Jak organizm reaguje na stres?

Każdy z nas zna różne oblicza strachu. Każdemu z nas zdarza się odczuwać niepokój, lęk, panikę, napięcie a nawet wszechogarniający, paraliżujący strach.

Powodów, które mogą wpływać na odczuwanie tychże emocji może być tak wiele i mogą być bardzo od siebie różne. Można bać się śmierci, choroby, porażki, braku pieniędzy, jedzenia.

Można bać się przełożonego, rodziców, kary, utraty bezpieczeństwa, manipulacji……i całego mnóstwa jeszcze innych sytuacji.

Pojęcia strachu i lęku są do siebie podobne, jednak to nie te same uczucia.

Różnica między strachem a lękiem polega na tym, że strach to naturalna reakcja organizmu, na przykład podczas jazdy kolejką górską, skoku na bungy czy spotkania z niedźwiedziem.

Krótkotrwały strach to naturalna reakcja obronna organizmu, przy której, umysł może funkcjonować normalnie. Normalnie, czyli jest w stanie podejmować szybkie i racjonalne decyzje typu schowaj się, uciekaj lub walcz w zależności od sytuacji.

Lęk niestety pozbawia nas możliwości racjonalnego myślenia. Przy długotrwałym, narastającym lęku, twoje ciało jest jakby sparaliżowane a Twój umysł traci możliwość podejmowania racjonalnych decyzji. Zatem w sytuacji wymagającej szybkiej reakcji, organizm może zostać pozbawiony logicznego myślenia gdyż jest pod wpływem długotrwałego i narastającego lęku.

Zarówno w przypadku lęku jak i w przypadku strachu – efektem jest stres. Strach, a dokładniej mówiąc – stres –  dotyka nas wszystkich. Można zauważyć objawy stresu, gdy denerwujemy się na swoje dzieci, kiedy mamy mnóstwo pracy, kiedy coś się dzieje z naszymi finansami lub kiedy borykamy się z trudnym związkiem.

Stres jest wszędzie i może towarzyszyć nam nieprzerwanie przez całe życie, ale nie musi.

W zależności od tego jak nasz organizm reaguje na daną sytuację, poziom stresu albo będzie narastał albo nie.

Jego odrobina -– czyli tzw. krótkotrwały stres, może być dla organizmu dobry. Krótkotrwały stres jest w rzeczywistości korzystny dla ludzkiego ciała. Problem zaczyna się wtedy, kiedy boimy się a co za tym idzie – stresujemy zbyt długo. Taki rodzaj stresu może zmęczyć i spowodować poważne konsekwencje zdrowotne, zarówno psychiczne, jak i fizyczne.

Pierwszym krokiem do kontrolowania stresu jest poznanie jego objawów. Ale to jest często trudniejsze niż myślimy. Większość z nas jest tak przyzwyczajona do stresu, że zazwyczaj nie wiemy nawet, iż jesteśmy zestresowani. Dopóki nie osiągniemy punktu krytycznego.

Czym jest stres?

Stres to reakcja organizmu na niekorzystne sytuacje – niezależnie od tego, czy są rzeczywiste, czy postrzegane przez nas jako zagrożenie. Tutaj warto zaznaczyć, że każdy z nas, ma zupełnie inne postrzeganie pewnych spraw i to co dla jednej osoby będzie stresujące, niekoniecznie zestresuje drugą.

Kiedy ktoś czuje się zagrożony, jego układ nerwowy reaguje, uwalniając hormony stresu, w tym adrenalinę i kortyzol, które pobudzają organizm do natychmiastowej akcji.

Serce bije szybciej, mięśnie napinają się, wzrasta ciśnienie krwi, oddech przyspiesza,  następuję hiperwentylacja, co prowadzi do zbyt dużego wdychania powietrza i spadek dwutlenku węgla. Zmysły stają się wyostrzone.

Te fizyczne zmiany zwiększają naszą siłę i wytrzymałość, przyspieszają czas reakcji i poprawiają koncentrację- jednak tylko w krótkim okresie czasu. To reakcja znana jako „walcz lub uciekaj”.

Kiedy odczuwany strach zniknie, podwzgórze mózgu powinno powiedzieć wszystkim systemom, aby wróciły do normy. Jeśli centralny układ nerwowy nie unormuje się lub jeśli stresor nie ustąpi, reakcja będzie kontynuowana. Oznacza to, że przy długotrwałym stresie układ nerwowy będzie permanentnie utrzymywany w reakcji „walcz lub uciekaj”.

Czym dla Ciebie jest stres?

Stres oznacza różne rzeczy dla różnych ludzi. To, co powoduje stres u jednej osoby, może nie mieć większego znaczenia dla drugiej. Niektórzy ludzie radzą sobie ze stresem lepiej niż inni. I – jak już wyżej napisałyśmy – nie każdy stres jest zły. W małych dawkach stres może pomóc w wykonywaniu zadań czy zapobiec zranieniu.

To właśnie stres jest tym, co powoduje, że gwałtownie zjeżdżamy na pobocze, aby uniknąć uderzenia w samochód przed sobą. Stres może również pomóc nam sprostać wyzwaniom. Sprawia, że podczas prezentacji w pracy czujemy się skoncentrowane czy zmusza do nauki do egzaminu, gdy wolimy oglądać telewizję.

Ale poza pewnym punktem stres przestaje być pomocny i zaczyna powodować poważne szkody dla zdrowia, nastroju, produktywności, relacji i jakości życia.

Niestety, w aktualnych świecie, gdzie zadań, bodźców, obowiązków jest mnóstwo, nasz organizm kompletnie nie radzi sobie z nadmiarem kumulowanego napięcia. Do tego dochodzą informacje z mediów, które od zawsze były złe i tu się nic nie zmienia.

Można powiedzieć, że z tych złych, zmieniają się na gorsze, te gorsze na fatalne, a fatalne na beznadziejne. Dlatego musimy odpowiedzieć sobie na pytanie jako ludzie, dokąd zmierzamy i czy chcemy się temu poddać.

Poddać to znaczy być przez to wciągnięci, zmanipulowani, zastraszani i permanentnie zdołowani.

Strach a Twoje ciało – jakie są fizyczne objawy stresu? 

Jak organizm reaguje na stres?

UKŁAD ODDECHOWY I KRĄŻENIOWY

Hormony stresu wpływają na układ oddechowy i sercowo-naczyniowy. Podczas reakcji na stres oddychasz szybciej, starając się szybko rozprowadzić bogatą w tlen krew w organizmie. Jeśli masz już problemy z oddychaniem, takie jak astma lub rozedma płuc, stres może utrudniać oddychanie.

Pod wpływem stresu także serce szybciej pompuje. Hormony powodują zwężenie naczyń krwionośnych i przekierowanie większej ilości tlenu do mięśni, dzięki czemu masz więcej siły do działania. Ale to podnosi również ciśnienie krwi.

W rezultacie częsty lub chroniczny stres spowoduje, że Twoje serce będzie pracować zbyt ciężko lub zbyt długo. A kiedy wzrasta ciśnienie krwi, rośnie ryzyko udaru lub zawału serca.

UKŁAD POKARMOWY

Na stres reaguje także Twoja wątroba, która wytwarza dodatkowy poziom cukru we krwi (glukozę), aby zapewnić zastrzyk energii. Jeśli cierpisz na chroniczny stres, Twoje ciało może nie nadążyć za tym dodatkowym wzrostem poziomu glukozy. Przewlekły stres może zatem zwiększać ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2.

Pęd hormonów, przyspieszony oddech i przyspieszone tętno mogą również zaburzyć układ trawienny. Ryzyko wystąpienia zgagi lub refluksu jest większe dzięki zwiększeniu kwasu żołądkowego. Stres nie powoduje wrzodów (najczęściej powoduje je bakteria), ale może zwiększyć ryzyko ich wystąpienia i spowodować zaostrzenie istniejących wrzodów.

Stres może również wpływać na sposób, w jaki pokarm przemieszcza się w organizmie, prowadząc do biegunki lub zaparć. Nudności, wymioty lub ból brzucha? Tak! To także może być spowodowane strachem.

UKŁAD MIĘŚNIOWY

No i mięśnie! Kiedy jesteś zestresowana napinają się. Zwykle ponownie się rozluźniają, gdy się zrelaksujesz, ale jeśli jesteś stale pod wpływem stresu, Twoje mięśnie mogą nie mieć szansy na rozluźnienie.

Napięte mięśnie powodują bóle głowy, pleców i ramion oraz bóle ciała. Z biegiem czasu może to wywołać niezdrowy cykl, w którym przestaniesz ćwiczyć i zaczniesz stosować leki przeciwbólowe w celu uzyskania ulgi.

POPĘD SEKSUALNY I SYSTEM ROZRODCZY

Stres jest męczący zarówno dla ciała, jak i umysłu. Nie jest niczym niezwykłym utrata popędu seksualnego, gdy jesteś ciągle zestresowana.

Jeśli stres utrzymuje się przez długi czas, poziom testosteronu u mężczyzny może zacząć spadać. Może to zakłócać produkcję nasienia i powodować zaburzenia erekcji lub impotencję.

Przewlekły stres może również zwiększać ryzyko infekcji męskich narządów rozrodczych, takich jak prostata i jądra. W przypadku kobiet stres może wpływać na cykl menstruacyjny.

Może to prowadzić do nieregularnych, cięższych lub bardziej bolesnych miesiączek. Przewlekły stres może również nasilać fizyczne objawy menopauzy.

UKŁAD ODPORNOŚCIOWY

No i na koniec wspomnimy jeszcze o układzie odpornościowym, który także jest stymulowany w stresowych sytuacjach. Ta stymulacja może pomóc uniknąć infekcji i leczyć rany.

Jednak z biegiem czasu hormony stresu osłabiają układ odpornościowy i zmniejszają reakcję organizmu na obcych najeźdźców. Osoby w przewlekłym stresie są bardziej podatne na choroby wirusowe, takie jak grypa i przeziębienie, a także na inne infekcje.

Stres może również wydłużyć czas potrzebny na powrót do zdrowia po chorobie lub urazie.

Aspekty psychologiczne stresu

Mój ulubiony autor David R. Hawkins pisze o strachu jako o jednym z poziomów naszej świadomości. Strach to niski poziom, który „ciągnie nas w dół”.  Cyt.

„ Strach – to energia ciągłego bycia w niebezpieczeństwie, „zagrożenie czai się wszędzie”.

Osoba na tym poziomie świadomości, ciągle się czegoś boi, robi uniki, broni się przed czymś, jest zaabsorbowana zapewnieniem sobie bezpieczeństwa, zaborcza wobec innych, zazdrosna, nerwowa, pełna niepokoju i nadmiernie ostrożna”

Większość naszego społeczeństwa znajduje się pod wpływem ciągłego stresu. Jest to zazwyczaj uwarunkowane psychologicznie, a nasza reakcja na stres zależy od tego jak bardzo jesteśmy na niego podatni.

Ważnym czynnikiem są tu także – a może nawet przede wszystkim – stłumione, skumulowane lub wyparte przez nas emocje.

Jeśli nauczysz się uwalniać napięcie emocjonalne i odpuszczać – tym mniej będziesz podatna na stres i choroby z nim związane.

U większości ludzi największy stres nie wynika wcale z okoliczności zewnętrznych, a właśnie z naporu własnych, skumulowanych uczuć, które stają się głównym stresorem. Nawet jeśli w naszym życiu nie dzieje się nic złego – wciąż cierpimy z powodu przewlekłego stresu. Często staje się tak, że zewnętrzne czynniki stresogenne to kropla, która przelewa czarę goryczy.

Skutki takich stłumionych uczuć oraz czynniki wzmagające stres to tak naprawdę powód większości chorób emocjonalnych oraz fizycznych. Warto zatem pracować nad tym, by oczyszczać swój umysł, co przełoży się na Twoją podatność na stres a co za tym idzie – także na choroby.

You might be interested:  Wirusowe zapalenie wątroby C (WZW typu C)

Jak się obronić?

Większość terapii zarządzania stresem zaleca między innymi odstawienie kofeiny i używek, ćwiczenia wyciszające – jogę, medytację a także często – spotkania z psychologiem. Wszystko zależy tak naprawdę od tego, co jest dla Ciebie stresorem, a jak już napisałyśmy – diagnoza nie jest często wcale łatwa. Na pewno ważnym aspektem walki ze stresem jest sen i odpoczynek.

Coraz częściej do terapii stresu używa się refleksologii oraz aromaterapii. Prawda jest taka, że jako społeczeństwo jesteśmy tak zaprogramowani, że bardzo często nie umiemy odpoczywać – nawet będąc na wakacjach czujemy wyrzuty sumienia – co jest po części efektem wielkiego wyścigu szczurów, w którym bardziej lub mniej świadomie – bierzemy aktywny udział każdego dnia.

Pierwszym krokiem do zapanowania nad swoim stresem i strachem jest z całą pewnością obserwacja własnego ciała – tego w jaki sposób reaguje, jakie zmiany w nim zachodzą podczas stresujących sytuacji.

Warto też uświadomić sobie, że w bardzo wielu sytuacjach – stresujemy się pod naporem informacji, które nie zawsze, nie do końca są prawdziwe – a na które nie mamy tak naprawdę wpływu.

W ostatnim czasie bombardowanie nas strachem osiągnęło rozmiary niewyobrażalne, trwającej pandemii jesteśmy każdego dnia atakowani tysiącami bodźców – martwimy się o zdrowie, o pracę, o dzieci – paraliżowani strachem coraz częściej nie jesteśmy w stanie racjonalnie zareagować i przypomnieć sobie tego, co każdy z nas przerabiał przecież na lekcjach biologii. Nasze ciało składa się w ponad połowie z bakterii i wirusów i jeśli tylko pozwolimy działać naturze – ona sama, doskonale sobie ze wszystkim poradzi. Strach nam nie pomoże. Straszenie siebie wzajemnie, podsycanie i nakręcanie swojego układu nerwowego może jedynie spowodować, że zestresowany organizm nie będzie w stanie się bronić tak – jak powinien. 

Pamiętajmy, że „nastawienie ma znaczenie” i nie jest to tylko „kołczowy” banał. Uśmiech, wzajemna życzliwość, zrozumienie i szacunek dla cudzych przekonań oraz uczuć – to cechy, których ostatnimi czasy troszeczkę nam brakuje.

Według Hawkinsa cyt. „Miłość jest wyzbyciem się lęku” – to prawo jest stosowane jako podstawa leczenia w Attitudinal Healing Center w Nowym Jorku. Cały proces leczenia polega na uwalnianiu strachu oraz zastępowania go miłością. My w to wierzymy. A Ty?

Wysyłam Wam zatem ogrom tej miłości

Justyna

Cztery sposoby na pokonanie stresu

Żyjemy w ciągłym stresie, dużo pracujemy, źle się odżywiamy i rzadko odpoczywamy. A to przekłada się na spadek odporności i witalności.

Nasz organizm jest ciągle atakowany: bakterie, wirusy, grzyby, pierwotniaki. Te groźne dla zdrowia drobnoustroje są wszędzie i są ich miliony.

Jak więc to jest możliwe, że chorujemy raz na jakiś czas, a nie dzień w dzień przez całe życie? Ano dlatego, że nasz organizm ma wielkiego strażnika – układ odpornościowy, który chroni nas przed atakami wroga.

Dlatego należy o tego strażnika dbać, szczególnie po okresie zimowym, kiedy układ immunologiczny jest osłabiony, a wirusy i bakterie wręcz przeciwnie – po spokojnym śnie w niskich temperaturach uaktywniają się ze zdwojoną siłą. Jeśli do tego dorzucimy stres… No właśnie, jak bardzo negatywnie stres wpływa na naszą odporność?

Duży stres, duży problem

Wpływ stresu na organizm zależy od tego, czy trwa krótko, czy ma też charakter przewlekły. Ważna jest też wyuczona zdolność danego człowieka do interpretacji konkretnego wydarzenia jako stresującego bądź nie, czyli tzw. odporność na stres. Weźmy taki przykład…

Pani Ala i pani Ola pracują w tej samej firmie i zajmują podobne stanowisko: obie dostały zadanie, które wspólnie realizują. Kiedy przedstawiają wyniki pracy swojemu szefowi, ten jest niezadowolony. Mówi, że projekt jest mało ambitny.

Każda z pań reaguje inaczej: dla pani Ali krytyczna uwaga jest motywacją, dlatego od razu zabiera się do pracy, by poprawić projekt, pani Ola zaczyna płakać, zwierzać się koleżance, że szef się na nią uwziął.

Jest tak przejęta, że nie ma żadnych nowych pomysłów, co gorsza, wydaje się jej, że kreatywność z której tak była dumna, odpłynęła w siną dal.

Cała „przygoda” z nowym zadaniem kończy się konkluzją pani Oli „jestem do niczego”.

Tymczasem takich i innych zadań przed panią Olą będzie jeszcze mnóstwo, a ona „po prostu taka jest” – najmniejszy problem urasta w jej oczach do rangi ogromnego.

Efekt? Pani Ala czuje się świetnie, a pani Ola ciągle jest „w dołku”. Ta pierwsza tryska zdrowiem, ta druga łapie każdą, nawet najmniejszą infekcję.

Dlaczego tak się dzieje?

– Jedną z dziedzin medycyny jest psychoneuroimmunologia, która zajmuje się związkami psychiki, immunologii i układu neuroendokrynnego. Badania nad zależnościami pomiędzy tymi układami dowiodły obecności związków zwanych neuroprzekaźnikami, które działają w obrębie mózgu, w systemie odpornościowym.

Stwierdzono, że przekaźników tych jest najwięcej w obszarach nerwowych regulujących emocje. Udowodniono istnienie zależności pomiędzy emocjami a układem odpornościowym.

Długotrwały stres negatywny, lęk, niepokój, wrogość, depresja, skumulowane napięcie, są czynnikami osłabiającymi nasz układ odpornościowy – tłumaczy w wywiadach doktor Grzegorz Kade z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nefrologii i Dializoterapii Wojskowego Instytutu Medycznego.

Jak radzić sobie ze stresem?

Sposobów na walkę ze stresem jest mnóstwo i, prawdę mówiąc, nie ma jednej prawdziwej recepty, bo dla każdego z nas to sprawa wyjątkowo indywidualna. Dlatego też podajemy kilka metod walki ze stresem, czy też niedopuszczania do tego, by złe uczucie nami zawładnęło. Jest duże prawdopodobieństwo, że znajdziecie wśród nich tę, która akurat dla was będzie idealna.

NAUCZ SIĘ RELAKSOWAĆ

Odprężająco działa joga, albo czytanie książki, ale też kąpiel z dużą ilością piany i dodatkiem olejku aromatycznego.

MYŚL POZYTYWNIE

Wyrzucaj negatywne myśli ze swojego umysłu. Staraj się być optymistą. Szukaj dobrej strony nawet tych złych wydarzeń. I uwierz w siebie: popatrz w lustro i zastanów się, co w tobie jest dobrego, a to, co sobie uświadomisz, powtarzaj w myślach bądź na głos, kiedy tylko poczujesz, że nadciągają czarne chmury.

NIE OBWINIAJ SIĘ ZA WSZYSTKO

Bądźmy dla siebie i innych bardziej cierpliwi i wyrozumiali. Nie zawsze wszystko musi być zrobione na tip-top, nie zawsze nasze dzieci muszą mieć same szóstki, a my nie zawsze i w każdej sytuacji musimy być perfekcyjni. Odpuśćmy sobie trochę, rozłóżmy obowiązki, zaangażujmy do ich realizowania innych.

SPACERY

Regularne ćwiczenia i spacery nie tylko redukują stres, ale także pomagają kontrolować poziom cukru we krwi. Przeznacz więc na codzienny ruch chociaż pół godziny dziennie.

Stres – co nas zjada od środka?

Spocone dłonie, ściśnięty żołądek, płytki oddech i mgła w głowie – wszyscy znamy objawy stresu. Okazuje się jednak, że nie zawsze powinniśmy na niego narzekać, bo czasami może być błogosławieństwem, które daje nam napęd do życia. Jak odróżnić “dobry” stres od “złego” i jakie ten ostatni ma skutki dla zdrowia, zwłaszcza gdy niemal nas nie opuszcza?

W XXI wieku stres jest nieprzyjemną codziennością milionów ludzi. W epoce wysokiego uprzemysłowienia, konkurencji na rynku pracy, przeludnienia i szumu informacyjnego nie da się w zasadzie przed nim uciec. Tylko czym właściwie jest stres?

Pojęcie „stres” zawdzięczamy amerykańskiemu fizjologowi, neurologowi i psychologowi Walterowi Cannonowi, który w latach 20. i 30.

ubiegłego wieku wprowadził termin „homeostaza” dotyczący stabilnego środowiska wewnętrznego organizmu i określenie „stres”, służące do opisania reakcji „walki lub ucieczki”, która następuje w wyniku działania bodźców zaburzających równowagę organizmu.1)

Stres stawia nas w stan pogotowia, gdy organizm odbiera sygnał o zagrożeniu. To trochę tak, jakby w naszym mózgu zapalała się czerwona lampka, rozlegała się syrena i pojawiał komunikat „Uwaga, niebezpieczeństwo!”.

Tym systemem alarmowym jest współczulny układ nerwowy odpowiadający za czynności, których nie kontrolujemy świadomie. Daje on sygnał m.in. do wzmożenia wydzielania adrenaliny do krwi.

  • szybsza akcja serca
  • większe wydzielanie cukru do krwi
  • większa krzepliwość krwi
  • zahamowanie procesów trawienia i ruchów jelit
  • większe napięcie mięśni szkieletowych
  • zmniejszony dopływ krwi do skóry i narządów

Wszystko po to, żebyśmy mogli lepiej się bronić bądź szybciej uciekać, a także, by zminimalizować skutki ewentualnego zranienia.

Problem w tym, że ludzki organizm reaguje dziś na reprymendę od szefa tak samo, jak robił to 10 tysięcy lat p.n.e., gdy docierał do niego ryk tygrysa szablozębnego.

O ile jednak nasi przodkowie mogli rozładować stres, walcząc z tygrysem bądź uciekając przed nim na złamanie karku, my tylko pochylamy głowę, słuchając szefa i toniemy w coraz większym zalewie kortyzolu, zwanego „hormonem stresu”.

A wtedy nasz organizm, tak jak robił to od zarania dziejów, przesuwa zasoby energetyczne ze swoich normalnych funkcji do funkcji obronnych, co na dłuższą metę prowadzi do wyczerpania pokładów energii.

Ponieważ reakcja „walcz albo uciekaj” może być wywołana u człowieka m.in. przez bodźce psychospołeczne, których w XXI wieku mamy nadmiar, organizm przechodzi do kolejnego stadium – wyczerpania, które następuje, gdy zagrożenie nie ustępuje lub się powtarza. Zasoby obronne organizmu są wtedy na wyczerpaniu, co ma wpływ na stan zdrowia.

You might be interested:  Łysienie łojotokowe – przyczyny, objawy, leczenie

Na poziomie fizjologicznym w tej fazie organizm jest w stanie uogólnionego pobudzenia, które jednak nie jest wykorzystywane do zwalczania bodźca, który wywołał reakcję stresową. Można więc powiedzieć, że stajemy się tykającą bombą, która nie wybucha, a za to uwalnia z powrotem do organizmu niebezpieczne materiały wybuchowe.

Długotrwały stres może mieć wiele negatywnych skutków dla ludzkiego organizmu. Wśród nich wymienia się m.in.:

  • spadek odporności
  • problemy z zasypianiem i snem
  • zaburzenia koncentracji i pamięci 2)

Czy stres jest wewnętrznym potworem, kawałek po kawałku zjadającym zapracowanych i zagonionych obywateli XXI wieku? I tak, i nie, bo stres ma również swoją jasną stronę.

Zwrócił na nią uwagę fizjolog Hans Selye, który w latach 70.

ubiegłego stulecia twierdził, że nie każdy stres jest szkodliwy dla człowieka, bo następująca pod jego wpływem aktywacja może także pozytywnie motywować i poprawiać jakość życia.

Stres konstruktywny, pozytywny nosi miano eustresu (eu=dobry, zdrowy) i jest korzystny dla nas (dopóki nie osiągniemy punktu maksymalnej tolerancji stresu ze względu na osiągane korzyści – po jego przekroczeniu nawet eustres staje się szkodliwy i zagraża zdrowiu 1)).

Eustres pojawia się wraz z korzystnymi dla nas sytuacjami, które zarazem wymagają przystosowania się do nowych warunków i wywołują napięcie, takimi jak ślub, narodziny dziecka, zakup nowego domu, awans czy wyjazd na wakacje.4) Wielu współczesnych badaczy podkreśla również, że pomyślne rozwiązanie sytuacji stresowej wyzwala emocje pozytywne, a te z kolei sprzyjają zdrowiu.1)

Można powiedzieć więc, że umiarkowany stres działa na nas pozytywnie i mobilizująco, może pomóc w znalezieniu rozwiązania trudnego problemu bądź wyjścia z jakiejś sytuacji.

Kiedy jednak napięcie narasta, a nasze działania nie rozwiązują stresogennej sytuacji, stres zaczyna działać demotywująco. Odczuwamy lęk i frustrację, gniew, a wszystko to dezorganizuje nasze myślenie i działanie.

W kolejnej fazie reakcji stresowej pojawia się chęć obrony – może być nią np.

ucieczka ze stresującej sytuacji bądź wycofanie się z życia (ograniczenie bądź odcięcie kontaktów towarzyskich, izolowanie, ucieczka w świat fantazji).3)

  • rozdrażnienie
  • podejrzliwość
  • wrogość
  • odczuwanie nieokreślonego lęku
  • ataki złości
  • apatia
  • przygnębienie
  • poczucie osamotnienia
  • trudności z podejmowaniem decyzji
  • zachwiane poczucie własnej wartości 5)

Psychologowie wyróżniają też szereg wskaźników behawioralnych (rozumianych jako zmiany w zachowaniu), które są efektem odczuwanego stresu. To m.in.:

  • zwiększona pobudliwość
  • tiki nerwowe
  • impulsywność działania
  • utrata apetytu lub uczucie ciągłego głodu
  • trudności ze snem
  • nagłe wybuchy gniewu lub płaczu
  • podatność na wypadki
  • nadużywanie alkoholu
  • nadmierne palenie
  • konfliktowość
  • brak satysfakcji z wykonywanej pracy
  • obniżona wydajność 5)

Dlaczego warto regularnie rozładowywać stres?

W stresie w naszych ciałach wydziela się kortyzol, hormon m.in. obniżający stężenie dopaminy i serotoniny – neuroprzekaźników odpowiadających za nasz dobry nastrój i chęć do działania, które pobudzają ośrodek nagrody w mózgu.

Gdy jesteśmy nieustannie wystawieni na działanie stresu, w organizmie mamy coraz mniej „hormonów szczęścia”, a coraz więcej „hormonu stresu”.

Według naukowców przewlekły stres nie tylko osłabia siły życiowe i wpływa negatywnie na jakość życia, pracy i relacji z bliskimi, ale także fatalnie działa na nas na poziomie fizycznym.

Jedna z najpopularniejszych koncepcji radzenia sobie ze stresem autorstwa psychologów Normana Endlera i Jamesa Parkera wymienia trzy style reakcji 6-7):

  1. Koncentracja na zadaniu

    Gdy jesteś w stresie, robisz coś, by rozwiązać stresujący cię problem bądź sytuację. Psychologowie dodają, że wykorzystujesz do tego procesy poznawcze, czyli tworzysz plany działania, nie czekając, aż sytuacja samoistnie się rozwiąże.

    Jeśli nie da się jej w żaden sposób zmienić, starasz się ją zaakceptować i zacząć postrzegać w bardziej pozytywny sposób.

    Myślenie typu: Stresuje mnie nieskończony projekt, odwołam spotkanie z przyjaciółmi i skończę go dziś w nocy.

  2. Koncentracja na emocjach

    Jesteś w stanie skupić się tylko na tym, co czujesz, czyli na złości, napięciu, poczuciu winy. Nie szukasz konstruktywnego rozwiązania.

    Robisz za to coś, co zmniejszy odczuwane przez ciebie napięcie emocjonalne, ale co nie ma realnego wpływu na rozwiązanie sytuacji stresowej, więc w efekcie powoduje to dalszy wzrost napięcia.

    Ten styl reakcji jest charakterystyczny dla osób, które preferują myślenie życzeniowe i fantazjowanie, zamiast racjonalnie działać.Myślenie typu: Jestem do niczego, zawalę ten projekt, jestem zerem. Wypiję drinka, może po nim coś wymyślę.

  3. Koncentracja na unikaniu

    Gdy zaczynasz przeżywać stres, usiłujesz jak najszybciej od niego uciec. Odrzucasz myśli o stresogennym problemie bądź sytuacji i zajmujesz się czynnościami zastępczymi, np.

    idąc na zakupy, biorąc się za sprzątanie, idąc spać czy oglądając telewizję albo umawiając się ze znajomymi. Nie dopuszczasz do przeżywania stresu i nie angażujesz się w rozwiązanie sytuacji stresowej.

    Myślenie typu: Nie będę denerwować się myślami o tym nieskończonym projekcie, zjem lody i obejrzę serial.

ŹRÓDŁA

1) Ogińska-Bulik N., Juczyński Z.: Osobowość. Stres a zdrowie. Wydawnictwo Difin. 2010

2) Musiała N., Hołyńska-Iwan I., Olszewska-Słonina D.: Kortyzol – nadzór nad ustrojem w fizjologii i stresie. Diagn. Lab., 2018; 54 (1): 29-36

3)  Heszen, I.: Psychologia stresu. Wydawnictwo PWN, Warszawa 2013.

4) Ogińska-Bulik N.: Czy doświadczanie stresu może służyć zdrowiu? Polskie Forum Psychologiczne, 2009; tom 14, numer 1, s. 33-45.

5) Kluczyńska S.: O stresie i sposobach radzenia sobie z nim. Niebieska Linia, nr 5/2003.

6) Endler N.S., Parker J.D.A.: Multidimensional assessment of coping: A critical evaluation. J. Person. Soc. Psychol., 1992; 58 (5): 844-854.

7) Tomczak K.: Style radzenia sobie w sytuacji stresowej, przekonanie o własnej skuteczności, nadzieja na sukces u studentów rozpoczynających i kończących studia. Psychoterapia, 2009; 2 (149): 67-79.

Kiedy jesteś zestresowany, twój organizm reaguje tak…

Stres jest naturalną reakcją organizmu. Do tego bardzo dobrą, bo mobilizuje do działania i przyspiesza reakcje. Pomaga więc rozwiązać trudne sytuacje i uniknąć niebezpieczeństwa. Pod warunkiem że nie jest silny i długotrwały, bo jeśli tak jest, zaczyna szkodzić zdrowiu i staje się groźny.

Gdy się denerwujesz, spada poziom tzw. hormonów szczęścia – serotoniny i dopaminy. Zwiększa się za to poziom tzw. hormonów stresu – adrenaliny i noradrenaliny, a w przypadku stresu długotrwałego (powyżej 10 minut) – kortyzolu.

Adrenalina i noradrenalina przyspieszają pracę serca, poprawiają pracę mięśni i podwyższają temperaturę ciała. Rozszerzone oskrzela ułatwiają oddychanie, zaś rozszerzone źrenice wyostrzają wzrok. Tak jest w przypadku krótkotrwałego zdenerwowania.

Kiedy jednak stres jest długotrwały, pojawia się zagrożenie dla zdrowia. Wówczas kortyzol wzmacnia działanie adrenaliny i noradrenaliny, jak również sam podnosi ciśnienie krwi oraz stężenie cukru we krwi.

To dlatego osoby, które często się stresują, są bardziej narażone na choroby układu krążenia i cukrzycę, bardziej grozi im zawał serca i udar mózgu.

W wyniku długotrwałego działania kortyzolu obumierają również komórki mózgowe w rejonie odpowiedzialnym za pamięć i uczenie się. To nie mit, że dzieci, które w trakcie lekcji się stresują, niczego się nie uczą.

Stres: kiedy napędza, a kiedy wyniszcza?

Kortyzol odpowiedzialny jest również za uwolnienie się wapnia z kości, zatrzymuje sól w organizmie, zwiększając tym samym wydalanie potasu.

Hormony stresu można również obwinić za rozwój otyłości. Nie dość, że zwiększają poziom glukozy we krwi, co w efekcie wywołuje napady głodu, to dodatkowo noradrenalina powoduje niekontrolowany apetyt na węglowodany, czyli także słodycze.

A dlaczego osoby zestresowane narzekają na ból karku i pleców? To objaw napięcia mięśniowego, za które odpowiedzialny jest kortyzol (mówi się, że zużywa on białko mięśniowe). Natomiast uczucie „suchego gardła” to efekt działania adrenaliny, która nie tylko hamuje wydzielanie soków trawiennych, ale i śliny.

Przez stres, a konkretnie – wysoki poziom adrenaliny – tworzą się wrzody z nagłymi krwawieniami, rozwija zespół jelita drażliwego.

Jeśli stresujesz się często i silnie, spada twoja odporność. Kortyzol ogranicza produkcję cytokin i osłabia działanie systemu limfatycznego.

Organizm staje się łatwym łupem dla wirusów i bakterii, a wywołane przez nie infekcje mają dłuższy i cięższy przebieg. Trzeba też wiedzieć, że w wyniku stresu częściej rozwijają się choroby z autoagresji, np.

choroba Hashimoto.

Smartfon niszczy ci zdrowie? 7 mocnych argumentów

U kobiet stres sprzyja wydzielaniu prolaktyny – hormonu, który m.in. utrudnia zajście w ciążę. Panie, które żyją w notorycznym stresie, mają nieregularne miesiączki.

Kiedy w wyniku stresu układ nerwowy przestaje prawidłowo pracować, pojawiają się nerwica, depresja i choroby psychosomatyczne. Osoby zestresowane mają problemy ze snem, przez co są permanentnie zmęczone. Często narzekają na ból głowy.

Wbrew pozorom najczęstszymi przyczynami stresu nie są nagłe, nieszczęśliwe wypadki, ale codzienne zdarzenia – pośpiech, nadmiar obowiązków, duże wymagania wobec siebie, napięcie w pracy, kłótnie w domu. Rozmiar stresu zaś zwykle zależy nie od sytuacji, ale od osobowości. To, co jednych wyprowadza z równowagi i nie pozwala przejść do porządku dziennego, na innych może nie robić większego wrażenia.

“},”platform”:{“code”:”pulsembed”},”alignment”:”center”,”asyncAdSlot”:null} style=display:inline-block>

Jak organizm reaguje na stres? Człowiek w sytuacji kryzysowej

Codziennie podejmujemy dziesiątki decyzji. Czasem stoimy przed trudniejszymi wyborami.

W jaki sposób uratować firmę w sytuacji kryzysowej? Jakie powinniśmy podjąć działania, żeby zmniejszyć ryzyko błędu oraz aby zminimalizować straty firmy? O ile w tym pierwszym wypadku rozwiązanie problemu nie wymaga od nas wielkiego nakładu energii, o tyle w tym drugim musimy już liczyć się z poważniejszymi kosztami.

You might be interested:  Globus histericus – co to jest gula w gardle? Co oznacza ucisk w przełyku?

W takich kryzysowych sytuacjach niemal automatycznie przełączamy się na tryb awaryjny. Zaczynamy działać w stresie. Czy też zawsze jest równoznaczny ze zwiększeniem prawdopodobieństwa porażki? Czy stres może być dopingujący? Co wpływa na siłę stresu i potencjalnie kto poradzi sobie lepiej z taką sytuacją?

Siła stresu

Wyobraź sobie, że jesteś pracownikiem średniego szczebla. Pracujesz od lat w tej samej firmie. Twoje obowiązki są proste, jednostajne, monotonne i niezmienne. Codziennie rano siadasz przy tym samym biurku i wypełniasz te same arkusze kolumnami cyfr.

Być może masz przerwę na kawę, po czym znów siadasz i wypełniasz… Nuda. Wszechogarniająca nuda, prawda? Po jakimś czasie zapewne poczujesz się wypalony zawodowo. Będziesz miał poczucie pustki i bezużyteczności.

Proste czynności urosną do olbrzymiej rangi, zaczniesz coraz częściej popełniać błędy. Zauważysz, że trudniej podnosić ci się z łóżka rano, że sen nie przynosi ukojenia, bo budzisz się i tak zmęczony.

Choć teoretycznie twoja praca nie jest zbyt wymagająca i tak skarżysz się na brak energii. W końcu może dopaść cię depresja. Dlaczego?

Paradoksalnie dlatego, że poziom stresu jaki odczuwasz jest zbyt niski. Człowiek jest już tak skonstruowany, że potrzebuje pewnej dawki adrenaliny, właśnie po to, żeby lepiej działać. Bodźców, które pobudzą go do życia. Umiarkowany stres jest więc zwyczajnie potrzebny.

I tu pojawiają się pierwsze schody. Bo co to właściwie znaczy umiarkowany? Każdy człowiek ma swój osobisty próg reakcji. Dla każdego może znaczyć to coś zupełnie innego. Z radzeniem sobie ze stresem jest podobnie jak z bólem. Jedni mdleją na widok krwi i krzyczą w niebogłosy, gdy ukłują się szpilką.

Inni ze spokojem wyciągają sobie kawał głęboko wbitego w stopę szkła, nawet się nie krzywiąc. Optymalny poziom stresu odczuwamy zatem wtedy, kiedy od czasu do czasu „coś’ się dzieje, ale nie jest to dla nas – subiektywnie – bardzo obciążające.

Jeśli szalę przechylimy w drugą stronę stres nadmiernie wzrośnie.

Jak organizm reaguje na stres?

  • ogólnym fizycznym napięciem ciała, które może objawiać się np. bólem brzucha, bladością, przyspieszonym biciem serca, suchością w ustach, wzmożonym poceniem się, dreszczami, uczuciem słabości, drżeniem rąk, nóg, bólem stawów, pleców, szyi i innych części ciała, trudnością z mówieniem, tikami nerwowymi, wysokim i nerwowym śmiechem, zgrzytaniem zębami;
  • zaburzeniem koordynacji, nieostrym widzeniem;
  • zwolnionym refleksem – często połączonym z poczuciem „odrealnienia”;
  • lękiem i zamętem w głowie;
  • niemożnością skoncentrowania się i normalnego myślenia;
  • znacznym zmniejszeniem efektywności.

Kategorie stresorów

To, jak sobie poradzimy w sytuacji stresu, zależy od szeregu czynników. Najbardziej podstawowym z nich jest sam stresor, czyli bodziec lub sytuacja wywołująca stres.

Możemy wyodrębnić trzy kategorie stresorów:

  • Kataklizmy – czyli wypadki dotykające większej grupy ludzi jednocześnie (np. klęski żywiołowe- powodzie, pożary). Przeważnie pojawiają się nagle, są nieprzewidywalne. Niezwykle obciążające dla psychiki. Wymagają olbrzymiego wysiłku do poradzenia sobie ze stresem.
  • Stresory osobiste – odnoszą się do poszczególnych osób. Są to takie zdarzenia, jak na przykład utrata pracy czy narodziny dziecka. Choć czasem da się je przewidzieć, bez wątpienia wywierają bardzo silny wpływ. Ze stresorami osobistymi niekiedy trudniej sobie poradzić niż z kataklizmami, ze względu na brak wsparcia.
  • Stresory drugoplanowe – codzienne kłopoty życiowe. Niewielkie, uporczywe, irytujące problemy. Należą do nich np. odgłos robót drogowych w trakcie pracy. Jeśli na siłę staramy się je zignorować i pozostaną nierozwiązane, mogą spowodować na dłuższą metę większe szkody niż kataklizmy lub stresory osobiste.

Im więcej stresorów w jednym czasie, im one są większe (obiektywnie, ale i subiektywnie, bo przecież mamy różną granicę wytrzymałości), im dłużej trwają i im bardziej są gwałtowne, nieoczekiwane i dla nas nowe – tym gorzej działamy. Trudniej dochodzimy do siebie, częściej podejmujemy złe decyzje.

Co pomaga w sytuacji kryzysowej?

Łatwiej i szybciej pokonają stres osoby o wysokiej, stabilnej samoocenie i z dużym poczuciem atrybucji (sprawstwa). Trochę na zasadzie samospełniającego się proroctwa, taka osoba wierzy, że sobie poradzi i rzeczywiście łatwiej jej w związku z tym skupić się na rozwiązaniu problemu. Dużą rolę odgrywają też cechy fizyczne człowieka, takie jak np.

siła czy zdrowie (kiedy jesteśmy zmęczeni i osłabieni nasza psychika jest bardziej krucha).

Nie bez znaczenia jest wsparcie bliskich w trudnych momentach (czasem zwykłe przegadanie problemu znacząco zmniejsza napięcie i „rozjaśnia w głowie”), a także nasze zasoby materialne oraz informacyjne i edukacyjne (jeśli wiemy, co dokładnie powinniśmy zrobić w sytuacji kryzysowej, poziom stresu znacząco się zmniejszy).

Reasumując, najłagodniej przez stres przejdzie taka osoba, która ma oparcie w sobie (zdrowe przekonania na swój temat, jest otwarta, elastyczna i pewna siebie) oraz w dużej mierze zrealizowaną globalną potrzebę bezpieczeństwa (stabilizację finansową i satysfakcjonujące relacje z innymi ludźmi). Osoba, która ma pozytywne doświadczenia z przeszłości dotyczące radzenia sobie z problemami lub taka, która jest przygotowana na konkretne stresujące zdarzenia (np. brała udział w testach i ćwiczeniach symulujących określone sytuacje kryzysowe).

Stadia stresu wg Hansa Selyego

W psychologii funkcjonuje pojęcie zespołu adaptacyjnego, czyli ogólnego schematu reagowania w trudnej, stresującej sytuacji. Jego autor Hans Selye podzielił go na trzy następujące po sobie stadia:

  • Stadium reakcji alarmowej – pierwsza silna reakcja na pojawienie się obcego czynnika. Dochodzi do zmian fizjologicznych (wyżej opisanych) pojawiających się w następstwie wielu zmian biochemicznych w organizmie. Jeśli stresor jest wyjątkowo silny i nagły to prawdopodobnie zareagujemy szokiem i zaprzeczeniem. Szok może objawić się albo poprzez gwałtowną reakcję emocjonalną (krzyk, płacz, złość), albo jako znieruchomienie, oszołomienie. Zaprzeczenie polega na tym, że nie w pełni dociera do nas to, co się stało. Nasz umysł broni się przed zagrażającą informacją. Nie dowierzamy temu, czujemy się odcięci, zamrożeni. Kiedy minie odrętwienie doświadczymy swoistej huśtawki nastrojów, które także mogą dezorganizować nasze codzienne życie. W tym stadium zatem nie będziemy w stanie realizować żadnych zadań.
  • Stadium odporności – czas, kiedy organizm przyzwyczaja się do nowych, szkodliwych warunków. Procesy fizjologiczne wracają do normy. Emocje się wyciszają, choć wciąż możemy czuć napięcie, rozdrażnienie, zaniepokojenie. Jesteśmy zdolni do podjęcia konstruktywnych działań i skupiamy się na rozwiązaniu problemu.
  • Stadium wyczerpania – dochodzi do niego wtedy, jeśli działanie stresora się wydłuża, a my nie znajdujemy sposobu na uporanie się z sytuacją. Organizm nie jest w stanie dłużej się bronić. Powracają zwielokrotnione objawy reakcji alarmowej. Dochodzi do wyczerpania, depresji, w skrajnych przypadkach – do śmierci.

Rodzaje reakcji na stres i czas ich trwania

Ostra reakcja na stres trwa 24-48 h. W trzecim dniu objawy są znikome. Pojawia się tylko wtedy, gdy stresor jest bardzo obciążający (np. w sytuacji katastrof), a nasze zasoby niewielkie.

Charakteryzuje się objawami paniki, zamętem myśli, rozkojarzeniem, poważnymi zaburzeniami snu, podejrzliwością i okresową niezdolnością do wykonywania codziennych czynności. Profesjonalna pomoc – interwencja kryzysowa polega m.in.

na udzieleniu natychmiastowego wsparcia, zapewnieniu schronienia poza miejscem zdarzeń, czasem farmakoterapii i w dalszym etapie psychoterapii podtrzymującej.

Normalna reakcja na stres (może przeistoczyć się w nią ostra reakcja na stres lub może wystąpić samoistnie bez wcześniejszej fazy ostrej) przeważnie trwa kilka tygodni. Pomóc może tu zwykła rozmowa z przyjacielem lub – jeśli dany stres obejmuje więcej niż kilka osób (np.

pracowników tej samej firmy) – rekonstrukcja (debriefing) – dzielenie się w grupie swoimi wspomnieniami, uczuciami, myślami, opisem własnych reakcji a następnie zaznajomienie się z prawidłowościami reakcji na stres urazowy i sposobami radzenia sobie w takiej sytuacji.

Zespół stresu pourazowego (posttraumatic stress disorder, PTSD) to zespół specyficznych symptomów, które mogą pojawić się u ludzi po przeżyciu ekstremalnego, traumatycznego zdarzenia.

W syndromie stresu pourazowego wyróżniamy trzy wiązki objawów:

  • nadmierne pobudzenie: uporczywe oczekiwanie na niebezpieczeństwo (mocno wyostrzony odruch orientacyjny skupiony niezwykle silnie na bodźcach choć trochę przypominających o traumie); fizjologiczne oznaki pobudzenia; agresja,
  • wtargnięcie: niemożność zapomnienia traumatycznego zdarzenia. Koszmary senne lub natarczywe wspomnienia, które przeżywane są tak, jakby ciągle powtarzało się ono w teraźniejszości; wszechogarniający lęk,
  • zawężenie: zobojętnienie, w które człowiek popada po poddaniu się, uporczywe unikanie ludzi, sytuacji, miejsc, które kojarzą się z traumą; depresja.

Zespół stresu pourazowego trwa minimum kilka tygodni (ponad miesiąc). Jego skutki mogą utrzymywać się jednak do końca życia. Nieleczony może doprowadzić do trwałych zaburzeń osobowości, a nawet śmierci. Dlatego w leczeniu tych problemów absolutnie niezbędna jest pomoc profesjonalisty.

Niewielka dawka stresu jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania

Potrzebujemy stymulacji, by móc się rozwijać i prawidłowo wykonywać swoje zadania. Określenie jednego, optymalnego – wspólnego dla wszystkich poziomu stresu jest niemożliwe. To jak organizm reaguje na stres zależne jest od wielu czynników. Dwie osoby poddane temu samemu stresorowi mogą zareagować krańcowo różnie.

Wszystko zależy od ich historii życiowej – dotychczasowych doświadczeń w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami oraz od zasobów, jakie posiadają. Osoba o niskim poczuciu własnej wartości, zdająca się na „ślepy traf”, bez wsparcia osób bliskich, chora lub „tylko” przeciążona jest bardziej narażona na wystąpienie silniejszych objawów stresu, które będą się u niej dłużej utrzymywały.

Taka osoba może nie podołać wyzwaniom.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *