Dysmorfofobia – co to jest, objawy, przyczyny, leczenie

Dysmorfofobia to zaburzenie psychiczne objawiające się przekonaniem pacjenta o swojej nieatrakcyjności. To także przeświadczenie o obecności defektów, których w rzeczywistości nie widzi nikt, oprócz chorego.

O tym jak rozpoznać dysmorfofobię i jak ją leczyć mówi dr hab. n. med. Irena Walecka, kierownik Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, prof.

CMKP, MBA, konsultant wojewódzki w dziedzinie dermatologii i wenerologii dla województwa mazowieckiego.

Czym jest dysmorfofobia?

Dysmorfofobia (ang. Body Dysmorphic Disorder, BDD) to przypadłość psychiatryczna, którą bardzo często rozpoznają dermatolodzy oraz lekarze medycyny estetycznej. Dzieje się tak dlatego, że pacjenci mają zaburzony obraz samego siebie i szukają pomocy w chirurgii plastycznej oraz zabiegach mających na celu poprawę wyglądu.

Objawy dysmorfofobii

Pierwsze symptomy choroby pojawiają się w okresie dojrzewania, pomiędzy 16. a 20. rokiem życia. Zmieniające się ciało wzmaga poczucie niezadowolenia z wyglądu. Objawy dysmorfofobii występują także wśród dojrzałych kobiet, które zaczynają dostrzegać skutki upływającego czasu.

Pierwsze zmarszczki i pojawiające się bruzdy głębokie w oczach Niektórych kobiet mogą wydawać się problemem, którego nie potrafią zaakceptować.

Osoby z nierozpoznaną dysmorfofobią zgłaszają się na konsultację dermatologiczną, ponieważ nie są zadowolone ze stanu swojej skóry. Uskarżają się na nadmierne zmarszczki, krostki i zaskórniki. Pacjenci wyolbrzymiają defekty swojej skóry, a nawet zwracają uwagę na dolegliwości i problemy, których w ogóle nie ma!

Rodzaje dysmorfofobii – bigoreksja i tanoreksja

Rodzajem dysmorfofobii jest bigoreksja. To zaburzenie polegające na nadmiernym budowaniu masy mięśniowej, które najczęściej dotyka mężczyzn.

Chorzy mają poczucie, że pomimo intensywnych i częstych treningów wciąż nie osiągnęli wymarzonej sylwetki.

Odmianą dysmorfofobii jest również tanoreksja, na którą częściej niż mężczyźni chorują kobiety.

Tanoreksja to uzależnienie od opalania. Osoby dotknięte tym zaburzeniem odznaczają się charakterystycznym, ciemnobrązowym odcieniem skóry.

Osoby uzależnione od opalania najczęściej nie zauważają problemu i mają poczucie, że ich skóra jest zbyt blada. Kobiety zmagające się z tanoreksją nadmiernie korzystają z solarium i dodatkowo używają samoopalaczy, które mają wzmocnić opaleniznę.

Czy anoreksja jest rodzajem dysmorfofobii?

Odmianą dysmorfofobii może być anoreksja, jednak anorektycy nie korzystają z pomocy dermatologa. Chorzy na anoreksję powinni niezwłocznie zostać skierowani do psychiatry, ponieważ choroba jest poważnym zagrożeniem dla życia!

Dysmorfofobia – co to jest, objawy, przyczyny, leczenie

Przyczyny występowania dysmorfofobii

Podłoże dysmorfofobii, tak jak w przypadku większości przypadłości psychiatrycznych, nie jest do końca znane. Występowanie choroby jest uwarunkowane genetyczne, a także może mieć swoje początki już w wczesnym dzieciństwie.

wiele osób zmagających się z dysmorfofobią w przeszłości doświadczyło nękania przez rówieśników Lub molestowania seksualnego.

W trakcie wywiadu lekarskiego bardzo często okazuje się, że chorzy na dysmorfofobię pochodzą z rozbitych rodzin, co może być przyczyną zaniżonej samooceny.

Bardzo często na dysmorfofobię chorują osoby, które zmagały się z poważnymi schorzeniami skóry, na skutek czego były odrzucone i stymgatyzowane przez społeczeństwo. Zazwyczaj, oprócz problemów z psychiką, pojawiają się także trudności w kontaktach międzyludzkich.

Dysmorfofobia a psychodermatoza

Psychodermatoza to specyficzna przypadłość diagnozowana przy współudziale psychiatry, której nie należy mylić z dysmorfofobią. Można rozpoznać ją dużo łatwiej i szybciej niż dysmorfofobię, która jest jednostką urojeniową.

Co robić, gdy wygląd staje się obsesją?

Niezwykle ważne jest, aby dermatolog nie bagatelizował problemu dysmorfofobii i niezwłocznie skierował pacjenta do lekarza psychiatry.

Leczenie powinno rozpocząć się zanim chory skorzysta z porady innego dermatologa.

Bardzo często pacjenci nie zgadzają się z postawioną diagnozą i zarzucają lekarzom niekompetencję, po czym szukają rozwiązania problemu dermatologicznego u innego specjalisty.

Dysmorfofobia może być przyczyną depresji!

Dysmorfofobicy są przygnębieni i w swojej chorobie dopatrują się osobistej tragedii, która odpowiada za wszystkie niepowodzenia w ich życiu.

Osoby chorujące na dysmorfofobię powinny zostać otoczone szczególną opieką, aż 70% z nich ma myśli samobójcze, 25% próbuje odebrać sobie życie!

Każda nierozpoznana i nieleczona choroba psychiczna może doprowadzić do fatalnych skutków, dlatego nie można jej bagatelizować. Wywiad lekarski jest niezwykle ważny, aby określić, czy pacjent może chorować na dysmorfofobię.

W jaki sposób leczyć dysmorfofobię?

Leczenie dysmorfofobii jest długie i żmudne. Zwykle równocześnie stosuje się farmakologię oraz psychoterapię, które w połączeniu dają najlepsze efekty. Niestety leczenie trwa od kilku miesięcy do kilku lat.

Idealny człowiek nie istnieje!

Rozwój social media sprzyja występowaniu zaburzeń postrzegania samego siebie. Idealny człowiek nie istnieje. Media społecznościowe kreują wirtualną i nieprawdziwą rzeczywistość, która może okazać się fatalna w skutkach dla społeczeństwa.

Idealne ciało nie powinno być celem, do którego należy dążyć za wszelką cenę!

Każdy człowiek inny, dlatego piękno należy odkrywać przede wszystkim w swoim wnętrzu, a kult ciała powinien mieć odpowiednie i zdrowe granice. Kanony piękna są potrzebne, jednak należy pamiętać o tym, że idealne ciało nie jest gwarantem sukcesu i szczęśliwego życia.

Posłuchaj ciekawego podcastu

Warto wysłuchać całej rozmowy!

Polecamy również ten artykuł: Depresja u dzieci i młodzieży – nie zbagatelizuj pierwszych objawów!

Dysmorfofobia – przyczyny, leczenie, test

Dysmorfofobia to zaburzenie psychiczne, które polega na nieuzasadnionym poczuciu defektów urody. Są one zwykle niezauważalne przez inne osoby. Schorzenie prowadzi często do izolacji społecznej, a nawet bywa powodem prób samobójczych.

Osoba chora na dysmorfofobię decyduje się na liczne zabiegi, mające za zadanie zmniejszyć lub usunąć niewidoczny defekt. Warto wiedzieć, że każda część ciała może stać się przedmiotem skupienia uwagi pacjenta z dysmorfofobią urojeniową.

  • Przyczyny dysmorfofobii
  • Test na dysmorfofobię
  • Dysmorfofobia – leczenie

Obsesja na punkcie wyglądu często objawia się u osób, które regularnie porównują się do innych oraz mają niską samoocenę.

Dostrzegając pozytywne cechy wyglądu swoich znajomych lub gwiazd telewizyjnych, można narazić się na nieuzasadnione kompleksy, prowadzące do dysmorfofobii. Przyczyną takich zaburzeń może stać się strach przed samotnością.

Osoby, które nie mogą odnaleźć się w grupie lub mają problem ze znalezieniem partnera życiowego, często obwiniają za to swoje wyimaginowane niedoskonałości. Schorzenie może również pojawić się po zerwaniu.

Praca zawodowa lub hobby takie jak gimnastyka, kulturystyka lub modeling, mogą sprzyjać obsesji na punkcie wyglądu, ponieważ są skoncentrowane na ciele. Najbardziej wrażliwe na tego typu zaburzenia są osoby w nastoletnim wieku. Dysmorfofobii sprzyja przemoc psychiczna lub fizyczna w rodzinie oraz brak akceptacji ze strony rodziców.

Dysmorfofobia – co to jest, objawy, przyczyny, leczenie

Dysmorfofobia – obsesja na punkcie wyglądu

Uwaga osób z dysmorfofobią urojeniową najczęściej skupia się na twarzy. Pacjenci zwykle nie mogą zaakceptować wielkości i kształtu nosa, ust, żuchwy oraz zębów.

Często zdarza się, że obsesja zostaje przeniesiona z jednej części ciała na drugą.

Z badań przeprowadzonych pod kierownictwem doktor Katharine Philips, spośród pięciuset chorych wynikło, że aż 6% osób całą swoja uwagę skupia na ustach.

Często widzą je jako wąskie i nieatrakcyjne, co skłania do powiększających operacji plastycznych. Niestety zaburzenie sprawia, że nie dają satysfakcji, a pacjent decyduje się na kolejne zabiegi.

Zbyt powiększone usta przypominają nietrakcyjny, kaczy dziób. Zdarza się, że chorzy posuwają się do przemocy i obelg, kiedy specjalista odmawia kolejnych oszpecających zabiegów.

Urojone defekty twarzy pojawiają się częściej u kobiet, niż u mężczyzn.

Test na dysmorfofobię

Rozpoznanie dysmorfofobii urojeniowej zwykle trwa długo. Jak większość zaburzeń psychicznych, jest to schorzenie trudne w leczeniu i diagnozie.

Konieczne jest przeprowadzenie dokładnego testu.

Jeśli osoba posiadająca urojone defekty zgłasza się do chirurga plastycznego, profesjonalista ma obowiązek poinformować pacjenta o jego rzeczywistym problemie i skierować go do lekarza psychiatry.

Przed rozpoczęciem leczenia należy stwierdzić, czy wskazany przez pacjenta defekt istnieje lub jeśli występuje, to jakie jest jego nasilenie.

Lekarz przeprowadzając test na dysmorfofobię bierze pod uwagę wrażenie, jakie wywołuje wskazana część ciała na innych osobach i czy jest zauważalna. Chorzy spędzają nieraz wiele godzin przeglądając się w lustrze i w napotykanych odbijających powierzchniach.

Niekiedy występują zachowania przeciwne, polegające na unikaniu luster. Dlatego należy wziąć pod uwagę przesadne postępowanie w obydwu przypadkach. Osoba z dysmorfofobią urojeniową swoje defekty przedstawia jako wstrętne, odrażające oraz wzbudzające wstyd.

You might be interested:  Grzybica odbytu – przyczyny, objawy, leczenie grzybicy okolic odbytu

Działania, podejmowane w celu kamuflażu lub usunięcia rzekomych niedoskonałości są formą kompulsji, czyli czynności obsesyjnych.

Dysmorfofobia – leczenie

Zabiegi poprawiające wygląd, takie jak operacje plastyczne lub środki kosmetyczne, zwykle nie powodują zmniejszenia objawów dysmorfofobii.

Leczenie musi być ukierunkowane na leżącą u podstaw patologię psychiatryczną i wymaga interwencji psychologicznej.

Pomoc osobie z obsesją na punkcie wyglądu powinna  być oparta na rozmowie, która pomoże zrozumieć choremu jego problemy. W leczeniu dysmorfofobii stosuje się zarówno leki doustne, jak i psychoterapię.

Pacjenci zwykle nie mają przeświadczenia, że w ogóle cierpią na jakieś zaburzenia psychiczne, ponieważ według nich przyczyną problemów jest znienawidzona część ciała. Do najbardziej sprawdzonych metod leczenia należy psychoterapia poznawczo–behawioralna.

Najczęściej stosowane leki to selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny, czyli fluwoksamina, fluoksetyna, paroksetyna, citalopram, sertralina oraz klomipramina.

Stosowanie innych leków o  działaniu psychotropowym nie zostało potwierdzone w badaniach klinicznych[4].

Kiedy problemem staje się to czego nie ma

Dysmorfofobia – co to jest, objawy, przyczyny, leczenie

Dysmorfofobia to zaburzenie psychiczne polegające na nadmiernej koncentracji na wyimaginowanym, bądź realnym lecz nieznaczącym, defekcie swojego ciała. Podporządkowanie swojego życia trosce o wygląd zaburza funkcjonowanie w sferze społecznej, rodzi lęk i ciągły niepokój.

Cierpiący na dysmorfofobię zazwyczaj odnajdują w sobie kilka niepożądanych cech fizycznych i zbyt mocno się na nich skupiają.

W większości przypadków dotyczy to głowy – problemem stają się zbyt duże uszy, zbyt wąskie usta, krzywy nos i tym podobne (najczęściej niedoskonałości są wyolbrzymiane w znaczny sposób).

Osoby te nie wykazują innych zaburzeń psychicznych, dokucza im wyłącznie przekonanie o istnieniu obciążającego ich defektu, którego zazwyczaj nikt inny nie zauważa. Zdarza się, że nieustannie spoglądają w lusterko analizując swoje odbicie i  każdorazowo doszukując się uchybień.

Myśli skupione na własnym wizerunku mogą trwać od 3 do nawet 8 godzin dziennie. Konsekwencją tego stają się: obniżona koncentracja, problemy zawodowe, zanik życia towarzyskiego. Na nic zdają się zapewnienia bliskich, a nawet lekarzy o braku nieprawidłowości i nieodbiegającym od normy wyglądzie.

Nietrudno wyobrazić sobie, jakie emocje rodzą się na skutek ciągłego skupienia na swoim ciele. To lęk, spadek samooceny, poczucie niższości, „inności”, pojawiają się także trudności  w kontaktach społecznych. Ten sposób postrzegania siebie często rodzi zachowania charakterystyczne dla zespołów obsesyjno-kompulsywnych. Są to np.

zbyt częste wizyty u dermatologa, ciągłe przeglądnie się w lustrze, częste operacje plastyczne, dobieranie garderoby celem ukrycia wybranych części ciała, a także zakrywanie twarzy np. włosami. U osób cierpiących na dysmorfofobię bardzo często pojawia się depresja, mogą wystąpić nawet myśli samobójcze. Nie warto w takim przypadku zwlekać z wizytą u psychologa.

Już pierwsze symptomy powinny przykuć naszą uwagę.

Zazwyczaj osoby z dysmorfofobią niechętnie podejmują leczenie. Jeżeli jednak poczują potrzebę zmian, warto, aby poddały się terapii behawioralno-poznawczej. Ten rodzaj leczenia pomaga zrozumieć przyczyny własnego postępowania i zmieniać schematy działań.

Dzięki zrozumieniu istoty zaburzenia i poznaniu skutecznych metod działania, stopniowo wracać będzie właściwy obraz własnego ciała, umiejętność koncentracji, dobre samopoczucie. Czasem stosowane są także leki, które również bywają skuteczne.

Jeżeli natomiast terapia jest w stanie przynieść oczekiwane rezultaty, warto powstrzymać się z ingerencją chemiczną.

Niestety przyczyna schorzenia do tej pory nie została poznana, w związku z tym także metody leczenia muszą zostać poddane kolejnym badaniom celem podniesienia ich skuteczności.

Problem dysmorfofobii znacznie częściej dotyczy dziewcząt i kobiet. Jednak na naszych oczach kształtuje się nowe zjawisko – dysmorfia mięśniowa. To zaburzenie dotykające głównie mężczyzn. W tym przypadku uwaga skupiona jest na masie mięśniowej i sylwetce.

Zdarza się, że pomimo solidnej budowy i ponadprzeciętnej masy mięśniowej trenujący odbierają siebie jako niewystarczająco dobrze zbudowanych. Zaczynają nadmiernie koncentrować się na swojej wadze i wymiarach. Mechanizm schorzenia w swoim przebiegu przypomina anoreksję.

Również w tym przypadku mamy do czynienia z niewłaściwym obrazem własnego ciała, stawianiem sobie nierealnych celów i wycofywaniem się z życia społecznego na rzecz ćwiczeń i nieustannego dążenia do ideału. Narastająca frustracja i  niezadowolenie także prowadzą do poważnych konsekwencji.

To, co na samym początku było tylko celem do poprawy własnego samopoczucia staje się źródłem cierpienia.

Pomimo nieznajomości konkretnych przyczyn dysmorfofobii trudno oprzeć się wrażeniu, że niemały wpływ  na jej powstanie ma współcześnie wszechobecne skupienie na fizyczności. W ten sposób rodzi się presja dążenia do ideału.

Co prawda najprawdopodobniej osoby z zaburzonym obrazem własnego ciała borykają się z innymi problemami natury osobistej, jednak nie zmienia to faktu, że kreowane przez media wzorce piękna stają się kulą u nogi odbiorcy przekazu.

Świadczyć może o tym fakt, że dysmorfofobia pojawia się najczęściej w wieku dojrzewania, gdzie młody człowiek najbardziej podatny  jest na wpływ otoczenia i tworzy obraz własnej osoby w swoich oczach.

Mając na uwadze do jakich konsekwencji może prowadzić zaburzenie w odbiorze swojego wizerunku warto zasugerować pomoc osobie w swoim otoczeniu, której dbałość o wygląd niebezpiecznie zmienia się w obsesję.

Literatura:

  • Andrew C. Foster et al.; Muscle dysmorphia: Could it be classified as an addiction to body image?; J Behav Addict. 2015 Mar; 4(1): 1–5.;
  • Charles H. Elliott; Obsessive-compulsive disorderfor dummies; Wiley Publishing, Inc.
  • Krzysztof Czuma, Dorota Orłowska; Szczególny obraz zaburzonego poczucia własnego ciała u młodego mężczyzny; Postępy Psychiatrii i Neurologii 2005; 14 (supl. 1/20): 9698;
  • Sabine Wilhelm et al.; Modular Cognitive-Behavioral Therapy for Body Dysmorphic Disorder: A Randomized Controlled Trial; Behav Ther. 2014 May; 45(3): 314–327.;

Dysmorfofobia – leczenie zaburzeń postrzegania własnego ciała – 3.7/5. Oddano 55 głosy.

Co to jest dysmorfofobia twarzy? Poznaj jej przyczyny, objawy i metody leczenia

Dysmorfofobia to zaburzenie psychiczne, polegające na odczuwaniu ciągłego niezadowolenia z wyglądu lub budowy swojego ciała. Przesadne skupianie się na rzekomych niedoskonałościach wyglądu może nieść za sobą poważne konsekwencje i dezorganizować funkcjonowanie społeczne.

We współczesnym świecie często spotykamy się z tak zwanym kultem ciała. W telewizji, gazetach, internecie zazwyczaj pojawiają się osoby szczupłe, z gładką cerą, z perfekcyjnie dopracowanym makijażem i ułożonymi włosami.

Promowane są zajęcia na siłowni, których prowadzący obiecują wyrzeźbienie sylwetki, tak aby atrakcyjnie prezentować się np. w kostiumie kąpielowym na plaży.

W reklamach telewizyjnych dowiadujemy się o nowoczesnych kremach i technikach nieinwazyjnych, które sprawią, że nasza cera będzie pozbawiona zmarszczek i przebarwień.

Ponadto oferowane są preparaty które przedłużą i wzmocnią rzęsy, paznokcie, wyrównają kontur ust i wzmocnią ich naturalną barwę. Wszystko to po to, aby jak najbardziej zbliżyć się do ideałów, którymi karmią nas media. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które szczególnie są wyczulone na punkcie swojego wyglądu.

Jednakże, jak powszechnie wiadomo, ideałów nie ma i każdy z nas skazany jest na pewnego rodzaju „mankamenty” swojego wyglądu. Ile to razy słyszymy, że ktoś chciałby mieć mniejszy lub innego kształtu nos, mniej odstające uszy, bardziej proste zęby, chociaż przyglądając się tym osobom, wcale nie zauważamy, aby te niedoskonałości były oczywiste i zauważalne.

Dostrzeganie drobnych mankamentów budowy ciała czy wyglądu twarzy jest rzeczą naturalną, jednak kiedy nadmiernie wyolbrzymiamy i skupiamy się na nich, może to przerodzić się w swoistą obsesję.

Czym jest dysmorfofobia?

Słowo dysmorfia oznaczało w języku greckim brzydotę , szczególnie dotyczącą twarzy.

Dysmorfofobia (czyli z angielskiego: Body Dysmorphic Disorder – BDD) bywa różnie kwalifikowana, najczęściej jednak zaliczana jest do zaburzeń psychicznych z grupy obsesyjno- kompulsyjnych .

Istotą dysmorfofobii jest przekonanie pacjenta, iż jakaś część jego ciała, np. zęby, skóra, nos, brzuch, uda, w znacznym stopniu lub całkowicie odbiegają wyglądem od typowych, obecnych u innych ludzi struktur.

Dysmorfofobia może wystąpić niezależnie od wieku, najczęściej początki zaburzeń stwierdza się u młodych dorosłych – może mieć to związek z nieprzychylnymi uwagami pochodzącymi z otoczenia, np.

od kolegów ze szkoły. Dysmorfofobia występuje u obydwu płci z podobną częstością, nieznacznie częściej spotyka się ją u kobiet.

You might be interested:  Zwyrodnienie stawów – przyczyny, objawy, leczenie, operacja

Rozpowszechnienie dysmorfofobii szacuje się na około 3 % całej populacji.

Dysmorfobia twarzy – przyczyny

Podobnie jak w przypadku wielu innych zaburzeń psychicznych, nie zostały jednoznacznie określone jej przyczyny. Uważa się, że częściowo na rozwój zaburzenia mają wpływ czynniki genetyczne, zarówno dziedziczne, jak i spontaniczne mutacje genowe.

Podkreśla się także znaczenie przyczyn egzogennych (zewnętrznych), które najczęściej pochodzą z otoczenia chorego, np.

zaburzone kontakty z rówieśnikami, brak akceptacji wyglądu pacjenta ze strony rodziny, a także traumatyczne doświadczenia, zwłaszcza takie, które według chorego mogą mieć związek z wyglądem (np. gwałt).

Dysmorfofobia – objawy

Wady wyglądu mogą być oceniane przez chorego w mniej lub bardziej negatywny sposób, np. mogą być uważane jedynie za nieatrakcyjne, ale mogą być też potęgowane do uczucia obrzydzenia wobec samego siebie. Pacjenci mogą nawet porównywać się do potwora.

Skupianie się na mankamentach wyglądu ma charakter niechciany, jest absorbujące czasowo (średnio 3-8 godzin dziennie) i zwykle trudne do kontrolowania. W odpowiedzi na obawy dotyczące nieprawidłowości budowy, pojawiają się powtarzające zachowania lub myśli, którym nierzadko towarzyszy lęk.

Zachowania mają na celu poprawę, ukrycie wad, a także upewnienie się, co do wyglądu (np. częste przeglądanie się w lustrzanych odbiciach). Zdarza się, iż pacjenci korzystają wielokrotnie z usług medycyny estetycznej, celem zlikwidowania niedoskonałości. Zaabsorbowanie wyglądem powoduje cierpienie, staje się udręką i negatywnie wpływa na ważne sfery życia (np.

funkcjonowanie w związku czy w towarzystwie, podjęcie pracy zawodowej). Przekonanie o wadach cielesnych bywa tak dotkliwe, że może powodować występowanie myśli samobójczych, a nawet popychać do samobójstwa .

Dysmorfofobia- test?

Nie istnieje niestety gotowy test, którego przeprowadzenie potwierdziłoby lub wykluczyło chorobę. Jedynie wnikliwe badanie przez lekarza psychiatrę i psychologa pozwoli na wychwycenie niepokojących zaburzeń mogących świadczyć o dysmorfofobii.

Dysmorfofobia – leczenie

Leczenie dysmorfofobii jest dość skomplikowane. Największą trudnością jest to, że sam chory nie uważa, iż ma jakiekolwiek problemy związane z psychiką i jest przekonany, że odczuwane przez niego obawy wynikają z rzeczywistych zaburzeń w budowie twarzy czy ciała.

Dlatego w leczeniu dysmorfofobii największe znaczenie ma psychoterapia . Może być ona prowadzona u pacjentów różnymi metodami. Dużą popularnością, ze względu na jej dowiedzioną skuteczność, cieszy się psychoterapia poznawczo-behawioralna. Czasami celowe bywa dołączenie do niej leków przeciwdepresyjnych, zwłaszcza jeśli w przebiegu dysmorfofobii występują zaburzenia nastroju.

0 Co sądzisz o tym artykule?

Gdy głowa nienawidzi ciała

Dysmorfofobia to zaburzenie psychiczne, któremu towarzyszy przekonanie o deformacji własnego ciała. Krytyczne, nawracające myśli na temat własnego ciała nie znikają, nawet gdy otoczenie stale zapewnia nas o akceptacji i estetycznym wyglądzie.

Opinie innych uspokajają nas na krótką chwilę, z czasem jednak prosić musimy o nie częściej i coraz mniej im ufamy.

To pojawiające się w wyniku samokrytycznych myśli napięcie i lęk, które porównać można do tych doświadczanych, gdy stajemy oko w oko ze śmiertelnym zagrożeniem.

Dysmorfofobia, oprócz ogromnego lęku związanego z przekonaniem o nieestetycznym wyglądzie, to również szereg rytuałów radzenia sobie z mankamentami urody, które zabierają nam wiele godzin każdego dnia, bywa że uniemożliwiają wyjście z domu, a nawet sprawiają, że rzucamy naukę, pracę, rozwodzimy się. Tak trudno nam bowiem znieść to, że ktokolwiek mógłby zobaczyć kompromitujące nas defekty urody. Wydajemy krocie na kosmetyki i upiększające zabiegi. Mamy myśli samobójcze i szereg współtowarzyszących dysmorfofobii zaburzeń psychicznych. 

Problemy osób z dysmorfofobią bywają jednak bagatelizowane i wyśmiewane przez otoczenie. Chorzy cierpiący na dysmorfofobię są postrzegane jako osoby próżne lub dziwaczne. Bywa też, że zamiast do psychologa i psychiatry wysyłane są do kosmetyczki lub chirurga plastycznego. To jeszcze bardziej potęguje ich wstyd i poczucie wyobcowania. 

Czym jest dysmorfofobia – geneza pojęcia

Twórcą terminu „dysmorfofobia” jest psychiatra Enrico Morselli, który w 1886 roku określił nim „różnego rodzaju subiektywne poczucie bycia brzydkim lub zdeformowanym; podczas gdy obiektywnie wygląd danej osoby nie odbiega od normy” (Kindes, 2006).

Najbardziej znanym w historii psychologii pacjentem z dysmorfofobią był opisany przez Zygmunta Freuda „człowiek-wilk”, obsesyjnie przejęty rzekomymi deformacjami swojego nosa (Veale, 2010). Wśród postaci historycznych, które również mogły cierpieć z powodu dysmorfofobii, wymienia się m.in.

Andy’ego Warhola (podobnie jak wspomniany pacjent Freuda uważał swój nos za wyjątkowo odrażający) i Sylvię Plath (jej obsesja dotyczyła twarzy uważanej przez nią za obrzydliwą).

  • „Nie mogę być sobą z taką twarzą”, „Każdy śmieje się z moich obrzydliwie umięśnionych łydek”, 
  • „Tak bardzo wstydzę się żył widocznych na moich dłoniach, że chciałabym przestać istnieć’

Włączana była początkowo w DSM (Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych, wydawany przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne) do grupy atypowych zaburzeń somatomorficznych, czyli takich, w których ciało daje objawy niemające somatycznych przyczyn.

Status odrębnego zaburzenia dysmorfofobia zyskała dopiero w poprawionym DSM-III w 1987 roku. W Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 zaś dysmorfofobia wymieniona jest w grupie zaburzeń hipochondrycznych, łączona jest też z grupą zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych.

Nazwę „dysmorfofobia”, uznaje się często za niefortunną (pochodzi od greckiego słowa dysmorfia oznaczającego brzydotę, szczególnie w obrębie twarzy). W chorobie tej nie ma bowiem fobii czy lęku przed brzydotą jako taką, osoba dotknięta dysmorfofobią nie obawia się przecież zupełnie kontaktu z brzydotą innych osób.

Tym, co jest dla niej trudne, to obcowanie z własnymi defektami (Kindes, op. cit.).

Pomimo usankcjonowania w spisach zaburzeń klinicznych dysmorfofobia nadal diagnozowana jest bardzo późno, nawet do 10 lat (i później) od wystąpienia pierwszych objawów (Veale, op. cit.). Najczęściej ujawnia się ona już w okresie dojrzewania (Scarinci, Lorenzini, 2015), bywa jednak, że jej początki występują dużo później. 

Dlaczego okres dojrzewania sprzyja pojawieniu się tego zaburzenia? Psycholodzy rozwojowi zwracają uwagę na:

  • Po pierwsze – przyśpieszone w tym wieku tempo zmian naszego ciała – wewnętrznych i zewnętrznych.
  • Po drugie – to etap w naszym życiu, kiedy separujemy się emocjonalnie od naszych opiekunów, a ważnym punktem odniesienia stają się rówieśnicy. To na tle tych ostatnich stale najczęściej się plasujemy i z których wyglądem nieustannie się porównujemy. Dotkliwiej wtedy odczuwamy rozbieżność między realnym wizerunkiem ciała, a idealnym, tak często prezentowanym przez media i portale społecznościowe. W książce Ocalić Ofelię psychoterapeutka Mary Pipher wskazuje, że w okresie pokwitania nastolatki (pisała ona o dziewczętach, ale myślę, że obecnie dotyczy to obu płci) cierpią na „syndrom wyimaginowanej publiczności” – „myślą, że inni bezustannie je obserwują i interesują się najdrobniejszymi szczegółami z ich życia” (Pipher, 1998);
  • Po trzecie – to również okres, w którym mózg nie zawsze nadąża za naszymi cielesnymi i emocjonalnymi zmianami. Jeśli wahnięcia te padną na grząski grunt niestabilnych relacji w rodzinie, nadużyć, emocjonalnej nadwrażliwości, może dojść do rozregulowania obrazu naszego ciała na długie lata. 
  • lęk społeczny, 
  • perfekcjonizm, 
  • wrażliwość estetyczna, 
  • wysoki stopień reaktywności Behawioralnego Systemu Hamowania (BIS, Behavioural Inhibition System, koncept stworzony przez Jeffreya Graya zakładający, że lęk nie wynika z warunkowania, lecz z wrodzonego systemu, który kontroluje nasze reakcje na zagrożenia),
  • doświadczanie krytyki związanej z wyglądem zewnętrznym (Scarinci, Lorenzini, op. cit.).

W odróżnieniu od zaburzeń odżywiania, których podłoże psychologiczne jest podobne, w dysmorfofobii dyskomfort związany z postrzeganiem własnego ciała nie może zostać załagodzony w wyniku zewnętrznego czynnika, jakim jest w anoreksji powstrzymanie się od jedzenia (samokontroli).

 

  • osoba jest nadmiernie i krytycznie skupiona na jednym lub kilku aspektach swojego fizycznego wyglądu, które innym osobom wydają się normalne lub tylko delikatnie odbiegające od przyjętego ogólnie kanonu,
  • krytyczne myśli na temat swojego wyglądu doprowadziły u tej osoby do wykształcenia powtarzalnych sposobów zachowania, rytuałów (przeglądanie się w lustrze, usuwanie owłosienia, dopytywanie innych o to, jak wyglądają),
  • skupienie się na swoich fizycznych defektach powoduje u niej silny emocjonalny dyskomfort i upośledza jej funkcjonowanie w kontekście społecznym, zawodowym lub w innych ważnych dla tej osoby obszarach,
  • objawy nie spełniają kryteriów zaburzenia odżywiania.
You might be interested:  Grypa żołądkowa (jelitówka, grypa jelitowa) – objawy, leczenie, zarażanie, czas trwania, profilaktyka

 

  • zaburzenia osobowości, 
  • samookaleczanie się (w tym samodzielne wykonywanie na sobie zabiegów „chirurgii plastycznej”),
  • depresja lub dystymia,
  • zaburzenie afektywne dwubiegunowe,
  • fobia społeczna,
  • zaburzenia odżywiania,
  • zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne,
  • apotemnofilia, czyli obsesyjna chęć amputacji własnej kończyny. 

 

Bez pośpiechu, z determinacją i wielopoziomowo – o psychoterapii osób z dysmorfofobią

Terapia osób z dysmorfofobią nauczyła mnie pokory. Czasami było to cierpliwe asystowanie jednemu nieśmiałemu krokowi w przód, by po chwili dostrzec, jak klient robi dwa zdecydowane kroki w tył. Impasy zdarzały się częściej niż okresy konstruktywnej terapeutycznej pracy.

Pojawiały się emocje, które trudno było tolerować klientowi i mnie samej. Sukcesy terapeutyczne za to cieszyły mnie bardziej i prowadziły do głębszego rozumienia procesów prowadzących do patologii i zdrowia psychicznego.

Bywało, że terapia taka wymagała ode mnie nie tylko kontaktu z psychiatrą mojego klienta, ale dermatologiem lub chirurgiem plastycznym.

Zawarte poniżej wskazówki do prowadzenia terapii to raczej punkt wyjścia niż terapeutyczny „gotowiec”.

Żaden artykuł nie zastąpi rzetelnego przygotowania merytorycznego, doświadczenia i własnej refleksji nad skutecznością lub brakiem skuteczności metody.

Przygotowując poniższe zestawienie, korzystałam z założeń Terapii Akceptacji i Zaangażowania (Acceptance and Committment Therapy, nurt poznawczo-behawioralny trzeciej fali). 

  • bardziej niż na zdiagnozowaniu klienta skupia się na refleksji nad mechanizmami prowadzącymi do patologii i nad funkcją, jaką dane zachowanie (np. kompulsywne przeglądanie się w lustrze) pełni w życiu danej osoby;
  • nakierowane jest na zwiększenie psychologicznej elastyczności klienta, w której znajdują zastosowanie strategie akceptacji i uważności wraz z zaangażowaniem (pracą nad wartościami) i strategiami zmiany zachowań (Popiel, Pragłowska, 2009); 
  • zakłada się, że ból (również psychiczny) jest normalnym stanem i zaakceptowanie go jest ważnym krokiem w stronę poprawy swojego życia (Hayes, Smith, 2015).

Osoby dotknięte dysmorfofobią, z którymi pracowałam, często opisywały to, co doświadczają jako „utknięcie, bycie w klatce własnych nawyków”, mówiły: „o ograbieniu przez swoją chorobę z normalnego życia”, „o totalnym braku nadziei, że kiedykolwiek uda im się zapanować nad chorobą“.

Możliwe, że powyższe stwierdzenie dotyczy wielu klientów zgłaszających się na psychoterapię, w przypadku tych z dysmorfofobią „utknięcie“ jest jednak wyjątkowo bolesne. Warto zatem przygotować się na długi terapeutyczny proces, w którym wiele zależeć będzie od tego, jak silna będzie relacja terapeutyczna.

Wstyd i wyobcowanie nie zostają za drzwiami gabinetu, są w nim częstym gościem i bywa, że torpedują więź między terapeutą a klientem. Klienci tak wstydzą się swoich myśli i zachowań, że często przyznają się do nich po wielu miesiącach.

Zdarza im się nie przychodzić na terapię, odwoływać ją lub przerywać, gdyż nie czują się na siłach, by opuścić dom z powodu nieakceptacji swojego wyglądu. Częstym zdaniem, jakie słyszę w gabinecie, bywa też „nie powiedziałem/nie powiedziałam ci na początku całej prawdy”. 

Nie warto zatem spieszyć się z przechodzeniem do kolejnych faz terapii. Wydaje mi się, że nigdy za wiele dopytywania o to, czego w relacji z Tobą doświadcza Twój klient, jakie myśli ma, idąc na terapię, czego doświadcza tu i teraz w gabinecie, ale i później, gdy z gabinetu wychodzi.

Ważne jest okazywanie empatii i niedeprecjonowanie emocji klienta, jak bardzo nieadekwatne by się psychoterapeucie wydawały. Klient z dysmorfofobią naprawdę doświadcza ich tak silnie, jak o tym mówi.

A być może nawet o wiele silniej niż jest w stanie o tym opowiedzieć (lub jako terapeuta jesteś w stanie je współodczuwać).

Zdarzało mi się pracować z klientem, który przez całą sesję nie mógł przemóc się, by spojrzeć mi w oczy, tak bardzo opanowany był przez swój wstyd i to wstyd podwójny – związany zarówno z rzekomymi deformacjami swojej twarzy, jak i z irracjonalnością tego, czego doświadczał.

Wszystkie zupełnie nieracjonalne i szkodliwe nawyki osób z dysmorfofobią są przez nie wykonywane nawykowo i kompulsywnie. Nie są to zatem działania intencjonalne i celowe. To ważne rozróżnienie, gdyż za każdy z typów tych działań odpowiada inny obszar mózgu.

Działaniami intencjonalnymi zawiaduje kora nowa, czyli nasza „myśląca” i „refleksyjna’ część mózgu, ta, z którą się najczęściej utożsamiamy. Za zachowania nawykowe zaś odpowiadają – słabo przez nas kontrolowane – obszary podkorowe (głównie ciało prążkowane).

Dodatkowo – u osób z dysmorfofobią powiększony i bardziej aktywny jest tylny zakręt obręczy, obszar związany z postrzeganiem siebie.

Sprawia, że trudno im przełączyć się na analizę bodźców zewnętrznych, skoncentrować się na realizacji zadań lub przetwarzaniu zewnętrznych informacji i w każdej możliwej okazji kierują uwagę na samych siebie. Skupienie się na sobie ma charakter zupełnie automatyczny (Scarinci, Lorenzini, op. cit.).

  Jednym z celów terapii byłoby zatem uczynienie bezrefleksyjnego – świadomym. To proces żmudny, przypominający trochę naukę jedzenia przy pomocy stóp – jak byśmy się nie starali i tak zawsze coś będzie nas popychało w stronę nawyku, który kształtowaliśmy przez kilkadziesiąt lat, czyli do sięgania po pożywienie dłońmi. 

Większość nawykowych działań to też w przypadku opisywanej choroby tzw. safety behaviours, czyli strategie pozwalające klientowi nieodczuwać psychologicznego dyskomfortu.

Aby zatem nie musieć konfrontować się z narastającym w głowie i w ciele napięciem, osoba z dysmorfofobią stale sprawdza w lustrze, jak wygląda jej nos lub pyta innych o rozmiar swojego biustu czy też wyrywa zbędne owłosienie.

Safety behaviours można przyrównać jednak do bocznych kółek w rowerze, które owszem pozwalają nam bezpiecznie jeździć, ale równocześnie – jeśli używane zbyt długo – ugruntowują wątpliwości, czy kiedykolwiek pojedziemy na rowerze bez nich.

Jednym z celów terapii – obok poszerzenia tolerancji na dyskomfort – jest zastąpienie destrukcyjnych safety behaviours konstruktywnymi zamiennikami. Jedną z propozycji jest tzw.

odwrócenie nawyku (habit reversal), czyli zaproponowanie, by w chwili wzmożonego napięcia i odczuwania presji zareagować w sposób utrwalający nasze zaburzenie, wprowadzić alternatywny nawyk, np. ściskania antystresowej piłki, udania się na spacer, wykonania prostej asany jogi. Odwrócenie nawyku może być szczególnie użyteczne na początkowym etapie pracy, gdy trudno o odroczenie reakcji. Na to ostatnie przyjdzie czas później.

Bardzo użyteczny w terapii dysmorfofobii bywa też Attention Training Technique (ATT), zaprogramowana na przekierowanie uwagi klienta nawykowo skierowanej na samego siebie, w kierunku zewnętrznych bodźców. ATT wywodzi się z nurtu terapii metapoznawczej, łączącej w sobie techniki terapii poznawczej, rehabilitacji poznawczej i psychoedukacji.

Celem terapii nie jest zmiana przekonań, lecz sprawienie, by klient potrafił uwzględniać inne wyjaśnienia dla swoich przeżyć niż te urojeniowe.

Badania pokazują, że osoby z dysmorfofobią mają tendencję do skupiania się na szczegółach, a nie na ogólnym przekazie wzrokowych i słuchowych bodźców, co bardzo współgra z ich skłonnością do koncentrowania się na najdrobniejszych defektach urody.

ATT skupia się głównie na bodźcach słuchowych i polega na odbywaniu z klientem w trakcie spotkania kilkunastominutowych sesji, w których najpierw koncentrujemy się na konkretnych bodźcach dochodzących do naszych uszu (faza selective attention), następnie uczymy się przeskakiwania z dźwięku na dźwięk (faza switching of attention), by na koniec zanurzyć się we wszystkich dostępnych dźwiękach (faza dividing attention). 

Terapia ACT została zainspirowana założeniem, że język odgrywa zasadniczą rolę w podtrzymywaniu psychopatologii (Ostaszewski, Malicki, 2013).

Potwierdza je szereg badań wywodzących się z nurtu Relational Frame Theory, tworząc podwaliny ACT.

Ważnym elementem procesu psychoterapii osób z dysmorfofobią jest zatem refleksja nad tym, na ile ich myśli są (lub nie są) faktami i na ile definiują ich samych. 

W języku Terapii Akceptacji i Zaangażowania przechodzę zatem wraz z klientem od fuzji poznaczej („ja i moje myśli to to samo”) do etapu defuzji poznawczej („patrzę NA swoje myśli, a nie POPRZEZ my…

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *