Alkoholizm wysokofunkcjonujący (hfa) – objawy, jak rozpoznać i leczyć?

Alkoholicy wysokofunkcjonujący (HFA) zaprzeczają stereotypowemu obrazowi alkoholika – odnoszą sukcesy zawodowe, mają udane życia osobiste i towarzyskie, dbają o siebie. Na pierwszy rzut oka wyglądają na ludzi spełnionych i szczęśliwych, ale po pracy zrzucają maskę pozorów i upijają się w tajemnicy przed bliskimi. Jak rozpoznać objawy alkoholizmu wysokofunkcjonującego?

Alkoholicy wysokofunkcjonujący, czyli HFA (ang. High Functioning Alcoholics), to grupa pacjentów z problemem alkoholowym o bardzo specyficznym obrazie uzależnienia. Z pozoru prowadzą życie, o jakim większość osób mogłoby marzyć, są zaradni, lubiani, otaczani szacunkiem.

W przeciwieństwie do „zwykłych” alkoholików, z powodzeniem funkcjonują na wszystkich polach społecznych: zawodowym, rodzinnym, towarzyskim (stąd określenie alkoholicy wysokofunkcjonujący).

Poza tym, że lubią zakrapiane imprezy i samotne wieczory z butelką whisky, ich zachowanie nie wzbudza żadnych podejrzeń.

Ale z czasem iluzja, w której na co dzień żyją, zaczyna powoli pękać.

W końcu następuje przełomowy moment – wypadek pod wpływem alkoholu, żona dowiadująca się o licznych imprezach i kochankach, kompromitacja w miejscu pracy.

Zanim jednak nastąpi otrzeźwienie, alkoholik wysokofunkcjonujący może nawet kilkanaście lat oszukiwać siebie i bliskich, że jego życie to idylla, a alkohol jest tylko niewinną odskocznią od stresującej pracy.

Alkoholik wysokofunkcjonujący – kim jest?

Alkoholicy wysokofunkcjonujący to często tak zwani „ludzie sukcesu”: pracownicy wielkich korporacji, finansiści, prawnicy, lekarze, politycy. W ich życiu pierwsze miejsce zajmuje praca. Uważani są za specjalistów w swojej dziedzinie, wzorowych szefów i pracowników – i to pomimo faktu, że większość z nich regularnie przychodzi do pracy pod wpływem alkoholu.

Prestiż zawodowy i towarzyski, jakim cieszą się alkoholicy wysokofunkcjonujący, często jest największą przeszkodą w zdiagnozowaniu u nich choroby alkoholowej.

Otoczenie nie chce jednak lub boi się zwracać im uwagę.

Wysokie stanowiska, jakie często zajmują alkoholicy wysokofunkcjonujący, stanowią dla nich rodzaj ochronnego pancerza – w końcu mało który podwładny chce świadomie wchodzić w konflikt ze swoim szefem.

Powodzenie w życiu zawodowym jest też doskonałym pretekstem do tego, aby utwierdzać się w przekonaniu, że mój problem nie istnieje – w końcu mam dobrą pracę, ludzie mnie szanują i nikt się na mnie nie skarży.

Rodzina także na ogół ignoruje sygnały ostrzegawcze. Po części dlatego, że alkoholik wysokofunkcjonujący utrzymuje cały dom, finansuje rozrywki, wakacje, utrzymuje wpływowe znajomości, na czym korzystają także jego bliscy.

Poza tym nie odpowiada stereotypowemu obrazowi alkoholika – chodzi na siłownię, gra w tenisa, nosi markowe ubrania. Na wracanie do domu o późnych porach lub chowanie pustych butelek po alkoholu domownicy patrzą z przymrużeniem oka.

Dopóki choroba nie zagraża statusowi rodziny, bliscy rzadko podejmują zdecydowane kroki.

Badania amerykańskiego Narodowego Instytutu ds. Alkoholizmu (National Institute for Alcohol Abuse and Alcoholism) dowiodły, że w USA 20% uzależnionych od alkoholu to alkoholicy wysokofunkcjonujący.

W Polsce podobne badania nie zostały dotąd przeprowadzone, ale istnieją inne statystyki, które dają do myślenia. W 2011 roku problemem alkoholizmu wśród pracowników na wysokich szczeblach zajęła się Szkoła Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie.

Z jej danych wynika, że 18% pracowników polskich korporacji pije alkohol codziennie, a 40% kilka razy na tydzień.

Alkoholizm wysokofunkcjonujący – objawy

Psychologowie i terapeuci wyróżniają szereg sygnałów ostrzegawczych, które mogą świadczyć o tym, że nasz bliski może mieć problem z uzależnieniem:

  • zaprzeczanie – HFA nie chce przyznać przed samym sobą, że ma problem z alkoholem, ponieważ nie utożsamia się ze stereotypowym wyobrażeniem pijaka z marginesu. Wychodzi założenia, że skoro radzi sobie w pracy, ma środki finansowe i pije tylko drogie alkohole, to uzależnienie go nie dotyczy;
  • robienie pozorów – alkoholicy wysokofunkcjonujący są mistrzami kamuflażu – pozują na ludzi godnych zaufania, uczciwych, solidnych. Postawa ta dotyczy kontaktów zawodowych, towarzyskich i rodzinnych. Podczas spotkań ze znajomymi HFA lubi dużo wypić, ale nie robi tego jawnie, lecz wypija dodatkowe drinki w odosobnieniu. W domu zamyka się sam w pokoju i chowa puste butelki po alkoholu, żeby bliscy ich nie zobaczyli. W ten sposób odsuwa od siebie podejrzenia o alkoholizm;
  • przerwy w piciu – alkoholik wysokofunkcjonujący odczuwa potrzebę utwierdzenia się w przekonaniu, że nad wszystkim ma kontrolę, dlatego raz na jakiś czas robi sobie kilkutygodniową lub kilkumiesięczną przerwę w piciu. Robi to także przez wzgląd na otoczenie, aby z dumą oznajmić znajomym i rodzinie, jak dawno już nie zaglądał do kieliszka;
  • praca na pierwszym miejscu – dzięki powodzeniu w życiu zawodowym HFA długo może się łudzić, że jego życie wygląda idealnie. Rodzina nie ma do niego pretensji, bo dobrze zarabia, otoczenie darzy go szacunkiem, a on sam czuje się kimś lepszym niż alkoholik z nizin społecznych. Dlatego upija się głównie po pracy, a w ciągu dnia wypija tylko takie dawki, które nie wzbudzą podejrzeń współpracowników;
  • unikanie konsekwencji – alkoholik wysokofunkcjonujący jest wyspecjalizowany w unikaniu konsekwencji swojego picia. Jego wysoki status społeczny tylko mu to ułatwia – dzięki wpływowym koneksjom zwykle nie ponosi odpowiedzialności za jazdę pod wpływem alkoholu, a gdy ktoś ze znajomych nakryje go na gorącym uczynku, jest w stanie przekonać go, by zachował to w tajemnicy;
  • szukanie wymówek – HFA zawsze znajdzie pretekst do picia i nigdy nie będzie nim choroba alkoholowa. Alkohol traktuje trochę jak nagrodę za swoją ciężką pracę, uważa, że relaks przy lampce wina (które zazwyczaj zamienia się w morze trunków) po prostu mu się należy. Często otacza się ludźmi pijącymi, dzięki czemu ma kolejną wymówkę: „przecież wszyscy piją, więc to normalne”.

Alkoholizm wysokofunkcjonujący – trudności z diagnozą

Z różnych względów leczenie alkoholizmu wysokofunkcjonującego jest jeszcze trudniejsze niż alkoholizmu dotyczącego ludzi z niższych warstw społecznych. Alkoholikom o niskich dochodach zazwyczaj szybciej udziela się pomocy, ponieważ choroba jest u nich bardziej widoczna.

Odnoszącemu sukcesy biznesmenowi czy lekarzowi trudniej powiedzieć, żeby udał się na terapię, chyba że swoim zachowaniem spowoduje bardzo poważne szkody. Dlatego czas między pojawieniem się pierwszych objawów alkoholizmu a udaniem się na terapię może wynosić nawet kilkanaście lat.

Oznacza to, że alkoholicy wysokofunkcjonujący mogą przez dużą część swojego życia pozostawać pod destrukcyjnym wpływem nałogu.

Czytaj też: TEST przesiewowy na ALKOHOLIZM. Sprawdź, czy możesz być uzależniony od alkoholu

Choć alkoholizm wysokofunkcjonujący zazwyczaj utożsamia się z mężczyznami, problem ten dotyka także kobiet. Wysokofunkcjonujące alkoholiczki to często młode, 30-letnie kobiety z dużych miast pracujące w korporacjach.

Co zaskakujące, motywem ich picia są nie tylko stres w pracy i potrzeba odreagowania – kobiety zaglądają do kieliszka także z powodu mody na zakrapiane imprezy i spotkania ze współpracownikami przy alkoholu.

Ponieważ uzależniają się szybciej od mężczyzn, łatwo wpadają w szpony nałogu.

Jednocześnie warto zauważyć, że kobiety częściej decydują się na terapię niż mężczyźni. Z jednej strony łatwiej im przyznać się do słabości, a z drugiej mają większą empatię, co pomaga im dostrzec, jak destrukcyjnie alkoholizm wpływa na ich związki i życie rodzinne.

Czytaj też: Kobiecy alkoholizm: kobieta w alkoholowej pułapce

Alkoholizm wysokofunkcjonujący – leczenie

Momentem, w którym pacjent uświadamia sobie, że ma problem alkoholowy, jest zwykle poważny zatarg z prawem (np. odebranie prawa jazdy), kryzys rodzinny albo kompromitacja w miejscu pracy. Chcąc podjąć psychoterapię, osoba uzależniona powinna pierwsze kroki skierować do poradni leczenia uzależnień.

W ośrodkach państwowych sesje terapeutyczne odbywają się zazwyczaj w dużym gronie osób pochodzących z różnych warstw społecznych, co często zniechęca alkoholików wysokofunkcjonujących do zaangażowania się w proces leczenia.

Poza tym widok osób z marginesu, które znalazły się w podobnej sytuacji, może wzmagać mechanizm zaprzeczania – w końcu „nie jestem taki jak oni, nie jest ze mną tak źle”. Takie myślenie hamuje postępy w terapii.

Alternatywą jest leczenie w placówkach prywatnych, w których grupy są mniejsze, a pacjentów łączą wspólne doświadczenia. Obecność osób o podobnym statusie społecznym, sytuacji materialnej czy rodzinnej, lepiej motywuje do zerwania z nałogiem. Cena terapii w takim ośrodku jest jednak bardzo wysoka i dochodzi do 8 tysięcy złotych za miesiąc.

Badania potwierdzają, że terapia grupowa daje najwyższą skuteczność w leczeniu alkoholizmu – wynosi ona według różnych szacunków od 65 do 90%. Oznacza to, że ponad 2/3 pacjentów po zakończeniu leczenia nie wraca do nałogu.

Czy artykuł był przydatny?

HFA – oto 5 podstawowych objawów alkoholizmu "z klasą"

Prawnik, biznesmen, polityk, dziennikarz, dyplomata, finansista, pracownik reklamy lub PR – wstają rano, biorą prysznic, starannie myją zęby, zakładają modne ubranie, w łazience czuć dobry zapach.

Śniadań z reguły nie jedzą. Aplikują pokaźną porcję suplementów, witamin i magnezu. Wciąż są pijani.

Nazywają się HFA (High Functioning Alcoholics) – alkoholicy wysokofunkcjonujący, ‘z klasą’, pracownicy wielkich korporacji.

To ludzie, których nigdy nie posądziłbyś o chorobę alkoholową. Mają rodziny, świetną pracę, dobrze zarabiają. Według danych National Institute for Alcohol Abuse and Alcoholism, niemal co 5. alkoholik w USA, to właśnie HFA.

W Polsce nie ma badań na szeroką skalę mówiących o tym, ilu jest alkoholików wysokofunkcjonujących, pracujących w dużych firmach, na wysokich stanowiskach.

W 2011 roku Wyższa Szkoła Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie przebadała pracowników 13 banków i 21 koncernów w stolicy i dużych miastach. Okazuje się, że wśród pracowników korporacji 18 proc.

You might be interested:  Astereognozja – przyczyny, objawy, leczenie

pije alkohol codziennie, a 40 proc. kilka razy w tygodniu.

Oto najważniejsze sygnały alarmowe HFA (High Functioning Alcoholics):

  • Zaprzeczanie – dużo, często i regularnie pije, ale nie jest przecież stereotypowym pijakiem z marginesu, więc powtarza, że problem go nie dotyczy, w rozmowach bagatelizuje sprawę, unika rozmów na temat częstego picia alkoholu.
  • Wiele twarzy – w pracy jest pełen wigoru, pomysłów, inwencji. Po pracy nie daje sobie rady z wolnym czasem, życiem rodzinnym. Gdy wieczorem się nie napije świat jest szary i nudny. Po alkoholu jest znów atrakcyjnym rozmówcą i pełnym życia kompanem. Wstydzi się tego, w jakiej sytuacji się znalazł, ma poczucie winy, ale na zewnątrz stwarza pozory osoby zdrowej i szczęśliwej. Do domu wraca niechętnie. Partner, współmałżonek i dzieci raczej przeszkadzają, więc dzień kończą „na mieście” na wymyślonych spotkaniach służbowych, albo na kolacjach, które zawsze są okazją do picia. Na koniec może zdarzy się przypadkowy seks. Często urwany film z powrotu do domu. Pod wpływem alkoholu może zachowywać się w ryzykowny sposób, robiąc rzeczy, na które nigdy nie zdecydowałby się na trzeźwo.
  • Picie kontrolowane – aby udowodnić innym i sobie, że nie ma problemu z alkoholem, jest w stanie nie pić kilka miesięcy. Jednak czy zdrowi ludzie muszą sobie to udowadniać?
  • Praca jako wartość nadrzędna – to główne oparcie dla alkoholika. Pracę straci na końcu. Dla picia może stracić przyjaciół, rodzinę, zainteresowania, w zasadzie wszystko oprócz pracy, bo ona jako jedyna daje mu poczucie stabilizacji. Zawsze może powiedzieć innym: „pracuję, zarabiam, więc nie mam żadnego problemu”. Najchętniej zostałby w domu. Jednak w pracy będzie dokładny, obowiązkowy, na biurku porządek, sprawy dopięte przed terminem. Nikt przecież nie może zauważyć, że coś jest nie tak.
  • Otaczanie się osobami pijącymi – chodzi do miejsc, w których się pije, jego najbliższymi znajomymi są osoby pijące, imprezujące, często wybiera partnerki/partnerów, którzy też piją. Żyjąc w tak stworzonym przez siebie środowisku łatwo powiedzieć: „przecież wszyscy dokoła piją lub biorą. To normalne w moim środowisku, więc dlaczego ja miałbym być inny.” HFA kupuje zazwyczaj piwo, dobre wino lub whisky. Rzadko czystą wódkę. Ta kojarzy mu się z pijakami w bramie lub zamierzchłym czasem PRL. Pije dużo – bo dzień był trudny, bo musi się odstresować, bo: ‘współpracownicy to idioci’, bo go nie doceniają, bo powinien więcej zarabiać, bo na koniec dnia należy mu się nagroda.

Wysokofunkcjonujący uzależnieni mają środki, aby odwlekać konsekwencje picia

Stać ich na dobre odżywianie, salony regeneracji, kosmetyki pomagające lepiej wyglądać, zajęcia sportowe i mnóstwo innych czynności, które mają odtruwać i oczyszczać organizm. Ale prędzej czy później wysokofunkcjonujący alkoholik zacznie płacić rachunki. I to właśnie one, paradoksalnie, mogą być dla niego ratunkiem.

Konsekwencje przychodzą zazwyczaj niespodziewanie. Żona składająca pozew o rozwód, zatarg z prawem lub wypadek pod wpływem alkoholu, choroba, czy zwolnienie z pracy. Może to być także potężny poziom emocjonalnego zagubienia, nieustającego lęku, strachu i rozpadu tożsamości.

Chory człowiek nie jest już w stanie sobie z tym radzić. Pijący wie, że za tym wszystkim stoi alkohol. Jednak ma ogromny problem z dopuszczeniem do świadomości, że jest alkoholikiem. Dla HFA alkoholik to menel, a nie on sam.

Ta wizerunkowa bariera, którą stworzyła kultura poprzedniego systemu, długo nie pozwala choremu spotkać się ze swoim problemem.

Terapia antyalkoholowa

Trudno wytłumaczyć choremu, że jest chory. W zasadzie tylko konsekwencje picia i straty z niego wynikające są powodami, dla których HFA szuka pomocy. Zazwyczaj jest to najpierw wizyta u psychologa i próba poradzenia sobie samemu z uzależnieniem.

High Functioning Alcoholic ma często duże poczucie mocy i do końca będzie próbował przejąć kontrolę nad własnym piciem. Jednak gdy idzie do specjalisty, raczej wie, że sam sobie nie poradzi. Wyjście z uzależnienia to nie tylko walka z piciem.

Alkohol to niewielki fragment całego problemu.

Pije nałogowo, bo nie potrafi radzić sobie z własnymi emocjami, myślami, a w efekcie z własnym życiem. Terapia grupowa to nauka radzenia sobie w życiu na trzeźwo, a nie nauka niepicia.

Ale żeby do tego dojść alkoholik musi spotkać się z innymi alkoholikami. Usiąść z nimi na terapii pod okiem specjalisty i zacząć uczyć się żyć od nowa.

Tylko wtedy jest szansa, że picie może przestać rujnować jego życie.

Ile alkoholu piją Polacy?

Statystycznie nad Odrą i Wisłą pijemy więcej niż 20 lat temu. W 1992 roku przeciętny Polak pochłaniał równowartość 6,5 litra czystego alkoholu, w 2014 roku – 9,4 litra. Przez ten czas konsumpcja wyrobów spirytusowych utrzymuje się na podobnym poziomie, spadła ilość wypijanego wina, wzrosła za to liczba piw, którą Polacy wypijają w ciągu roku.

Amerykanie z kolei przyjrzeli się, w których branżach pije się najwięcej. Na pierwszym miejscu listy znalazło się górnictwo, na ostatnim – ochrona zdrowia i opieka społeczna.

Badania nad uzależnionymi od alkoholu profesjonalistami, np. lekarzami, prowadzono w USA już w latach 80. Autorką popularnej na świecie charakterystyki HFA jest Sarah Allen Benton, psycholożka, terapeutka, która zaleczyła swój alkoholizm i od 11 lat jest trzeźwa.

WARTO WIEDZIEĆ:

HFA – alkoholik wysokofunkcjonujący

Słowoalkoholik budzi negatywne skojarzenia.

Przywołuje na myślbezdomnego, bez pracy, żebrzącego o pieniądze na kolejne wino,osobę, która ma problemy z prawem, znajduje się na marginesiespołeczeństwa i tworzy rodzinę patologiczną. To jedyniestereotyp.

W 2009 roku Sarah Allen Benton w książce „Alkoholicywysokofunkcjonujący z perspektywy profesjonalnej i osobistej”wyróżniła pojęcie HFA, czyli highfunctioning alcoholics.

Kim jest HFA?

HFAlub, posługując się polskim skrótem, WFA (wysokofunkcjonującyalkoholik) to przeciwieństwo wspomnianego stereotypu, osoba, któramimo swojego uzależnienia potrafi doskonale funkcjonować wspołeczeństwie zarówno na polu zawodowym, jak i w relacjachtowarzyskich. Przez cały czas pracuje, najczęściej na średnim lubwysokim stanowisku, dobrze zarabia i utrzymuje rodzinę. Zazwyczajsięga po whisky, piwo albo wino, dużo rzadziej po wódkę. Da sięjednak zauważyć u niej wszystkie mechanizmy rozwoju alkoholizmu.

Wzwiązku z rodzajem pracy i brakiem stereotypowych cech, rozpoznaniechoroby alkoholowej u HFA jest opóźnione o 10–11 lat w stosunkudo diagnozy pozostałych alkoholików.

WUSA, według raportu National Institute for Alcohol Abuse andAlcoholism, niemal co 5. alkoholik to HFA. W Polsce nieprzeprowadzono dotychczas badań nad tym zjawiskiem na szerokąskalę.

Aby jednak zobrazować problem, można się powołać m.in.

na zestawienie Wyższej Szkoły Pedagogiki Resocjalizacyjnej wWarszawie – z ankiet wynika, że wśród pracowników 13 banków i21 koncernów 18% pije alkohol codziennie, a 40% kilka razy wtygodniu. A to tylko wierzchołek góry lodowej.

Objawy HFA

Wysokofunkcjonującyalkoholicy tak, jak pozostali uzależnieni, szukają pretekstu dopicia – może to być spotkanie biznesowe, świętowanie sukcesuzawodowego, tłumaczenie się koniecznością zresetowania się pociężkim tygodniu w pracy albo relaks ze znajomymi w czasie wolnym.

Taksamo również, jak pozostali, zaprzeczają problemowi. Możnapowiedzieć, że HFA zaprzecza przez cały czas. Osoby chore niepostrzegają siebie jako alkoholików, bo nie odpowiadająstereotypowi. Mimo choroby pracują, odnoszą sukcesy zawodowe,doskonale radzą sobie w życiu prywatnym.

Bardzo często rodzinadługo nie zauważa ich alkoholizmu albo nie chce przyznać, że godostrzega. To właśnie odróżnia alkoholika z niższej klasyspołecznej od tego wysokofunkcjonującego – reakcja otoczenia.Przy HFA najbliżsi dużo dłużej udają, że nic się nie dzieje.

To znacząco wpływa na opóźnienie diagnozy i leczenia.

HFAprowadzą tak zwane podwójne życie. Z jednej strony pokazują, żedoskonale sobie radzą, są zadbani, świetnie ubrani, eleganccy, a zdrugiej sprytnie ukrywają się z piciem i chowają butelki pokątach.

Ich wygląd bardzo kłóci się ze stereotypem alkoholika,co pomaga im w zatajaniu problemu przed ludźmi.

Zresztą wszystkichuzależnionych cechuje swoiste rozdwojenie wewnętrzne – to efektdziałania mechanizmu zaprzeczenia połączonego z wizją samegosiebie.

Jakkażdy alkoholik, także ten wysokofunkcjonujący ma określoneprzyzwyczajenia i styl picia, z tą różnicą, że HFA próbujekontrolować spożywanie alkoholu. Może np. pić niewiele albopozostawać trzeźwym przez jakiś czas, a potem w trakcie urlopuwpadać w dwutygodniowe ciągi.

Każdego chorego dotyczy odczuwanieprzymusu picia wywoływanego głodem alkoholowym, który nawet wprzypadku wysokofunkcjonujących ostatecznie wygrywa – alkoholikpije nawet mimo świadomości negatywnych konsekwencji swojegozachowania. Za to niektórzy z HFA nie mają objawów zespołuodstawiennego, dlatego są w stanie długo wytrzymać bez alkoholu.

Utakich osób mówi się o uzależnieniu psychicznym – częstymmyśleniu o piciu i stwarzaniu sytuacji ku temu.

Charakterystycznedla HFA jest to, że pracę traktują nadrzędnie. Dzięki niej mogąuzasadniać i racjonalizować swoje sięganie po alkohol („takdobrze mi idzie, należy mi się nagroda”, „muszę sięodstresować”, „każdy ma prawo do resetu, szczególnie, gdy takciężko pracuje”) oraz blokować dostrzeganie problemu. Utratazatrudnienia często bywa dla takich osób punktem zwrotnym.

Innymwymienianym objawem HFA jest utrzymywanie relacji rodzinnych itowarzyskich, nawet jeśli nie wyglądają one tak, jak przedchorobą. Ważne, że istnieją, bo dają poczucie akceptacjispołecznej.

W zależności od typu człowieka, wysokofuncjonującyalkoholicy albo izolują się od bliskości z drugą osobą na rzeczrelacji z alkoholem, albo wręcz przeciwnie – są duszamitowarzystwa, często sławnymi w szerszych kręgach.

Ostatniakwestia to prawo. HFA łamią przepisy, ale zazwyczaj nie ponosząkonsekwencji swojego działania m.in. dzięki znajomościom iwpływom. Często prowadzą samochody pod wpływem alkoholu alboprzychodzą do pracy po kilku drinkach, bez względu na wykonywanyzawód.

You might be interested:  Dyslalia – co to jest, rodzaje, ćwiczenia

Zawodowe grupy ryzyka

Odnoszącsię do zawodu – badania pokazują, że nie pozostaje on bezznaczenia dla występowania alkoholizmu. S.A. Benton wyróżniłakilka grup zawodowych, których członkowie są szczególnie podatnina uzależnienia.

Przede wszystkim będą to ludzie pracujący wstresie i z bardzo dużym obciążeniem psychicznym – badaczkaprzywołuje tu strażaków. Następnie lekarze, dentyści,pielęgniarki i inni pracownicy służby zdrowia mający dostęp doleków pozwalających złagodzić objawy abstynencyjne.

Tę grupę,jak wskazuje Benton, bardzo rzadko podejrzewa się o alkoholizm zewzględu na przekonanie o moralności i inteligencji jej członków.

Badaczkado grup ryzyka zalicza ponadto prawników – według amerykańskichbadań aż 30% z nich nadużywa alkoholu – służby mundurowe orazwszystkie osoby pracujące na kierowniczych stanowiskach.

Dodatkoweinformacje na temat zawodów narażonych na uzależnienia wnosiraport agencji SAMSHA, który w pierwszej piątce wymienia równieżaktorów.

WPolsce badania nad występowaniem alkoholizmu w różnych grupachzawodowych prowadził m.in. Janusz Czapiński w 2015 roku. Wynikałoz nich, że to właśnie twórcy, artyści, literaci i dziennikarzenajczęściej nadużywają alkoholu.

Na kolejnych miejscach znaleźlisię: górnicy, lekarze, weterynarze i dentyści, robotnicy, hutnicy,rzemieślnicy, spawacze, kierowcy, a dalej m.in. w pierwszejdwudziestce przedstawiciele władz i dyrektorzy oraz informatycy iinżynierowie.

W dużej mierze to, że właśnie te grupy sąbardziej narażone na alkoholizm, wynika z rodzaju ich pracy,wspomnianego stresu, szukania w alkoholu sposobu na odprężenie albolekarstwa na tęsknotę.

Niewątpliwie duży odsetek wśród właśnietych grup może przerażać, bo wykonywane przez nich zawody należąw większości do bardzo odpowiedzialnych.

Konsekwencje i leczenie HFA

KonsekwencjeHFA są zbliżone do konsekwencji alkoholizmu w ogóle. Osobauzależniona powinna liczyć się z ewentualnym pozostawieniem przezpartnera – rozwodem, zwolnieniem z pracy, jeśli przestanieprawidłowo wykonywać swoje obowiązki, zatargami z prawem (naskutek np.

jazdy po alkoholu, w przypadku lekarzy – narażeniażycia lub zdrowia pacjentów itp.), a także problemami ze zdrowiemfizycznym i psychicznym. Długotrwałe picie alkoholu wpływa napracę mózgu, serca oraz układu trawiennego, w tym na wątrobę.Może powodować występowanie chorób psychicznych, np.

bulimii,depresji, halucynozy alkoholowej, paranoi alkoholowej nazywanejzespołem Otella, zespołu Korsakowa i encefalopatii Wernickegopolegających na głębokim upośledzeniu pamięci świeżej,zespołów otępiennych lub innych zaburzeń osobowości.

Nie maznaczenia, czy chodzi o stereotypowych alkoholików, czy o tychwysokofunkcjonujących – konsekwencje nadużywania alkoholu sątakie same. Różnica jest jedna – w przypadku HFA problem da sięukrywać dużo dłużej niż u innych.

Przełom,czyli zrozumienie przez HFA, że stał się alkoholikiem, pojawia sięzazwyczaj wtedy, gdy w dosłownie dotknie się własnego dna. Możeto być moment odejścia żony, wypadku, zwolnienia z pracy, któradotychczas stanowiła jeden z najważniejszych aspektów życia.

LeczenieHFA przebiega tak samo, jak pozostałych chorujących na alkoholizm.Przede wszystkim wymaga długotrwałej psychoterapii, uczęszczaniana zajęcia, korzystania z pomocy grup AA lub innych tego typu oraz –co najważniejsze – chęci wyjścia z nałogu. Wsparcie, zwłaszczana początku drogi, mogą stanowić środki farmakologiczne orazdetoksykacja.

Bibliografia

  1. M. Cieślak, 5 podstawowych objawów alkoholizmu „z klasą”, https://businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/zdrowie/objawy-hfa-alkoholika-wysokofunkcjonujacego/hqhx425
  2. J. Czapiński, T. Panek, Diagnoza społeczna 2015. Warunki i jakość życia Polaków, Warszawa 2015.
  3. P. Dewor, Wysokofunkcjonujące osoby uzależnione od alkoholu, http://krytyka.org/wysokofunkcjonujace-osoby-uzaleznione-od-alkoholu/
  4. Jak długo można być wysokofunkcjonującą alkoholiczką? Całe życie, http://www.medonet.pl/zdrowie,jak-dlugo-mozna-byc-wysokofunkcjonujaca-alkoholiczka–cale-zycie,artykul,1724796.html
  5. J. Operacz, Sukcesy, pieniądze, rodzina… i życiowa katastrofa. HFA, czyli wysokofunkcjonujący alkoholicy, https://pl.aleteia.org/2019/01/07/sukcesy-pieniadze-rodzina-i-zyciowa-katastrofa-hfa-czyli-wysokofunkcjonujacy-alkoholicy/
  6. K. Wiśniewska, Na co czekać, udając, że wszystko jest ok…? Rzecz o wysokofunkcjonujących osobach uzależnionych, https://oilgdansk.pl/aktualnosci/na-co-czekac-udajac-ze-wszystko-jest-ok-rzecz-o-wysokofunkcjonujacych-osobach-uzaleznionych/

Alkoholizm z klasą, czyli czym jest HFA (High Functioning Alcoholics)

Trudno wytłumaczyć alkoholikowi, że jest chory. W zasadzie jedynie konsekwencje picia i straty wynikające z jego choroby są powodami, dla których być może zacznie szukać pomocy.

Niejednokrotnie podkreślaliśmy, że alkoholizm dotyka bez względu na wiek, płeć, pochodzenie czy wykształcenie, a stereotyp alkoholika jako osoby z nizin społecznych, pijącej pod sklepem, coraz częściej nie przystaje do rzeczywistości. Alkoholikami bardzo często są ludzie wykształceni i wysoko postawieni.

To właśnie w odniesieniu do nich pojawiło się pojęcie HFA, czyli alkoholików wysokofunkcjonujących, którzy zaprzeczają stereotypowemu obrazowi alkoholika. Co dokładnie kryje się pod pojęciem HFA? Zachęcamy do dalszej lektury.

  • Alkoholik wysokofunkcjonujący (HFA) to osoba, która zmaga się z problemem alkoholowym, ale odbiega od stereotypowego obrazu alkoholika.
  • Alkoholik z HFA wykonuje prestiżowy zawód i osiąga sukcesy na polu zawodowym oraz prywatnym.
  • Taka osoba ma ogromny problem z dopuszczeniem do siebie myśli, że jest chora, dlatego nakłonienie ją do podjęcia terapii jest zwykle bardzo trudne.

Czym jest HFA (High Functioning Alcoholics)?

HFA to skrót pochodzący od angielskich słów – High Functioning Alcoholics i oznacza alkoholików wysokofunkcjonujących. Ludzie dotknięci HFA to osoby, które odnoszą sukcesy zawodowe, zajmują wysokie stanowiska, mają wyrobioną pozycję zawodową, a także udane życie osobiste i towarzyskie.

 Nikt o takich osobach nie pomyślałby, że mogą borykać się z chorobą alkoholową. Z pozoru prowadzą życie, o jakim większość ludzi mogłaby pomarzyć, bo w przeciwieństwie do ,,zwykłych” alkoholików doskonale funkcjonują we wszystkich obszarach społecznych.

Poza tym, że lubią zakrapiane imprezy albo samotne wieczory z butelką whisky lub wina, ich zachowanie na pierwszy rzut oka nie wzbudza żadnych podejrzeń. 

Nie czekaj, aż alkohol odbierze Ci wszystko Skorzystaj z naszej pomocy

Oferujemy BEZPŁATNE konsultacje i zapewniamy ANONIMOWOŚĆ

504 106 335

Jakie grupy społeczne w szczególności narażone są na alkoholizm wysokofunkcjonujący? 

Alkoholizm wysokofunkcjonujący dotyka osób z tzw. wyższych sfer. Szczególnie podatni na HFA są lekarze, prawnicy, dentyści, sędziowie, profesorowie, menedżerowie, dziennikarze, biznesmeni, pracownicy korporacji.

 Według badań przeprowadzonych przez National Institute for Alcohol Abuse and Alcoholism co 5. alkoholik w USA, to właśnie HFA.

W Polsce jeszcze nie przeprowadzono szczegółowych badań nad tym, ile wśród alkoholików jest HFA, ale zdaniem naukowców 40% pracowników korporacji pije alkohol kilka razy w tygodniu, a aż 18% codziennie. 

Alkoholizm? To mnie nie dotyczy!

Osoby cierpiące na HFA nie postrzegają siebie jako alkoholików. Zaprzeczają, że mają problem, nie mówią o swoim uzależnieniu. Według nich alkoholik to osoba z marginesu społecznego, brudna, zaniedbana, stąd przekonanie, że alkoholizm ich nie dotyczy.

Sami HFA długo nie odczuwają przykrych konsekwencji swojego picia. Nie mają – przynajmniej do czasu – kłopotów finansowych, problemów rodzinnych, osobistych, nie borykają się z problemem utraty pracy, a więc pozornie alkoholizm nic im nie odbiera.

Jednak im bardziej popadają w nałóg, tym tracą więcej – alkohol wkrada się w ich życie i powoli zaczyna im wszystko odbierać – rodzinę, majątek, pracę. Zwykle problem alkoholizmu u HFA ujawnia się w wyniku niespodziewanych, często wręcz dramatycznych wydarzeń, jak np.

wypadek samochodowy pod wpływem alkoholu. 

Jak rozpoznać alkoholika ,,z klasą”?

Oto najważniejsze symptomy, które mogą świadczyć o alkoholizmie wysokofunkcjonującym:

  • wiele twarzy – osoba cierpiąca na HFA ma wiele twarzy. W pracy jest pełna pomysłów, chęci do działania, a po pracy zamyka się w sobie. W głębi duszy wstydzi się tego, jaką jest osobą, ma poczucie winy, ale na zewnątrz stwarza pozory osoby szczęśliwej, której nic nie brakuje. 
  • zaprzeczanie – alkoholicy wysokofunkcjonujący, mimo że piją dużo i często, nie chcą przyznać się przed samym sobą, że mają problem z alkoholem. Przecież nie są osobami z marginesu, więc to ich nie dotyczy. 
  • picie kontrolowane – alkoholik z HFA odczuwa potrzebę utwierdzania się w przekonaniu, że nad wszystkim ma kontrolę, stąd raz na jakiś czas zdarza mu się robić kilkutygodniowe lub nawet kilkumiesięczne przerwy w piciu.
  • praca to wartość nadrzędna – dzięki powodzeniu i sukcesom w sferze zawodowej HFA długo będzie się łudzić, że jego życie jest idealne. Usprawiedliwia się tym, że skoro pracuje i zarabia, to nie ma żadnego problemu. Praca daje mu poczucie stabilizacji. 
  • szukanie wymówek – alkoholik wysokofunkcyjny zawsze znajdzie pretekst do picia. Alkohol traktuje jako pewnego rodzaju nagrodę za swoją ciężką pracę. 
  • otaczanie się osobami pijącymi – alkoholik HFA chodzi do miejsc, w których się pije, a jego znajomi bardzo często to osoby pijące, imprezujące. Żyjąc w takim środowisku, łatwo powiedzieć ,,przecież oni też piją”. 

Jak leczyć alkoholików wysokofunkcjonujących?

Często zdarza się tak, że leczenie alkoholików w tzw. białych kołnierzykach jest znacznie trudniejsze niż tych pochodzących z nizin społecznych.

Odnoszącego sukcesy prawnika czy lekarza trudniej jest nakłonić do podjęcia terapii leczenia uzależnień, chyba że swoim zachowaniem spowodował poważne szkody – w takich sytuacjach zwykle alkoholik uświadamia sobie, że ma problem alkoholowy.

Chcąc wyjść na prostą, osoba uzależniona od alkoholu powinna swoje kroki skierować do ośrodka leczenia uzależnień.

W placówkach państwowych sesje terapeutyczne zazwyczaj odbywają się w dużym gronie, na terapię przychodzą osoby z różnych warstw społecznych, co skutecznie może zniechęcać do podjęcia leczenia. Alternatywą są prywatne ośrodki leczenia uzależnień, w których grupy są mniejsze, a pacjentów często łączą wspólne doświadczenia. 

Wysokofunkcjonujący alkoholik – HFA

Alkoholizm jest poważnym problemem społecznym nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Alkohol etylowy jest używką, która stanowi najczęstsze źródło uzależnienia. Niepokojącym faktem jest to, że uzależnienie to dotyczy nie tylko dorosłych kobiet i mężczyzn, ale coraz częściej pojawia się wśród nieletnich – dzieci i młodzieży.

Należy zatem podkreślić, że alkoholizm medycznie kwalifikowany i diagnozowany jest jako chroniczna, przewlekła oraz potencjalnie śmiertelna choroba, która ma degradacyjny wpływ nie tylko na zdrowie chorego, ale również życie zawodowe i społeczne.

You might be interested:  Błona dziewicza – budowa, rodzaje, przebicie, przerwanie, gdzie jest, jak wygląda

Pojawia się zatem pytanie: kiedy zaczyna się alkoholizm? Choroba alkoholowa rozwija się w stosunkowo szybko, alkohol etylowy powoduje bowiem uzależnienie fizyczne i psychiczne.

Oznacza to, że uzależniony w momencie ograniczenia lub odstawienia wysokoprocentowych trunków odczuwa nieprzyjemne objawy zespołu abstynencyjnego, które powodują dolegliwości psychosomatyczne, takie jak bóle mięśni, dreszcze całego ciała, nudności i wymioty, a także skutkują pojawieniem się natrętnych myśli o alkoholu.

Co ważne, w początkowej fazie uzależnienia picie alkoholu nie odbiega od społecznego wzorca picia. Uzależniony spożywa trunki okazjonalnie, ale wiąże z nimi pozytywne odczucia. Alkohol bowiem jest dla niego panaceum na nieśmiałość, ułatwia nawiązywanie kontaktów i umożliwia zapomnienie o problemach.

Diagnozę dodatkowo utrudnia fakt ukrywania choroby i zaprzeczanie istnieniu uzależnienia. Z tego powodu jednoznaczne określenie choroby przez najbliższe otoczenie, nierzadko możliwe jest dopiero w zaawansowanej fazie uzależnienia, kiedy alkoholik traci kontrolę nad piciem, co skutkuje długimi ciągami alkoholowymi.

W świadomości społecznej funkcjonuje stereotyp, że alkoholizm dotyczy tylko osób z patologicznych środowisk bądź nieporadnych życiowo, które nie radzą sobie z problemami. Jest to mylny wzorzec myślenia, który fałszuje prawdziwy obraz uzależnienia od alkoholu.

Alkoholikami bowiem są również dobrze sytuowane, wykształcone osoby, które doskonale radzą sobie w życiu zawodowym i osiągają na tym polu sukcesy. Alkoholicy wysokofunkcjonujący, zaprzeczają stereotypowemu obrazowi uzależnionego – to prawnicy, biznesmeni, dziennikarze, politycy, finansiści, pracownicy reklamy i PR.

Zazwyczaj mają udane życie rodzinne, dobrą sytuację materialną, udane życie osobiste i towarzyskie oraz prestiżową pracę, która cieszy się uznaniem wśród społeczeństwa. Co ważne, wysokofunkcjonujący alkoholicy codziennie rano wstają do pracy, nie pozwalają sobie na nieobecność w biurze, nawet kiedy nadal są pod wpływem alkoholu. Zazwyczaj są to osoby, które nie wzbudzają podejrzeń, funkcjonują w społeczeństwie jako wzory godne naśladowania i nikt nie podejrzewa u nich problemu alkoholowego. Wyglądają na ludzi spełnionych i szczęśliwych. Niemniej jednak po pracy zrzucają maskę pozorów i alkoholizują się w tajemnicy przed najbliższymi. Czym zatem jest alkoholizm wysokofunkcjonujący? Jakie ma objawy i przyczyny? Jak pomóc alkoholikowi HFA?

Alkoholizm wysokofunkcjonujący HFA (HIGH Functioning Alcoholics) to uzależnienie od alkoholu, które bardzo często przez wiele lat zostaje utajane. Alkoholizm wysokofunkcjonujacy dotyczy osób dobrze sytuowanych, z dobrą pracą i zarobkami.

Uzależnienie obiega od stereotypowego obrazu choroby alkoholowej, ponieważ nie ma cech degradacji wszystkich sfer życia. Niemniej jednak w większości przypadków alkoholicy wysokofunckonujący spożywają alkohol niemal codziennie, nierzadko w dużych ilościach.

Alkoholicy wysokofunkcjonujący, określani również jako alkoholicy w białym kołnierzyku, stanowią grupę pacjentów, która charakteryzuje się bardzo specyficznym obrazem uzależnienia.

Wiodą oni udane życie osobiste, rodzinne i towarzyskie, są zaradni życiowo, dobrze sytuowani, mają dobrą pracę i zarobki – osiągają sukcesy zarówno na polu zawodowym, jak i osobistym.

Zaprzeczają stereotypowemu obrazowi alkoholika, gdyż efektywnie i zadowalająco funkcjonują we wszystkich sferach społecznych – zawodowej, rodzinnej i towarzyskiej, stąd określenie alkoholicy wysokofunkcjonujący.

Ich zachowanie nie wzbudza żadnych podejrzeń, upijają się zazwyczaj w samotności w ukryciu przed najbliższymi, ale uczestniczą również w imprezach, na których nie stronią od alkoholu, uważani są zazwyczaj za duszę towarzystwa.

Niemniej jednak długotrwałe pozostawanie w uzależnieniu skutkuje ostatecznie tym, że najbliżsi dowiadują się o problemie alkoholowym. Iluzja pęka w momencie, kiedy spowodują wypadek pod wpływem alkoholu, partnerka dowiaduje się o licznych imprezach lub kochankach, bądź dochodzi do kompromitacji w miejscu pracy. Warto jednak wskazać, że nie jest to regułą. Wysokofunkcjonujący alkoholik może przez lata, a nawet całe życie pozostawać w ukryciu, nie pojawiają się bowiem u niego osiowe objawy uzależnienia. Nie traci on kontroli nad własnym życiem, nie porzuca pracy i nie zaniedbuje rodziny. Co więcej, alkoholicy wysokofunkcjonujący potrafią doskonale radzić sobie z objawami odstawienia, nie odkrywając uzależnienia.

OBJAWY HFA

Objawy alkoholizmu wysokofunkcjonującego znacznie odbiegają od osiowych objawów uzależnienia. Niemniej jednak występują sygnały ostrzegawcze, alarmowe, które świadczą o istnieniu problemu alkoholowego. Najważniejszym objawem jest zaprzeczanie i wypieranie ze świadomości chorego nałogu.

Alkoholik wysokofunkcjonujący pije często i stosunkowo dużo, ale nie jest stereotypowym pijakiem z marginesu społecznego, dlatego przekonuje sam siebie i najbliższe otoczenie, że problem go nie dotyczy. Ponadto, bagatelizuje nałóg i unika rozmów dotyczących jego częstego picia.

Kolejnym alarmującym sygnałem jest to, że w pracy jest pełen wigoru i energii, ma wiele pomysłów i zapału do działania, jednak po powrocie do domu jego chęci do konwersacji drastycznie maleją, chory nie radzi sobie bowiem z dużą ilością wolnego czasu.

Dopiero kiedy napije się alkoholu, wraca na wysoki poziom funkcjonowania, jest wtedy doskonałym rozmówcą i wykazuje inicjatywę aktywności. Co więcej, wysokofunkcjonujący alkoholik wstydzi się swojego problemu i ukrywa go przed otoczeniem. Ma poczucie winy, ale stwarza pozory osoby zdrowej, szczęśliwej i spełnionej.

Z tego powodu niechętnie wraca do domu, by nie dać powodów do podejrzeń, dlatego wieczory spędza na wymyślonych spotkaniach albo kolacjach służbowych. Do domu wraca pod wpływem alkoholu, nierzadko z objawami palimpsestu alkoholowego. Charakterystyczne są również okresy odstawienia alkoholu, które mają udowodnić otoczeniu, że problem nałogu ich nie dotyczy.

Niemniej jednak nawet po długim czasie abstynencji, wracają do picia. Alkoholicy wysokofunckonujący traktują pracę jako wartość nadrzędną, która stanowi dla nich najważniejsze oparcie. Z tego powodu bardzo starają się na polu biznesowym, aby jej nie stracić.

Co ważne, osoby cierpiące na HFA pracę traktują jako jedyne oparcie, dające im poczucie stabilizacji, ale też argument na to, że alkoholizm ich nie dotyczy. W pracy wysokofuncjonujący alkoholicy wykazują dużą inicjatywę, są dokładni, obowiązkowi i skrupulatni, mają porządek na biurku i dotrzymują deadline’ów.

Warto również wskazać, że osoby chore na HFA dużo czasu spędzają w miejscach, w których nadużywany jest alkohol i otaczają się pijącymi osobami. Takie środowisko pozwala im racjonalizować swoje zachowanie tym, że wszyscy dookoła piją.

Poza tym, że wysokofuncjonujący alkoholik zaprzecza, stwarza pozory, robi przerwy w piciu i stawia pracę na pierwszym miejscu, to unika również konsekwencji swojego alkoholizowania się. Unikanie odpowiedzialności ułatwia mu również wysoki status społeczny, gdyż ma koneksje i znajomości, dzięki czemu zazwyczaj nie ponosi kary za swoje czyny, np. jazdę po alkoholu. Osoby cierpiące na HFA szukają wymówek i zawsze znajdują powód do spożywania wysokoprocentowych napojów, ale nigdy nie jest nim nałóg alkoholowy. Picie stanowi dla nich swoistego rodzaju nagrodę, formę relaksu po stresującej pracy.

JAKIE SĄ PRZYCZYNY ALKOHOLIZMU WYSOKOFUNKCJONUJĄCEGO

Przyczyny alkoholizmu wysokofunkcjonującego trudno jednoznacznie określić, zazwyczaj powodem nadużywania napojów wysokoprocentowych jest stres i natłok obowiązków w pracy.

Alkohol w takiej sytuacji umożliwia relaks i odprężenie, ale nierzadko jest również formą ucieczki przed problemami. Alkoholizm wysokofunckonujący utożsamiany jest głównie z mężczyznami, niemniej jednak problem dotyczy również wysokofunkcjonujacych alkoholiczek.

Są to zazwyczaj młode kobiety, które pracują w korporacjach. Przyczyną picia wśród pań jest nie tylko stresująca praca i potrzeba odreagowania, ale również panująca moda na zakrapiane imprezy i integrację przy alkoholu.

Należy wskazać, że kobiety znacznie szybciej doznają uzależnienia fizycznego i psychicznego, dlatego nałóg jest dla nich szczególnie niebezpieczny.

LECZENIE ALKOHOLIZMU WYSOKOFUNKCJONUJĄCEGO

Leczenie alkoholizmu wysokofunkcjonującego nie różni się od standardowego leczenia. Konieczny jest detoks organizmu z substancji psychoaktywnych i podjęcie psychoterapii.

Należy wskazać, że najskuteczniejsze jest leczenie stacjonarne w prywatnej klinice leczenia uzależnień, które umożliwi zmianę otoczenia i oderwanie się od dotychczasowych zajęć i obowiązków.

Niemniej jednak istotne jest by alkoholik HFA sam zdecydował się na odwyk i terapię, gdyż tylko wtedy będzie wykazywał wolę współpracy i chęć zmiany swoich nawyków i przyzwyczajeń. Nie jest to proste, gdyż decyzję o leczeniu skutecznie blokują mechanizmy obronne w postaci wyparcia i zaprzeczenia.

Dodatkowo, High Functioning Alcoholic ma zazwyczaj duże poczucie mocy sprawczej, dlatego do końca sam będzie próbował poradzić sobie z problemem i odzyskać kontrolę nad piciem. Z tego powodu konieczna jest pomoc najbliższego otoczenia w uświadomieniu skali problemu.

Należy jednak wskazać, że przełomowym momentem w podjęciu leczenia są zazwyczaj zatargi z prawem, poważny kryzys rodzinny bądź kompromitacja w miejscu pracy. Sytuacje te stanowią dla osób cierpiących na alkoholizm HFA rodzaj wstrząsu, który stanowi impuls do szukania pomocy u specjalistów – psychoterapeutów i psychologów.

Pomoc kobietom jest znacznie łatwiejsza, gdyż częściej wykazują one dobrowolną chęć poddania się terapii. Wynika to z faktu, że łatwiej im się przyznać do słabości, a dodatkowo wykazują większą empatię, co pomaga im dostrzec destrukcyjny wpływ alkoholu na ich życie osobiste.

Wysokofunkcjonujący alkoholicy to osoby uzależnione od alkoholu, które pomimo swej choroby są w stanie dobrze funkcjonować społecznie – na polu zawodowym i w relacjach towarzyskich. Niemniej jednak pogłębianie się w uzależnieniu powoduje stopniowe narastanie problemów.

Z tego powodu konieczne jest podjęcie psychoterapii, która umożliwi wyjście z nałogu i odzyskanie kontroli. Warto jednak wskazać, że w poradniach leczenia uzależnień i ośrodkach państwowych sesje odbywają się zazwyczaj w dużych grupach, co zniechęca chorych do podjęcia leczenia. Dodatkowo widok osób z marginesu, które borykają się z problemem alkoholowym, może dodatkowo wzmacniać mechanizm zaprzeczenia (w końcu wysokofukcjonujący alkoholicy różnią się od stereotypowego obrazu uzależnionego), co hamuje postępy w terapii. Z tego powodu konieczne jest podjęcie leczenia w prywatnych ośrodkach, które oferują sesje indywidualne i rodzinne.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *