenerację mięśni.
  • Czytaj: Problemy z wypróżnianiem i oddawaniem moczu po porodzie: o czym pamiętać, by wizyta w toalecie nie stała się koszmarem
  • Połóg od A do Z: 10 pytań o dolegliwości po porodzie
  • Źródło: podyplomie.pl

Nic, co ludzkie, nie jest wstydliwe

O nietrzymaniu moczu lub stolca (czyli inkontynencji) często krępujemy się powiedzieć nawet lekarzowi, a tym bardziej najbliższej rodzinie, zwłaszcza dzieciom. Nie ma się jednak czego wstydzić. Specjaliści pomogą wyleczyć tę dolegliwość, a na czas jej występowania dobrać odpowiedni produkt chłonny.

  1. materiał promocyjny partnera
  2. materiał promocyjny partnera
You might be interested:  Niemowlę Katar Jak Spać?

Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Konsultacja: lek. med. Małgorzata Żuławnik, specjalista medycyny rodzinnej

Problem z nietrzymaniem moczu (NTM) może się pojawić w każdym wieku, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wbrew powszechnym opiniom nie jest to naturalna kolej rzeczy związana ze starzeniem się organizmu. To schorzenie, które można skutecznie leczyć na wiele sposobów.

Może być wywołane przez częste infekcje układu moczowego, kamicę, osłabienie cewki moczowej, obniżenie pęcherza, zwiotczenie mięśni miednicy, otyłość i zaparcia.

Bywa następstwem zaburzeń hormonalnych, przebytych porodów, operacji ginekologicznych i urologicznych, chorób układu nerwowego, a nawet stosowania niektórych leków. Niezależnie od przyczyny istotą problemu jest utrata przez mięśnie naturalnej elastyczności.

Stają się one mniej sprawne i nie zamykają szczelnie ujścia pęcherza. Dlatego mocz wycieka wbrew woli. Nietrzymanie moczu to problem i zdrowotny, i społeczny. Dotyczy kobiet i mężczyzn, ale kobiety zapadają na to schorzenie częściej.

Osoby cierpiące na nietrzymanie moczu wycofują się z życia towarzyskiego, stronią od kontaktów seksualnych, bo obawiają się kompromitacji. Nie warto tak cierpieć, zwłaszcza że leczenie nietrzymania moczu jest finansowane przez NFZ.

W zależności od mechanizmu utraty moczu wyróżnia się kilka postaci choroby. Najczęściej występuje:

  • Wysiłkowe nietrzymanie moczu, czyli gubienie różnych porcji moczu (od kropli do dużych ilości) podczas wysiłku fizycznego, kaszlu, kichania, podnoszenia ciężkich przedmiotów, a w najcięższej postaci nawet przy wstawaniu z krzesła oraz podczas współżycia. Chorobie sprzyja otyłość (NTM występuje 4 razy częściej u kobiet otyłych niż u szczupłych), dojrzały wiek (okres menopauzy i okres pomenopauzalny), przewlekły kaszel (astma i inne choroby płuc), niektóre choroby neurologiczne, przebyte ciąże oraz porody (szczególnie porody zabiegowe), duża masa urodzeniowa dziecka, obniżenie narządu rodnego oraz częste infekcje dróg moczowych, zaparcia, ciężka praca fizyczna i palenie tytoniu.
  • Naglące nietrzymanie moczu pojawia się wskutek silnego parcia na cewkę moczową i pęcherz (tzw. parcie naglące), nad którym nie można zapanować i którego nie jest się w stanie przewidzieć. Przyczyną tej postaci choroby jest nadwrażliwy pęcherz, czyli taki, który kurczy się (domaga opróżnienia) nawet wtedy, gdy zgromadzi się w nim niewielka porcja moczu. Może to być skutkiem nieprawidłowej kontroli nerwowej nad czynnością dolnych dróg moczowych. Czynnikiem sprawczym bywają także nawracające infekcje układu moczowego oraz choroby ogólnoustrojowe: cukrzyca, schorzenia neurologiczne (choroba Parkinsona, Alzheimera, stwardnienie rozsiane, demencja starcza), a także przyjmowanie leków odwadniających.
  • Nietrzymanie moczu z przepełnienia to kroplowa utrata moczu na skutek przepełnienia pęcherza moczowego i znacznego rozciągnięcia jego ścian.

Ustalenie przyczyny nietrzymania moczu wymaga przeprowadzenia specjalistycznych badań. Najczęściej lekarz daje skierowanie na USG jamy brzusznej, badanie moczu z posiewem (chodzi o sprawdzenie, czy w pęcherzu nie ma bakterii) oraz ocenę zalegania moczu w pęcherzu po jego opróżnieniu.

Bywa jednak, że trzeba wykonać badanie urodynamiczne, które pokazuje, jak funkcjonują dolne drogi moczowe. W tym celu przez drogi rodne lekarz wprowadza dwa cewniki do pęcherza, następnie napełnia go wodą destylowaną, mierzy panujące w nim ciśnienie i rejestruje pracę zwieracza. To najbardziej nieprzyjemny moment badania.

Po napełnieniu pęcherza należy oddać mocz do specjalnego urządzenia (uroflowmetru), w którym jest mierzona ilość oddanego moczu oraz szybkość, z  jaką wypływał. Przez drugi cewnik lekarz ocenia pracę mięśni w pochwie lub kiszce stolcowej. Niekiedy podczas badania urodynamicznego wykonuje się dodatkowo tzw. profilometrię cewkową.

Pozwala ona określić długość cewki moczowej i panujące w niej ciśnienie.

Sposób leczenia dolegliwości, jaką jest nietrzymanie moczu, zawsze zależy od zaawansowania choroby. Im szybciej zgłosimy się po pomoc, tym wcześniej uwolnimy się od stresu i innych przykrości z tym związanych.

Gdy choroba jest mało zaawansowana, leczenie rozpoczyna się od systematycznego treningu pęcherza, aby przywrócić przynajmniej częściową sprawność jego mięśni.

Najprostsze ćwiczenia polegają na oddawaniu moczu w określonych godzinach i stopniowym zwiększaniu przerw między wizytami w toalecie. Ćwicząc regularnie i konsekwentnie, dość szybko zauważymy poprawę.

Przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu u kobiet lekarz może zalecić założenie do pochwy specjalnego krążka (pesarium), który wzmocni mięśnie miednicy, a to z kolei pozwoli kontrolować oddawanie moczu.

Jeden z nowych treningów mięśni dna miednicy polega na założeniu w pochwie ciężarka w kształcie stożka. Napinając mięśnie, trzeba go utrzymać przez 30 minut. Jeśli to się uda, ciężarek zmieniamy na cięższy. Ćwiczenie trzeba powtarzać przez wiele miesięcy, aż mięśnie wzmocnią się tak, że będzie można swobodnie kontrolować ich pracę.

Gdy treningi mięśni nie przyniosą rezultatów, konieczne bywa przyjmowanie leków. Stosuje się gałki dopochwowe z estriolem i preparaty zmniejszające skurcze pęcherza (leki antycholinergiczne), które eliminują popuszczanie moczu i tzw. parcie naglące zmuszające do częstych wizyt w toalecie.

Leków antycholinergicznych nie mogą przyjmować osoby chore na jaskrę. Specjalista może zalecić leki hormonalne, które odbudowują błonę śluzową cewki moczowej, czyniąc ją bardziej sprężystą i szczelniejszą.

Przy niewielkim popuszczaniu pomagają leki przeciwdepresyjne, które zmniejszają siłę skurczów pęcherza oraz zwiększają napięcie mięśni zwieracza.

Jeżeli leczenie farmakologiczne nie przyniesie spodziewanej poprawy, rozwiązaniem bywa operacja, która przywraca prawidłowe ułożenie narządów miednicy, odtwarza naturalnie wysokie ułożenie pęcherza i unieruchamia cewkę.

Operacje wykonuje się u kobiet z wysiłkowym nietrzymaniem moczu, u chorych obu płci cierpiących na schorzenia neurologiczne oraz na nietrzymanie moczu z powodu tzw. naglących parć; także u mężczyzn z wysiłkowym nietrzymaniem moczu, na które cierpią po operacjach gruczołu krokowego.

Większość operacji przeprowadza się jednak z powodu wysiłkowego nietrzymania moczu.

Po zabiegu chirurgicznym u ponad 80 proc. pacjentów dolegliwości znikają. Operacje można przeprowadzić za pomocą aż 160 technik. O wyborze metody zawsze decyduje lekarz, który bierze pod uwagę wiek, ogólny stan zdrowia, styl życia i przebyte wcześniej operacje brzuszne.

Jaki jest związek gruczołu krokowego z nietrzymaniem moczu? Gruczoł krokowy (stercz, prostata) znajduje się pod pęcherzem i otacza cewkę moczową. U mężczyzn w wieku 45–50 lat zaczyna się cykl zmian hormonalnych. Pod ich wpływem (najprawdopodobniej) gruczoł krokowy zaczyna się powiększać.

Rozwija się wtedy uciążliwa choroba nazywana gruczolakiem prostaty lub łagodnym przerostem stercza. Jest to proces starzenia się prostaty, polegający na jej powiększaniu się, czemu towarzyszą zaburzenia w oddawaniu moczu. Powiększenie prostaty nie występuje u każdego mężczyzny z jednakowym nasileniem.

You might be interested:  Co Podac Niemowlakowi Na Uczulenie?

Niektórzy panowie mimo upływu lat nie odczuwają żadnych dolegliwości. Prostata powiększa się u połowy mężczyzn

po 50. roku życia, u 75 proc. po osiemdziesiątce i 90 proc. po dziewięćdziesiątce.

Przerost prostaty następuje powoli i jest bezbolesny. Z upływem lat rozrastająca się prostata coraz silniej zaciska się wokół cewki moczowej i zaczynają się kłopoty z oddawaniem moczu.

W miarę jak stan się pogłębia, samo rozpoczęcie oddawania moczu jest coraz trudniejsze, a na koniec strumień moczu po prostu się urywa. Czasem, po wyjściu z toalety, kończy się to krępującym popuszczaniem, a mężczyzna ma uczucie, że mimo wysiłków pęcherz nie opróżnił się całkowicie.

Powiększona prostata zmusza pęcherz moczowy do wytężonej pracy, aby ten wypompował mocz na zewnątrz.

Początkowo prowadzi to do przerostu mięśnia wypieracza pęcherza, następnie jednak – oprócz pojawienia się dyskomfortu polegającego na częstej i naglącej potrzebie oddawania moczu – może dochodzić do niepełnego opróżniania pęcherza, czy wręcz do zalegania w nim moczu, co sprzyja stanom zapalnym, a w krańcowych sytuacjach może być powodem zastoju moczu w nerkach

i ich niewydolności.

Zdesperowani pacjenci lub ich rodziny często stosują domowe sposoby zapobiegające wyciekaniu moczu, jednak są one mało skuteczne. Warto poznać zasady, które należy stosować je w codziennym życiu.

  1. Utrzymuj właściwy ciężar ciała, nadwaga prowadzi bowiem do zwiększonego nacisku na drogi moczowe.
  2. Dużo pij. To nieprawda, że ograniczenie płynów zmniejszy wydalanie moczu. Spowoduje jedynie jego zagęszczenie. Skondensowany mocz bardzo silnie drażni pęcherz, a to sprzyja zakażeniom.
  3. Rzuć palenie, bo składniki dymu papierosowego drażnią ścianki pęcherza, uszkadzają unerwienie zwieracza, a także wywołują kaszel powodujący niekontrolowane wyciekanie moczu.
  4. Wyeliminuj składniki drażniące pęcherz (alkohol, napoje gazowane, kofeinę, mleko, cytrusy, pomidory, czekoladę, ostre przyprawy) i sprzyjające zaparciom. Stosuj dietę bogatą w błonnik.
  5. Jeżeli przyjmujesz jakieś leki, powiedz o tym urologowi lub ginekologowi. Niektóre z nich, np. leki nasercowe, mogą zwiększać parcie na pęcherz.

Lasery erbowo-yagowe, powszechnie wykorzystywane w chirurgii estetycznej, znalazły zastosowanie także w ginekologii urologicznej do leczenia nietrzymania moczu.

Laseroterapia może być stosowana tylko przy małym bądź średnim stopniu nietrzymania moczu i pod warunkiem, że kobieta nie ma żadnych stanów zapalnych.

Kwalifikacja do zabiegu wymaga przeprowadzenia badań, w tym cytologii, posiewu, badań w kierunku zakażenia chlamydią, ogólnego badania moczu oraz ginekologicznego USG. Zabieg trwa 20–30 minut i nie wymaga znieczulenia, a w razie potrzeby może być wielokrotnie powtarzany.

Lekarz kilkaset razy naświetla laserem tkanki, a pacjentka odczuwa ciepło, najbardziej nieprzyjemne w chwili wycofywania głowicy lasera. Najważniejszą zaletą zabiegu jest to, że laser nie deformuje tkanek, na które był skierowany. Przy klasycznych metodach, czyli z naruszeniem tkanek, w razie niepowodzenia

nie można dokonać korekty uszkodzeń. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że zabiegi laserowe nie powodują powikłań. Ważne jest i to, że dla każdej pacjentki przygotowuje się odpowiednią głowicę, która wcześniej jest wysterylizowana chemicznie, co wyklucza przenoszenie wszelkich zakażeń.

Zabiegi nie są refundowane przez NFZ. Ich koszt to 4–5 tys. zł.

Nietrzymanie stolca to najczęściej problem osób starszych, ale może wystąpić w każdym wieku, nawet u dzieci. Ze statystyk medycznych wynika, że problem dotyczy 2–3 proc. ludzi na całym świecie. Statystyki te są prawdopodobnie znacznie

zaniżone, ponieważ pacjenci nie chcą rozmawiać na ten temat z lekarzami.

Nietrzymanie stolca to problem społeczny i medyczny. Chorzy cierpiący na tę przypadłość izolują się od rodziny i znajomych. Często też zmagają się z bolesnymi podrażnieniami i zakażeniami skóry w okolicy odbytu.

Wśród przyczyn prowadzących do niekontrolowanego oddawania stolca wymienia się wszystkie stany, które prowadzą do osłabienia zwieraczy odbytu lub uszkodzenia nerwów zaangażowanych w proces wypróżniania.

Są to urazy w obrębie miednicy, cukrzyca, stwardnienie rozsiane, przewlekłe zaparcia, udar mózgu, urazy rdzenia kręgowego, biegunka, powikłania po leczeniu operacyjnym (np. żylaków odbytu), zabiegi radioterapii w obrębie miednicy, zapalne choroby jelit (np.

choroba Leśniowskiego-Crohna), wypadanie odbytnicy czy zespół jelita drażliwego.

Nietrzymanie stolca może polegać na niekontrolowanym oddawania gazów, popuszczania stolca o luźnej konsystencji, a w najcięższych przypadkach nawet zwartego. Schorzenie przybiera czasem formę naglącą, czyli taką, gdy pacjent nie może w żaden sposób zapanować nad defekacją. Zdarza się także, że chory nie odczuwa parcia i do wypróżnienia dochodzi samoistnie.

Aby ustalić przyczynę nietrzymania stolca, trzeba wykonać wiele badań. Pierwszym jest badanie per rectum, które pozwala wstępnie ocenić sprawność zwieracza odbytu.

U chorych wykonuje się także manometrię anorektalną (ocena zwieraczy odbytu poprzez pomiar ciśnienia w odbytnicy i odbycie), USG przezodbytnicze, rezonans magnetyczny miednicy, defekografia (badanie z użyciem promieniowania rentgenowskiego wykonywane podczas defekacji), badanie endoskopowe (np.

kolonoskopia), badania elektrofizjologiczne (ocenia funkcjonowanie nerwów zaangażowanych w procesy wydalania stolca). O potrzebie przeprowadzenia badania decyduje lekarz, który bierze pod uwagę ogólny stan pacjenta oraz stopień nasilenia schorzenia.

Nietrzymanie stolca można leczyć zachowawczo oraz operacyjnie. Leczenie zachowawcze proponuje się pacjentom, u których zaburzenia wypróżniania nie są nasilone. Terapia polega przede wszystkim na zmianie diety, która zmniejsza ryzyko wystąpienia zaparć. Niekiedy podaje się też leki działające przeciwbiegunkowo.

Niezwykle ważnym elementem leczenia jest też trening behawioralny (biofeedback). Są to ćwiczenia, które polegają na wielokrotnych próbach silnego zaciskania mięśni zwieraczy odbytu.

Można je wykonywać samodzielnie lub w specjalnych gabinetach, gdzie podczas ćwiczeń do odbytu pacjenta wprowadza się elektrodę rejestrującą aktywność elektryczną mięśni odbytu. Wyniki pomiarów są widoczne na monitorach, dzięki czemu pacjent wie, czy dostatecznie mocno zaciska mięśnie, a więc – czy poprawnie wykonuje ćwiczenia.

Trening behawioralny prowadzi do zwiększenia kontroli nad mięśniami zwieraczy oraz do zwiększenia spoczynkowego napięcia tych mięśni. Inną metodą leczenia jest elektrostymulacja przezodbytowa. W odbycie umieszcza się elektrodę, która generuje impulsy pobudzające mięśnie zwieracze odbytu do skurczu.

You might be interested:  Ból brzucha po prawej stronie

Celem kuracji jest zwiększenie spoczynkowego napięcia zwieraczy odbytu. Leczenie zachowawcze musi trwać wiele miesięcy. Gdy kontrolowanie wypróżnień się nie poprawi, można zastosować plastykę zwieracza odbytu. Operacja polega na wszczepieniu protezy odbytu.

Ostatecznym rozwiązaniem, często jedynym dla osób, które w ogóle nie kontrolują oddawania stolca, jest wyłonienie stomii. Zabieg ten polega na wytworzeniu przetoki jelitowej w taki sposób, że ujście jelita grubego znajduje się na brzuchu, a kał gromadzi się w worku stomijnym.

Kłopotliwe i nadmierne Gazy: powody nadprodukcji gazów

Do wstydliwych chorób, o których rozmów unikamy należą bez wątpienia te związane z bólem w okolicy odbytu, jak hemoroidy czy nieprawidłowe funkcjonowanie prostaty; problemy androgeniczne oraz ginekologiczne, czyli dotyczące narządów rozrodczych, a także wszelkiego rodzaju „usterki” układu pokarmowego skutkujące niemożnością kontrolowania zachodzących w organizmie procesów trawiennych, czyli biegunkami, zaparciami czy nawracającym problemem gazów.

Ta ostatnia, niezwykle powszechna, ponieważ przejściowo dotykająca niemalże każdego z naszych rodaków, jest szczególnie uciążliwa zarówno dla osoby borykającej się z nią, jak i dla jej otoczenia.

Dla pacjenta, albowiem gromadzące się w ciele gazy zazwyczaj współistnieją z przykrym schorzeniem, jakim są wzdęcia, a dla jego toczenia, ponieważ zwykle ich uwalnianiu towarzyszy unoszenie się nieprzyjemnego zapachu, pochodzącego bezpośrednio „z wnętrza” chorego.

Z uwagi na to, tak istotne jest, by dobrze poznać mechanizmy odpowiedzialne za tę przypadłość, wiedzieć, w jaki sposób przeciwdziałać jej występowaniu, a także, które metody wybrać w celu pozbycia się schorzenia, kiedy już padniemy jego ofiarą.

Produkcja zwanych inaczej „wiatrami” gazów to naturalny proces, jaki zachodzi w każdym ludzkim organizmie. Ich gromadzenie się w obrębie układu pokarmowego (środowiskiem bytowania tychże są jelita) zdeterminowane jest przez dwa czynniki. Pierwszy z nich to nic innego jak otwieranie ust.

Czynność ta, której wykonywanie jest niezbędne do oddychania, przyjmowania pokarmów, a nawet mówienia wymusza połykanie powietrza, które kumulując się w jelitach, zostaje zamienione w gazy. Alternatywnym powodem ich tworzenia się jest fermentacja pokarmu, a właściwie jego resztek.

To, co nie zostaje strawione, przesuwa się w górę jelita grubego i w rezultacie interakcji z obecnymi w nim bakteriami fermentuje, doprowadzając do produkcji gazów nazywanej fachowo flatulencją. Wiatry wytworzone z wchłoniętego powietrza, składają się przede wszystkim z bezwonnych azotu i tlenu.

Zaś te, które powstały jako efekt fermentacji pożywienia, „pachną” metanem, dwutlenkiem węgla i siarkowodorem. Każdy zdrowy organizm gromadzi w sobie około 200 ml wiatrów na dobę i podczas tego okresu uwalnia je nawet 25-krotnie.

Powody nadprodukcji gazów

U podstaw nadmiernej flatulencji może znajdować się wiele czynników. Część z nas posiada wady wrodzone odpowiedzialne za występowanie tego zjawiska. Można do nich zaklasyfikować m.in. nieprawidłową strukturę jelit lub cechujące nas od dziecka nietolerancje pewnych produktów żywnościowych, np. laktozy czy glutenu.

Jeśli mają one miejsce, składniki te nie są odpowiednio metabolizowane, co przyczynia się do wzmożonej fermentacji. Zwiększone wydzielanie się gazów może również być powodowane różnego typu dolegliwościami układu trawiennego, jak stan zapalny uchyłków jelit albo obecnością w nim pasożytów.

Do powstawania tego problemu przyczyniają się także: anormalnie wysoka wchłanialność powietrza (będąca wynikiem np. palenia tytoniu), niemożność wydalenia tegoż wskutek operacji refluksu, nadprodukcją bakterii gromadzących się w jelicie cienkim, lecz przede wszystkim zła dieta – spożywanie zbyt dużych ilości produktów gazo twórczych, jakimi są m.in.

rośliny strączkowe, pochodne zbóż, przetwory mleczne, żywność zawierająca cukry proste oraz skrobia.

Symptomy nadprodukcji wiatrów

Objawami, jakie zwykle towarzyszą wzmożonej flatulencji, są przede wszystkim: wzdęcia, bóle brzucha, zgaga, nieprzyjemny i gorzki posmak w ustach, dokuczliwe odbijanie, a niekiedy czkawka i wymioty.

Nadmierne gazy – oznaka choroby?

Zwiększenie gromadzenia się gazów w jelitach może świadczyć o posiadaniu jakiejś dolegliwości układu pokarmowego, ale nie jest to regułą.

Podejrzewając u siebie tego rodzaju problem, należy postarać się zaobserwować, czy nasz organizm faktycznie uwalnia więcej gazów niż jeszcze niedawno.

Jeżeli tak, warto udać się do lekarza celem wykonania poglądowego zdjęcia jamy brzusznej, badania USG, endoskopii, a także testów ogólnych, jak np. posiew kału czy pobranie krwi, by wykluczyć istnienie groźnych schorzeń.

Co na gazy? Sprawdzone sposoby

W celu wyeliminowania tej dolegliwości, dobrze jest w pierwszej kolejności zmienić schemat żywienia na mniej gazo twórczy. Produkty stymulujące ich produkcję zastąpić tymi, które neutralizują wytwarzanie gazów, jak np. mięsa i niegazowane napoje.

Konsumować powinno się niespiesznie, dokładnie żując, a do potraw dodawać przyprawy redukujące ilość gazów, jak imbir, majeranek lub bazylia.

Powinno się także usunąć z jadłospisu nietolerowany pokarm oraz zaprzestać wykonywania czynności mogących wpływać na zwiększenie połykania powietrza. Korzystne też jest sięganie po działające przeciwobjawowo preparaty, m.in.

lek na ból brzucha i inne współistniejące z gazami przypadłości Iberogast, o którym można przeczytać pod linkiem http://www.iberogast.pl/pl/twoje-dolegliwosci/.

Gazy to jedno ze schorzeń, które ciągle uznawane są za wstydliwe. Jednak aby je pokonać, trzeba pokonać nieśmiałość, przestać ukrywać jego posiadanie i zacząć z nim walczyć.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Artykuł Partnera

Wszystkie treści zamieszczone w Serwisie, w tym artykuły dotyczące tematyki medycznej, mają wyłącznie charakter informacyjny. Dokładamy starań, aby zawarte informacje były rzetelne, prawdziwe i kompletne, jednakże nie ponosimy odpowiedzialności za rezultaty działań podjętych w oparciu o nie, w szczególności informacje te w żadnym wypadku nie mogą zastąpić wizyty u lekarza.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *