Do czego prowadzi siedzący tryb życia?

Do czego prowadzi siedzący tryb życia?

Ciało człowieka ewoluowało tak, aby ułatwić mu poruszanie się. Zatem o ile nie śpi, powinno być w ruchu. Od tego zależy jego normalne funkcjonowanie. Dawniej jeśli chcieliśmy jeść, musieliśmy upolować, zebrać lub wykopać pożywienie, a potem je przyrządzić. Gdy trzeba było się przemieszczać, szliśmy.

To dlatego ruch utrzymuje nas w zdrowiu.

Nie bez przyczyny mieszkańców wszystkich niebieskich stref, czyli ludzi cieszących się długim, zdrowym życiem mimo ukończenia 100 lat, łączy aktywność fizyczna towarzysząca im przez całe życie i bynajmniej nie chodzi tu o ćwiczenia, tylko o zwykłe codzienne czynności.

Niestety błyskawiczny rozwój cywilizacji zaskoczył ewolucję. Krzesła z miejsc chwilowego odpoczynku zmieniły się w centra życia. Do “usadzających” nas sprzętów dołączyły pociągi, samochody, interkomy, telefony, telewizory i wreszcie komputery.

W ciągu zaledwie 50 lat drastycznie zmienił się nasz model spędzania wolnego czasu. Zamieniliśmy koczowniczy tryb życia na wygodny fotel. Obecnie pracujemy, jemy, odpoczywamy, podróżujemy (nawet latamy!), siedząc.

Przeciętnie spędzamy w tej pozycji do 13 godz. dziennie1!

W dodatku czynimy to w mylnym przekonaniu, że pozycja siedząca jest naturalna i bezpieczna. Niestety, jak w swojej książce pt. “Skazany na biurko” pisze dr Kelly Starrett, z siedzeniem jest jak z jedzeniem chipsów – po chwili trudno z niego zrezygnować.

Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że pozycja, w jakiej spędza większość dnia, przekłada się na to, jak się porusza w pozostałym czasie.

Gdy siedzimy pochyleni do przodu (pochylenie kręgosłupa) lub odginamy się do tyłu (przeprostowanie), mięśnie i stawy tworzą pewnego rodzaju rusztowanie ułatwiające nam utrzymanie wybranej pozycji. Minus jest taki, że później utrudnia ono przyjęcie prawidłowej.

Gdy siedzimy dłużej niż 15 min, mięśnie dolnej połowy ciała dosłownie się wyłączają i przestają pracować. Jednocześnie taka pozycja nie zapewnia wykorzystania mięśni niezbędnych do stabilizacji korpusu i kręgosłupa.

Prowadzi to do zaburzenia pracy organizmu, a w konsekwencji do wielu problemów ortopedycznych, takich jak bóle szyi i pleców oraz zespół cieśni nadgarstka2.

– Siedzenie jest niebezpieczniejsze niż palenie, zabija więcej ludzi niż HIV i jest o wiele bardziej zdradzieckie niż skoki na spadochronie – mówi dr James A. Levine, dyrektor Obesity Solution Initiative Kliniki Mayo Uniwersytetu Stanowego Arizony.

Zdaniem innego medyka siedzenie w firmie powinno być traktowane jako praca w trudnych warunkach, podobnie jak noszenie ciężkich paczek. Bo choć trudno w to uwierzyć, to typowy pracownik biurowy ma więcej uszkodzeń układu mięśniowo-kostnego niż przedstawiciel jakiejkolwiek innej branży, w tym budownictwa, przemysłu metalurgicznego czy transportu3!

Liczba ekspertów upatrujących śmiertelnego zagrożenia w obcowaniu z kanapą lub fotelem rośnie. Znane są już badania naukowe, które dowodzą, że 2 godz. siedzenia zwiększają ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia, cukrzycy, zespołu metabolicznego, nowotworów, bólu pleców i szyi oraz innych schorzeń ortopedycznych3.

  • Na stworzonej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) liście przyczyn śmierci, których można było uniknąć, znajduje się na IV miejscu4!
  • Co gorsza z przeprowadzonej w Australii analizy wynika, że każda godzina życia spędzona przed ekranem skraca życie przeciętnie o 21,8 min5, czyli prawie 2 razy więcej niż wypalenie jednego papierosa, które zabiera nam 11 min życia6.
  • Do czego prowadzi siedzący tryb życia?

Mózg lubi ruch

Aktywność fizyczna pobudza rozwój mózgu, donoszą medycy. Same ćwiczenia nie sprawiają, że stajemy się mądrzejsi i łatwiej się koncentrujemy. Dzięki nim możemy natomiast dłużej uczyć się i skupiać, optymalizują one też pracę mózgu, jeśli chodzi o uczenie się.

Dzieje się tak za sprawą neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego (BDNF od ang. brain-derived nuerotrophic factor), który pozwala tworzyć nowe połączenia mózgowe i przyswajać materiał.

Wywołuje on neurogenezę, czyli wzrost komórek niezbędny do rozwoju mózgu w dzieciństwie i spowolnienie naturalnych procesów starzenia w późniejszym okresie życia. Nawet umiarkowana ilość ruchu (jak stanie czy wiercenie się w miejscu) może doładować obwody mózgowe i wyostrzyć zdolność logicznego myślenia1.

Najnowsze badania wykazują związek między wykorzystaniem biurek, przy których się stoi, a znaczącą poprawą funkcji wykonawczych i pamięci roboczej u dzieci w wieku szkolnym2.

Ludzkie ciało to złożony mechanizm i, tak jak w przypadku innych urządzeń zbudowanych z różnych trybików, tak i w tym istotne znaczenie ma ich odpowiednie ustawienie względem siebie. W ten sposób zapewniamy organizmowi optymalne działanie bez nadmiernego zużycia mięśni i stawów.

Kręgosłup zawsze stara się pracować w stabilnej pozycji. Jeśli nie pomożesz mu w tym, świadomie angażując do działania otaczające go mięśnie, ciało spróbuje to zrobić samoczynnie. W efekcie przyjmie pozycję stabilną, acz niekoniecznie poprawną anatomicznie. Plecy albo się zaokrąglą, albo dojdzie do pogłębienia lordozy odcinka lędźwiowego.

Zbudowany z ruchomych kręgów kręgosłup daje nam spory zakres ruchu – zdolność odchylania, skręcania, zginania się. Jednak ta elastyczność sprawia, że może stać się naszym słabym punktem. Garbienie się na krześle i układanie kręgosłupa w kształcie litery C zaburza jego stabilność i zdolność do spełniania funkcji.

Gdy siedzimy, mięśnie dolnej części ciała praktycznie przestają pracować. Sprawdź sam: siedząc, spróbuj napiąć pośladki. To niełatwe, prawda? Gdy siedzisz, mięśnie pośladkowe pogrążają się w lenistwie – pisze w swojej książce dr Kelly Starrett.

No i co z tego, pomyślisz, w końcu to tylko pupa. Nieprawda. Pośladki stabilizują ludzkie ciało. Bez ich zaangażowania nie jest możliwe utrzymanie stabilnego połączenia między miednicą a nogami. Gdy są słabe, stabilizacja kręgosłupa spada na mięśnie brzucha, które same długo nie pociągną.

W takiej sytuacji ciało musi się stabilizować, opierając na pasywnych tkankach, takich jak powięzi, ścięgna i więzadła. Efekt? Klatka piersiowa się zapada, barki skręcają do przodu, a głowa odchodzi od osi ciała.

Zamiast oprzeć ciężar górnej połowy ciała równo na całym kręgosłupie, koncentruje się on na kręgach szyjnych.

Jeśli dużo siedzimy, mięśnie klatki piersiowej i szyi najprawdopodobniej ulegają zesztywnieniu adaptacyjnemu, co znaczy, że będą napięte i skrócone. Z czasem może to utrudniać poprawne ustawienie kręgosłupa. Jeśli nie będziemy temu przeciwdziałać, powstanie kifoza, czyli zaokrąglenie pleców zwane też garbem.

Poza ograniczeniem możliwości ruchu wygięcie kręgosłupa w kształt litery C znacznie utrudnia oddychanie. Przepona zostaje uciśnięta i nie ma możliwości poruszania się w pełnym zakresie. Nie można zatem wziąć głębokiego oddechu, co kompensujemy krótkimi, płytkimi wdechami.

To sygnał dla ciała, iż jesteśmy w sytuacji zagrożenia, typu walcz lub uciekaj, co prowadzi do wydzielania hormonów stresu oraz utrudnia uspokojenie czy zrelaksowanie się.

Osłabiona praca przepony przekłada się na nasilenie takich problemów z oddychaniem jak astma lub przewlekła obturacyjna choroba płuc.

Nasza cywilizacja skazała nas na siedzenie. Proces ten zaczyna się od dzieciństwa i trwa niejednokrotnie do końca życia. Już w wieku 6 lat większość z nas na wyposażeniu pokoju ma biurko.

To mebel, z którym przychodzi nam się zaprzyjaźnić przez długie lata edukacji, a sporej grupie będzie towarzyszył również w dorosłym życiu. Siedzimy, jadąc samochodem do pracy, w pracy i po powrocie do domu.

W tej pozycji oglądamy filmy i spektakle.

Siedzimy z przyjaciółmi, na spotkaniach służbowych itd. Bez względu na to, co wymusza taki tryb życia, prędzej czy później poniesiemy jego przykre konsekwencje.

Zgarbiona postawa i wysunięta do przodu głowa prowadzą do przegięcia w tunelu, którym biegnie rdzeń kręgowy. Wzrasta nacisk na komórki nerwowe. Nieefektywne oddychanie tylko pogłębia problem i zwiększa ucisk na nerwy biegnące z szyi do kończyn górnych.

Opieranie nadgarstków na biurku i wyginanie ich pod nienaturalnym kątem zwiększa obciążenie systemu. W pewnym momencie organizm zaczyna wysyłać sygnały alarmujące o niewystarczającym dokrwieniu kończyn. Przejawiają się one w formie mrowienia i drętwienia.

Kolejnym efektem źle ustawionego, zaokrąglonego kręgosłupa jest wysunięcie głowy przed oś ciała. Takie ułożenie powoduje przekrzywienie kręgosłupa w odcinku szyjnym tuż przy jego postawie. Głowa waży ok. 5 kg. Na każde 2,5 cm wysunięcia przed szyję jej odczuwalny ciężar wzrasta o kolejne 5 kg7. Oznacza to, że o tyle zwiększa się nacisk na kręgi.

Jeśli więc wychylamy głowę o 7 cm, pochylając się nad klawiaturą lub telefonem, to wywiera ona na nie nacisk, jakby ważyła 20 kg! Nic więc dziwnego, że pociąga to za sobą ból szyi, a mięśnie górnej części pleców i barki są spięte.

Z obserwacji badaczy wynika, że większość ludzi korzysta z klawiatury lub telefonu w takiej pozycji, że ich głowa zaczyna ważyć tyle, co kilkuletnie dziecko!

Źle ustawiona głowa sprawia, że tkanki mające podtrzymywać żuchwę i sterować nią też nie pracują optymalnie. Wiele mięśni umożliwiających operowanie żuchwą zaczyna się przy szyi. Jeśli wysuwamy głowę przed szyję, opuszczamy żuchwę, która zostaje ściągnięta w tył, co zaburza pracę mięśni twarzy.

W efekcie ulegają one przeciążeniu i sztywnieją. Dodatkowo staw skroniowo-żuchwowy ustawia się w dziwnej pozycji, co może prowadzić do rozwoju zespołu bolesnego stawu skroniowo-żuchwowego (tzw. zespół Costena).

To schorzenie objawia się przede wszystkim bólem skroni i żuchwy, który utrudnia poruszanie szczęką w trakcie mówienia czy spożywania posiłków.

Jak już wspomniano, siedzenie w przygarbionej pozycji sprawia, że mięśnie pośladkowe nie pracują, nie działa system wspierania kręgosłupa i odcinek lędźwiowy się zapada. Dyski dolnej części kręgosłupa są wypychane do tyłu, co może prowadzić do przepukliny dyskowej. Zdaniem dr. Starretta ból wynikający z siedzenia dopada 90-95% populacji w każdym wieku!

Do czego prowadzi siedzący tryb życia?

Częstym błędem przy długotrwałym siedzeniu jest tzw. skrzywienie boczne (to kolejna desperacka próba naszego ciała ustabilizowania kręgosłupa), polegające na przeniesieniu ciężaru na jeden z boków – unosząc biodro albo opuszczając bark. Konsekwencjami tej pozycji są utrata mobilności oraz bóle odcinka lędźwiowego.

Długie godziny w pozycji asymetrycznej sprawiają, że zaczynamy asymetrycznie się poruszać. W pozycji siedzącej mięśnie nóg nie napinają się, a więc nie przepompowują limfy w tkankach. To zaś prowadzi do jej zalegania. W efekcie jest jedną z przyczyn puchnięcia stawów skokowych w czasie długich podróży.

100 lat temu ludzie otyli byli w zdecydowanej mniejszości, a choć nasz genotyp w ciągu wieku nie uległ dużym zmianom, to jednak teraz dotyka nas epidemia otyłości – wskazuje dr Levine. Jego zdaniem wynika to bezpośrednio ze zwiększenia liczby osób pracujących na siedząco8.

Aby poddać tę hipotezę próbie, dr Levine przeprowadził badanie, w którym grupa ochotników była przekarmiana dokładnie o 1 tys. kcal dziennie przez 56 dni. Mimo to niektórzy uczestnicy badania nie przytyli ani kilograma.

Ten sukces, jak ustalił medyk, nie wynikał z uprawiania sportu, a z różnicy w liczbie kalorii spalanych w czasie dnia podczas aktywności pozatreningowej, czyli wszystkiego, co robili poza zajęciami sportowymi. Badacz nazwał to termogenezą niewynikającą z ćwiczeń, czyli NEAT (non-exercise activity thermogenesis).

You might be interested:  Drapanie w gardle i kaszel – co to znaczy?

I tak, ludzie, którzy dużo się poruszali w ciągu dnia i mieli wysoki pozom NEAT, nie przytyli mimo nadwyżki kalorycznej. Pozostali szczupli. Natomiast badani, którzy w warunkach stałej nadwyżki kalorycznej spędzali większość czasu w pozycji siedzącej, odkładali owe kalorie w postaci tłuszczu1.

Osoba siedząca przy biurku przez 8 godz. spala zaledwie 300 kcal. Dla porównania ktoś pracujący na stojąco, np. kelner, zużyje w tym czasie ok. 1300 kcal.

Z czasem zaczyna to stanowić różnicę między byciem szczupłym a otyłym. Gdy siedzimy, aktywują się procesy odpowiedzialne za odkładanie energii w komórkach tłuszczowych.

Wskutek tego ludzie o niskiej aktywności pozatreningowej mają skłonność do tycia.

Siedzący tryb życia jest szkodliwy dla umysłu

Do czego prowadzi siedzący tryb życia u dzieci i młodzieży

Zbliża się rok szkolny, co oznacza, że kończy się czas zabawy i zaczyna nauka. Dzieci i młodzież będą teraz większość dnia spędzać w pozycji siedzącej – w klasie, podczas lekcji, lub w domu, odrabiając zadania i ucząc się. Niestety, taki tryb życia nie wpływa najlepiej na ich zdrowie i samopoczucie.

Raporty odpowiednich służb są zaś alarmujące – negatywne tendencje tylko się umacniają. Warto poznać więc konsekwencje oraz sposoby przeciwdziałania niekorzystnym skutkom siedzącego trybu życia.

   Organizm człowieka nie jest przystosowany do ciągłego siedzenia.

Potrzebujemy aktywności fizycznej, choćby dla zachowania prawidłowej przemiany materii. Tymczasem wielu Polaków większość czasu spędza w pozycji siedzącej. Dotyczy to zresztą wszystkich mieszkańców kontynentu – przeciętny Europejczyk spędza codziennie około 6 godzin siedząc.

Co więcej, problem ten jest charakterystyczny w zasadzie dla każdej grupy wiekowej – aż ¾ dorosłych twierdzi, że nie dba o zdrowie, jeśli nic im nie dolega. Nawyki dorosłych, łącznie z brakiem ruchu, przejmują zaś dzieci i młodzież. W ich przypadku kwestia ta jest jednak szczególnie istotna.

To okres dynamicznego rozwoju fizycznego, a niestety – z otyłości się nie wyrasta.

   Otyłość i nadwaga są zaś jednym z wielu niepożądanych skutków siedzącego trybu życia. Inne konsekwencje to także wady postawy i schorzenia kręgosłupa, różnego rodzaju zwyrodnienia i bóle. Problem pogłębia brak aktywności ruchowej i zła dieta.

Jak się okazuje dla 58% uczniów lekcja wychowania fizycznego jest jedyną formą aktywności fizycznej, a dodatkowym kłopotem jest unikanie zajęć, choćby poprzez próby zwolnienia się z nich. Konsekwencje mogą być jednak dużo bardziej poważne.

Jak wykazały badania, siedzący tryb życia może sprzyjać rozwojowi niektórych nowotworów, chorób układu krążenia, cukrzycy typu II, wad wzroku, nadciśnieniu.

Z otyłością związane są także zaburzenie procesów przemiany materii, a co za tym idzie ryzyko utraty gęstości kości w wyniku złego przyswajania wapnia i innych mikroelementów oraz przeciążenia stawów i mięśni. Te problemy wcale nie dotyczą wyłącznie dorosłych.

Muszą się z nimi liczyć także 17-19-latkowie, u których już można zaobserwować czynniki świadczące o podwyższonym ryzyku zawału serca. Przykładowo – siedem procent nastolatków ma problemy z nadciśnieniem. Siedzący tryb życia i brak aktywności fizycznej mogą się również wiązać z zaburzeniami natury psychicznej. Chodzi tu np. o stany lękowe, agresję, niedostosowanie społeczne czy izolację w grupie, ale w skrajnych wypadkach także depresję i problemy z samooceną czy motywacją.

   Od siedzącego trybu życia nie sposób jednak uciec. Uczniowie spędzają większość czasu w szkole właśnie w pozycji siedzącej. Z każdym rokiem przebywają zaś one tam coraz dłużej.

Jak pokazują badania, dzieci spędzają w pozycji siedzącej około 3-4 godzin codziennie. Młodzież już 6-7 godzin. Podobnie wygląda to też w domach.

76% dzieci i młodzieży spędza gros swego czas siedząc, poświęcając się zarówno nauce, jak i rozrywce (np. oglądaniu telewizji czy korzystaniu z komputera). Co w takim razie robić?

   Nie ma lepszego środka na złagodzenie negatywnych skutków siedzącego trybu życia niż aktywność fizyczna. Należy zachęcać dzieci i młodzież do poświęcania większej liczby godziny na ćwiczenia i ruch.

Aktywność fizyczna nie tylko przeciwdziała wszystkim wcześniej wymienionym problem, ale i uczy dyscypliny, kształtuje silną wolę i konsekwencję w dążeniu do celu.

Zwiększa też odporność na zmęczenie, rozładowuje stres i ma wiele innych pozytywnych efektów.

   Warto też przestrzegać wszelkich zasad prawidłowego siedzenia, choćby robić sobie kilkuminutowe przerwy. Dobrze też zadbać o odpowiednie wyposażenie pokoju dziecka – biurka, półek i innych mebli, a w szczególności krzesła. Powinny one być komfortowe, wygodne i zgodne z wszelkimi zasadami ergonomii.

Na rynku mamy wiele dobrych modeli, spełniających odpowiednie warunki. Krzesło Smart R ma na przykład wyraźnie wyprofilowane oparcia, regulowane podłokietniki oraz regulację siedziska i oparcia. Ważne też, że dysponuje stabilną podstawą jezdną.

Z kolei krzesło Taktik Mesh posiada szereg regulacji (ergonomiczny mechanizm ruchowy Ergon 2L) i komfortowe, oddychające siatkowe oparcie (ma to znaczenie zwłaszcza latem).  Rzecz jasna na rynku dostępne są także krzesła z bajkowymi motywami (jak krzesło Ministyle GTP Pony) i z ulubionymi bohaterami z kreskówek.

Modeli dostępnych na rynku jest naprawdę wiele, więc nie powinno być problemu z dopasowaniem fotelu czy krzesła zarówno pod każdy gust, jak i na każdą kieszeń. Należy jednak pamiętać o tym, by wybierać model wykonany z jak najwyższej jakości materiałów, dostosowany do wzrostu dziecka czy nastolatka.

Ważne też, aby umożliwiał on jak największą regulację poszczególnych elementów oraz miał dobrze wyprofilowane siedzisko i oparcie.

Do czego prowadzi siedzący tryb życia?

Siedzący tryb życia – sprawdź, czym grozi!

Do czego prowadzi siedzący tryb życia?

Rehabilitanci biją na alarm – liczba osób ze schorzeniami związanymi z siedzącym trybem życia stale rośnie. Większość społeczeństwa pracuje dziś przy komputerze, pełny etat oznacza w tym przypadku 40 pełnych godzin spędzonych w niekorzystnej dla organizmu pozycji. Jakie skutki może nieść ze sobą taki tryb życia? W jaki sposób uniknąć jego negatywnych skutków? O tym wszystkim dowiesz się z tekstu poniżej.

Siedzący tryb życia oddziałuje na funkcjonowanie wszystkich układów organizmu. Bezpośrednio obciążone są kości i mięśnie, pozostałe organy narażone są na szkodliwe działanie efektów takiego funkcjonowania.

Do pierwszych negatywnych objawów należą bóle pleców, zaczynają się stosunkowo wcześnie, bo już po roku pracy przy komputerze.

Fragmentami kręgosłupa, na które najczęściej uskarżają się pacjenci są odcinki piersiowe i krzyżowe, co wynika z przybierania nieodpowiedniej, zgarbionej postawy podczas siedzenia.

Następne w kolejności są żylaki sygnalizujące problemy z krążeniem – pojawiają się one głównie u kobiet w okolicy kolan i łydek.

Kolejnym etapem są problemy z układem pokarmowym, ponieważ niewielka aktywność fizyczna powoduje, że metabolizm znacznie zwalnia i w końcu nie radzi sobie z trawieniem pokarmu, czego skutkiem są bolesne zaparcia i niekomfortowe dolegliwości żołądkowe. Nieprzyjemnym wynikiem ciągłego siedzenia są również wstydliwe hemoroidy, których naprawdę trudno się pozbyć. Niestety opisane powyżej dolegliwości należą do łagodniejszych skutków siedzącego trybu życia, poważniejsze uszczerbki na zdrowiu dopiero się zaczną…

Choroby siedzącego trybu życia

Chorobą pośrednio związaną z siedzącym trybem życia jest cukrzyca typu II, a więc wersja nabyta na skutek nieodpowiedniego funkcjonowania. Wielogodzinna praca przy komputerze, brak ruchu i nieregularne jedzenie to prosta droga do otyłości, a następnie właśnie do podwyższonego cukru.

Schorzenie jest niezwykle uciążliwe, wymaga stałej kontroli diabetyka, często zastrzyków z insuliną, regularnego nakłuwania i rygorystycznej diety. Ściśle z otyłością wiąże się także nadciśnienie – przewlekłe, wykraczające poza normę parametry ciśnienia krwi, mogą prowadzić do zawałów i w efekcie do śmierci czy kalectwa.

Siedzący tryb życia zwykle wiąże się z nieprawidłową postawą ciała, występującą w formie pogłębionej kifozy lub skoliozy.

W przypadku pierwszej z nich, mięśnie klatki piersiowej są stale przykurczone, a płuca ściśnięte, przez niewykorzystywanie mięśni brzucha, plecy są stale zgarbione – taki sposób siedzenia dość szybko skutkuje niedotlenieniem i problemami z oddychaniem. Brak tlenu przekłada się następnie na wydolność fizyczną i koło się zamyka.

Jak sobie pomóc?

W myśl starego, lekarskiego prawidła, lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego prowadząc siedzący tryb życia, powinno się zażywać tyle ruchu ile to możliwe. Po skończonej pracy zamiast zasiadać na kanapie, należy zaplanować aktywność fizyczną – może to być bieganie, pływanie, ćwiczenia na siłowni lub fitness.

Dodatkowo, jeśli masz taką możliwość, spróbuj do pracy pojechać rowerem lub przejść się na piechotę. Dotlenienie mózgu z rana, zaprocentuje w trakcie codziennych obowiązków w firmie. Równie ważna jak ruch, jest odpowiednia i co ważniejsze regularna dieta.

Jeżeli w trakcie pracy przy komputerze sięgasz po słodkie lub tłuste przekąski, natychmiast z tego zrezygnuj. Zaplanuj kilka posiłków dziennie o stałej porze i trzymaj się wyznaczonego planu, na początku będzie trudno, ale po kilku tygodniach Twój organizm przyzwyczai się i zacznie pracować o wiele wydajniej.

Chcąc zapobiec problemowi niedotlenienia i nadmiernego ucisku górnych dróg oddechowych, należy wybrać odpowiednie ćwiczenia rozciągające. Szczególnie polecane są te, które pomogą otworzyć klatkę piersiową, dobrze sprawdzi się tu także pływanie.

Oprócz tego warto pracować nad mięśniami brzucha, a siedząc starać się pamiętać o ich napinaniu, w ten sposób zmniejszy się ryzyko garbienia pleców.

Schorzenia związane z siedzącym trybem życia mogą być bardzo groźne dla kondycji i funkcjonowania organizmu. Z pozoru niegroźne przyzwyczajenia jak np.

podjadanie mogą mieć w takich sytuacjach tragiczne skutki, dlatego chcąc ochronić swoje ciało przed chorobami wynikającymi z ciągłej, statycznej pracy przy komputerze, koniecznie zastosuj wskazówki powyżej.

Pamiętaj także o odpowiedniej suplementacji i regularnych badaniach lekarskich, aby zawsze mieć sytuację pod kontrolą i rano wychodzić z domu z uśmiechem.

maj 23, 2018hiperpharm

Dlaczego siedzący tryb życia jest szkodliwy? – Czytelnia apteki Cefarm24

XXI wiek stwarza nam idealne warunki do tego, by większość dnia spędzać w pozycji siedzącej. Doskonale wiedzą o tym osoby, które pracują za biurkiem przez osiem godzin dziennie. A co po pracy? Pomimo tego, że oferta zajęć dodatkowych, szczególnie w dużych miastach, jest naprawdę imponująca, część z nas wciąż wybiera serial, film lub media społecznościowe.

Sprzyja temu z jednej strony stres i zmęczenie, z którymi wracamy do domu z pracy, a z drugiej rozwój technologii, który czyni nasz telefon multimedialnym centrum dowodzenia.

Ta kusząca wygoda sprawia, że wylogowanie się z biernego wypoczynku może być dla niektórych z nas prawdziwym wyzwaniem.

Bo jak tu znaleźć motywację do tego, by zrobić coś więcej, skoro wszystko, czego potrzebujemy znajdziemy w smartfonie?

Wstań, zadbaj o
zdrowie i sylwetkę!

O tym, że siedzący tryb życia jest jednym z głównych wrogów profilaktyki wiedzą nawet małe dzieci. Również my, dorośli, doskonale zdajemy sobie sprawę, że bierny wypoczynek w pozycji siedzącej może szkodzić.

Nie każdy z nas jednak wie, jakie dokładnie reperkusje może powodować siedzący tryb życia. A jest ich całkiem sporo! Zacznijmy od tych związanych z przemianą materii. Mniej ruchu to mniejsze zapotrzebowanie na energię, a także bardziej ospały metabolizm.

You might be interested:  Brodawki płaskie – jak wygląda brodawka płaska i jak ją usunąć?

Deficyt aktywności fizycznej może powodować gromadzenie się tkanki tłuszczowej, a w niektórych przypadkach także otyłość.

Ta ostatnia jest przyczyną powstawania wielu chorób atakujących przede wszystkim układ sercowo-naczyniowy (np. miażdżycy, nadciśnienia, niewydolności żylnej).

To właśnie awersja do aktywności fizycznej jest jednym z pierwszorzędnych czynników powodujących śmiercionośne zawał mięśnia sercowego i udar mózgu.

Siedzący tryb życia jest też jednym z głównych winowajców, których oskarża się o powstawanie cukrzycy typu II.

Nadwyżka niechcianych kilogramów może mieć też wpływ na naszą estetykę. Nadprogramowe fałdki mogą być powodem pojawiania się kompleksów, zaniżonej samooceny czy unikania kontaktów z ludźmi.

W kwestii trawienia nie można pominąć również faktu, że siedzący tryb życia utrudnia perystaltykę.

Spowolniona praca jelit może mieć rezultat w postaci zaparć (a w konsekwencji nawet hemoroidów czy stanów zapalnych jelit) i problemów z wypróżnianiem.

Z troski o
kręgosłup

Drugim ważnym układem, który jest przeciążany przez osoby praktykujące siedzący tryb życia jest system kostno-szkieletowy. Co oczywiste, w pierwszej kolejności cierpi kręgosłup, a w szczególności jego odcinek lędźwiowy.

Ból w lędźwiach może przenosić się także na inne partie kręgosłupa oraz powodować inne dolegliwości, np. drętwienie nóg lub dokuczliwe kłucie promieniujące do jednej z kończyn.

Równie kłopotliwe na dłuższą metę mogą okazać się żylaki, będące efektem słabej cyrkulacji krwi w układzie żylnym.

Ruch jest warunkiem koniecznym właściwej pracy pompy mięśniowo-zastawkowej. Kiedy jest go za mało, krew może zalegać w żyłach powodując osłabienie i rozszerzenie tych naczyń krwionośnych. Wróćmy jednak do układu kostnego.

W konsekwencji siedzenia przez wiele godzin mogą pojawić się też deformacje, m.in. skolioza, odstające łopatki.

Dochodzi do tego także osłabienie struktur kostnych – osteoporoza, odwapnienie, spadek elastyczności stawów i ich zwyrodnienia. 

Siedzący
tryb życia – w zdrowym ciele zdrowy duch

Wielogodzinne sesje z laptopem czy telefonem w ręku mogą powodować pogorszenie się jakości wzroku. Coraz więcej osób, w tym także młodych, deklaruje kłopoty z widocznością na długim dystansie.

Jest to pokłosiem tego, że przez wiele godzin ich wzrok był „trenowany” do skupiania się na detalach znajdujących się w niewielkiej odległości. Konsekwencje siedzącego trybu życia mogą mieć też swój wymiar mentalny.

Bierny wypoczynek sprzyja pojawieniu się apatii, zniechęcenia, a nawet alienacji.

Dość powiedzieć, że wyznawcy siedzącego trybu życia skazują się mniejszy poziom endorfin, które w zgodnej opinii ekspertów wywołują zadowolenie, euforię. Wydzielanie endorfin aktywuje wiele czynników.

Jednym z nich jest właśnie aktywność fizyczna. Dodajmy jeszcze, że wysiłek sprzyja także zwiększeniu odporności organizmu na różnego rodzaju infekcje.

Ma to szczególne znacznie w okresach wzmożonej zachorowalności.

Osoby prowadzące siedzący tryb życia wchodzą w pewnego rodzaju błędne koło. Brak aktywności prowadzi do powstania doraźnych dolegliwości, które zachęcają do pozostania w domu i spędzania czasu na kanapie. Taka postawa praktykowana przez dłuższy czas może prowadzić do poważnych konsekwencji w postaci zagrożenia zdrowia, a nawet życia.

Siedzący tryb życia a aktywność fizyczna

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby na aktywność fizyczną poświęcać przynajmniej 150 minut tygodniowo. Zwłaszcza jeśli twój tryb pracy związany jest z ośmiogodzinnym siedzeniem. Najnowsze badania wskazują jednak, że aby zminimalizować jego groźne dla zdrowia skutki powinniśmy ruszać się znacznie więcej.

Skutki siedzącego takiego trybu życia są zatrważające. Długie przebywanie w pozycji siedzącej przed komputerem czy telewizorem prowadzi do rozwoju wielu chorób. Przede wszystkim kręgosłupa, ale nie tylko. Żylaki, cellulit, nadwaga i otyłość, zaburzenia krążenia, zawał, zaparcia, hemoroidy, to tylko niektóre schorzenia.

Brak aktywności fizycznej może również prowadzić do rozwoju cukrzycy, chorób układu sercowo – naczyniowego oraz nowotworów.

Czy można im zapobiec? Oczywiście. Zdrowa, zbilansowana dieta oraz regularna aktywność fizyczna pomogą cieszyć się dobrym zdrowiem aż do późnej starości. WHO sugeruje, że optymalna dawka ruchu to 150 minut tygodniowo.

O krok dalej w wyznaczeniu optymalnej codziennej aktywności fizycznej poszli naukowcy z Norwegian School of Sports Sciences i Uniwersytetu w Cambridge, którzy wyniki swoich najnowszych badań opublikowali w prestiżowym czasopiśmie medycznym „The Lancet”.

Materiały powstały w związku ze zbliżającymi się igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro. Autorzy artykułów ostrzegają, że od ostatniej olimpiady w 2012 roku nastąpił zdecydowanie zbyt mały progres jeśli chodzi o walkę z globalnym już problemem braku aktywności fizycznej.

Zdaniem naukowców jedna czwarta populacji wciąż nie spełnia nawet minimalnych zaleceń dotyczących codziennej dawki ruchu.

Badacze przeanalizowali dane zdrowotne ponad miliona osób. Tym sposobem chcieli przekonać się ile godzin codziennej aktywności pomoże wyeliminować związek pomiędzy siedzącym trybem życia, a zwiększonym ryzykiem zgonu na takie przypadłości jak choroba wieńcowa, udar mózgu, cukrzyca typu 2, rak piersi i jelita grubego.

Okazuje się, że osoby, które siedziały przez 8 godzin dziennie, ale były aktywne fizycznie miały znacznie niższe prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci nawet w porównaniu z tymi badanymi, którzy prowadzili siedzący tryb życia w mniejszym wymiarze godzin dziennie, ale nie poświęcali czasu na ruch.

Wyniki badań wskazują, że zagrożenie zostało wyeliminowane u osób, które codziennie przez minimum godzinę dziennie były aktywne fizycznie.

I właśnie taki czas na ruch powinny poświęcać osoby pracujące lub przebywające przez większą część dnia w pozycji siedzącej. Naukowcy uważają, że liczy się każda forma aktywności fizycznej – może to być szybki marsz do pracy, bieganie z psem po parku czy jeżdżenie rekreacyjne na rowerze.

Najwyższe ryzyko przedwczesnej śmierci odnotowano u tych, którzy siedzieli przez 8 godzin dziennie i byli nieaktywni.

Konsekwencje siedzącego trybu życia

Liczba osób, które polecają ten artykuł: 7

Praca biurowa niekiedy bywa marzeniem. Siedzenie przy biurku, kawa i ciastko, pisanie maili, rozmowy telefoniczne – z pozoru łatwo, przyjemnie i bez większego wysiłku. Po pracy szybkie zakupy i wieczór przed telewizorem lub przy komputerze. Potem sen i następnego dnia to samo. Taki tryb życia może niekiedy brzmieć całkiem interesująco dla ludzi, którzy nie oczekują od życia niczego więcej poza spokojem i prostotą, bo przecież w taki sposób nie ma szans się zmęczyć, a także nie trzeba ciężko fizycznie pracować.

Organizm człowieka ma pewne potrzeby. Tak samo jak umysł, również ciało wymaga odpowiedniej pielęgnacji oraz zabiegów. Narażając swoje ciało na przybieranie nienaturalnych pozycji, wyrządzamy mu wiele krzywdy. Nasze ciało, będąc właściwie przez cały czas w zastoju, cierpi. Jeśli dodamy do tego nienaturalne pozycje, kłopoty mamy zapewnione.

Na nietypowych pozycjach, przyjmowanych przez Nasze ciało w trakcie np. siedzenia lub leżenia, najbardziej cierpi kręgosłup, a w szczególności jego odcinek szyjny i lędźwiowy.

Zwracajmy więc uwagę na to, w jaki sposób siedzimy bądź leżymy i czy nasza pozycja jest dostosowana do możliwości naszego ciała!

Pamiętajmy także, że siedzący tryb życia, oznaczający częste zajmowanie pozycji siedzącej oraz brak jakichkolwiek form aktywności fizycznej może finalnie prowadzić do poważnych urazów oraz chorób! Jeśli już się zdarzy niekomfortowa sytuacja w postaci bólu bądź urazu – dowiedz się więcej na temat rehabilitacji przedoperacyjnej.

Zastanawiając się nad konsekwencjami siedzącego trybu życia, już od samego początku na usta cisną się przykłady typu: problemy z kręgosłupem, otyłość czy problemy z żylakami. Dla takiego stylu życia bądź pracy zdecydowanie więcej jest przykładów negatywnych aniżeli pozytywnych, o ile w ogóle pozytywne konsekwencje siedzącego trybu życia występują.

Mówiąc o  najpoważniejszych konsekwencjach siedzącego trybu życia, nie sposób nie wymienić przykładów takich, jak:

  • Zwyrodnienia dolnego odcinka kręgosłupa, które są najczęściej przyczynami bolesnej i uciążliwej dyskopatii. Zmiany zwyrodnieniowe w odcinku lędźwiowym spowodowane są bardzo mocnym naciskiem na kręgosłup, co ma miejsce właśnie w momencie, kiedy ciało znajduje się w pozycji siedzącej.  Gdy siedzimy i garbimy się, nacisk podczas nachylania na dolne kręgi odcinka lędźwiowego może zwiększyć się nawet o kilkaset kilo. Podczas siedzenia i garbienia się, nacisk na dolne kręgi odcinka lędźwiowego potrafi zwiększyć się nawet o kilkaset kilo. U osób ze skłonnością do zwyrodnień są one bardzo niebezpieczne i mogą w skrajnych przypadkach prowadzić do zaniku czucia w kończynach, co jest podstawą do szybkiej decyzji o operacji
  • Zaburzenia przepływu krwi – mają miejsce w momencie, kiedy nacisk na tkanki podudzia powoduje zmniejszenie objętości naczyń krwionośnych, prowadząc do nieprawidłowości przepływu krwi. Do najbardziej jednoznacznych objawów oznaczających, że coś jest nie tak z przepływem krwi w naszym ciele, może być mrowienie, pobolewanie lub tzw. zespół niespokojnych nóg. Biorąc pod uwagę to, do jak poważnych sytuacji mogą doprowadzić problemy z przepływem krwi, podczas siedzenia, warto pamiętać o prostych ćwiczeniach, takich jak np. podnoszenie i opuszczanie stóp lub samych palców, czym pobudzimy krążenie krwi w kończynach.
  • Żylaki – podręcznikowe zakładanie nogi na nogę nie jest głównym powodem żylaków. Ważniejsze są czynniki predysponujące, wśród których należy wymienić genetykę oraz systematyczne unieruchomienie.  U ludzi, którzy często doprowadzają do przeciążeniami niedotlenienia, a dodatkowo odziedziczyli skłonność do żylaków, zmiany mogą zaistnieć bardzo szybko. Początkowymi objawami, które powinny nas zaniepokoić mogą być gęsto pojawiające się pajączki.
  • Bóle krzyża – wynikają z mocnego obciążenia kręgosłupa i ciśnienia, jakie powstaje w tym momencie pomiędzy kręgami,
  • Hiperlordoza – czyli pogłębione wygięcie do przodu kręgosłupa odcinku lędźwiowym, określane często „wystającym brzuchem”,
  • Wysunięte do przodu barki – problem związany jest z nienaturalną pozycją, zajmowaną podczas siedzenia, polegająca na ciągłym pochylaniu się lub odchylaniu w sposób nietypowy,
  • Wystające łopatki – problem także związany jest z nienaturalną pozycją, zajmowaną podczas siedzenia, polegającą na ciągłym pochylaniu się lub odchylaniu w sposób nietypowy,
  • Przygarbiona szyja – sytuacja jw., problem związany jest z nienaturalną pozycją, zajmowaną podczas siedzenia, polegająca na ciągłym pochylaniu się lub odchylaniu w sposób nietypowy,
  • Cellulit – ten problem to nie tylko tłuszcz znajdujący się pod skórą. To także tłuszcz uwięziony w tkance włóknistej zawieszonej pomiędzy warstwami skóry. Przyczyną jego powstania, uaktywnienia się lub pogorszenia stanu są przede wszystkim zaburzenia krążenia krwi. Stały nacisk na tkanki wcale nie pomaga w pozbyciu się cellulitu, a tylko go uwidacznia,
  • Otyłość – siedzący tryb życia często wiąże się z brakiem aktywności fizycznej, a stąd już prosta droga do otyłości. Jemy wszystko co jest pod ręką, nie zastanawiając się nad tym, w jaki sposób wpłynie to na nasze zdrowie. Siedząc w pracy – jemy, po powrocie do domu – jemy, w domu znów siedząc – jemy. To bardzo niebezpieczna sytuacja i prosta droga do problemów z nadwagą. Pamiętajmy, że stały brak ruchu może prowadzić nie tylko do otyłości, ale również do związanych z nią poważnych chorób,
  • Zaparcia – te z kolei są konsekwencją osłabienia mięśni brzucha, spowodowanego nieprawidłową pozycją siedzącą oraz naciskiem na jamę brzuszną, mocno i oczywiście negatywnie godzącą w perystaltykę jelit. Rozwiązaniem jest ruch, który pobudza układ trawienny do pracy, a jego brak może powodować towarzyszącą zaparciu niestrawność, zgagę czy dyskomfort w żołądku i uczucie pełności,
  • Hemoroidy – trwały ucisk okolic odbytu sprawia, że krążenie krwi ulega zaburzeniu i w efekcie mogą tworzyć się żylaki powodujące w późniejszym czasie przykre dolegliwości. Pomóc w tym może stosowanie specjalnych podkładek na krzesła, które pomagają równomiernie rozłożyć nacisk pośladków,
You might be interested:  Łaskotanie w gardle – co oznacza? Co robić, gdy łaskocze w gardle?

Wpływ siedzącego trybu życia na kręgosłup

Kręgosłup jest szkieletem w ciele człowieka. Bez niego nie moglibyśmy stać czy poruszać się. W ludzkim organizmie, kręgosłup sprawuje bardzo ważne funkcje związane z ruchem, przez co narażony jest w największym stopniu na przeciążenia, nawet podczas zwykłych, codziennych czynności.

Często nie zdajemy sobie sprawy jak mocno forsujemy nasz kręgosłup w pozornie zwykłej dla nas pozycji::

  • podczas zwykłego siedzenia na krześle i opierając plecy o jego oparcie, na dolny odcinek kręgosłupa wywierany jest nacisk ok. 150 kg,
  • podczas garbienia się lub nadmiernego pochylania do przodu,  nacisk na dolny odcinek kręgosłupa może wynosić nawet do 270 kg,
  • w pozycji stojącej na nasz kręgosłup oddziałuje siła około 100 kg,
  • pochylając się z pozycji stojącej, dostarczamy swoim kręgom obciążenia rzędu 200 kg,

Jak dbać o kręgosłup? Najbardziej pożądaną pozycją dla naszego kręgosłupa, jest pozycja leżąca tzw. na wznak. W trakcie tej pozycji, obciążenie naszego kręgosłupa wynosi maksymalnie 30 kg. Lekarze dla osób cierpiących na dolegliwości kręgosłupa najczęściej polecają tę pozycję, w połączeniu z ugiętymi kolanami i podłożonym wałkiem pod podudzia.

Siedzący tryb życia – NIE RÓB TEGO.

Siedzący tryb życia jest wszechobecnym problemem w dzisiejszych czasach. Ludzie korzystając z wszelkich możliwych i udogodnień, stają się coraz bardziej leniwi, a aktywność fizyczną odrzucają na bok, czyniąc tym sobie ogromną krzywdę.

Sama “siedząca praca” nie jest zła sama w sobie, jednak alarmująca sytuacja pojawia się wtedy, gdy siedzący tryb życia przenosimy do domu i w konsekwencji siedzimy niemalże w czasie naszej całej dziennej aktywności, dając odpoczynek kręgosłupowi wyłącznie podczas snu, a ruchu zażywając tylko w momencie dojazdu do pracy/szkoły, domu, lub na zakupy.

“Siedząc róbmy to mądrze” i pamiętajmy o tym, aby wykonywać ćwiczenia odciążające – nawet podczas siedzenia w biurze, które zapobiegną zastaniu się wszystkich mięśni i stawów (np. poruszanie palcami u stóp w górę i w dół, czy ruchy okrężne wykonywane stopami).

Siedzący tryb życia groźny jak palenie papierosów?

Fakty są nieubłagane. Dziesiątki badań naukowych z całego świata zgodnie wskazują, że siedzący tryb życia rujnuje nasz organizm. Brak aktywności fizycznej w połączeniu z przymusowym siedzeniem, np.

w trakcie pracy, może przyczynić się m.in. do problemów z kręgosłupem, prowadzić do kłopotów z krążeniem – np. do zakrzepicy, żylaków czy hemoroidów, a także do problemów ze stawami i niektórymi partiami mięśni.

Jak temu zaradzić?

Ruszajmy się jak najczęściej

Jeśli twoja praca polega na wielogodzinnym siedzeniu to musisz zadbać o krótkie przerwy, w czasie których warto wykonywać proste ćwiczenia rozciągające. Eksperci sugerują, że optymalnie jest robić sobie krótką „przerwę ruchową” co 30 minut.

Wystarczy wtedy zrobić kilka przysiadów czy skłonów albo pójść na szybki „spacer”, np. do firmowej kuchni albo do pobliskiego sklepu. To ważne nie tylko ze względu na nasze zdrowie fizyczne.

Niedobór aktywności fizycznej skutkuje bowiem także pogorszeniem koncentracji i uwagi, obniżeniem zdolności do przyswajania wiedzy – a to może utrudniać nam pracę.

Ćwiczenia – silny lek dostępny bez recepty

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała siedzący tryb życia za czwartą najważniejszą przyczynę przedwczesnych zgonów na świecie. Jak podaje WHO, bezruch odpowiada za 6 proc. zgonów, co przekłada się na śmierć ponad 3 milionów osób rocznie.

Jeśli czeka cię kolejny cały dzień siedzenia warto też porzucić samochód i podjechać do pracy autobusem, zamiast windą wejść na swoje piętro po schodach, albo wysiąść dwa przystanki wcześniej i resztę drogi przejść piechotą. Specjaliści zalecają co najmniej 30 minut ruchu dziennie – wbrew pozorom to wcale nie tak dużo.

Badania dowodzą, że już 30 minutowa przechadzka każdego dnia zmniejsza ryzyko chorób serca, udaru, cukrzycy i raka piersi. Spacer dobrze również działa na stawy, nie powodując kontuzji, jak na przykład bieganie, a także regenerująco poprawiając koncentrację, kreatywność i jakość snu.

Pamiętaj o właściwym nawodnieniu

Ze statystyk Instytutu Żywności i Żywienia wynika, że 40 proc. Polaków wypija za mało płynów każdego dnia. Przypomnijmy, że specjaliści IŻŻ opracowali normy dziennego spożycia wody – zgodnie z nimi dorosłe osoby powinny pić minimum 2-2,5 l wody dziennie.

Warto zamienić napoje słodzone właśnie na wodę – bo oprócz znaczącego spadku dostarczanych kalorii właśnie woda ma znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania serca i układu krwionośnego.

Naukowcy z Uniwersytetu w Kalifornii wykazali, że osoby, które w ciągu dnia spożywają około 2 litrów wody, rzadziej chorują na serce. Z sześcioletniego badania, przeprowadzonego na grupie ponad 20 tys.

osób, wynika, że u osób, które spożywają powyżej 5 szklanek wody dziennie, zachorowalność na choroby sercowo-naczyniowe jest niższa w porównaniu do osób, które na co dzień wypijają mniej wody.

Warto wiedzieć, że serce człowieka składa się aż w 79 proc. z wody. Niska zawartość wody w organizmie powoduje, że spada ciśnienie krwi, a jej objętość w organizmie maleje. Taki stan sprawia, że serce musi bić szybciej, by podtrzymać krążenie. To zaś wpływa na samopoczucie: stajemy się apatyczni, a nasza koncentracja słabnie.

Dieta również ma znaczenie

Prowadząc siedzący tryb życia warto też zadbać o swoją dietę. Powinniśmy do niej włączyć składniki, których spożywanie wpływa pozytywnie na układ krążenia i redukuje szansę na rozwój otyłości oraz innych niebezpiecznych schorzeń metabolicznych.

Ale powinniśmy także pamiętać o regularnych posiłkach. Często pracując nic nie jemy przez cały dzień i dopiero wieczorem uzupełniamy braki. Tymczasem najlepiej jeść pięć posiłków w ciągu całego dnia i dbać o to, aby nie najadać się na zapas.

Każdy posiłek powinien zawierać m.in.:

  • węglowodany złożone – dzięki nim dłużej czujemy się syci, bo ich trawienie wymaga dużo czasu,
  • błonnik, który reguluje pracę układu trawiennego,
  • wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które są ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego (ich źródłem są przede wszystkim oleje roślinne i tłuste ryby morskie).

Przy siedzącym trybie życia nie możemy też zapominać o produktach mlecznych, które są nieocenionym źródłem wapnia. Siedzący tryb życia sprawia bowiem, że nasze kości nie są w najlepszej kondycji.

Unikajmy jednak zarówno tłustego nabiału (który dostarcza większą ilość kalorii), jak i produktów odtłuszczonych, gdyż nie te nie zawierają witaminy D, która pomaga wchłaniać wapń.

Jeśli cały dzień w pracy spędzasz na siedząco spróbuj też powstrzymać się od niezdrowych przekąsek – siedzący tryb życia i regularne dostarczanie dużej liczby kalorii w krótkim czasie może spowodować niepotrzebny wzrost wagi.

Ruch doda ci skrzydeł

Siedzący tryb życia często powoduje brak energii i apatię, a to sprawia, że stajemy się bardziej podatni na zachorowania. Osoby prowadzące siedzący tryb życia często wpadają więc w błędne koło – brak aktywności ruchowej doprowadza u nich do chorób, które z kolei utrudniają podejmowanie wysiłku fizycznego.

Warto w tym kontekście pamiętać, że wysiłek fizyczny uwalnia endorfiny – nazywane hormonami szczęścia. Wracamy więc do początku – trzeba i warto się ruszać. Rzecz jasna wysiłek fizyczny to nie jedyny sposób na dostarczenie organizmowi pozytywnej energii. Po ciężkim, ospałym dniu warto też obejrzeć dobrą komedię albo spotkać się z przyjaciółmi, by spędzić miło czas.

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl Źródła: Materiały ze strony internetowej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)

Materiały prasowe z konferencji „Spacer po zdrowie – Zaproś swojego lekarza!”, realizowanej w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.

Czytaj też:Która dieta jest najlepsza dla serca? Odpowiedź naukowców może zaskoczyć

Do czego może doprowadzić siedzący tryb życia?

Osoby, pracujące za biurkiem, są narażone na wiele dolegliwości, które nie ograniczają się jedynie do bólu pleców. Przy mało aktywnym trybie życia ryzyko ich wystąpienia zwiększa się. Jeśli chcesz mieć pewność, że zachowasz zdrowie na długie lata, pomimo siedzącej pracy, zacznij wprowadzać zmiany już dziś.

Ból głowy, kręgosłupa, trudności w oddychaniu

Praca przy komputerze często wymusza nieprawidłową postawę, polegającą na garbieniu się i wysuwaniu podbródka do przodu. Towarzyszy temu również zaciskanie szczęki i napinanie mięśni twarzy. Konsekwencją są bóle głowy i odcinka szyjnego kręgosłupa, niedotlenienie, a także problemy z oddechem, wynikające z napinania mięśni brzucha.

Nadwaga

Otyłość dotyka osoby pracujące przy biurku znacznie częściej niż pracowników, których praca wymaga przynajmniej minimalnego ruchu. Bardzo często taki tryb pracy wiąże się również z nieprawidłową dietą. Nadwaga z kolei może doprowadzić do nadciśnienia tętniczego, obniżenia wydajnej pracy serca i zwiększenia poziomu cholesterolu.

Zaburzenia pracy jelit

Pozycja siedząca wymusza nacisk na jelita oraz osłabia mięśnie jamy brzusznej. Konsekwencją jest spowolnienie ruchów jelit, które może doprowadzić do „syndromu leniwego jelita” i związanych z tym problemów z wypróżnianiem.

Zalegające resztki pokarmowe wytwarzają z kolei substancje toksyczne, powodujące stany zapalne i podrażnienia. Warto pamiętać, że prawidłowa praca jelit jest niezbędna nie tylko ze względu na trawienie. Organ ten odpowiada także za nasze samopoczucie i wydajność.

Jeśli nie pracuje właściwie, skutki odczujemy również w obniżeniu nastroju, ogólnym osłabieniu organizmu, bólach głowy.

Hemoroidy

Ucisk jelit oraz trudności z wypróżnieniem prowadzą do hemoroidów, czyli rozszerzenia się żył w kanale odbytu. Ta uciążliwa dolegliwość wiąże się z bólem, pieczeniem, krwawieniem oraz towarzyszącymi im stanami zapalnymi. Aby im przeciwdziałać, należy zwiększyć aktywność fizyczną w ciągu dnia i zadbać o zdrową dietę. Wyeliminowanie zaparć to w tym przypadku konieczność.

Żylaki

Brak ruchu przez kilka godzin powoduje unieruchomienie tzw. pompy mięśniowo-zastawkowej, która odpowiada za tłoczenie krwi do serca. Zamiast tego, zalega ona w żyłach, prowadząc do pojawienia się nieestetycznych żylaków.

Cukrzyca typu 2

Osoby z nadwagą, które nie podejmują żadnej aktywności fizycznej, zwiększają ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2. Wywołuje ją zaburzenie przemiany węglowodanów i zwiększająca się odporność na insulinę. W efekcie trzustka musi produkować jej więcej, co z kolei powoduje wzrost stężenia glukozy, zmuszając trzustkę do wydzielania coraz większych ilości insuliny.

Jak zapobiegać skutkom siedzącej pracy?

Większość dolegliwości, związanych z pracą za biurkiem, skutecznie eliminuje aktywność fizyczna i odpowiednia dieta. Ważna jest także zdrowa pozycja przy komputerze oraz ergonomiczne ułożenie krzesła, biurka i urządzeń.

W trakcie pracy należy pamiętać o krótkich 5-minutowych przerwach na rozruszanie nóg i naciąganie mięśni oraz kręgosłupa. Jeżeli któraś z wymienionych dolegliwości już wystąpiła, konieczna jest konsultacja z lekarzem.

W przypadku wielu z tych schorzeń aktywność fizyczna i dieta są bowiem tylko elementem s

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *