Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Przesilenie wiosenne, czyli gdy zaczyna się robić cieplej…

Koniec zimy to czas, kiedy zaczynamy myśleć, że wszelkie dolegliwości zdrowotne miną bezpowrotnie. Wiosna jawi się nam jako panaceum na wszystkie choroby. A tu niemiła niespodzianka… Wczesna wiosna miała dać nam zastrzyk energii, a zamiast tego mamy zmęczenie i senność w pakiecie.

Każdy z nas to zna, początek wiosny, wszystko się budzi do życia. Paradoksalnie zamiast przypływu sił witalnych wraz z przyrodą, która zaczyna tętnić życiem, my popadamy w apatię i znużenie, jesteśmy ciągle wyczerpane, senne, mamy problemy z koncentracją.

Przesilenie wiosenne to czas kiedy organizm przystosowuje się do większej aktywności, zaczyna zauważać zmiany w przyrodzie i nie może jeszcze się otrząsnąć po zimowym bytowaniu.

Tak, to o minie, a przesilenie wiosenne nie trwa miesiącami, jednak potrafi dać w kość, jak sobie z nim poradzić? Jak dodać witalności organizmowi?

Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Syndrom zmęczenia wiosennego

Przesilenie wiosenne ma swoją medyczną nazwę – syndrom zmęczenia wiosennego. Tak, to wcale nie żart. Objawia się:

  • zmęczeniem;
  • osłabieniem;
  • nadmierną sennością;
  • bólami mięśni;
  • częstymi skurczami;
  • bólami głowy;
  • rozdrażnieniem;
  • wypadaniem włosów i łamaniem lub rozdwajaniem paznokci;
  • trudnościami z koncentracją;
  • przygnębieniem, rezygnacją, niepokojem;
  • alergią;
  • zmniejszonym apetytem;
  • zwiększone pragnienie;
  • podirytowanie;
  • obniżona temperatura;
  • nocne pocenie się;
  • zaczerwienienia skóry;
  • obolałe gardło;
  • zaburzenia widzenia;
  • powiększone węzły chłonne;
  • wrażliwość na zimno i/lub bóle stawów.

Wiele objawów z tej długiej listy zazwyczaj jest związana z niedoborem witamin lub nieprawidłową dietą, a także brakiem aktywności fizycznej. Niestety zimowa dieta jest uboga w potas, magnez, cynk i żelazo. Dlatego tak istotna jest suplementacja witamin i minerałów. Jednak najważniejsza jest dieta odpowiednio zbilansowana oraz kilka innych rzeczy.

Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Jedz więcej zielonych warzyw

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, najwyższa pora zaprzyjaźnić się ze wszystkim, co zielone. Dwa lata temu, gdy alergia dała mi nieźle w kość przekonałam się, że warto stawiać na zielony kolor w diecie.

 Brokuły, jarmuż, szpinak, groszek, sałata, spirulina. Kiedy jak nie teraz? Sałatki, smoothie, koktajle, do wyboru do koloru.

Wystarczy tylko zadbać o to, aby twoja dieta w okresie przesilenia wiosennego była jak najbardziej zielona, a sama zobaczysz, że na efekty nie trzeba będzie  długo czekać. Zakład?

Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Wysypiaj się

Sen to klucz do sukcesu. Przesilenie wiosenne potrafi sprawić, że non stop czujemy się zmęczone, aby tego uniknąć należy przede wszystkim zadbać o regenerację organizmu. Sen, w optymalnej dawce to 7-8 godzin, wtedy zapewnia odprężenie, relaks psychiczny oraz wzmacnia układ odpornościowy.

Nasza skóra również regeneruje się w czasie snu dużo szybciej niż w ciągu dnia. Zapewne jak większość kobiet pracujesz rano i nie masz kiedy się wyspać? Cóż, po prostu kładź się do łóżka odpowiednio wcześniej i problem z głowy.

Ja jako nocny marek ostatnio zaczęłam chodzić spać przed północą i już widzę efekty.

Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Ruszaj się!

Nie ma lepszego lekarstwa niż sport! To chyba wie każdy, niestety nie wszyscy mają chęć wstać z kanapy.

Regularna aktywność fizyczna ma dobroczynny wpływ nie tylko na nasze samopoczucie, ale przede wszystkim wzmacnia organizm, a także co istotne dla nas kobiet, przyspiesza metabolizm.

Zacznij spędzać czas wolny w ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu, by dotlenić organizm, a dodatkowo spalić zbędne kalorie. Niezależnie od tego, na jaką formę aktywności się zdecydujesz, każda będzie dobra. Po prostu wstań z kanapy i ruszaj się – ruch to zdrowie!

Wiosna to piękna pora roku. Jednak, aby cieszyć się nią w pełni, zadbajmy o swój organizm i nie dajmy się okresowej chandrze. Pamiętajcie, słonko coraz mocniej grzeje, ubierz się i wyjdź na spacer, a poczujesz się lepiej. 

Przesilenie wiosenne – jak sobie radzić z objawami przemęczenia?

Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Fotografia: Shutterstock

Mimo że robi się coraz cieplej, nie mamy energii i jesteśmy rozdrażnieni. Objawy przesilenia wiosennego zakłócają nasze codzienne funkcjonowanie. Sprawdź, jakie są oznaki przemęczenia organizmu i jak z nimi walczyć.

Przesilenie wiosenne to okres budzenia się przyrody do życia po zimowym bezruchu. Dzień jest coraz dłuższy, dni coraz cieplejsze, tylko my, mimo że tak czekaliśmy na wiosnę, nie mamy na nic siły. Zmęczenie, kłopoty z koncentracją czy dolegliwości bólowe – to tylko niektóre z oznak przemęczenia organizmu. Jakie są inne objawy przesilenia wiosennego i jak sobie z nim radzić?

Zobacz także: Miedź – tego pierwiastka nie powinno zabraknąć w organizmie. Dlaczego?

Przesilenie wiosenne – kiedy się zaczyna i czym jest?

Przesilenie wiosenne to szereg drastycznych zmian w przyrodzie. Wczesna wiosna, czyli marzec i kwiecień to czas, kiedy dzień staje się dłuższy, wzrasta temperatura i zmienia się rytm dobowy. W końcu nie narzekamy na niedobór słońca i możemy zostawić w szafie ciepłe kurtki. W powietrzu pojawiają się pyłki, które powodują alergie.

Osłabieni zimą czekamy na cieplejsze dni, a gdy się pojawiają, trudno nam z nich skorzystać. Nasze ciało nie najlepiej znosi przełom pór roku. Zamiast zastrzyku energii odczuwamy zmęczenie. Zmiany w pogodzie oraz skoki ciśnienia nasilają dolegliwości u meteopatów.

Jesteśmy ospali, zmęczeni, rozdrażnieni. Przesilenie wiosenne to dla organizmu ogromny szok – musi obudzić się po zimie i przygotować na nowe warunki atmosferyczne.

Przesilenie wiosenne można odczuwać nawet przez kilka tygodni!

Przesilenie wiosenne – objawy

W związku z przesileniem wiosennym w organizmie zachodzi wiele zmian. Szczególnie w układach: odpornościowym, nerwowym, krążenia i trawiennym. Cały organizm musi przestawić się na nowe ‘tory’. Wzrastają hormony i zwiększa się częstotliwość oddychania. Długotrwałe zmęczenie i osłabienie potęgują stres, negatywne emocje oraz niedobory pierwiastków po zimie.

Do najczęstszych objawów przesilenia wiosennego należą:

  • złe samopoczucie
  • rozdrażnienie
  • niepokój
  • nadmierna senność
  • osłabienie
  • zmęczenie
  • wypadanie włosów
  • bóle głowy
  • zawroty głowy
  • spadek oporności
  • trudności z koncentracją
  • przygnębienie
  • apatia

Przesilenie wiosenne – jak sobie radzić z przemęczeniem organizmu?

Przede wszystkim zadbaj o siebie. Uzupełnij niedobory pierwiastków, które mogą być odpowiedzialne za objawy przemęczenia organizmu. Ważne, by w okresie przesilenia wiosennego nie brakowało nam witaminy C i D oraz produktów bogatych w kwasy Omega 3 i 6.

Jeśli cierpisz na osłabienie mięśni, może brakować ci potasu, natomiast za bolesne skurcze mięśni oraz rozdrażnienie odpowiadają niedobory magnezu.

Nagłe ataki zmęczenia mogą być spowodowane zbyt niskim poziomem żelaza.

Sposoby na przesilenie wiosenne

Co robić, gdy dopadły cię objawy przesilenia wiosennego?

Warto wziąć sobie do serca następujące rady.

  • Wysypiaj się
  • Nie przepracowuj się
  • Pij świeże soki
  • Zadbaj o zbilansowany jadłospis
  • Uzupełnij dietę preparatami witaminowymi
  • Nie zapominaj o aktywności fizycznej

Dobrym sposobem na przetrwanie przesilenia wiosennego jest wzięcie urlopu wypoczynkowego w tym czasie. Wiele osób odpoczywa w okresie wakacji, kiedy nie mamy większych problemów ze zdrowiem. Warto natomiast zrobić sobie przerwę od stresu w pracy w okresach, kiedy nasze organizmy są osłabione i najczęściej się buntują, czyli w marcu, kwietniu lub listopadzie.

Jeśli mimo wszystko odczuwasz wzmożone objawy przesilenia wiosennego, a twój nastrój się nie poprawia, warto zasięgnąć porady lekarskiej.

Zobacz także: Jod – jego niedobór może powodować choroby tarczycy. Źródła w żywności tego pierwiastka

Przesilenie jesienne – jak sobie z nim radzić?

Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Kiedy dni stają się krótsze, a słońce rzadko wychodzi zza chmur, możemy czuć się zmęczeni. Trudniej nam zebrać myśli, za to łatwo nas wyprowadzić z równowagi. Objawy te mogą być związane z tak zwanym jesiennym przesileniem. Jednak mimo niesprzyjającej pogody można stanąć na nogi i odkryć w sobie pokłady pozytywnej energii.

Przesilenie jesienne to utrzymujący się do kilku tygodni zespół objawów fizycznych i psychicznych, związanych z pogorszeniem się pogody i zmianą diety z letniej warzywno-owocowej na cięższą jesienno-zimową. Zmiana temperatury oraz mniejsza ilość światła słonecznego pogarszają nasze samopoczucie, zwiększa się odczuwanie zmęczenia.

Objawy tej przypadłości przypominają depresję:

  • przygnębienie,
  • apatia,
  • drażliwość,
  • wahania nastroju,
  • obniżona motywacja,
  • wzmożony lub obniżony apetyt,
  • senność.

By je pokonać, trzeba dodać sobie energii. Terapię przeciwko jesiennym smutkom zacznijmy od zmiany nawyków: więcej światła, ruchu i sporo dań poprawiających nastrój.

Czytaj też:  Jak zahartować organizm przed sezonem jesienno-zimowym?

Światło na dobry nastrój

Jesienne słońce świeci 15 razy słabiej niż latem. I znacznie krócej. Nieraz wstajemy, gdy jest ciemno, a wracamy do domu po zmroku. Do naszego mózgu dociera więc za mało światła, szyszynka produkuje za mało melatoniny (hormon wprowadzający nasz organizm w senność), przez co pojawiają się kłopoty z zasypianiem, gorszy nastrój w ciągu dnia.

You might be interested:  Clear aligner (aparat przezroczysty) – wskazania, cena, zalety, wady

Chcąc temu przeciwdziałać, powinniśmy postarać się jak najwięcej czasu spędzać na dworze, gdy jest jeszcze widno, np. róbmy sobie krótkie przerwy podczas pracy. Już pięć minut na świeżym powietrzu poprawia nastrój.

W domu można zastosować tak zwaną fototerapię przy użyciu specjalnych lamp, emitujących światło zbliżone do dziennego. Aby poprawić sobie nastrój jesienią wystarczają już dwa seanse fototerapeutyczne po 30 – 60 minut dziennie.

W zbilansowaniu mniejszej ilości światła kluczowa jest również suplementacja witaminy D, którą nasz organizm syntezuje z udziałem światła słonecznego. Osoby z jesienną depresją zwykle mają jej niedobór.

Sprawdź też: Naturalne sposoby na poprawę nastroju

Warzywa kontra jesienna chandra

Jesienią jemy więcej dań tłustych, słodyczy, ale mniej warzyw. Są też tacy, którzy z myślą o zbliżającym się Sylwestrze zaczynają stosować diety odchudzające. A posiłki ubogie w witaminy i minerały osłabiają nasz organizm i pogarszają nastrój.

Warto więc jak najczęściej jeść dostępne jesienią warzywa i owoce, takie jak jabłka, gruszki, buraki, cukinie, dynie. Optymalnie byłoby jeść pół kilograma dziennie i serwować je jako dodatek do każdego posiłku. Objawy jesiennego przesilenia pokonamy szybciej, jeśli codziennie zjemy szklankę produktów zbożowych. Do wyboru mamy:

  • makarony razowe,
  • ryż brązowy,
  • grube kasze,
  • otręby,
  • płatki owsiane.

Zawierają one węglowodany złożone, które sprawiają, że nasze szare komórki produkują więcej serotoniny.

Każdego dnia postarajmy się zjeść gruby plaster tłustej ryby lub dwie łyżki siemienia lnianego, łyżeczkę orzechów albo jedno awokado – dostarczą one kwasów omega-3, które poprawiają pracę mózgu.

Doprawiajmy jedzenie szafranem lub chili, które mają w sobie substancje poprawiające nastrój.

Czytaj także: Dieta na wzmocnienie odporności

Przeciwdepresyjna gimnastyka

Trzeba się przyznać – w krótsze i chłodniejsze jesienne dni nasza motywacja do ćwiczeń spada, dlatego ruszamy się mniej niż w cieplejszych porach roku. Ponieważ aktywność fizyczna wpływa na wydzielanie endorfiny, serotoniny i dopaminy, nazywanych hormonami szczęścia, jesienią organizm wytwarza ich mniej.

Dlatego niezwykle ważne jest, by przy niesprzyjającej aurze ćwiczyć w domu, chodzić regularnie na basen czy do klubu fitness. Gdy w organizmie pojawia się dodatkowa dawka hormonu szczęścia, wszystko od razu wydaje się być przyjemniejsze. A najlepiej na emocje działają ćwiczenia aerobowe:

  • bieganie,
  • pływanie,
  • jazda na rowerze,
  • tradycyjny aerobik,
  • gry zespołowe.

Najlepsze efekty w walce z jesiennym przesileniem przyniosą ćwiczenia trwające 45 – 60 minut, podejmowane co najmniej dwa, a lepiej trzy razy w tygodniu.

Czytaj: Domowe sposoby na wzmocnienie odporności

Sen dodaje sił

Brak odpowiedniej ilości snu sprawia, że mamy gorszy nastrój w ciągu dnia. Ale niedosypianie powoduje też słabą regeneracją organizmu po całym dniu pracy. Badania dowodzą, że skrócenie czasu snu o cztery godziny mocno osłabia nasz układ odpornościowy, ponieważ o połowę spada liczba komórek, które walczą z wirusami.

Sen wiąże się również z wydzielaniem unikalnej kompozycji neuroprzekaźników. Jest niejako balsamem kojącym, który usuwa napięcia nagromadzone w ciągu dnia, dodaje sił.

Najlepiej chodzić do łóżka o tej samej porze i przeznaczyć na nocny wypoczynek siedem – osiem godzin. Jeśli nie jesteśmy w stanie przeznaczyć odpowiednio dużo czasu na sen w nocy, można pokusić się o krótką drzemkę w ciągu dnia. Ale nie dłuższą niż 45 minut.

Autor: Marzena Maciejczyk

Zobacz też: Zioła i rośliny na przeziębienie jakie wybrać?

Treści z serwisu recepta.pl mają charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i nie mogą zastąpić kontaktu z lekarzem lub innym specjalistą. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie porad i informacji zawartych w serwisie bez konsultacji ze specjalistą.

Przesilenie wiosenne. Jak sobie z nim radzić? + WARSZTATY JOGI

Przesilenie wiosenne sprawia, że w marcu wiele osób odczuwa znaczący spadek energii. Niby wiosna coraz bliżej, dni się wydłużają, słońca zdecydowanie więcej, a my, jakby na przekór, stajemy się ospali, zmęczeni i zdekoncentrowani.

Nie ma w tym nic dziwnego ani nienaturalnego – najzwyczajniej w świecie nasz organizm w ten sposób odreagowuje deficyt słońca w czasie zimy, a także mniejszą aktywność fizyczną i uboższą dietę.

Przesilenie wiosenne jest swego rodzaju przypadłością cywilizacyjną. Starsze pokolenia najzwyczajniej w świecie go nie odczuwały, ponieważ życie toczyło się na nieco mniejszych obrotach, przejście zimy w wiosnę następowało stopniowo.

Obecnie jesteśmy jednak mniej uważni poza tym sztuczne warunki życia, jakie sobie stwarzamy, czyli klimatyzacja, zanieczyszczenia środowiska, mniejsza wrażliwość na warzywa sezonowe, czy brak działania w zgodzie z naszym zegarem biologicznym powoduje, że nasze ciało zaczyna się buntować.

Przesilenie wiosenne – o co z tym chodzi?

Przesilenie wiosenne to efekt długotrwałego przemęczenia organizmu. Pojawia się w końcowych tygodniach zimy i na początku wiosny, czyli głównie właśnie teraz – w marcu. W okresie zimowym organizm wygospodarowuje ogromne zasoby energii na ochronę przed różnorakimi infekcjami, nic więc dziwnego, że w pewnym momencie te zasoby się wyczerpują.

W efekcie zamiast tryskać energią i humorem jak sok ze świeżej limonki, zachowaniem bliżej nam do pandy, której życie sączy pomiędzy leniwym przeżuwaniem pędów bambusa, a kontemplowaniem przyrody.

Smutek na wiosnę

Dużo i często mówi się o jesiennej depresji. Temu co dzieje się w naszej głowie wiosną, poświęcamy zdecydowanie mniej uwagi. Zupełnie niesłusznie. Przedwiośnie to czas nasilania się różnego rodzaju depresji i lęków. Smutki uśpione na czas zimy, dają o sobie znać własnie teraz.

W przypadku przygnębienia ogromną pomocą jest przebywanie na świeżym powietrzu, wystawianie ciała na słońce, aktywność fizyczna i kontakt z wartościowymi ludźmi. Poszukiwanie zajęć, które sprawiają radość i znajdowanie na nie jak najwięcej czasu.

Jednak jeśli Twoje przygnębienie to coś więcej, wtedy konieczny jest kontakt ze specjalistą.

Spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu

Wspaniałą radą, zarówno na smutki jak i na samo wiosenne przemęczenie, jest spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Przede wszystkim dlatego, że nasz organizm jest niedotleniony i niedostatecznie nasłoneczniony. Zwykle zimą mniej spacerujemy, mniej ćwiczymy na świeżym powietrzu, a sporo czasu spędzamy w ciepłych, suchych pomieszczeniach.

Dlatego teraz warto korzystać z każdej okazji, by poruszać się poza domem. Nawet wtedy, gdy pogoda wcale do tego nie zachęca.

Duńskim przykładem można przerzucić się z samochodu na rower – polskie miasta również stają się coraz bardziej przyjazne rowerzystom.

Jeśli nie rower, to może chociaż komunikacja miejska i spacer “z” i “do” przystanku. Spacerując uzupełniamy nasze niedobory światła słonecznego i zwiększamy produkcję serotoniny i endorfin.

Poranna przechadzka sprawi, że poczujemy się bardziej rześko, zwiększymy również swoją odporność.

Pamiętajmy jednak, że w tym okresie słońce jest bardzo złudne, ważne więc, by ciepło się ubierać, albo przynajmniej mieć przy sobie coś, co można na siebie w razie czego zarzucić. Osłabiony organizm jest teraz bardzo podatny na przeziębienia.

Wiosenna dieta

Równie skutecznym sposobem do walki z przesileniem jest odpowiednia dieta. Wiele osób zaleca w tym okresie sztuczną suplementację, ale nie oszukujmy się – zawsze to, co naturalne, jest lepsze.

Obecnie ważne jest, by pamiętać o spożywaniu odpowiedniej ilości płynów. Zimą, gdy w pomieszczeniach jest sucho, a także latem, podczas upałów, działamy bardziej intuicyjnie. Obecnie rzadziej odczuwamy pragnienie, dlatego sami siebie musimy pilnować. Niedostateczna ilość spożywanych napojów pogłębia apatię, senność, spadek koncentracji i podatność na wirusy.

W okresie przedwiosennym powinniśmy jeść dużo produktów pełnoziarnistych, kasz, warzyw i owoców. Szczególnie ważne są tu rośliny bulwiaste czy boga te w witaminy szpinak, brokuły, papryka. Nadszedł również czas kiedy warto przyjrzeć się kiełkom.

Na parapecie bardzo łatwo wyhodujemy chociażby nasionka rzodkiewki, lucerny czy rzeżuchy zawierających masę witamin z grupy B, A, C, E oraz składników mineralnych: cynku, wapnia, fosforu, potasu i magnezu.

Warto pamiętać również o produktach bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe np. orzechach, migdałach.

Dodatkowo małe umilacze – gorzka czekolada, która dostarcza magnez, pestki dyni czy słonecznika.

You might be interested:  Gruźlica kości – przyczyny, objawy, badania, leczenie, szczepienie

Przesilenie wiosenne – jak jeszcze możemy sobie pomóc?

Budź się bez pośpiechu. 

Nie stawaj na baczność zaraz po usłyszeniu budzika. Daj sobie chwilę na spokojne przeciąganie się w łóżku. Jeśli pogoda na to pozwala – otwórz okno i pozwól by świeże, nieco chłodne powietrze wpadło do sypialni. Idealną pobudką będzie również poranna joga, która w przyjemny sposób wprowadzi Was w nowy dzień.

Pamiętaj o śniadaniu.

Zawsze będę powtarzać, że dobre śniadanie to podstawa udanego dnia. Dlatego nie wybiegaj z domu z pustym żołądkiem. Ciepłe potrawy rano nadal mile widziane – owsianka, jaglanka, różnego rodzaju kasze.

Ruszaj się.

Nawet jeśli bardzo Ci się nie chce, zacznij od drobnych aktywności – joga, pilates, bardziej energiczny spacer. Albo poprostu bardziej energiczne sprzątanie czy trzepanie dywanów na świeżym powietrzu.

Pozwól sobie na odpoczynek. 

Potraktuj przesilenie wiosenne jako czas pobudki. Czyli nie biegaj bez sensu, nie zmuszaj się do nadakatywności i nie karz siebie za ospałość. Poza tym bardzo możliwe, że właśnie teraz będziesz potrzebować więcej snu, czego wcale nie należy sobie odmawiać.

Otwórz się na słońce.

Teraz jest czas, kiedy najbardziej go potrzebujemy. Odsłaniaj okna już od samego rana. Jeśli masz zwyczaj opuszczania rolet po to, żeby promienie nie wpadały Ci w monitor – może warto zrobić przemeblowanie?

Na świeżym powietrzu, jeśli pogoda na to pozwala, wystawiaj do słońca twarz oraz dłonie bez rękawiczek.

Oddychaj głęboko. 

Staraj się wpuszczać do płuc jak najwięcej powietrza. W ciągu dnia znajdź czas na to, by się poprzeciągać, dotlenić.

Trenuj również świadome oddychanie. Poza tym ćwicz oddychanie przeponą, jedno z tych spotykanych w jodze.

Zachowaj umiar. 

Czyli nie przesadź ze swoją aktywnością w drugą stronę. Pozwól sobie na swoją drobną ospałość i zaakceptuj ją. Nagłe przechodzenie z zimowej bezczynności do szalonego wysiłku, nie przyniesie niczego dobrego.

Jeśli to możliwe – właśnie teraz zwolnij tempo w pracy, szczęściarze mogą się nawet pokusić o urlop. A jeśli nie urlop – weekend offline w towarzystwie świeżego powietrza i nicniemuszenia również bardzo dobrze się sprawdzi. Sprzątanie również rozkładaj sobie na raty. Wiosenne porządki są przereklamowane 😉

Obudź ciało na wiosnę – warsztaty jogi i sztuka świadomego jedzenia

Zgodnie z obietnicą – przygotowałam dla Was jogowe warsztaty, które odbędą się w następny weekend w dwóch miastach w Polsce. Będzie energetycznie, miło i… smacznie 🙂

O warsztatach.

Przedwiośnie to niezwykły czas , kiedy natura budzi się do życia, ożywa i rozkwita. Jest to również moment, w którym my sami, osłabieni po zimie, często potrzebujemy dodatkowego zastrzyku energii.

Tu z pomocą przychodzi joga, która w skuteczny sposób pomaga nam dopasować się do rytmu przyrody i w pełni doświadczyć budzącej się natury jak i własnego ciała.

Zaczynamy powoli, we własnym tempie, po to by z każdą kolejną asaną przygotowywać się i otwierać na nadejście tego co nowe, piękne, nieznane i cudownie odświeżające.

Drugim filarem warsztatów jest sztuka świadomego jedzenia.

 W dzisiejszych czasach to, co jemy i ile tego jemy, w coraz mniejszym stopniu zależy od naturalnych potrzeb organizmu, a coraz bardziej od wpływu mediów, presji społecznej czy norm kulturowych.

Systematyczne praktykowanie uważności, pomaga skutecznie uwolnić się od tych schematów i pozostawanie w zgodzie w własnym ciałem i apetytem. Dzięki temu łatwiej jest kontrolować wagę i przede wszystkim żyć zdrowiej.

W programie:

  1. Ponad godzinna, pobudzająca praktyka, kładąca nacisk na elementy, które możemy powtarzać samodzielnie w domu.
  2. Jedz ciałem, nie myślami – czyli teoria i praktyka na temat świadomego jedzenia.

Będzie nie tylko energetycznie ale również smacznie 🙂 czas trwania warsztatów to ok 2 godziny.

Gdzie i kiedy?

  • Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?
  • Warszawa18. marca 2017 (sobota)
  • godzina 10:00

Przesilenie letnie: zdziwisz się, jakie ma skutki dla naszego zdrowia

Przesilenie letnie chociaż jest ściśle związane ze zjawiskami geograficznymi, to niesie ze sobą objawy, które potrafią utrudnić nam życie. Kiedy wypada przesilenie letnie 2019, czyli jednocześnie najdłuższy dzień roku i pierwszy dzień astronomicznego lata? Warto to wiedzieć, żeby dobrze przygotować się na przesilenie letnie.

Przesilenie zimowe – kiedy jest i jak sobie z nim radzić?

Getty Images

Przesilenie letnie oznacza moment, kiedy wypada najdłuższy dzień w roku i jednocześnie najkrótsza noc. To moment, kiedy na półkuli północnej oś Ziemi jest najbardziej wychylona w kierunku Słońca. Przesilenie letnie na półkuli północnej wypada 20 lub 21 czerwca.

Przesilenie letnie oznacza rozpoczęcie astronomicznego lata. W roku 2019 przesilenie letnie wypada 21 czerwca w piątek, ale już w 2020 roku wypadnie 20 czerwca. Te daty są ruchome i powiązane z rokiem przestępnym.

Przesilenie letnie 2019: ile trwa przesilenie letnie?

W związku z tym, że przesilenie letnie to jednocześnie astronomiczny początek lata i najdłuższy dzień w roku, to w zależności od rejonów Polski dzień będzie miał różną długość. Najdłuższy dzień w roku podczas przesilenia letniego będzie w rejonie Jastrzębiej Góry (ok. 17 h 20 min), natomiast na południu Polski będzie krótszy o ponad godzinę. 

Czasami możemy spotkać się z innym określeniem na przesilenie letnie – przesilenie czerwcowe. Kiedy na półkuli północnej jest przesilenie letnie, to na półkuli południowej mamy do czynienia z przesileniem zimowym.

Przesilenie letnie: jakie ma skutki dla naszego zdrowia?

Przesilenie letnie, podobnie jak każde inne przesilenie (przesilenie wiosenne, czy przesilenie zimowe) jest odczuwalne dla naszego organizmu. Możemy wtedy odczuwać ogólne rozbicie, senność i znużenie.

Ale oprócz takich objawów podczas przesilenia letniego mogą występować inne, bardziej odczuwalne i męczące dolegliwości, jak na przykład: bóle głowy, niedotlenienie, kołatanie serca, zaburzenia apetytu, bóle mięśni, czy większa podatność na infekcje.

Wiele z nas może skarżyć się na brak motywacji do działania, bóle głowy czy wypadanie włosów. Te dolegliwości chociaż są chwilowe, to potrafią nas osłabić i utrudnić nam normalne funkcjonowanie.

Jak zatem radzić sobie z objawami przesilenia letniego?

Przesilenie letnie: jak sobie z nim radzić?

Przesilenie letnie i związany z nim chwilowy spadek formy musimy po prostu przeczekać. Warto w tym czasie zaopiekować się sobą w postaci odpowiedniego nawodnienia i dotlenienia organizmu. Zamiast spędzić przesilenie letnie w łóżku, lepiej postawić na aktywność fizyczną na świeżym powietrzu.

Taka forma spędzania czasu oprócz dobroczynnych fizycznych korzyści dla naszego organizmu zapewni nam spory zastrzyk endorfin, które jak nic innego pozytywnie wpływają na poprawę naszego samopoczucia. Jeśli do tego dodamy dietę bogatą w składniki odżywcze, to możemy z otwartymi ramionami wyczekiwać lata no i co się z tym wiąże przesilenia letniego.

Czy Wy odczuwacie skutki przesilenia letniego?

Przesilenie zimowe – objawy dadzą ci w kość! Jak przetrwać najkrótszy dzień w roku?

Przesilenie zimowe: objawy, które w związku z nim odczujemy, mogą naprawdę dać nam w kość. Zobacz, jakie są najczęstsze i jak z nimi walczyć. marusya21111999 / pixabay.

com

Przesilenie zimowe to zwieńczenie dość trudnego dla większości z nas okresu roku, w ciągu którego dzień staje się coraz krótszy i coraz szybciej robi się ciemno.

Przesilenie zimowy to właśnie najkrótszy dzień w roku – po nim będzie już tylko lepiej! Niemniej jednak ten dzień, poprzedzające go tygodnie, a także następujące po nim, są dla nas dość trudne. Objawy przesilenia zimowego potrafią dać w kość. Jak sobie z nimi radzić?

Przesilenie zimowe to dzień, w którym Słońce na półkuli północnej góruje w zwrotniku Koziorożca. To dla nas najkrótszy dzień w roku, zaś dla półkuli południowej – najdłuższy.

W zależności od regionu Polski, tego dnia jasno będzie od 7 do 8 godzin z kilkoma minutami. Przesilenie zimowe wypada, w związku z długością roku słonecznego i latami przestępnymi, 21 albo 22 grudnia.

W tym roku będzie to 21 grudnia.

Przesilenie zimowe – objawy nie będą dla nas przyjemne. Jak sobie z nimi radzić?

Krótki dzień i większość czasu w ciemnościach nie wpływają na nas dobrze. W przesilenie zimowe, objawy, których doświadczamy, mogą być naprawdę uciążliwe. Większość z nas w okresie przesilenia zimowego ma problemy ze zmęczeniem i osłabieniem. Inne objawy przesilenia zimowego to:

  • senność
  • bóle i zawroty głowy
  • spadek libido
  • bóle mięśni
  • ospałość
  • gorszy nastrój
  • depresja sezonowa
  • zniechęcenie
You might be interested:  Wkłady koronowe – inlay, onlay, overlay – wskazania, etapy wykonywania, alternatywa

Czy jesteśmy skazani na życie z tymi objawami przesilenia zimowego czy też możemy zrobić coś, by w tym niełatwym dla nas czasie poczuć się lepiej? Jeśli tylko mamy taką możliwość, warto zorganizować sobie czas w ten sposób, by szczyt naszej dziennej aktywności przypadał na czas, kiedy jest jasno. Słońce, nawet gdy jest za chmurami, dodaje nam energii.

Warto byłoby też spędzać czas na świeżym powietrzu, by się dotlenić, ale przy ogromnym problemie, jaki mamy z jego zanieczyszczeniem, jest to nie najlepsze rozwiązanie. Opłaca się także suplementować witaminę D, choć w okresie zimowym można pomyśleć o preparatach multiwitaminowych.

Lepiej zadbać też o odpoczynek, a jeśli mamy taką możliwość – wziąć krótki urlop, który pozwoli się w pełni zrelaksować.

Druidzi, poganie i wiedźmy obchodzą zimowe przesilenie przy Stonehenge

Senność i ból głowy. Wszystko przez..

Ciągle ziewasz? Częściej boli cię głowa, odczuwasz zmęczenie, choć wcale się nie wysilasz i trudniej jest ci się skoncentrować? Zanim osłabiony zimą organizm przystosuje się do nowej pory roku, czeka nas chwilowy spadek formy. Jak temu zaradzić?

Mogłoby się wydawać, że wraz z początkiem wiosny wzrastają w nas siły witalne i nabieramy wigoru, którego brakowało nam podczas mrozów. Nim uda się nam wyjść z zimowego letargu, musimy poradzić sobie z trudnym okresem przejściowym, który zwykle nie trwa dłużej niż około 2-3 tygodnie i towarzyszą mu objawy nieco przypominające jet-lag. Wszystko przez nasz naturalny zegar biologiczny. 

Od momentu, w którym dzień staje się dłuższy, wzrasta temperatura oraz ilość docierających do nas promieni słonecznych. Przyroda zaczyna powoli budzić się do życia, a wraz z nią i my.

Wahania pogody, zmieniające się ciśnienie i wilgotność powietrza sprawiają, że wzmagają się dolegliwości typowe dla meteopatów. W większym stopniu narażone są na nie kobiety. Zwłaszcza panie przechodzące menopauzę.

Z czym musimy sobie poradzić podczas zmiany pór roku?

Sezonowe zmęczenie – jakie są objawy przesilenia wiosennego?

  • senność/częste, niekontrolowane ziewanie/odczuwanie znużenia
  • trudności w koncentracji/popełnianie błędów
  • bóle głowy
  • apatia/brak motywacji do działania
  • rozdrażnienie/zaburzenia nastroju
  • osłabienie fizyczne
  • zaburzenia apetytu/dolegliwości jelitowe
  • kołatanie serca
  • niedotlenienie
  • bóle mięśni/skurcze (z powodu niedoboru witamin)
  • wypadanie włosów
  • większa podatność na infekcje

Choć w naszej strefie klimatycznej najczęściej bierzemy urlop latem, kiedy na zewnątrz jest ciepło, to jednak wbrew pozorom lepszym momentem na odpoczynek jest przełom marca i kwietnia. Wyniki badań naukowców z Uniwersytetu Manchester potwierdzają, że właśnie wtedy nasz organizm domaga się tego, by nieco zwolnić obroty i pozwolić sobie na więcej spokoju. Osłabieni brakiem odpowiedniej ilości składników odżywczych w diecie stajemy się bardziej podatni na infekcje. Wiosennemu przeziębieniu zwykle towarzyszy wyraźny spadek samopoczucia. Niektórzy mogą zauważyć, że wypada im wtedy więcej włosów niż zwykle (może im brakować cynku). Zmniejsza się też nasza odporność na stres, dlatego stajemy się bardziej niż zwykle rozdrażnieni.

Zanim zaczniemy wspomagać się farmaceutykami, warto skorzystać z najprostszych rozwiązań, dzięki którym można poczuć się nieco lepiej. Częściej wietrzmy pomieszczenia, w których na co dzień przebywamy. Dotleniajmy się na spacerach („łapiąc” przy tym cenną witaminę D), więcej czasu poświęćmy na sen (trwający minimum 6-7 godzin).

Sięgnijmy po naturalne napary ziołowe, a pełne sztucznych dodatków suplementy zamieńmy… na orzechy, które zdecydowanie lepiej poprawią nam nastrój.

Ograniczmy też ilość wysokoprzetworzonych produktów w codziennej diecie, a wysokokaloryczne posiłki zastąpmy większą dawką warzyw i owoców. Nie zapominajmy też o tym, by wypijać ok. 2 litrów wody dziennie, by się nie odwodnić.

Co jeszcze warto robić, by dodać sobie energii podczas wiosennego przesilenia?

Jak sobie poradzić z sezonowym zmęczeniem? (galeria)

Galeria

Niestety objawy charakterystyczne dla przesilenia wiosennego stają się bardziej dotkliwe, jeśli zmieniającej się porze roku towarzyszą gwałtowne zjawiska pogodowe.

Im większa amplituda temperatur, tym trudniej jest nam je znieść.

Anomalie, na które byliśmy narażeni w ostatnich tygodniach (od kilkunastu stopni mrozu do kilkunastu stopni powyżej zera i na odwrót), nie miały niestety pozytywnego wpływu na nasz nastrój. Dlaczego?

W ostatnich latach coraz częściej zdarzają się anomalie pogodowe, przez które trudniej jest nam wyznaczyć tradycyjny podział na poszczególne sezony. Zobacz 4 pory roku w… 40 sekund!

Naukowcom z Uniwersytetu Kalifornijskiego, po przeanalizowaniu danych z 30 krajów, udało się udowodnić, że wśród mieszkańców regionów, w których w bardzo krótkim czasie dochodzi do drastycznych różnic temperatur (towarzyszących zmianom pór roku), wzrasta nie tylko ilość wypadków drogowych, ale również… wskaźnik samobójstw.

Eksperci podkreślają, że dla ludzkiego organizmu najtrudniejszym momentem w ciągu roku może być przesilenie wiosenne, zwłaszcza że w ostatnich latach mamy coraz rzadziej do czynienia z tradycyjnymi dla naszej strefy 4 porami roku. Częściej da się natomiast rozróżnić okres ciepły i zimny, bez wyraźnych faz przejściowych. Podobny problem z dostosowaniem się do nowych warunków ma też przyroda.

Zdaniem specjalistów przyczyną coraz częstszych klęsk nieurodzaju jest to, że rośliny zwyczajnie nie potrafią poradzić sobie z tak radykalnymi zmianami pogodowymi i dają przez to mniejsze plony. Niestety najprawdopodobniej takie zjawiska będą się nasilać w kolejnych latach.

________

zdrowie.radiozet.pl/π

Przesilenie zimowe, czyli najkrótszy dzień w roku. Co o nim wiemy?

21 grudnia mieszkańcy półkuli północnej przeżywają kolejne przesilenie zimowe. To najkrótszy dzień w roku – trwa około 8 godzin. Wszystkim nam dokuczają krótkie dni, ciężko nam znieść to, że gdy wychodzimy z pracy, jest już ciemna noc. W dniu przesilenia jest jeszcze trudniej.

Przesilenie zimowe to moment, gdy na półkuli północnej słońce góruje w zenicie w zwrotniku Koziorożca. W praktyce oznacza to, że w naszej części globu jest wtedy najkrótszy dzień w roku.

W zależności od tego, w jakim regionie Polski mieszkamy, 21 grudnia będzie trwał średnio około 7 godzin i 40 minut. Przez resztę doby panowała będzie noc.

Zachodu słońca możemy spodziewać się już około godziny 15.25.

Krótki dzień może być wyjątkowo senny i męczący. Niewielka ilość słońca od ponad dwóch miesięcy daje się nam we znaki. U niektórych mogą wystąpić objawy tzw. depresji sezonowej.

Objawy przesilenia zimowego

Z objawami przesilenia można walczyć na wiele sposobów – brać witaminę D, organizować sobie przestrzeń tak, by było w niej, jak najwięcej światła itd.

Warto też w tym ponurym dla nas dniu doszukać się jasnych punktów. Specjalistami od tego byli nasi przodkowie. Zacznijmy od tego, że niegdyś najkrótszy dzień w roku przypadał 25 grudnia. Pozostałością po tym jest obchodzone w tym dniu Boże Narodzenie.

Dlaczego tak radosne święta obchodziło się w tak trudnym dniu? Dlatego, że, jak to zwykle bywa, każdy kij ma dwa końce – najkrótszy dzień w roku oznacza, że od tego momentu będzie tylko lepiej. Po 21 grudnia na naszej półkuli zacznie przybywać słońca i dzień będzie coraz dłuższy.

Słowiańskie zwyczaje związane z przesileniem były radosne

Skoro już o przodkach mowa, to warto wiedzieć, że dla nich dzień przesilenia zimowego wiązał się z szeregiem różnego typu wierzeń. Ludy słowiańskie w tym czasie (bo nie ograniczali się do jednego dnia) świętowali tzw. Hody. To był moment radości i odrodzonej nadziei, bowiem światło zwyciężało nad ciemnością.

Słowianie spędzali ten czas na odpoczynku od pracy, odwiedzali się, jedli, pili, obdarowywali się prezentami, śpiewali i wróżyli sobie, co przyniesie nadchodzący nowy rok. Ważnym elementem tych obchodów była procesja z figurą odrodzonego Słońca, z którą wędrowano od domu do domu.

Nikt w tym czasie nie siedział samotnie w domu i nie dawał się ogarnąć sezonowej depresji. Może warto wziąć przykład z przodków? W końcu wiele ich zwyczajów kultywujemy do dziś, ponieważ zaadaptowano je na potrzeby świąt chrześcijańskich. Obdarowujemy się prezentami, wkładamy sianko pod obrus, możemy też spędzać miło czas ze znajomymi i cieszyć się, że za chwilę słońca będzie coraz więcej.

WARTO WIEDZIEĆ:

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *