Melatoninopauza – przyczyny, objawy, leczenie niedoboru melatoniny w menopauzie

Melatoninopauza – przyczyny, objawy, leczenie niedoboru melatoniny w menopauzie

Melatonina to nie zioło, witamina ani minerał. To hormon, a jednocześnie popularny suplement diety powszechnie używany jako sposób na dobry sen. Odkryta, a następnie wyprodukowana w laboratoriach ponad 20 lat temu melatonina dawała nadzieję na naturalny, nieuzależniający środek, który miał poprawić sen milionów osób walczących z bezsennością.

Czy jednak ten niedrogi, łatwo dostępny i uważany za bezpieczny suplement melatoniny jest skuteczny? Czy warto stosować melatoninę w postaci suplementu? Jakie skutki uboczne może mieć stosowanie suplementów melatoniny? Gdzie znaleźć naturalne źródła melatoniny?

Zanim odpowiem na te pytania najpierw kilka słów o samej melatoninie.

Skąd się bierze melatonina?

Produkowana jest w centrum naszego mózgu, głównie przez szyszynkę. Szyszynka to gruczoł wielkości ziarenka grochu, nazywany również naszym „trzecim okiem”. Jest połączona z naszymi oczami, a jej aktywność reguluje światło lub jego brak.

W dzień szyszynka śpi. Jest nieaktywna. Gdy zachodzi słońce, gasną wszystkie żarówki i robi się ciemno, szyszynka budzi się i zaczyna pompować do krwi melatoninę. Wtedy zaczyna się proces jej produkcji. Z tego powodu melatonina nazywana jest również „hormonem ciemności”.

Melatoninopauza – przyczyny, objawy, leczenie niedoboru melatoniny w menopauzie

Jak działa melatonina?

Melatonina przygotowuje nas do snu. Zwiększony poziom melatoniny zachęca nas do wyłączenia telewizora i podążania w kierunku sypialni. Dzięki niej stajemy się mniej skoncentrowani, za to bardziej zrelaksowani i senni.

Rano, kiedy światło uderza w oczy, nasz wewnętrzny super mechanizm sygnalizuje: zatrzymać produkcję melatoniny. Melatonina zanika, a my stajemy się czujni. To znak dla organizmu, że pora wstawać.

Krótko mówiąc melatonina pomaga regulować nasz wewnętrzny zegar biologiczny. Jej poziom we krwi działa jak posłaniec. Jak wiadomość sms wysyłana do wszystkich organów naszego organizmu z informacją jaka jest pora dnia.

Oprócz regulacji snu, melatonina została również powiązana m.in. z poprawą pamięci, zmniejszeniem stresu, a nawet zapobieganiem nowotworom.

Dlaczego może nam brakować melatoniny?

Powodów może być kilka. Jednym z nich jest wiek. Z wiekiem, a także w wyniku towarzyszącego nam stresu (którego na codzień nie brak), zdolność naszego organizmu do produkcji melatoniny słabnie. To dlatego osoby starsze często cierpią na bezsenność.

Innym powodem niedoboru może być zbyt długie przesiadywanie wieczorem przed ekranem komputera, telefonu czy telewizora.

Światło emitowane przez te urządzenia zaburza produkcję melatoniny, a osoby do późna oglądające telewizję lub pracujące przy komputerze/smartfonie mają często za niski poziom melatoniny w organizmie.

 Warto więc przynajmniej godzinę przed pójściem spać zamiast wpatrywać się w ekran poczytać książkę, by uniknąć zaburzeń snu i trudności w zasypianiu.

Melatoninopauza – przyczyny, objawy, leczenie niedoboru melatoniny w menopauzie

Brak melatoniny może być przyczyną przewlekłych problemów z bezsennością. A jak wiadomo brak odpowiedniej ilości i jakości snu to nic dobrego. Wpływa nie tylko na słabe samopoczucie, ale też problemy z koncentracją, pamięcią i odpornością naszego organizmu.

Czy warto stosować suplementy melatoniny? Czy są bezpieczne?

No właśnie. Reklamy przypominają nam o wielu problemach zdrowotnych, w tym również o bezsenności. Na rynku jest mnóstwo preparatów zawierających melatoninę.

Zdaniem naukowców melatonina produkowana w laboratorium nie daje takich samych efektów jak melatonina wyprodukowana przez nasz własny organizm. Badania nad skutecznością suplementów melatoniny są rozczarowujące, a same suplementy mogą być nawet niebezpieczne.

Suplement melatoniny nie działa na każdego

Dr med. Alfred Lewy, pionier badań nad melatoniną i emerytowany profesor z Oregon Health & Science University, twierdzi, że suplement melatoniny działa jedynie na co trzecią z osób zażywającą tego typu suplementy.

Na kogo działa? To trzeba zdaniem profesora sprawdzić na własnej skórze:) Nie ma tu żadnej reguły.

Melatonina to nie pigułka nasenna

Eksperci są zgodni co do tego, że melatonina może być pomocna w leczeniu zaburzeń naszego rytmu dobowego. Cierpią na nie osoby pracujące w trybie zmianowym lub podróżujące samolotem do innych stref czasowych. Innym przykładem mogą być ekstremalne sowy nocne.

W tym przypadku dobrze dobrana porcja melatoniny i podana o właściwej porze może pomóc w wyregulowaniu zegara biologicznego, by zasypiać wcześniej.

Jednym słowem zastosowanie melatoniny w takich przypadkach pomaga stworzyć lepsze warunki dla zasypiania i budzenia się na czas.

W przypadku innych zaburzeń snu suplementy melatoniny nie są zbyt skuteczne…

Jedno z badań przeprowadzone na grupie 284 osób wykazało, że osoby, które brały melatoninę przed snem, zasnęły średnio 3,9 minuty wcześniej i spały o 13 minut dłużej.

Imponujący wynik? Chyba nie.

Również inne badanie tym razem z udziałem 1700 badanych pokazało podobne efekty.  Osoby, które uzupełniały dietę melatoniną zasypiały średnio o 7 minut wcześniej i spały o 8 minut dłużej. W przypadku obydwu badań trudno mówić o spektakularnych efektach…

Naukowcy z University of Alberta przeanalizowali 932 badania nad melatoniną na potrzeby amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Opieki. Na tej podstawie stwierdzili, że suplementacja melatoniny w większości przypadków nie była efektywna. Zarówno w leczeniu pierwotnych jak i wtórnych zaburzeń snu.

Podsumowując. Mimo, że w niektórych sytuacjach wskazana jest jej suplementacja warto wziąć sobie do serca fakt, że melatonina nie jest pigułką nasenną.

Tylko do krótkotrwałego stosowania

Zdaniem ekspertów po suplementy melatoniny można sięgać jedynie okazjonalnie, we właściwej ilości i o właściwej porze. Długotrwałe stosowanie, może nawet wzmocnić bezsenność.

Skutki uboczne spożywania melatoniny

Melatonina jako suplement diety omija biurokratyczną ilość badań, patentów, które są obowiązkowe przy wprowadzaniu leków i hormonów na rynek. Nie podlega też tak restrykcyjnym kontrolom jakości.

Skutek? Często to, co obiecują producenci suplementów ma niewiele wspólnego z prawdą. Nie dosyć, że suplement może okazać się mało skuteczny to może być nawet niebezpieczny.

Oto przykład. Jedno z badań przeprowadzone w USA wykazało, że w przypadku ponad 70% badanych suplementów melatoniny skład podany na etykiecie różnił się znacząco od rzeczywistego składu.

W niektórych preparatach ilość melatoniny była o 83 % mniejsza niż deklarowana, a w innych o 478 % wyższa.

A więc łatwo w tym przypadku wziąć za dużo melatoniny, a większość skutków ubocznych melatoniny wynika właśnie z jej przedawkowania.

Melatonina uznawana jest ogólnie za bezpieczną, jednak tylko przy krótkotrwałym stosowaniu. Stosowana beztrosko może być niebezpieczna na zdrowia.

Chociaż nie ma dowodów na to, że zbyt dużo melatoniny może zagrażać życiu, przekroczenie odpowiedniej dawki może zaburzyć naturalne procesy i rytm organizmu.

Niektóre badania wykazały, że może wywoływać działania niepożądane, takie jak zawroty głowy, senność czy bóle głowy.

Warto przypomnieć w tym miejscu, że melatonina to hormon. A  jej długotrwałe zażywanie może ingerować w gospodarkę hormonalną. Długotrwałe stosowanie może zmienić poziom naturalnego hormonu, a nawet zaburzać sen.

Nadmiar melatoniny może powodować problemy hormonalne, problemy z nerkami i wątrobą u mężczyzn. Jeszcze gorsze skutki uboczne może wywoływać u dzieci. Zdaniem doktora Michaela Grandnera z University of Pennsylvania melatonina może wpływać na dojrzewanie płciowe, zakłócać cykle menstruacyjne i utrudniać normalny rozwój hormonalny.

Jak zwiększyć poziomy melatoniny? Naturalnie!

Nasz organizm jest w stanie sam produkować melatoninę i to najlepsze źródło melatoniny. Innym naturalnym sposobem na zwiększenie poziomu tego hormonu we krwi jest spożywanie niektórych pokarmów.

Przykładem mogą być owoce.

Jedno z badań przeprowadzonych na tajskim Uniwersytecie Khon Kaen dowiodło, że poziom melatoniny w organizmie można naturalnie zwiększyć poprzez spożywanie niektórych owoców tropikalnych.

Naukowcy przeprowadzili badanie z udziałem 30 zdrowych osób, aby sprawdzić, które z 6 owoców tropikalnych w naturalny sposób podniosą poziom melatoniny. Najskuteczniejsze w tym badaniu okazały się ananasy, banany i pomarańcze.

Melatoninopauza – przyczyny, objawy, leczenie niedoboru melatoniny w menopauzie

Jednym z najbogatszych w melatoninę roślinnych pokarmów są wiśnie. Badanie przeprowadzone przez grupę naukowców wykazało, że picie soku z wiśni przez tydzień wydłużyło sen średnio o 34 minuty na dobę – przyspieszając zasypianie – i zwiększało efektywność snu o 5-6%.

Inne pokarmy roślinne, które naturalnie zwiększają poziom melatoniny to owies, kukurydza, ryż, imbir, pomidory, banany, jęczmień, brukselka, zielone liście jak szpinak czy jarmuż.

Podsumowując

Melatonina to hormon, który odgrywa ważną rolę w naszym organizmie. Nadaje naszemu życiu pewien rytm zachęcając nas wieczorem do snu i budzenia się o poranku. Z całą pewnością warto zadbać o jej prawidłowy poziom. Jak? Najlepiej naturalnie.

Przede wszystkim zadbaj o zdrową dietę bogatą w świeże warzywa i owoce (a szczególnie bogate w melatoninę jak wiśnie, ananasy, banany, pomarańcze, pomidory), pełnoziarniste produkty (owies, jęczmień, ryż) i przyprawy (imbir).

Oprócz tego co na talerzu ważne jest to by w sypialni było ciemno. W końcu melatonina to hormon ciemności:) Używaj zasłon lub rolet w sypialni. Pamiętaj, im mniej sztucznego światła, a także promieniowania elektromagnetycznego w postaci telewizora czy smartfona w sypialni tym lepszy, spokojniejszy sen.

Jeśli masz problemy z bezsennością znajdź dobrego specjalistę zanim sięgniesz po przypadkowe suplementy czy lek bez recepty, który może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Tym bardziej, że jakość i działanie niektórych suplementów pozostawia wiele do życzenia…

A na koniec słowa Michaela J. Breusa, znanego jako The Sleep Doctor

Wszystko, co robisz, robisz lepiej po dobrze przespanej nocy.

Udostępnij ten post innym →

Jak niedobór melatoniny wpływa na Twój sen?

Melatonina jest hormonem produkowanym głównie przez szyszynkę (niewielki gruczoł zlokalizowany w mózgu), ale nie tylko.

Jej niewielkie ilości mogą być wytwarzane również przez siatkówkę i soczewkę oka, komórki krwi oraz nabłonek jelit. Wydzielanie melatoniny regulowane jest poprzez cykl światło-ciemność.

Za dnia jej stężenie w organizmie jest dosyć niskie, jednak znacząco wzrasta, osiągając wartość maksymalną w godzinach 24. – 3. nad ranem.

Choć melatoninę wiąże się głównie z cyklem dobowym i snem, pełni ona kilka innych funkcji w naszym organizmie. Wyniki badań wskazują, że melatonina jest jednym z czynników regulujących odpowiedź układu immunologicznego.

Co więcej, melatonina wykazuje pewne właściwości antykosydacyjne. Powstało sporo badań, które potwierdzają, że jest ona wyjątkowo skuteczna w neutralizowaniu niektórych wolnych rodników.

You might be interested:  Hipertermia – przyczyny, objawy, leczenie, pierwsza pomoc

Wreszcie istnieje pewien związek między produkcją melatoniny a procesem starzenia się. Jej niedobory mogą mieć wpływ na pogorszenie jakości snu i zaburzenia pracy układu immunologicznego1.

Dlaczego tak się dzieje? Z wiekiem, gdy organizm się starzeje, w tym szyszynka, zmniejsza się ilość uwalnianej do organizmu melatoniny. To właśnie dlatego osoby starsze cierpią na problemy ze snem – zasypiają w ciągu dnia lub budzą się bardzo wcześnie.

Co ciekawe, niemowlęta nie posiadają wykształconego rytmu dobowego, a ich organizm niemal w ogóle nie produkuje melatoniny. Rytm dobowy u dzieci wykształca się dopiero około 6. miesiąca życia.

ZOBACZ TEŻ: Bezsenność – dlaczego nie możemy zasnąć?

Melatonina a zaburzenia snu

Najlepiej poznaną funkcja melatoniny jest jej wpływ na nasz rytm biologiczny oraz jakość naszego snu. Gdy jej stężenie utrzymuje się na prawidłowym poziomie i dbamy o higienę snu, nie powinniśmy mieć problemów ze snem. Jednak już około 40. roku życia mogą pojawić się pierwsze zaburzenia, ponieważ produkcja melatoniny przez szyszynkę spada.

W efekcie w ciągu dnia jesteśmy ospali i przemęczeni, mamy problemy z koncentracją, czujemy się rozbici. Z badań wynika, że aż 40-70% osób starszych zmaga się z przewlekłymi zaburzeniami snu2. To groźne zjawisko, gdyż przyczyniać się może do rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego, zaburzeń pracy układu hormonalnego oraz immunologicznego.

Niedobory melatoniny wpływają też na nasze zdrowie psychiczne.

Objawy niedoboru melatoniny

Jeżeli od pewnego czasu borykamy się z problemem bezsenności i zaburzeniami snu, możemy przypuszczać, że przyczyną tych objawów są niedobory melatoniny. Jednak kłopoty ze snem to tylko część symptomów, które powinny obudzić naszą czujność. Z czasem mogą pojawić się:

  • pogorszenie kondycji fizycznej,
  • uczucie wyczerpania fizycznego,
  • stany nerwicowe,
  • nasilenie objawów współistniejących chorób.

Brak snu może być zgubny dla naszego zdrowia. Nie warto ratować się kawą lub napojami energetycznymi, ponieważ działają one tylko doraźnie i nie rozwiązują, a wręcz pogłębiają nasz problem. Aby prawidłowo zdiagnozować nasze dolegliwości należy zwrócić się o pomoc do lekarza, który zleci m.in. oznaczenie stężenia melatoniny.

ZOBACZ TEŻ: Czy chrapanie jest groźne dla zdrowia?

Melatoninopauza – przyczyny, objawy, leczenie niedoboru melatoniny w menopauzie

Kiedy stosuje się melatoninę?

Melatonina dostępna w aptekach jest lekiem dostępnym bez recepty (Melatonina LEK-AM), który jest naturalnym substytutem dla melatoniny produkowanej przez nasz organizm. Stanowi alternatywę dla leków nasennych, ponieważ nie wpływa na strukturę snu, dzięki czemu jest on zbliżony do tego naturalnego.

Stosuje się ją, aby przywrócić równowagę cyklu dobowego. Co ważne, nie uzależnia i można ją stosować przez dłuższy czas. Ale chociaż dostępna jest bez recepty, kurację melatoniną należy skonsultować z lekarzem. Ustali on, czy rzeczywiście potrzebujemy dodatkowej suplementacji melatoniną oraz ustali jej ewentualne dawkowanie.

Dawkowanie melatoniny uzależnione jest od rodzaju dolegliwości. W przypadku zaburzeń snu dawka wynosi od 0,5 mg do 3 mg na godzinę przed snem. U osób, które przekraczają strefy czasowe i dopada je tzw. jet lag podaje się 5 mg.

Melatonina korzystnie działa także na osoby pracujące w systemie zmianowym. W takich wypadkach zaleca się dawkę od 1 mg do 3 mg przed snem po nocnej zmianie.

Ponadto wspomagająco w zaburzeniach rytmu dobowego u niewidomych zaleca się 1 – 6 mg przed snem ok. godziny 21.00–22.00.

W aptekach dostępne są również suplementy diety na bazie melatoniny (Dicosen, NervoCalm Sen, ProSen Duo, Melatonina fast, Forsen Forte + Melatonina, Tonaxinum Melatonina).

Zawsze warto czytać ulotki leków, by znać ich działanie i ewentualne skutki uboczne. Te same informacje na temat farmaceutyków znajdziesz na KtoMaLek.pl, w wygodnej i przejrzystej formie.

Melatonina – czy są przeciwwskazania?

Melatonina to substancja, która jest dobrze tolerowana przez organizm. Jednak, jak każdy lek, może wywoływać pewne działania niepożądane.

Zdarzają się przypadki koszmarów sennych, a także senności w ciągu dnia, bólów głowy, spadku temperatury ciała. Niektóre osoby przy stosowaniu melatoniny czują się zmęczone i osłabione.

Zdarza się, że stosowanie melatoniny wywołuje wysypkę, pokrzywkę lub świąd na skórze.

Melatoniny nie należy stosować u kobiet w ciąży oraz w okresie karmienia piersią. Leku nie powinno się również przyjmować po spożyciu alkoholu. Konsultacji przed przyjmowaniem melatoniny wymagają m.in.: zaburzenia czynności wątroby lub nerek, padaczka, depresja, zaburzenia układu immunologicznego, problemy hormonalne, a także przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych.

1. M. Karasek, Znaczenie Kliniczne melatoniny, Postępy Nauk Medycznych 10/2007, http://www.czytelniamedyczna.pl/2770,znaczenie-kliniczne-melatoniny.html  2. M. Krasek, Hormony młodości?, Endokrynologia Polska, Tom 58, Numer 2/2007

ZOBACZ TEŻ:

Wszystkie treści zamieszczone w Serwisie, w tym artykuły dotyczące tematyki medycznej, mają wyłącznie charakter informacyjny. Dokładamy starań, aby zawarte informacje były rzetelne, prawdziwe i kompletne, jednakże nie ponosimy odpowiedzialności za rezultaty działań podjętych w oparciu o nie, w szczególności informacje te w żadnym wypadku nie mogą zastąpić wizyty u lekarza.

Wpływ melatoniny na przebieg menopauzy

W wieku okołomenopauzalnym wydzielanie melatoniny niemal zanika i dlatego potocznie okres ten nazywa się melatoninopauzą. Jak pokazują badania przewlekłe dolegliwości ze strony dolnej części (pęcherz, jelito grube) układu pokarmowego u dojrzałych kobiet mogą wiązać się ze spadkiem melatoniny.

Zakłócenia w produkcji moczu i zbyt częste wydalanie go w nocy, powodują również niedobory siarczanu 6-HMS – substancji od której znacznie zależy poziom melatoniny w naszym organizmie.

Dlaczego melatonina jest tak ważna?

Melatonina obok substancji takich jak feromony, progesteron, kolagen czy flawonoidy uważana jest za hormon młodości, który pozwala zachować organizm w zdrowiu, zarówno fizycznym jak i psychicznym. Jest ona odpowiedzialna za szereg pozytywnych działań w organizmie, wśród których za najważniejsze można uznać:

  • utrzymywanie układu sercowo-naczyniowego w dobrym stanie dzięki obniżaniu ciśnienia i cholesterolu
  • prawidłowy sen,
  • systemy naprawcze w organizmie,
  • usuwanie starych komórek i szybkie wymienianie ich na nowe,
  • zmniejszanie podatności na stres,
  • znaczną rolę w zwalczaniu nowotworów (samoleczenie organizmu, naturalna odporność),
  • opóźnianie procesów starzenia, dzięki utrzymywaniu ciała w dobrej kondycji psychicznej i fizycznej.

Melatonina produkowana jest w ludzkim organizmie w ciągu dnia pod wpływem światła słonecznego. Jej wydzielanie zachodzi w przewodzie pokarmowym dzięki specjalistycznym komórkom działającym odpowiednio pod wpływem naturalnego, białego światła.

Z przewodu pokarmowego dostaje się ona do żyły wrotnej skąd przechodzi do wątroby (gdzie jest metabolizowana głównie przez 6-HMS), a także w niewielkich ilościach do moczu i żółci. Zbyt obfite wydalanie z moczem 6-HMS zmniejsza poziom melatoniny.

Takie nieodpowiednie wydalanie metabolitu melatoniny jest spowodowane głównie przez czynniki pokarmowe, czyli rodzaj, ilość i jakość przyjmowanego pokarmu.

Anna J

Powiązane artykuły

X

X

X

Andropauza

Lekarz radzi

   Stopniowe zanikanie funkcji hormonalnej u mężczyzn nazywamy ogólnie andropauzą. Proces ten przebiega powoli i nie ma ścisłej granicy, jaką moglibyśmy określić dla jego kolejnych faz. Może właśnie dlatego większość mężczyzn nie zwraca uwagi na ten problem.

Andropauza jest procesem inwolucyjnym (zanikanie tkanek, narządów), o którym można mówić na kanwie starzenia się społeczeństwa.        Ze statystyk wynika, że średnia życia mężczyzn w roku 1950 wynosiła 45 lat, a w roku 2000 wzrosła już do blisko 64.

Prognozuje się, że gdy minie następne pięćdziesięciolecie, średnia podniesie się do 75 lat. W Polsce panowie żyją krócej niż kobiety o 9 lat, ale liczba względna i bezwzględna osób w wieku starszym, inwolucyjnym, będzie wzrastać.

W związku z tym istnieje konieczność zapewnienia odpowiedniej opieki zdrowotnej inwoluującej grupie mężczyzn, podobnie jak problem ten rozwiązano już dużo wcześniej i energiczniej u kobiet.

   U kobiet zakończenie rozrodczej funkcji następuje w sposób bardziej gwałtowny i spektakularny, w ciągu dwóch lat.

U mężczyzn inwolucja trwa znacznie dłużej i, co jest paradoksem, zaczyna się dużo wcześniej. Już po 30. roku życia inwolucję hormonalną rozpoczyna upośledzenie funkcji nadnerczy.

Ponieważ nadnercza to po łacinie glandula suprarenalis lub adrenalis, procesowi temu nadano nazwę adrenopauza.

   W późniejszym okresie następuje upośledzenie funkcji podwzgórza i szyszynki oraz upośledzenie wydzielania melatoniny. Jest to tzw. melatoninopauza.    Około 50. roku życia dochodzi do upośledzenia wydzielania hormonu wzrostu i mówimy wówczas o somatopauzie. Dopiero po 50. roku życia następuje rzeczywiste upośledzenie funkcji wydzielniczej jąder, czyli wydzielania testosteronu, i właśnie ten proces nazywamy andropauzą.    U mężczyzn nie można określić wyraźnej granicy wieku, w którym kończy się proces rozrodczy. Andropauza w 50. roku życia występuje tylko u około 10 proc. panów.

   Następnie dotyczy większej grupy mężczyzn w przedziale wieku między 50. a 70. rokiem życia, jednak cierpi na nią tylko 40 proc. mężczyzn 70-letnich.

Objawy

   Organizm mężczyzny 30-letniego, u którego zaczyna się już proces inwolucji, funkcjonuje sprawnie, dzięki bardzo dobrym w tym wieku mechanizmom wyrównującym, kompensacyjnym. Krytyczne stężenia hormonu mogą nigdy nie osiągnąć dolnej granicy.

Ponadto zmiany odbywają się stopniowo, tak że zainteresowany nawet ich nie zauważa.    Obniżaniu się funkcji hormonalnej towarzyszą objawy charakterystyczne dla różnego rodzaju chorób, jakie często występują u mężczyzn w wieku starszym. Są to choroby układu krążenia, cukrzyca, nadciśnienie.

Natomiast inwolucja tworzy, moim zdaniem, życiowy dyskomfort. I z nim powinniśmy się umieć uporać.

Na ten dyskomfort składają się: osłabienie, potliwość, zniechęcenie, brak napędu życiowego, zmiana sylwetki wynikająca z zaniku beztłuszczowej masy ciała – zaniku mięśni i kości (osteoporoza), osłabienie funkcji płciowych, zarówno w postaci zmniejszenia libido, jak i zaburzeń erekcji.

Problem zaburzeń erekcji jest jednak tylko fragmentem problematyki andropauzy. Objaw ten występuje mniej więcej u 30 – 40 proc. mężczyzn po 50. roku życia. Zaburzenia erekcji często nie występują z powodu samej andropauzy, ale ze schorzeń, jakie jej towarzyszą (m.in. nadciśnienie, cukrzyca), zwiększających ten problem.

You might be interested:  Niska samoocena – objawy, przyczyny, skutki, leczenie

   Wiele objawów – zniechęcenia, apatii, osłabienia, zwłaszcza psychofizycznego – może nakładać się na obraz depresji i na pewno trzeba u takich pacjentów wykluczyć ją jako schorzenie (rola psychologa).

   Pomoc dla kobiet po menopauzie jest już od dawna bardzo dobrze zorganizowana. Istnieje wiele poradni zajmujących się tą problematyką. Natomiast dopiero od niedawna zaczynają się tworzyć w Polsce poradnie zajmujące się andropauzą. Wiodącym ośrodkiem w tym zakresie jest Klinika Endokrynologii CM KP w Warszawie.

Drugi taki ośrodek – gabinet andropauzy – postanowiliśmy zorganizować w Krakowie, przy naszej Klinice Chorób Metabolicznych. W gabinecie pracować będzie wielu specjalistów: endokrynolog, psycholog, kinezyterapeuta, dietetyk.    Mężczyznom w okresie andropauzy pomaga się inaczej niż kobietom w związku z menopauzą.

Kobiety przeważnie korzystają z hormonalnej terapii zastępczej. U mężczyzn sprawa jest trudniejsza, ponieważ problematyka pomocy, leczenia jeszcze ciągle nie jest dostatecznie rozwinięta, tak w sensie naukowym, jak i praktycznym. Teoretycznie, w każdej z faz powinno się zaproponować uzupełnianie niedoborów hormonalnych lekami.

Na rynku są pewne ogólnodostępne preparaty, ale już z góry wiadomo, że skoro jest tak duża dostępność tych leków, to skuteczność leczenia nimi może być wątpliwa, m.in. ze względu na objawy uboczne. Preparaty te dokonują pewnych drobnych korekt w samopoczuciu, lecz nie jest to rozwiązanie lekarskie.

Rozwiązaniem lekarskim jest, niewątpliwie, suplementacja hormonami płciowymi – testosteronem. Mogą je stosować tylko pacjenci zakwalifikowani do takiego leczenia (problem działań ubocznych hormonów) i tylko wówczas, gdy są ku temu wskazania lekarskie. Leczeniu takiemu nie mogą się poddawać np.

pacjenci ze zmianami w prostacie, szczególnie z podejrzeniem raka prostaty (nie wykazano, żeby w toku leczenia testosteronem pojawiały się nowotwory prostaty).    Drugi problem dotyczy formy podania. W Polsce ciągle podaje się testosteron w postaci iniekcji (zastrzyków domięśniowych).

Podawanie w postaci plastrów raczej się nie przyjęło, jest mało skuteczne. Pewną nadzieją są teraz preparaty w postaci tabletek, wchłaniające się ze śluzówki jamy ustnej. Ten kierunek lansowany jest w renomowanych, zagranicznych ośrodkach medycznych.    Jak już wspomniałem, jednym z elementów okresu inwolucji u mężczyzn jest tzw.

somatopauza – wyczerpywanie się funkcji hormonu wzrostu.

W Polsce przeprowadzano badania kliniczne na temat podaży hormonu wzrostu (reguluje wzrost, wpływa na rozwój tkanki mięśniowej, kostnej) u mężczyzn w okresie inwolucji i okazało się, że można dzięki temu uzyskać dobre efekty nie tylko w samopoczuciu, ale i we wzroście masy mięśniowej, w poprawie stanu kości, prawidłowym rozkładzie tkanki tłuszczowej. W wyniku procesów inwolucyjnych następuje bowiem przemieszczenie tkanki tłuszczowej do obszaru jamy brzusznej, tworzy się tzw. otyłość brzuszna. Dzięki podawaniu pacjentowi hormonu wzrostu można taką sylwetkę korygować.

   Niestety, hormon wzrostu jest ‘lekiem’ deficytowym, przeznaczonym raczej do suplementacji dla dzieci o niskim wzroście, a także mało dostępnym ze względu na drogi sposób leczenia.

Czynniki ryzyka

   Inwolucję i andropauzę przyspieszają wszystkie szkodliwe czynniki o charakterze używek: palenie, nadużywanie alkoholu, nieprawidłowe odżywianie, niewłaściwy tryb życia, choroby towarzyszące. Interwencję terapeutyczną, farmakologiczną trzeba więc zsynchronizować ze zmianą trybu życia.

   Jeśli pojawiają się takie sygnały, jak: osłabienie, zniechęcenie, ograniczenie bardzo dobrej dotychczas sprawności fizycznej i psychicznej, osłabienie libido i, ewentualnie, erekcji, trzeba skontaktować się z lekarzem. Pomocą powinny służyć pacjentom poradnie endokrynologiczne.

Lekarze endokrynolodzy zapewne będą mogli stwierdzić, czy pacjenci, którzy nie mają podstawowych objawów najbardziej klasycznych schorzeń endokrynnych, są ludźmi zdrowymi czy nie, a może rozpoczyna się u nich okres andropauzy.

   Umiejętności lekarzy w tym zakresie są jeszcze dość ograniczone, natomiast koledzy endokrynolodzy, którzy uczestniczą w szkoleniach endokrynologicznych organizowanych przez ośrodki warszawski czy wrocławski, myślę, że są już o problemie wystarczająco poinformowani.

   Można mieć nadzieję, że w przyszłości także lekarze podstawowej opieki zdrowotnej będą umieli sobie z nim poradzić.    Mężczyźni, u których zahamowany zostanie proces inwolucji, na pewno mniej będą narażeni na pojawienie się schorzeń typowych dla starszego wieku, a korygowanie u nich zjawisk andropauzy przyczyni się do łatwiejszego leczenia schorzeń towarzyszących. Wysłuchała:

DANUTA ORLEWSKA

Seria wydawnicza EUKRASIA Vol

 Na początku XX wieku świat obiegła sensacyjna wiadomość o zwycięstwie nad starością.

W gazetach ukazało się zdjęcie starca a obok drugie, przedstawiające tego samego człowieka, lecz o żywym spojrzeniu, bujnych włosach, który do rana bawi się w restauracji z ludźmi znacznie młodszymi od niego.

Cudownym lekarstwem na wieczną młodość okazały  się tkanki przeszczepiane z jąder zmarłych mężczyzn, pawianów lub kozłów. Wtedy to pierwszy raz odkryto „cudowny” męski hormon – testosteron. Oczywiście głosy entuzjazmu szybko wygasły, gdyż efekty odmładzające były niezwykle ulotne.

Niemniej jednak odkrycie  hormonów  produkowanych  przez  męskie  gonady  było  wielkim  osiągnięciem i otworzyło drogę rozwoju andrologii [13].

Czy zatem niedobór tego „cudownego” hormonu można traktować jako chorobę, czy tylko jako fizjologię starzejącego się mężczyzny?

Wielu autorów wciąż nie uznaje pojęcia męskiego klimakterium czy andropauzy, twierdząc, iż spadek poziomu testosteronu dotyczy tylko części populacji męskiej i jest odmienny w różnych regionach świata [8].

Niemniej wydaje się, że ostatnio znacznie wzrosło zainteresowanie zaburzeniami hormonalnymi związanymi z okresem starzenia się mężczyzny. Dowodem na to mogą być liczne artykuły, tworzące się towarzystwa naukowe, odbywające się sympozja na ten temat. Według prof.

Zgliczyńskiego oraz ustaleń konferencji Polskiego Towarzystwa Menopauzy i Andropauzy definiuje się andropauzę jako: okres życia mężczyzny po pojawieniu się postępujących wraz z wiekiem niedoborów hormonów  androgennych: testosteronu i dehydroepiandrosteronu, a  także  hormonu  wzrostu i melatoniny, które to zjawiska rozwijają się zwykle stopniowo po 50. roku życia [8].

Średni czas życia mężczyzny wynosi obecnie 63,7 roku, a to oznacza, że wydłużył się on w ostatnim czasie o około 18 lat. Na początku tego wieku dożywało 65 lat zaledwie 4 procent populacji, w latach 80. już 11 procent, natomiast w 2030 roku  należy się spodziewać, że wiek ponad 80 lat osiągnie 18–20 procent populacji [2].

Wiele z tych osób będzie cieszyć się zdrowiem i oczekiwać wysokiej jakości życia, w tym również życia seksualnego. Mężczyźni będą się domagać porady fachowej i odpowiedniej pomocy terapeutycznej [2]. Dlatego problem męskiego przekwitania i jakości życia w tym okresie nabrał wymiaru rosnącego problemu społecznego. Dotyczy głównie mężczyzn w wieku około 50–55 lat.

Wiąże się z niedoborem hormonów androgennych powodującym obniżenie jakości  życia  psychicznego i fizycznego mężczyzny. Klasyczne objawy męskiego klimakterium są dość podobne do objawów kobiet w okresie menopauzy.

Są to między innymi: drażliwość, huśtawka  nastrojów, nerwowość, obniżenie sprawności umysłowej, trudności w zapamiętywaniu świeżych informacji, depresja, niska samoocena, uderzenia gorąca, zmniejszenie energii życiowej, zmniejszenie masy mięśniowej, otyłość, osteoporoza [8].

Dominujące, a jednocześnie najbardziej dokuczliwe, są zaburzenia seksualne: stopniowe  osłabienie  popędu płciowego, trudności z odbywaniem stosunków płciowych, zaburzenia  erekcji  członka,  zmniejszenie  objętości  ejakulatu, impotencja, zanik  wzwodu w czasie stosunku, przedwczesny wytrysk [8].

Nie sposób nie zauważyć także typowych objawów starzenia się organizmu ludzkiego i typowych dla tego okresu dolegliwości, jak: miażdżyca, cukrzyca, nadciśnienie.

Wszystkie te zaburzenia wywołują u pacjenta negatywne odczucia i pogorszenie stanu psychicznego, a to wpływa niekorzystnie na jego stosunki z otoczeniem i obniża jakość wykonywanych czynności, także w pracy.

Niemniej jednak andropauza  nie oznacza starości .

W przeciwieństwie do kobiet, u których spadek hormonów i funkcji rozrodczej jest ostro zaznaczony, u mężczyzn jest on łagodnie postępujący i zależny od wielu czynników. Poza tym zaburzenia związane z andropauzą u mężczyzn bywają niedostrzegane, gdyż brak u nich jednoznacznego kryterium, jakim u kobiet jest ostatnie krwawienie miesięczne, zwane menopauzą [2].

Do niedawna zaburzenia psychiczne w okresie andropauzy traktowano jako różne, odrębne jednostki chorobowe, określano je jako melancholia inwolucyjna czy depresja klimakteryczna. Wiązano je z wygasaniem funkcji hormonalnej. Nacisk kładło się na obniżenie produkcji androgenów u mężczyzn, które postępuje stopniowo wraz z wiekiem [2].

Większość testosteronu produkowana jest przez komórki Leydiga jądra (95%). Wydzielanie to jest regulowane przez przysadkę, która produkuje hormon LH, będący pod kontrolą podwzgórzowego Gn-RH [1,20].

W surowicy krwi występuje jako wolny testosteron tylko w 1–2%, pozostała część związana jest z globulinami wiążącymi hormony płciowe (SHBG) oraz z albuminami. Testosteron działa bezpośrednio na komórki narządów docelowych lub po przemianie pod wpływem aromatazy do dihydrotestosteronu (DHT).

Ten ostatni związek jest 2,5 razy bardziej aktywny od testosteronu i jemu przypisuje się większość efektów działania androgenów [17]. Tylko 20% DHT jest produkowane przez jądra [6].

Większość osoczowego DHT pochodzi z obwodowej przemiany testosteronu służącego jako prohormon w skórze i męskich drogach rozrodczych (gruczoł krokowy i pę-cherzyki nasienne) [3,17]. W wyniku działania tej samej aromatazy z testosteronu może również powstać estradiol (E2) [17].

Obniżenie stężenia testosteronu we krwi może prowadzić do zaburzeń gospodarki białkowej, wapniowo-fosforanowej, lipidowej oraz zwiększonej zapadalności na choroby sercowo-naczyniowe [17]. Nie istnieje jednak konsensus na temat mechanizmów stopniowego spadku poziomu testosteronu z wiekiem.

Wydaje się prawdopodobne, iż niższy poziom  testosteronu  jest  wynikiem  zmian  na wielu poziomach osi podwzgórze-przysadka- -gonady [1].

Badania wykazały, że  szybciej  dochodzi  do  spadku  wolnego  i  związanego z albuminami  testosteronu  niż  całkowitego, co  sprawia, że mogą być lepszymi markerami  niż  testosteron  całkowity [9,11].

You might be interested:  Most porcelanowy – wskazania, rodzaje, wykonanie, cena, opinie

Jądrową  przyczynę obniżenia poziomu androgenów u starzejących się mężczyzn sugeruje spadek liczby komórek Leydiga i osłabienie jądrowego przepływu krwi. Dochodzi do obniżenia jądrowej odpowiedzi na gonadotropiny  oraz zmniejszenia gonadotropowej odpowiedzi na hamowanie androgenowe.

Zmieniona jest także pulsacyjność gonadoliberyn. Współistniejące choroby, niedożywienie, dodatkowe leki mogą także wpływać na poziom testosteronu w surowicy [5]. Wysunięto także hipotezę, że proces starzenia może osłabiać efekt androgenny przez zmniejszenie wrażliwości komórek docelowych na testosteron, zmniejszenia liczby receptorów lub powinowactwa do nich [6].

Źródłem androgenów są także nadnercza. Tu powstaje główny androgen nadnerczowy – dehydroepiandrosteron (DHEA) i jego siarczan (DHEA-S). Szczyt wydzielania tych  hormonów  przypada  na  25–30 rok życia [17], co  nakłada  się na szczyt wydolności i aktywności seksualnej mężczyzny.

Jednakże już w wieku 35 lat rozpoczyna się spadek ilościowy DHEA-S, a w wieku 80 lat jego poziom dochodzi jedynie do 10% (tzw. adrenopauza). Powstające z jego przemian estrogeny być może odgrywają ważną rolę w normalnej funkcji seksualnej czy reprodukcyjnej mężczyzny.

Poza tym DHEA-S wywiera korzystny wpływ na układ immunologiczny, sercowo-naczyniowy, kostny (sprzyja odtwarzaniu kości), poprawia sprawność intelektualną mężczyzn. Wywiera wreszcie inny wpływ na powstawanie plemników niż testosteron [2].

Nasuwa się zatem kolejny problem: czy obniżenie stężenia DHEA-S, postępujące wraz z wiekiem, związane jest tylko z procesem starzenia się organizmu i może być jego wyznacznikiem, czy ma to implikacje kliniczne w postaci andro- lub menopauzy?

Za  nasilenie  się  procesów starzenia odpowiadają również hormony podwzgórzowe i przysadkowe, a przede wszystkim hormon wzrostu (GH). Obniża się też czynnik wzrostu insulinopodobny (IGF 1). Zmniejszenie ilości GH oraz IGF 1 następuje po 40 roku życia (tzw. somatopauza).

Warto podkreślić intensywnie rozwijającą się obecnie teorię wolnych rodników, zajmującą się resztkami metabolicznymi, traktowanymi jako jedna z głównych przyczyn wyjaśniających procesy starzenia się.

DHEA-S może bowiem pośrednio powodować wzrost ilości rodników tlenowych, doprowadzając do uszkodzenia śródbłonka naczyń [2]. Rolę neutralizacji tych rodników przypisuje się  głównie  melatoninie, której ilość z wiekiem także się zmniejsza (tzw. melatoninopauza). Niezmiernie ważne są tzw.

„naturalne zmiatacze” wolnych rodników: witaminy E  i C, selen, dieta wegetariańska, tłuszcze roślinne [2].

Wszystkie te czynniki razem powodują, że w miarę starzenia się zmniejszeniu ulega beztłuszczowa masa ciała, pojawia się nadwaga, spowodowana zwiększeniem ilości tkanki tłuszczowej, wywołując otyłość typu brzusznego.

U niektórych mężczyzn występują osteopenia  i osteoporoza  odpowiedzialne  za  zwiększenie  odsetka  złamań  trzonów  kręgowych i szyjki kości udowej w tej grupie wiekowej [17]. Istnieje wiele możliwych mechanizmów, przez  które  testosteron może wpływać na kości. Może być to wpływ bezpośredni na receptory androgenowe, przez  cytokiny, czy  też przez czynnik wzrostu [5].

Mężczyźni z niskim poziomem testosteronu mają także aterogenny profil lipidowy, tj. podwyższony poziom trójglicerydów, całkowitego cholesterolu i cholesterolu LDL, natomiast stężenie cholesterolu HDL i apolipoproteiny A niższe w porównaniu do mężczyzn zdrowych [15,17].

Może także dochodzić do zmian parametrów krwi, bowiem testosteron należy do czynników stymulujących erytropoezę, nerkową produkcję erytropoetyny, prawdopodobnie działa też bezpośrednio na komórki pnia erytropoezy [18]. Dlatego konieczna staje się kontrola parametrów krwi w czasie substytucji wysokimi dawkami testosteronu.

Na pierwszy plan wysuwają się jednak problemy natury seksuologicznej. Obniżona produkcja testosteronu przez gonady męskie łączy się ze spadkiem aktywności seksualnej, impotencją, zmęczeniem, utratą energii życiowej, depresją i ogólnym pogorszeniem jakości życia [4]. Istnieją bowiem dowody, iż testosteron podwyższa zdolność do zapamiętywania i uczenia się [10].

Wraz z wiekiem zwiększa się odsetek mężczyzn z zaburzeniami erekcji, a w wieku powyżej 70 lat dotyczą one ponad połowy mężczyzn. Nie ma to wpływu na długość życia, ale istotnie zaburza poczucie własnej wartości [17].

Zwykła męska seksualność wymaga interakcji wielu czynników i udziału licznych systemów, jak np. układu krwionośnego i krążenia, systemu nerwowego, odpowiedniego poziomu hormonów [2].

Spadek wolnego testosteronu i wzrost LH wykazują większą korelację ze spadkiem aktywności seksualnej oraz porannych erekcji niż z libido [7,14].

Choroby, takie jak cukrzyca, schorzenia nerek, nadciśnienie, otyłość, depresja, złe nawyki żywieniowe, używki (palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, narkomania), długotrwałe pobieranie leków, a także brak psychicznego zaangażowania partnera obniżają możliwości seksualne mężczyzny [2].

Higieniczny i zdrowy tryb życia – tak mało popularny dzisiaj – a w pewnych sytuacjach suplementacja hormonalna mogą łagodzić lub nawet likwidować ten istotny problem społeczny.

Podstawowe leczenie andropauzy należy rozpocząć od prawidłowego wywiadu. Postawienie trafnej diagnozy może ułatwić kwestionariusz Morleya zawierający 10 pytań dotyczących samopoczucia pacjenta. Przeprowadzone badania dowiodły, że kwestionariusz ten może mieć także potencjalne znaczenie w kwalifikacji pacjentów do leczenia terapią substytucyjną [5].

Jeśli mężczyzna jest w odpowiedniej grupie wiekowej, skarży się na wymienione wyżej objawy (określane także jako PADAM lub ADAM) oraz dolegliwości seksualne można podejrzewać u niego andropauzę. Należy poinformować pacjenta o jego dolegliwości i uświadomić mu, że jest to stan możliwy do wyleczenia, dając mu odpowiednie wskazówki dotyczące stylu życia.

Osoba taka powinna zadbać o prawidłową dietę z obniżoną zawartością tłuszczów zwierzęcych i węglowodanów, natomiast zwiększoną ilością warzyw i owoców zawierających „naturalne zmiatacze” wolnych rodników, jak witamina C, E, selen. Ze względu na problem bezsenności, powinna unikać używek, szczególnie wieczorem.

Niezwykle istotnym elementem jest odpowiednia dawka aktywności fizycznej odpowiadająca możliwościom osobniczym oraz wiekowym. Nie powinny być to ćwiczenia przemęczające, a raczej systematyczne i stopniowe [16]. Jeśli problemy psychiczne są nasilone, a pomoc rodziny jest niewystarczająca, powinno się skorzystać z konsultacji psychologicznej lub psychoterapii [2].

Nierzadko zmiana stylu i higieny życia okazać się może nieskuteczna, szczególnie jeśli niedobór hormonalny jest zbyt duży. Według ekspertów WHO z 1992 roku, celem leczenia jest uzyskanie prawidłowego stężenia testosteronu w surowicy krwi oraz określonych efektów metabolicznych [17].

Dlatego wydaje się uzasadnione podawanie substytucji androgennej w okresie andropauzy, choć kliniczne wskazania do takiej terapii są dość ograniczone. Są nimi: hipogonadyzm, opóźnione dojrzewanie płciowe, anemia aplastyczna oraz idiopatyczna [12,17,19]. Androgenów używa się również w leczeniu niektórych nowotworów hormonalnie czynnych, a także w tzw. antykoncepcji męskiej.

Nie należy jednak zapominać o przeciwwskazaniach do stosowania preparatów androgenowych. Są nimi: rak gruczołu krokowego, sutka, wątroby, krtani. Względnym przeciwwskazaniem jest łagodny rozrost gruczołu krokowego, bezdechy nocne. Leki takie mogą także zwiększać ryzyko wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej.

Pacjent w czasie leczenia powinien znajdować się pod kontrolą, początkowo co 3 miesiące, a następnie, jeśli wyniki badań są prawidłowe, co 6 miesięcy. Należy oceniać PSA, układ krzepnięcia, gospodarkę lipidową oraz elektrolity, sprawdzać czynność wątroby, wykonać badanie per rectum [20].

Trzeba także pamiętać, że kliniczne efekty terapii są lepszymi wyznacznikami do ustalenia odpowiedniej, indywidualnej dawki niż poziom biologicznie dostępnego testosteronu w surowicy krwi, który może ulegać znacznym wahaniom w czasie terapii [20]. Obecnie dostępne są różne formy podawania męskiej hormonalnej terapii zastępczej.

Może to być droga doustna, podjęzykowa, domięśniowa, a także implanty  przezskórne lub podskórne. Daje to możliwość indywidualnego dopasowania leku. W Polsce dostępnych jest kilka preparatów testosteronu: propionian testosteronu, enantan testosteronu, mieszanina czterech estrów testosteronu – Omnadren 250. Jednym z najpopularniejszych jest  Undecylenian testosteronu – Undestor podawany doustnie. Istnieją także plastry uwalniające przezskórnie naturalny testosteron, nakładane na skórę moszny, brzucha lub innych okolic ciała.

Zawsze jednak przed podaniem androgennej HTZ należy rozważyć celowość jej stosowania. Przed rozpoczęciem terapii testosteronu u pacjentów powinno się oznaczyć hematokryt, profil lipidowy, PSA oraz wykonać badanie per rectum.

Obecnie trudno dać jednoznaczną odpowiedź na nurtujące nas wszystkich pytanie: czy stosowanie androgenów jest bezpieczne? Wydaje się, że korzyści z ich przyjmowania przewyższają występujące niekiedy objawy uboczne w postaci wzrostu hematokrytu, zahamowania wydzielania gonadotropin, wzrostu ciśnienia tętniczego krwi, nasilenia objawów niewydolności krążenia lub innych zaburzeń [17]. Niewątpliwie, zagadnienie to wymaga dalszych obserwacji przeprowadzanych na reprezentatywnych grupach pacjentów, kolejnych dyskusji i sympozjów, gdyż andropauza może stać się w niedalekiej przyszłości poważnym problemem społecznym.

PIŚMIENNICTWO

 [1] Bhasin S., Bremner W.J.: Emerging issues in androgen replacement therapy,  J. Clin. Endocrinal. Metab. 1997, 82, 3–8. – [2] Bokiniec M.: Starzejący się mężczyźni – wyzwanie dla lekarza i farmakologa. Rosnący problem społeczny, Ginekologia Praktyczna 1999, 4 (37), 7–10. – [3] Bullock J.

, Boyle J., Wang III M.B.: Fizjologia, Urban & Partner, Wrocław 1997, 572.  – [4] Feldman H.A., Goldstein I., Hatzichristou D.G. et al.: Impotence and its medical and psychsocial correlates: results of the Massachusetts Male Agening Study, Jurol. 1994, 151, 54–61. – [5] Geusts T.B.P.

, Coelingk Bennik H.J.T.: Testosterone Replacement Therapy – Testosterone undecanoate (Andriol), J. Urol. Urognäkol 2000, 1, 24–35.  – [6] Gooren L.J.F.: The age-related decline of androgen levels in men: clinically signifent? Br. J. Urol. 1996, 763–768.  – [7] Isidori A., Conte D., dal Lago A.

et al.: Effeti del testosterone undecanoato sull’attivita biologica della gonadotropin LH nella sindrome climacterica maschile, Fisiopatol. Riproduzione 1988, 6, 7–11. – [8] Lew-Starowicz Z.: Seksualność w okresie andropauzy, Ginekologia Praktyczna 1999, 4 (37), 18–20. – [9] Morley J.E., Kaiser F.

, Raum W.J

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *