Niewydolność żylna u mężczyzn

Przewlekła niewydolność żylna może dotyczyć nawet połowy Polaków. Pacjenci wciąż jednak trafiają do specjalistów zbyt późno, gdy choroba jest już w zaawansowanym stadium.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Znajomość fizjologii układu żylnego i jego działania jest w Polsce niedostateczna zarówno wśród pacjentów, jak również lekarzy.

Brak wiedzy i praktyki leczenia chorób układu żylnego sprawia, że pacjenci zgłaszają się do specjalistów mając już rozległe zmiany, które są wynikiem nieleczonej przewlekłej niewydolności żylnej (PNŻ).

Choroba ta może w naszym kraju dotyczyć nawet 40 proc. mężczyzn i aż 50 proc. kobiet.

Niewydolność żylna u mężczyznNawet podczas rutynowego badania warto porozmawiać z pacjentem o dolegliwościach, które mogą być początkiem przewlekłej niewydolności żylnej.

Do lekarzy rodzinnych i innych specjalistów coraz częściej będą się zgłaszać osoby z problemem PNŻ.

Choć początkowo objawy choroby mogą wydawać się błahe, z czasem u wielu pacjentów następują poważne zmiany, które mogą zagrażać nie tylko ich zdrowiu, ale i życiu.

Dlatego lekarze powinni działać zdecydowanie już w momencie pojawienia się pierwszych objawów choroby, wskazując pacjentowi prawidłową ścieżkę diagnostyczną, a następnie dostępne metody leczenia PNŻ.

Wywiad ujawni czynniki ryzyka przewlekłej niewydolności żylnej

Nawet podczas rutynowego badania warto porozmawiać z pacjentem o dolegliwościach, które mogą być początkiem PNŻ. Wielu naszych pacjentów spędza nawet kilkanaście godzin w wymuszonej pozycji.

Praca przed komputerem, zbyt mało ruchu przyczyniają się do powstawania zmian w naczyniach kończyn.

Pacjent może zgłaszać: ciężkości nóg, bóle kończyn, mrowienie, a także obrzęk, szczególnie w godzinach wieczornych.

PNŻ to schorzenie, które ma uwarunkowania rodzinne (osłabienie ścian żył i struktury zastawek), dlatego należy zapytać pacjenta o członków rodziny, którzy cierpieli z powodu podobnych dolegliwości, a także żylaków lub owrzodzeń w obrębie kończyn dolnych.

Kolejnym etap rozmowy to omówienie z pacjentem jego diety — czy w odpowiedni sposób się odżywia, czy prawidłowo nawadnia organizm, a także czy jest aktywny fizycznie. Warto podkreślić, że zbyt duża masa ciała, a szczególnie nadwaga i otyłość są dodatkowym czynnikiem, który sprzyja rozwojowi tego schorzenia.

U kobiet warto zwrócić uwagę na przyjmowane leki, zwłaszcza środki antykoncepcyjne, które przyczyniają się do powstawania zmian w naczyniach kończyn dolnych, a u starszych pacjentek na hormonalną terapię zastępczą.

Ta ostatnia, szczególnie przyjmowana przez długi czas (zalecany okres stosowania wynosi maksymalnie 5 lat), może być powodem zakrzepicy żył głębokich. Choroba najczęściej rozwija się u osób, które wykazują predysponujące zaburzenia, np. wrodzone trombofilie (nadkrzepliwość związana z nieprawidłowym poziomem białek uczestniczących w procesie krzepnięcia).

Dodatkowe czynniki ryzyka to: palenie papierosów, długotrwałe unieruchomienie, otyłość, żylaki, przebyte operacje, niewydolność serca.

Rozwojowi PNŻ mogą również sprzyjać choroby przewlekłe, zwłaszcza te, którym towarzyszy niewydolność krążenia, a także przebyta zakrzepica żył głębokich, złamania kończyn oraz ciąża.

Objawy przewlekłej niewydolności żylnej widoczne w badaniu przedmiotowym

Podczas badania należy pamiętać, że PNŻ przybiera bardzo różnorodny obraz kliniczny. Występują:

  • teleangiektazje (drobne, wewnątrzskórne rozszerzenia splotu żylnego podbrodawkowatego o średnicy do 1 mm, przyjmujące krew cofającą się z żyłek lub żylaków),
  • wenulektazje (poszerzenia żylne),
  • obrzęki,
  • żyły siateczkowate,
  • włóknienie skóry,
  • żylaki,
  • owrzodzenia żylne.

Pojawiają się również przebarwienia skóry i zmiany wypryskowe. U wielu pacjentów obserwuje się także powikłania skórne powstałe w wyniku wzrostu ciśnienia żylnego, które lokalizują się najczęściej w dolnej części goleni.

U niektórych osób z PNŻ dochodzi do podskórnych zwapnień w obszarze martwicy tkanki tłuszczowej (zanik białawy). Najczęściej występują one u kobiet w okolicy kostki przyśrodkowej lub na grzbiecie stopy.

Mają postać różnej wielkości obszaru stwardniałej skóry. Wokół zmiany może występować hiperpigmentacja lub liczne teleangiektazje.

W centrum zmiany mogą się pojawić drobne, bolesne i trudno gojące się owrzodzenia.

Dodatkowa diagnostyka PNŻ

Podstawą do rozpoznania PNŻ jest wykonanie badania USG Duplex Doppler, które jest złotym standardem w diagnozowaniu tej choroby na całym świecie. Badanie wykonywane w pozycji stojącej pozwala rozpoznać niewydolność zastawek oraz refluks, a także zbadać przebieg żylaków.

Jest to badanie nieinwazyjne, dlatego lekarze powinni zlecać je każdemu pacjentowi, u którego pojawiają się czynniki ryzyka wystąpienia PNŻ. Wynik badania upoważnia lekarza do odpowiedniej klasyfikacji chorego oraz umożliwia ustalenie etiologii zmian (żylaki pierwotne, wtórne) i warunkuje dobór metody leczenia.

Dodatkowo pacjent powinien mieć wykonane badania określające jego ogólny stan zdrowia, co jest pomocne w doborze odpowiedniej metody leczenia.

Osobom, u których występują dodatkowe obciążenia w postaci innych chorób przewlekłych — nadciśnienie tętnicze, miażdżyca, hipercholesterolemia, przebyte incydenty sercowo-naczyniowe — można zaproponować małoinwazyjne leczenie nieoperacyjne, nieobarczone licznymi powikłaniami, jak to bywa w przypadku leczenia chirurgicznego.

Profilaktyka i leczenie

Już w momencie pojawienia się pierwszych objawów choroby, a także u osób, u których występują predyspozycje rodzinne, należy zwracać uwagę na profilaktykę i zmianę trybu życia.

Mają one prowadzić do obniżania ciśnienia żylnego, ułatwienia skurczu naczyń żylnych, aktywacji pompy żylnej i utrzymania prawidłowej ruchomości stawu skokowego.

Zawsze należy uświadamiać pacjentom, że profilaktyka jest dla nich korzystniejsza niż leczenie, nawet to małoinwazyjne.

Pacjent powinien zwiększyć aktywność fizyczną. W zaleceniach powinno znaleźć się także stosowanie profilaktycznej kompresjoterapii. Pomocne będą też leki flebotropowe — należy jednak uczulić pacjentów, aby wybierali środki, których działanie zostało potwierdzone w badaniach klinicznych.

Rozległe „pajączki”, owrzodzenia oraz żylaki to objawy, które powinny skłonić lekarza do skierowania pacjenta na zabieg ich usunięcia.

Obecnie jest stosowanych wiele nieinwazyjnych metod usuwania żylaków, które praktycznie całkowicie wyparły leczenie chirurgiczne. Ich główną zaletą jest to, że pozwalają pacjentom już następnego dnia po zabiegu wrócić do codziennych aktywności.

Biorąc pod uwagę stan zdrowia pacjenta oraz jego preferencje, możemy wybierać spośród metod leczenia termicznych i nietermicznych.

Metody termiczne to zabiegi wykonywane z użyciem lasera. Są skuteczne i bezpieczne, ale mogą powodować parestezje spowodowane przegrzaniem leczonej okolicy. Metody nietermiczne natomiast są wolne od objawów neurologicznych, nie wymagają znieczulenia tumescencyjnego i są praktycznie bezbolesne dla pacjenta.

Jedną z takich metod leczenia żylaków jest przezskórny zabieg wykonywany przy użyciu Flebogrifu. Jest to urządzenie przeznaczone do mechaniczno-chemicznej ablacji żylakowato zmienionych żył powierzchniowych.

Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym (jak podczas wizyty u stomatologa). Już tego samego dnia pacjent może wrócić do codziennych aktywności.

Przeprowadzone w Polsce badania (na podstawie ponad 600 wykonanych zabiegów) dowodzą, że jest to metoda bezpieczna i przede wszystkim pozwala pacjentowi na prawie natychmiastową rekonwalescencję.

FLEBOGRIFFlebogrif jest owocem pracy polskich lekarzy i inżynierów. Firma Balton, która stworzyła to urządzenie, pomaga leczyć PNŻ nie tylko w Polsce, ale także na całym świecie, gdzie ta metoda jest powszechnie stosowana.

W naszym kraju, niestety, nie jest ona refundowana, a zabieg można wykonać tylko w prywatnych gabinetach.

Obecnie są czynione starania, aby małoinwazyjne zabiegi flebogrifem stały się u nas standardem leczenia żylaków i były dostępne dla polskich pacjentów w ramach świadczeń NFZ. 

Materiał partnera

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Prof. dr hab. n. med. Tomasz Zubilewicz

Przewlekła niewydolność żylna – przyczyny, objawy, leczenie

Niewydolność żylna u mężczyzn

Stojący lub siedzący tryb tryb pracy, powracające uczucie zmęczonych nóg, pajączki – to pierwsze symptomy ryzyka, związanego z wystąpieniem przewlekłej niewydolności żylnej. Jak zapobiegać postępowaniu choroby? Jaką metodę leczenia wybrać?

Definicja niewydolności żylnej

Przewlekła niewydolność żylna jest zespołem objawów, związanych z zastojem krwi w żyłach, a dokładniej – utrudnieniem powrotu krwi żylnej z kończyn dolnych do serca.

Wśród przyczyn choroby lekarze wymieniają najczęściej refluks żylny, czyli pierwotną niewydolność zastawek (krew cofa się, zamiast płynąć w stronę serca) lub ich uszkodzenie w wyniku stanu zapalnego, rzadziej zakrzepicę lub uraz naczyń.

Według badań, przewlekła niewydolność żylna dotyka przede wszystkim kobiet (ok. 40-60 proc.). Część chorych, w tym ok. 15-30 proc. mężczyzn, którzy borykają się z widocznymi objawami w obrębie kończyn dolnych, bardzo późno lub wcale nie zgłasza się do lekarza.

Brak kompleksowego leczenia niewydolności żylnej może doprowadzić do poważnych powikłań, w tym zmian skórnych na nogach, obrzęków i powstawania niegojących się, trudnych w leczeniu owrzodzeń żylnych.

[Czytaj też: Zakrzepica – czym jest choroba i jak wspomóc leczenie]

Niewydolność żylna kończyn dolnych – rozpoznanie choroby

Lekarze specjaliści podkreślają, że do rozpoznania niewydolności żylnej wystarczy w pierwszym etapie leczenia sam wywiad z pacjentem. Następnym krokiem jest wykonanie ultrasonografii dopplerowskiej, pozwalającej wykryć zakrzepicę oraz określić stopień wydolności żył (uszkodzenie konkretnych zastawek).

Diagnozę stawia się za pomocą skali CEAP (z ang. Clinical, Etiology, Anatomy, Pathology), która jest międzynarodowym systemem klasyfikacji stopnia zaawansowania schorzenia, doprecyzowanej odpowiednimi symbolami literowymi i liczbowymi.

Najczęściej diagnozowana jest pierwotna niewydolność żył kończyn dolnych, która charakteryzuje się żylakami – żyły odpiszczelowej (85 proc.) oraz odstrzałkowej (15 proc.).

Żylaki są to chorobowo zmienione żyły – skręcone, z workowatym poszerzeniem lub wrzecionowatym wydłużeniem, z niewydolnością zastawek żył powierzchownych i przeszywających, przez co dochodzi do odwrócenia kierunku przepływu krwi (refluksu żylnego).

You might be interested:  Co na ból gardła?

Przyczyny występowania przewlekłej niewydolności żylnej nóg

  • Wśród przyczyn występowania przewlekłej niewydolności żylnej najczęściej wymienia się:
  • –> płeć i obciążenie genetyczne (kobiety),
  • –> refluks żylny (cofanie się krwi w żyłach głębokich po zakrzepicy),
  • –> niedrożności żył głębokich (po zakrzepicy żył głębokich),
  • –> żylaki kończyn dolnych (zaawansowane i nieleczone),

–> inne rzadsze schorzenia, m.in. zespół Maya Thurnera (ucisk na żyły biodrowe) lub wrodzony brak zastawek żylnych.

Do czynników zwiększających ryzyko wystąpienia niewydolności żylnej nóg zalicza się przede wszystkim hormonoterapię, przebyte ciąże, stojący lub siedzący tryb pracy, brak aktywności fizycznej i otyłość, palenie papierosów.

Jak objawia się przewlekła niewydolność żylna nóg?

Klasyfikacja kliniczna w systemie CEAP obejmuje 7 stopni zaawansowania choroby (od 0 do 6). Etiologia pozwala ocenić, czy zmiany są wrodzone, pierwotne czy wtórne.

Anatomia ocenia, czy zajęte są żyły powierzchowne, głębokie, łączące czy przeszywające (18 umiejscowień).

Klasyfikacja patofizjologiczna określa obecność refluksu lub jego brak oraz występowanie niedrożności w zakresie układów głębokiego lub powierzchownego.

Sześć widocznych objawów niewydolności żylnej kończyn dolnych:

  1. –> teleangiektazje i żyły siatkowate,
  2. –> żylaki,
  3. –> obrzęk bez zmian skórnych,
  4. –> zmiany skórne (przebarwienia i wypryski lipodermatosclerosis),
  5. –> zmiany skórne z zagojonym owrzodzeniem,
  6. –> zmiany skórne z czynnym owrzodzeniem.

Na co zwrócić szczególną uwagę, gdy pojawiają się pierwsze bóle kończyn dolnych? Jeśli uczucie zmęczonych nóg nasila się z czasem, w okolicy kostek pojawiają się niewielkie obrzęki, zwłaszcza wieczorem, bóle goleni i skurcze łydek stają się coraz bardziej dokuczliwe, a żyły stają się bardzo nabrzmiałe i miękkie, najwyższy czas udać się na konsultację do lekarza.

Leczenie niewydolności żylnej – profilaktyka i metody zachowawcze

Metodę leczenia przewlekłej niewydolności żylnej kończyn dolnych należy dostosować do stopnia niewydolności naszego układu żylnego.

Nie obejdzie się bez wizyty u specjalisty! Choć profilaktyka ma szczególnie ważne znaczenie, gdy zdajemy sobie sprawę z ryzyka, m.in.

z uwagi na obciążenie genetyczne, trzeba działać szybko i zacząć odpowiednią terapię, gdy tylko zauważymy pierwsze, nawet bardzo dyskretne objawy choroby.

  • Profilaktyka w zakresie zmniejszania ryzyka wystąpienia niewydolności żylnej kończyn dolnych:
  • –> zmiana trybu życia (aktywność fizyczna, zdrowe nawyki żywieniowe), farmakoterapia (preparaty pochodzenia roślinnego: hesperydyna, pochodne rutyny, escyna, preparaty syntetyczne)
  • –> kompresjoterapia
  • Systematyczność w zapobieganiu bolesnym powikłaniom jest jednym z pierwszych i najważniejszych celów zachowawczego leczenia niewydolności żylnej.

Niewydolność żylna – leczenie zachowawcze

  1. Leczenie zachowawcze niewydolności żylnej ma na celu zmniejszenie ciśnienia w układzie żylnym kończyn dolnych oraz usprawnienie działania pompy mięśniowej. Najczęściej stosowane metody to:
  2. –> kompresjoterapia,
  3. –> elewacja kończyny,
  4. –> fizykoterapia,
  5. –> farmakoterapia,
  6. –> skleroterapia.

Kompresjoterapia – leczniczy ucisk

  • Specjalne opaski elastyczne, pończochy kompresyjne, podkolanówki medyczne uciskowe, dostosowane do Twojego stopnia niewydolności żylnej, skutecznie wspierają leczenie, zmniejszając refluks żylny w układzie powierzchownym oraz w niewydolnych perforatorach.
  • Wyróżniamy 3 klasy ucisku:
  • –> I stopień – 18-21 mmHg
  • –> II stopień- 23-32 mmHg
  • –> III stopień – 33-46 mmHg

Jak stosować pończochy i podkolanówki uciskowe?

Profilaktyczne stosowanie produktów uciskowych wskazane jest u osób narażonych na rozwój niewydolności żylnej, np. w związku z wykonywaną pracą lub ze skłonnościami genetycznymi do rozwoju żylaków.

Zaleca się również stosowanie pończoch lub podkolanówek uciskowych podczas długich podróży samolotem i samochodem, zmniejszają bowiem ryzyko wystąpienia obrzęków, uczucia ciężkości nóg lub powstania zakrzepicy.

[Czytaj też: Podkolanówki uciskowe 1 stopnia]

Kompresyjne materiały lecznicze dobiera się wspólnie z lekarzem.

Specjalista w trakcie wizyty określa zalecany stopień ucisku, wyklucza przeciwwskazania do stosowania podkolanówek lub pończoch uciskowych oraz ustala wysokość, do jakiej powinny sięgać na nodze.

Dokładny pomiar obwodu kończyny jest równie ważny przy dobieraniu odpowiedniego produktu uciskowego w profesjonalnym sklepie medycznym.

Dzięki odpowiedniemu uciskowi (najsilniejszemu w okolicach kostki) pończochy, podkolanówki i rajstopy uciskowe wspierają swobodny przepływ krwi z nóg do serca. Nie dochodzi wówczas do zastoju krwi w naczyniach żylnych, a w okolicznych tkankach nie gromadzi się chłonka.

Z uwagi na znaczny wpływ na zahamowanie postępowania choroby, kompresjoterapia jest wskazana we wszystkich stadiach niewydolności żylnej.

[Czytaj też: Podkolanówki medyczne uciskowe 2 klasa kompresji]

Niewydolność żylna – problem zdrowotny i estetyczny

Przewlekła niewydolność żylna objawiająca się popularnymi „pajączkami” obrzękami nóg czy żylakami to schorzenie społeczne – dotyczy aż 60 proc. kobiet i niemal 30 proc. mężczyzn.

Dla niektórych to problem wyłącznie estetyczny, jednak lekceważony, przy sprzyjających okolicznościach z czasem może stać się poważnym zagrożeniem dla zdrowia.

Podczas spotkania zorganizowanego 22 lutego przez Federację Suplementów specjaliści mówili jak można temu zapobiec.

Przewlekła choroba żylna to zespół zjawisk chorobowych, które są wynikiem niekorzystnych reakcji patofizjologicznych, biochemicznych i immunologcznych w mikrokrążeniu. „Niewydolność żylna polega na tym, że na skutek uszkodzenia zastawek dochodzi do zwężenia żył lub ich niedrożności i następnie do tzw.

refluksu i nadciśnienia w układzie żylnym – krew zamiast płynąć we właściwym kierunku, w stronę serca i tylko w układzie żył głębokich, „przeciska się” z powrotem powodując rozdęcie żył powierzchownych, co dla nas widoczne jest jako żylaki” – tłumaczy chirurg naczyniowy dr Marcin Kucharzewski z Oddziału Chirurgii Ogólnej, Naczyń, Angiologii i Flebologii Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach.

To problem, który dotyczy głównie kobiet, jednak wraz z wiekiem dochodzi do zwiększenia częstotliwości tych dolegliwości także u mężczyzn i w wieku podeszłym na przewlekłą chorobę żylną mężczyźni chorują równie często jak kobiety. Z badania przeprowadzonego w 2003 roku przez prof. Arkadiusza Jawienia na grupie ponad 40 tys. pacjentów lekarzy rodzinnych wynika, że u 47 proc. kobiet i u 37 proc. mężczyzn występuje choroba żylna.

Skąd TO się bierze?

Czynniki ryzyka wpływające na rozwój tego schorzenia to wspomniana wcześniej płeć żeńska, a także występowanie choroby żylnej w rodzinie – jeśli rodzice mieli problemy z żylakami to prawdpodobieństwo, że będą je miały także dzieci znacznie wzrasta. Udowodniony jest także wpływ genetyki – współwystępowanie niewydolności żylnej u bliźniaków jednojajowych wynosi 75 proc. Poważnym czynnikiem ryzyka jest także przebyta choroba zakrzepowa.

„Na to wpływu nie mamy, ale są też czynniki modyfikowalne – należy do nich przede wszystkim styl życia, o którym na codzień nie pamiętamy: zamiast ćwiczyć, uprawiać sporty głównie siedzimy najpierw w pracy, potem przed telewizorem. Winna jest też niewłaściwa dieta prowadząca do otyłości. Ale wpływ na zwiększone ryzyko ma też wieloletnie leczenie hormonalne i liczba porodów” – wymienia specjalista.

Choroba żylna niejedno ma imię

Objawy choroby żylnej przybierają różne postaci, nie zawsze musi być ona widoczna gołym okiem. Czasem objawia się w bolesnymi kurczami lub ciągłym dokuczliwym bólem nóg. U niektórych pojawiają się tzw.

teleangiektazje – poszerzone do średnicy około milimetra naczynka włosowate, zlokalizowane tuż pod skórą, potocznie zwane pajączkami ze względu na kształt przypominający pajęcze odnóża.

Mogą też przybrać postać podskórnej, zazwyczaj niebieskiej siateczki, gdy cienkościenne żyły siatkowate, znajdujące się w głębokiej warstwie skóry poszerzają się do około trzech milimetrów. Same w sobie nie są groźne jednak ich pojawienie się wskazuje, że za jakiś czas może dojść do przewlekłej niewydolności żylnej kończyn dolnych.

Innym objawem są obrzęki żylne narastające pod koniec dnia, szczególnie widoczne wokół kostek jako odciśnięte ślady po skarpetkach, ustępujące po nocy. „Trzeba jednak wiedzieć, że jeżeli będziemy pozwalali, by ten obrzęk powracał lub był stały to w pewnym momencie może dojść do jego utrwalenia” – zwraca uwagę lekarz.

Klasyczne żylaki to widoczne przez powłoki skórne wypukłości, zgrubienia i przebarwienia żył, świadczące o upośledzeniu drożności naczyń żylnych.

Bagatelizowane mogą doprowadzić do cięższej postaci choroby – zmian troficznych i czynnych owrzodzeń. Ta postać występuje u 1 proc. populacji dorosłej, ale już w grupie powyżej 70 rż., może to być nawet 7 proc. populacji, co świadczy o tym, że z wiekiem ten problem narasta.

„Do tego najczęściej to pacjenci, którzy mają ze sobą duże problemy, często na granicy depresji lub wręcz z depresją, co znacznie utrudnia leczenie – zazwyczaj niechętnie poddający się terapii.

Warto takich chorych, niezależnie do wdrożonego leczenia flebologicznego, odesłać do psychiatry” – sugeruje dr Kucharzewski.

Kiedy do lekarza?

Jeśli utrzymuje się obrzęk na nogach, towarzyszy mu przewlekły ból, przebarwienia i zaczerwienienia skóry lub pojawiają się otwarte rany (owrzodzenia). Ale też, kiedy sytuacja przestaje być akceptowana ze względów estetycznych.

Jeśli problem jest naglący warto zgłosić się z nim do lekarza rodzinnego, który rozpocznie terapię, zapisze podstawowe leki flebotropowe czy kompresoterapię.

Lekarzem dedykowanym do leczenia żył jest flebolog, jednak ponieważ w Polsce nie ma takiej specjalizacji, należy zwrócić się po pomoc do angiologa lub chirurga naczyniowego. Czasem warto też skorzystać z porady farmaceuty, który zasugeruje leczenie wspomagające.

„Musimy pamiętać, że niewydolność żylna to choroba nieuleczalna, która ciągle postępuje. Jednak specjalista umie nieco spowolnić jej przebieg i zapobiec drastycznemu rozwojowi oraz groźnym następstwom choroby, dlatego zawsze warto postarać się o wizytę u kogoś, kto zna się na jej leczeniu” – podkreśla dr Kucharzewski.

You might be interested:  Zerwane więzadło krzyżowe – przyczyny, objawy, leczenie, rehabilitacja na zerwanie więzadła kolana

Jak wygląda diagnostyka?

Podstawą diagnozy jest wywiad – lekarz musi dowiedzieć się kiedy pojawiły się dolegliwości, jakie są objawy, jakie leczenie było dotychczas stosowane, a także czy ktoś w rodzinie ma takie same przypadłości.

Podstawowym badaniem jest ocena ukrwienia kończyn, która polega na zmierzeniu tętna w pachwinach, na tętnicy udowej i podkolanowej, a następnie na tętnicach stopy.

Lekarz powinien obejrzeć jak wyglądają żyły i sprawdzć czy nigdzie nie zaczyna się owrzodzenie.

Badaniem referencyjnym jest ultrasonografia – badanie dość podstawowe, jednak warto zwrócić uwagę, że przy wszystkich swoich zaletach jest to badanie niezwykle zależne od doświadczenia lekarza, warto więc wybrać się do nie przypadkowego specjalisty.

Zbawienny efekt ucisku

W przypadku choroby żył postępowanie nie może być jednotorowe: zalecanie samego zabiegu lub samej farmakoterapii jest błędem.

„Najważniejsza jest higiena życia, a więc przede wszystkim ruch – spacery, pływanie, jogging, narciarstwo biegowe – to dyscypliny idealne do utrzymania właściwego krążenia żylnego, a przy tym niewymagające specjalistycznego sprzętu czy większych nakładów finansowych.

Musimy też pamiętać, żeby czasem dać odpocząć swoim nogom, usiąść „po amerykańsku” z nogami wyżej, ale też dbać o właściwą pięlęgnację skóry, która na skutek niewydolności żylnej jest delikatna, często przesuszona. Należy też kontrolować wagę ciała i nosić właściwe obuwie” – zaleca specjalista.

Z pomocą przychodzą też wyroby uciskowe – specjalne rajstopy lub podkolanówki. „Są tak skonstruowane, że im wyżej tym ucisk jest mniejszy: przyjmuje się, że 100 procent założonego ucisku ma występować w kostce, 70 w łydce i 40 proc w udzie.

Dzięki zastosowaniu odpowiednio dobranej siły rajstopy, pończochy lub podkolanówki uciskają kończynę wspomagając w niej krążenie krwi żylnej. Działają poprzez masowanie nóg w trakcie chodzenia, dając opór ciśnieniu w mięśniu.

Poprzez zredukowanie średnicy żył, kompresja pozwala na ponowne zamykanie się zastawek i zmniejszenie ilości cofającej się krwi do kończyn dolnych, a przez to reguluje cyrkulację żylną” – wyjaśnia dr n.farm. Marek Malinowski.

Kompresoterapię – także profilaktycznie – powinny stosować osoby, które pracują na stojąco, jak np. chirurdzy, fryzjerzy, ekspedientki, farmaceuci, ale też takie, które całymi dniami siedzą np. przy komputerze, albo kierowcy, którzy zawodowo jeżdżą w długie trasy.

Rajstopy uciskowe są rekomendowanym przez lekarzy i farmaceutów, bardzo praktycznym – a przy tym estetycznym sposobem radzenia sobie z przewlekłą niewydolnością żylną.

Trzeba jednak pamiętać, że odpowiednie dla danej osoby rajstopy czy podkolanówki powinien dobrać lekarz, chociażby z tego powodu, że skuteczność tej metody leczenia zależy od mocy i miejsca ucisku, a żeby ustalić właściwe parametry konieczne jest zbadanie tętna i ukrwienia kończyny.

Wspomagająca siła natury

Do osłabienia układu żylnego często prowadzą także niedobory na jakie jesteśmy narażeni (np. witaminowe).

Może się jednak okazać, że eliminowanie szkodliwych zachowań, uprawianie sportów, obniżenie wagi ciała, picie dużo płynów, jedzenie antyoksydantów – nie wystarcza.

W takiej sytuacji konieczna jest odpowiednia suplementacja, która wspomoże nasze starania o właściwy przepływ żylny. Specjaliści zalecają preparaty zawierające diosminę, hesperydynę, rutynę albo/i oligoproantycjanidyny.

„Diosmina ma działanie ochronne wobec naczyń krwionośnych, wpływa na zwiększenie ich elastyczności, gibkości, poprawia napięcie ściany żylnej.

Ma także korzystny wpływ na zwiększenie przepływu limfatycznego, przywraca naczyniom włosowatym prawidłową przepuszczalność oraz zmniejsza ich przesiąkliwość – dlatego tak świetnie sprawdza się w zmniejszaniu dolegliwości takich jak obrzęki nóg, uczucie ciężkości, skurcze łydek.

Dodatkowo działa przeciwzapalnie poprzez hamowanie wydzielania mediatorów reakcji zapalnej” – wyjaśnia farmaceuta. Rozdrobnienie diosminy w istotny sposób ułatwia jej przyswajanie, wchłanianie i metabolizm, zwiększając tym samym efektywność przyjmowanego preparatu.

Hesperydyna, drugi naturalny związek występujący w dostępnych w aptece preparatach stosowanych w problemach żylnych, ma przede wszystkim działanie utleniające, przeciwzapalne i ochronne na naczynia krwionośne, poprawia stan naczyń włosowatych zmniejszając ich przepuszczalność.

Diosmina i hesperydyna należą obok rutozydów do najważniejszych bioflawonoidów naturalnych.

Warto w tym miejscu wspomnieć o specyficznej grupie chorych – ciężarnych z problemami żylnymi. Ich leczenie bywa nie lada wyzwaniem dla lekarzy. „Żylaki w ciąży mają nieco inną patofizjologię – najczęściej są one efektem zmian hormonalnych, zwiększającej się objętości płynów w ciele kobiety, ucisku macicy na żyły i odpływie krwi z kończyn dolnych.

W 70 proc. pojawiają się w pierwszym etapie ciąży, nasilają się tuż przed rozwiązaniem, zaś po porodzie znikają – w przeciwieństwie do żylaków, które pojawiły się przed ciążą i zdążyły się utrwalić” – wyjaśnia ginekolog Jacek Tulimowski. Ciąża trwa 9 miesięcy, nie można więc pozostawić kobiety przez ten czas bez pomocy.

Od niedawna jest rozwiązanie także dla tej grupy pacjentek. Preparatem, który uzyskał pozytywną opinię Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego jako rekomendowany dla kobiet z obrzękami nóg w II i III trymestrze ciąży jest Detramax zawierający połączenie OPC (oligoproantocyjanidyn) i właśnie diosminy.

Skuteczność i bezpieczeństwo zawartych w nim składników została potwierdzona w badaniach klinicznych.

Wśród specjalnie zalecanych przez farmaceutów preparatów są także żele kojące, które wspierają walkę z obrzękami i przynoszą natychmiastową ulgę.

„Warto przy tym zwrócić uwagę na sposób używania żeli – wcierając go masujemy nogi i tym samy ułatwiamy właściwy przepływ krwi, a także niwelujemy problem tzw. powrotu żylnego” – wyjaśnia farmaceuta.

Dlatego tak ważne jest, aby stosować zarówno preparaty doustne jak i miejscowe, bo tylko takie postępowanie zapewnia postęp leczenia.

Przewlekła niewydolność żylna kończyn dolnych u mężczyzn

Przewlekła niewydolność żylna to przypadłość, której charakterystycznym objawem są żylaki występujące w obrębie kończyn dolnych. Dane wskazują, że dotyczy szerokiego grona społeczeństwa, w tym 40-60 proc.

kobiet oraz 15-30 proc. mężczyzn.

Z racji tego, że przewlekła niewydolność żylna jest powszechnie uznawana za typowo żeńską dolegliwość, to panom zdarza się bagatelizować objawy choroby, przez co często jest już za późno na działania profilaktyczne.

Co predysponuje do żylaków u mężczyzn?

Żylaki powstają na skutek nadciśnienia żylnego, które panuje we wnętrzu naczynia.

Do takich sytuacji może dochodzić u panów, którzy swoje zawody wykonują w jednostajnej pozycji stojącej lub siedzącej, a oprócz tego dźwigających ciężkie przedmioty lub uprawiający sporty wytrzymałościowe.

Dodatkowo większą skłonność do żylaków obserwuje się u mężczyzn z nadwagą bądź otyłością. Co więcej, niektórzy panowie występowanie żylaków mogą dziedziczyć wraz z genami, w których zaprogramowane są osłabione ściany żył i nieprawidłowości w budowie zastawek żylnych.

Jak działają żyły i skąd się biorą żylaki?

Żyły to naczynia krwionośne, których zadaniem jest transport niskociśnieniowej krwi z tkanek i narządów w kierunku serca. Ich niezwykłość polega na tym, że dzięki specjalnym strukturom, jakimi są zastawki, zapobiegają wstecznemu przepływowi krwi i umożliwiają jej przepływ do dalej położonych naczyń.

W sytuacji gdy zastawki nie funkcjonują właściwie, przepływ krwi staje się zaburzony, co prowadzi do nagromadzenia się krwi w żyłach. W ten sposób rozwija się nadciśnienie żylne, a krew napiera na ściany naczyń, wywołując ich rozszerzenie.

W takiej sytuacji zastawki nie są w stanie prawidłowo się zamknąć, a krew zalega w naczyniach, powodując powstawanie żylaków.

Jak rozpoznać żylaki?

Żylaki to struktury, których nie da się przegapić, zwłaszcza w zaawansowanym stadium. Wyglądem przypominają wydłużone i poskręcane zielonkawe „sznurki”, które umiejscawiają się pod skórą, najczęściej w obrębie goleni. Oprócz tego towarzyszą im charakterystyczne objawy takie jak:

  • uczucie ciężkości nóg,
  • zatrzymanie wody i obrzęk kostek – zwłaszcza w porze wieczornej,
  • mrowienia i skurcze,
  • ból i uczucie napięcia kończyn dolnych, czemu mogą sprzyjać: długotrwałe stanie lub siedzenie w jednej pozycji oraz kąpiele w gorącej wodzie i upały.

Męskie sposoby na zapobieganie żylakom

Profilaktyka żylaków najlepiej, gdy rozpoczyna się na najwcześniejszym etapie choroby, czyli w stadium drobnych pajączków. Wtedy korzystne jest odpoczywanie z uniesionymi nogami, krótkie ćwiczenia w trakcie pracy (zginanie i prostowanie w stawach skokowych), regularna aktywność fizyczna (basen, jazda na rowerze, spacery) oraz zdrowa dieta, która pozwoli utrzymać optymalną masę ciała.

Jak walczyć z żylakami?

Radzenie sobie z żylakami często opiera się na przyjmowaniu leków flebotropowych w formie doustnej, żelów i maści zewnętrznie na skórę, zabiegów laserowych oraz bardziej inwazyjnych metod (skleroterapia, stripping żył).

Wśród popularnych metod leczenia wspomagającego wyróżnia się preparaty stosowane zewnętrznie jak Lioton 1000, który dzięki wysokiemu stężeniu heparyny poprawia mikrokrążenie nóg, łagodzi stan zapalny i obrzęk.

Dodatkowo dzięki podłożu wodno-alkoholowemu żel dodatkowo przyjemnie chłodzi i przynosi ulgę bezpośrednio po aplikacji.

You might be interested:  Ćwiczenia na skoliozę – przykłady, rodzaje – jakie stosować?

Źródło: artykuł sponsorowany

Leczenie żylaków

Z drobnych, niewidocznych gołym okiem naczyń skórnych krew spływa do znajdujących się w tkance podskórnej żył siateczkowatych, które dalej odprowadzają ją do głównych żył powierzchownych – żyły odpiszczelowej i odstrzałkowej lub bezpośrednio przez naczynia perforujące do żył głębokich. Jeżeli w głównych żyłach powierzchownych dojdzie do osłabienia elastyczności ścian i uszkodzenia zastawek, powstaje nadciśnienie żylne. Odgałęzienia w/w żył stopniowo zmieniają się w żylaki – podskórne kręte, poszerzone ponad 3 mm żyły, które uwypuklają się ponad powierzchnię skóry i mają kształt wężowaty lub workowaty. Zazwyczaj zlokalizowane są na łydkach, rzadziej na udach. W stanach mniej zaawansowanych niewydolność ogranicza się tylko do drobnych żył podskórnych lub skórnych:

  • Poszerzone od 1 do 3 mm żyły podskórne to żyły siateczkowate – niebieskie żyły zlokalizowane głównie na udach, układające się jak sama nazwa wskazuje w siatkę.
  • Poszerzone naczynia skóry o średnicy od 0,1 do 0,4 mm to teleangiektazje, o średnicy 0,4 – 1 mm – wenulektazje – panie zwykle nazywają je „pękającymi naczyniami” lub „pajączkami”. Bywają czerwone, błękitne, niebieskie, purpurowe, rozgałęziają się drzewkowato, czasem przypominają gwiazdę, najczęściej pojawiają się na bocznych powierzchniach ud i podudzi oraz w okolicy kostek.

Przewlekła niewydolność żylna

Przewlekła niewydolność żylna jest to zespół objawów i dolegliwości spowodowany zastojem krwi w układzie żylnym kończyn dolnych.

Zazwyczaj pierwszymi objawami, często bagatelizowanymi i niewiązanymi z chorobą żylną, są: uczucie ciężkich lub niespokojnych nóg, dyskomfort, nocne skurcze łydek, bóle, obrzęki stóp i okolicy kostek, zauważalne początkowo wieczorami.

Z czasem objawy te odczuwalne są po dłuższym staniu i siedzeniu w ciągu dnia, przybierają na sile w okresie upałów, przebywania w gorącym otoczeniu, podczas miesiączki, w trakcie hormonoterapii (antykoncepcja, hormonalna terapia zastępcza) lub w ciąży.

Jako pierwsze mogą zwracać uwagę poszerzone pod skórą żyły siateczkowe, pajączki lub niewielkie uwypuklające się ponad poziom skóry żyły. Jeżeli na tym etapie nie rozpocznie się działań profilaktycznych lub leczenia, z czasem powiększają się tworząc mniej lub bardziej bolesne kręte zgrubienia żylakowate.

Nieestetycznym żylakom towarzyszą bóle, obrzęki, skurcze mięśni łydek, swędzenia.

Nieleczona niewydolność żylna z biegiem lat pogłębia się – prócz nasilenia w/w objawów i dolegliwości prowadzi do poważnych powikłań: incydentów zakrzepowych oraz zmian skórnych łydek w okolicy kostek (brązowe przebarwienia, swędzące wypryski, a w skrajnych przypadkach owrzodzenia).

Co ciekawe, objawy ze strony zmienionych naczyń żylnych są często nieproporcjonalne do ich wielkości. Osoby z niewielkimi początkowo zmianami zgłaszają nieraz więcej skarg, niż chorzy z rozległymi żylakami.

Z badań podjętych w Polsce, Francji oraz Niemczech wynika, że przewlekła niewydolność żylna występuje u 32,4 do 51,3% kobiet oraz 27,8 do 30,2% mężczyzn.

Wyniki badań przeprowadzonych w USA wskazują, że chorobowość wynosi 1% u mężczyzn i 10% u kobiet w wieku poniżej 30 lat oraz 57% u mężczyzn i 77% u kobiet w wieku od 30 do 70 lat.

Żylaki dotyczą natomiast 25-36% populacji kobiet oraz 10-28% mężczyzn zamieszkałych w Europie. Nieestetyczne lub objawowe „pajączki” na nogach występują w 29% do 41% kobiet i 6% do 15% mężczyzn.

Laserowy zabieg endożylny (ELVeS)

Laserowy zabieg endożylny jest minimalnie inwazyjnym, niechirurgicznym sposobem leczenia żylaków. To względnie nowa metoda, która zastąpiła stripping żył odpiszczelowej i odstrzałkowej. Pierwszy taki zabieg wykonano w USA w 1999r, w Polsce w 2003r.

Podczas zabiegu ELVeS chirurg pod kontrolą USG przez niewielkie nakłucie skóry łydki lub uda wprowadza do żyły cewnik ze światłowodem. Energia lasera powoduje uszkodzenie ściany naczynia żylnego na skutek przegrzania, co prowadzi do zwłóknienia i zarośnięcia żyły. Przepływ krwi zostaje przekierowany do innych, zdrowych naczyń.

W pierwszej kolejności ustępują typowe objawy przewlekłej niewydolności żylnej, a w kolejnych tygodniach po zabiegu żylaki widoczne pod skórą, połączone z leczoną żyłą ulegną zmniejszeniu i najczęściej stają się niewidoczne.

W najbardziej zaawansowanych przypadkach, gdy żylaki nie „schowały się” i efekt kosmetyczny nie jest zadawalający może być konieczny drugi etap leczenia – miniflebektomia lub skleroterapia żylaków.

Z roku na rok rośnie popularność zabiegów ELVeS, ponieważ metodę tę cechuje:

  • wysoka skuteczności potwierdzona klinicznie (95 – 100% trwale zamkniętych żył po 36 miesiącach obserwacji). Ryzyko nawrotu żylaków jest niewielkie, a przy właściwym kontrolowaniu spada do zera,
  • minimalna inwazyjność i krótki czas trwania zabiegu,
  • możliwość przeprowadzenia zabiegu w warunkach ambulatoryjnych,
  • znieczulenie miejscowe (tumescencyjne) – zabieg jest zupełnie niebolesny,
  • ból pooperacyjny wzdłuż zamykanej żyły jest niewielki lub nie występuje, zwłaszcza przy zastosowaniu urządzenia o długości fali 1470 nm z włóknem radialnym,
  • okres rekonwalescencji praktycznie nie istnieje – po zabiegu można natychmiast wrócić do normalnej aktywności, za wyjątkiem nadmiernego wysiłku (gimnastyka, siłownia). W ciągu 2-3 dni chodząc w pończosze medycznej, można powrócić do codziennych zajęć i pracy zawodowej.

ELVeS jest atrakcyjną alternatywą wśród dostępnych metod leczenia żylaków zwłaszcza dla ludzi młodych, aktywnych zawodowo, którzy po zabiegu nie mają czasu „chorować” przez 3-6 tygodni, jak to ma miejsce po leczeniu chirurgicznym.

Nie odnotowuje się istotnych dla zdrowia i życia ogólnych powikłań, minimalne jest zagrożenie zakrzepicą żył głębokich (0,9-2,7%).

Miejscowe powikłania są niegroźne i ustępują po kilku dniach: zasinienia, krwiaki podskórne, zaburzenia czucia, bóle na przebiegu operowanej żyły, zakrzepica żylaków pochodzących z obliterowanej żyły.

Przeciwwskazania do laserowej wewnątrzżylnej ablacji:

ciąża, żylna choroba zakrzepowo-zatorowa, stany nadkrzepliwości krwi, zły stan ogólny chorego, niewydolność tętnic obwodowych, współistniejące poważne choroby, uczulenie na środki znieczulające, kręty przebieg lub pozapalne zrosty obliterowanej żyły.

Skleroterapia kompresyjna

Skleroterapia kompresyjna to nieoperacyjna metoda leczenia polegająca na miejscowym wstrzyknięciu do chorej żyły substancji sklerotyzującej, która wywołuje skurcz i reakcję zapalną ściany żyły, co prowadzi do jej zwłóknienia i zamknięcia.

Skleroterapię wykorzystuje się do „zamykania” nieestetycznych pajączków, żył siateczkowatych, jako terapię uzupełniającą po leczeniu laserowym i chirurgicznym żylaków oraz w leczeniu żylaków nawrotowych. Pianą sklerotyzującą można stosować w leczeniu choroby żylakowej do zamknięcia niewydolnych żył odpiszczelowej i odstrzałkowej.

Jest do procedura stosunkowo małokosztowna skuteczność tego zabiegu jest dużo niższa (około 80% zamkniętych żył po 36 miesiącach) niż wewnątrzżylnej laserowej ablacji.

Skleroterapia to bezpieczna, praktycznie bezbolesna, nie wymagająca znieczulenia metoda leczenia niewydolności żylnej. Nie ogranicza wykonywania codziennych obowiązków, ani możliwości pracy.

Skleroterapią możemy osiągnąć bardzo dobry efekt kosmetyczny, ale nie są to cudowne, czarodziejskie zastrzyki po których natychmiast i bezpowrotnie znikną pajączki i żylaki. Jeżeli jest ich dużo leczenie musimy podzielić nawet na 3-4 etapy.

Metoda ta wymaga zaufania do lekarza i cierpliwości pacjenta bo na dobry efekt kosmetyczny niekiedy trzeba poczekać nawet kilka tygodni. Z tego względu zabiegów skleroterapii nie wykonujemy bezpośrednio przed planowanym eksponowaniem nóg lub intensywnym opalaniem się.

Leczenie chirurgiczne żylaków

W ubiegłym wieku operacje żylaków wykonywano zawsze tą samą metodą Babcocka – cięcia skóry w pachwinie (długości ok. 5 cm) i w okolicach stopy, wyrwanie całej żyły odpiszczelowej w odcinku udowym i podudziowym.

Nie przykładano należytej uwagi do wielkości cięć skóry nad żylakami i wyglądu blizn pooperacyjnych, usunięcie obwodowej części żyły na podudziu nierzadko powodowało uszkodzenie podskórnych nerwów, co powodowało wielomiesięczne lub stałe zaburzenia czucia okolicy kostki przyśrodkowej.

Pacjenci, a zwłaszcza pacjentki często nie akceptowały takiego sposobu leczenia, ze względu na niezadawalający efekt kosmetyczny i powikłania. Sytuacja zmieniła się gdy rozwinęła się ultrasonografia dopplerowska. Obecnie obowiązująca jest zmodyfikowana operacja Babcocka i miniflebektomia Mullera – Varady’ego.

Oznacza to, że w większości przypadków wystarcza usunięcie tylko odcinka udowego żyły odpiszczelowej lub bliższego odcinka żyły odstrzałkowej na goleni tzw. „krótki stripping”, a żylaki wyciąga się specjalnie zakrzywionymi sondami z 1-3 mm nacięć skóry.

Dzięki temu osiągamy dobry efekt kosmetyczny (brak dużych nieestetycznych blizn), zmniejszyła się rozległość zabiegu, mniejsze jest ryzyko ewentualnych zaburzeń czucia, mniejsze są dolegliwości bólowe po zabiegu, co w efekcie skraca okres rekonwalescencji do około 3-6 tygodni.

Co to jest LipoLife 3G? LipoLife 3G to rewolucyjna technologia laserowa umożliwiająca odsysanie tkanki tłuszczowej z różnych obszarów ciała.

Dowiedz się więcej

Usuwanie żylaków za pomocą pary wodnej polega na wprowadzeniu małych jej objętości bezpośrednio do wnętrza żylaków kończyn dolnych, co powoduje obkurczenie i stopniowy trwały ich zanik.

Dowiedz się więcej

W naszej przychodni, za pomocą lasera naczyniowego leczymy hemoroidy. Metodą bezdotykową, wykonuje się fotokoagulację u podstawy zmiany naczyniowej, co powoduje martwicę guzka.

Dowiedz się więcej

Fractora jest to zabieg frakcyjny wykonywany w celu odmłodzenia skóry. Redukuje zmarszczki, spowolnia efekty starzenia i przywraca skórze jej młodzieńczy wygląd. Fractora pozwala wyglądać i czuć się młodziej.

Dowiedz się więcej

Vasculaze leczy szerokie spektrum problemów naczyniowych na twarzy i nogach. Vasculaze jest laserem przeznaczonym do leczenia naczyń krwionośnych.

Dowiedz się więcej

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *